Dodaj do ulubionych

samochod syna

19.02.06, 14:06
Tu sa pewnie mamy malych dzieci. ja tez mam male dziecko, syna, ale chec
napisac o starszym synu, ktory nie ejst moim syenm tylko synem moejgo meza z
pierwszego malzenstwa awlasciwie nie malzenstwa ja tego nie uznaje. on juz
jest dorosly Pracuje ale zarobil tyle zeby sobie wynajac mieszkanie a nie
kupic tylko wynajac. Jego ojciec uwaza ze to bez sensu wynajmuje bo pieniadze
ktos dostaje za nic za to tylko , ze on tam mieszka. To juz lepiej pozyczyc
pieniadze i kupic mieszkanie zeby splacac pozyczke a nie komus placic jakies
pieniadze tylko za to ze sie mieszka w mieszkanu. No bo o to chodzi w
wynajem. No i dobra, ale skad on mial pozyczyc. Z banku sie bal bo ze niby
nie bedzie go stac na splacanie rat, ale teraty wyliczyli i to bylo mniej
pieniedzy niz on placi za wynajmowanie wiec nie wiem dlaczego mialby nie miec
tych pieniedzy skoro teraz jakos placi i ma, a potem ma nie miec, czy dla
banku ma nie miec. NIe wiem. no i pozyczyl od ojca. OJciec mu pozyczyl a mi
sie to zabardzo nie podoba ale nie chce sie wtracac nie ejstem jego matka
trudno. tos iny go wychowal niech zbiera owoce tego wychowania. Teraz
splacanie tych pieniedzy
Obserwuj wątek
    • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 14:15
      moje pytanie jest takei czy powinnam sie wtraca c jednak w koncu to malzenstwo
      i jakies wpsolne pieniadze nie mamy rozdzialu majetnosci
      • verdana Re: samochod syna 19.02.06, 14:22
        a. Dlaczego samochód?
        b. Syn wygląda na człeka rozsądnego, myślącego dalekowzrocznie (jak się nie ma
        pieniedzy na wynajem, to sie wynajmuje mniejsze, albo z kolegą, a jak się nie
        ma na spłatę rat, to jest dramat).
        c. W czym problem?
        • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 14:24
          samochod on chce kupic
          • verdana Re: samochod syna 19.02.06, 14:28
            No to co?
            • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 14:31
              to jak to uwazasz, ze to w porzadku wobec mnie? Ze on kupuje samochod to nie
              jest tanie. A coprawda nie jest to nowy samochod tylko uzywany ale jednka to
              nie jest gratis. Trzeba zaplacic a on pozyczyl jakby od nas, no bo ze mu ojciec
              dal to nieznaczy ze ja tego nie odzcuej skoro jestesmy razem malzenstwo.
              • verdana Re: samochod syna 19.02.06, 14:35
                Tak, w porzadku.
                On pożyczył od swego ojca. Jesli ojciec chetnie daje własnemu synowi, to ma do
                tego prawo.
                Jesli macie wspólne dziecko, to ojciec powinien traktować oboje dzieci w miarę
                po równo. Tzn.pomagać w potrzebie, wspierać, może też dawać pieniądze, skoro
                chce. Albo nie dawać żadnemu dziecku.
                Jeśli uważasz, że ojciec powinien nic nie dawać dziecku z poprzedniego
                małżeństwa, to trzeba było się zastanowić, zanim wyszłaś za dzieciatego
                człowieka.
                • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:21
                  oczywiscxie ze sie zastanowilam duzo razy zanim wyszlam za dzieciatego faceta.
                  Rozwazalam wszytskie za i przeciw , co jest po mojej stronie a co przeciko mnie
                  i jednak zdecydowalam ze wychodze za niego chociaz on ma dwoje dzieci. Ale te
                  dzieci sa juz dorosle wiec nie mamy obowiazku im placic
                  • jopowa dodatkowa uwaga 19.02.06, 15:28
                    dodatkowa uwaga jest taka, ze on ma na imie Peer
                    • wieczna-gosia to faktycznie zmienia postac rzeczy. 19.02.06, 15:31
                      Peerowi tez bym nie pozyczyla.

                      co innego Tomek.

                      Tomkowi bym pozyczyla.


                      smile
                      • jopowa Re: to faktycznie zmienia postac rzeczy. 19.02.06, 15:32
                        Tomek ma 8 miesiecy
                        • wieczna-gosia Re: to faktycznie zmienia postac rzeczy. 19.02.06, 15:34
                          jopowa napisała:

                          > Tomek ma 8 miesiecy

                          a czy jeden na swiecie Tomek? sa tacy tomkowie co chetnie by pozyczyli. Ale
                          Peerowi- nigdy....
                      • sowa_hu_hu Re: to faktycznie zmienia postac rzeczy. 19.02.06, 15:32
                        buahaaaaa dobre smile
              • maria_rosa Re: samochod syna 19.02.06, 14:38
                To, że ty nie uznajesz syna swego meża ( bo nieślubny )nie znaczy jednocześnie,
                iż twój mąż ma sie zachwywać podobnie.


                A gdyby twój syna pracował itd...i chciałby pożyczyć pieniądze też miałałbyś
                takie samo nastawienie jak w przypadku syna twojego męża?
                Nie sądzę..sad
                • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:23
                  on nie jest nieslubnym synem. To niby bylo malzenstwo chyva 12 lat ale ja tego
                  malzenstwa nie uzanje nie bede tu pisac dslaczego. Nie wiem dlaczego mamydwac
                  pieniadze a mieszkanie jak onsbie zadecydowal ze chce mieszkac no to niech
                  sobie placi. Ale zreszta jak moj maz chce mu dawac pieniadze tponiech daje ja
                  nie mam nic przeciwko to ich sprawa
                  • zona_wojtka Re: samochod syna 19.02.06, 21:47
                    Albo ja jakas nie tego, ale on w końcu samochód, czy mieszkanie chce kupić? Czy
                    to i to?
    • an_ia5 Re: samochod syna 19.02.06, 14:41
      Nie bardzo rozumiem,skoro jest dorosły,to chyba powinien sam na to zarobić,a
      nie brać od ojca?A skoro to pożyczka,to niech robi z nią co chce.Byleby ją
      oddał.Z tego,co napisałaś wynika,że miała być przeznaczona na zakup
      mieszkania,dobrze rozumiem?Poza tym skoro jesteście w związku,to chyba powinien
      najpierw zapytać Cię o zdanie
      • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:23
        ale po co jak to jego syn
    • lola211 Re: samochod syna 19.02.06, 14:43
      Jopowa, Ty pilas cos, czy jak? Ciezko zrozumiec co piszesz, ale sie
      przylozylam i troche to poukladalam.
      Koszty kredytu sa spore, pracowalam w firmie kredytowej i wiem, ile to
      kosztuje.Wlos sie na glowie jezy.Poza tym brak pewnosci co do jutra powoduje,
      ze ludzie boja sie brac kredyt.
      Rodzina powinna sobie pomagac.Jesli maz mial jakies wolne srodki to uwazam
      ładnie postapil, ze pozyczyl te pieniadze.Ja bratu pozyczam rózne kwoty i nie
      wysylam go do banku wiedzac, ze oprocentowanie jest lichwiarskie.
      • psylwia Re: samochod syna 19.02.06, 14:53
        coś to zamotane, pożyczył pieniądze na mieszkanie , a kupuje samochód? czy
        pożyczył na mieszkanie , a za swoje nie pożyczone kupuje samochod zamiast ojcu
        dług spłacać?
        tak czy inaczej mąż powinien zapytać cię o zdanie w sprawie pożyczki
        pozdrawiam
        • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:24
          pozyczyl pieniadze na meiszkanie
      • sowa_hu_hu Re: samochod syna 19.02.06, 15:11
        jopowa juz od tygodnia na dragach... kto nie wierzy niech poczyta jej
        poprzednie wątki smile
        • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:25
          Dragi sa dla dzieci, ja wogole nie jem slodyczy
          • sowa_hu_hu jopowa gadasz już sama do siebie.... 19.02.06, 15:28
            mam tylko nadzieje że sobie jaj robisz i że w rzeczywistości taka nie jesteś...

            nie wiem na czym jedziesz , na dragach czy tez nie ale mocne to musi być smile

            ps. dragi to nie ciastka to narkotyki smile ale pewnie o tym wiesz...
            • jopowa Re: jopowa gadasz już sama do siebie.... 19.02.06, 15:29
              no tak teraz zobaczylam co panlelam. ja myslalam, ze ty piszesz o drazetkach,
              ale to narkotyki faktycznie sie zblaznilam, ale sie osmieszylam!!
        • maja_sara Re: samochod syna 21.02.06, 19:33
          ja pie.....
          ty jopowa na jakims haju jestes, czy co?? bo w pelni wladz umyslowych takich
          bzdur bys nie wypisywala w wolnym czasie.
      • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:24
        ja nie pilam czasem pije ale tylko nauroczystosciach na pzryklad szampana.
        czase tez winko jakies ale wlasciwiewieczorkiem bo potem taka sie luzna robie
        ze musze isc spac. A teraz nie moge isc spac.
        moj maz nei ma zadnych wolnych srodkow. Nie narzekamy na biede
        • lola211 Re: samochod syna 19.02.06, 15:34
          > moj maz nei ma zadnych wolnych srodkow. Nie narzekamy na biede
          To z jakich pieniedzy pozyczyl? Na zycie? Rachunkow nie zaplacicie, bo synowi
          dal?
          • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 15:35
            ale placimy rachunki! Juz druga sooba nas podejrzewa! My mamy pieniadze. ja nie
            pracuje tylko w domu, ale maz zarabia duzo!
            • lola211 Re: samochod syna 19.02.06, 15:51
              Ciezko sie z Toba gadasmile.
              Piszesz, ze maz nie ma wolnych srodkow.To pytam, skad mial na pozyczke?
              Pozyczyl sam od kogos, wziąl z pieniedzy przeznaczonych na zycie, czy jak?
              A jak maz zarabia duzo jak piszesz, to z glodu nie pomrzecie przez to ze
              wlasnemu synowi pozyczyl, no nie? To o co w ogole chodzismile)?

              • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 16:02
                duzo zarabia, tu sa inen zarobki niz w Polsce. maz ma srednie wyksztalcenie, a
                ejdnka zarobek jest dobry
    • wieczna-gosia jopowa ty przemyslalas to co piszesz? 19.02.06, 15:30
      najpierw piszesz ze dal i ze z tym ci zle.
      pozniej ze nie musi sie pytac ciebie o zdanie przeciez to jego syn.
      piszesz ze nie macie wolnych srodkow, a jednoczesnie ze maz pozyczyl. Czyli co-
      za czynsz nie zaplacicie i jedzenie?

      maz oczywiscie nie MUSI, ale moze.
      W zasadzie powinien to omowic z toba, bo to wasz wspolny budzet, ale z drugiej
      strony- wie jaki masz stosunek do syna a w pewnych momentach nie mozna zawrzec
      kompromisu. Ty bys sie uparla zeby nie dawac, maz by sie uparl zeby pozyczyc i
      po rozmowie.

      co ma do tego wszystkiego stosunek twoj do poprzedniego malzenstwa nie ma nic do
      rzeczy. facet ma syna. I go uznaje. I kropka.
      • jopowa Re: jopowa ty przemyslalas to co piszesz? 19.02.06, 15:31
        jak mial by nie uznawac, syn jest do niego bardzo podobny
        nie placimy za czynsz, mamy swoj domek i duza zagrode, ogrod, budynki gospodacze
        • wieczna-gosia a swistak siedzi i zawija w sreberka....... ntxt : 19.02.06, 15:33

          • jopowa Re: a swistak siedzi i zawija w sreberka....... n 19.02.06, 15:36
            nie rzoumialam
            • sowa_hu_hu Re: a swistak siedzi i zawija w sreberka....... n 19.02.06, 15:40
              cóż... nie dziwie sie..
    • jopowa wyjasnienie 19.02.06, 15:35
      widze, ze sa jakies niezrozumienia, wiec wyjasnie cala sytuacje jeszcze raz:
      ja tez mam male dziecko, syna, ale chec
      napisac o starszym synu, ktory nie ejst moim syenm tylko synem moejgo meza z
      pierwszego malzenstwa awlasciwie nie malzenstwa ja tego nie uznaje. on juz
      jest dorosly Pracuje ale zarobil tyle zeby sobie wynajac mieszkanie a nie
      kupic tylko wynajac. Jego ojciec uwaza ze to bez sensu wynajmuje bo pieniadze
      ktos dostaje za nic za to tylko , ze on tam mieszka. To juz lepiej pozyczyc
      pieniadze i kupic mieszkanie zeby splacac pozyczke a nie komus placic jakies
      pieniadze tylko za to ze sie mieszka w mieszkanu. No bo o to chodzi w
      wynajem. No i dobra, ale skad on mial pozyczyc. Z banku sie bal bo ze niby
      nie bedzie go stac na splacanie rat, ale teraty wyliczyli i to bylo mniej
      pieniedzy niz on placi za wynajmowanie wiec nie wiem dlaczego mialby nie miec
      tych pieniedzy skoro teraz jakos placi i ma, a potem ma nie miec, czy dla
      banku ma nie miec. NIe wiem. no i pozyczyl od ojca. OJciec mu pozyczyl a mi
      sie to zabardzo nie podoba ale nie chce sie wtracac nie ejstem jego matka
      trudno. tos iny go wychowal niech zbiera owoce tego wychowania. Teraz
      splacanie tych pieniedzy
      • sowa_hu_hu Re: wyjasnienie 19.02.06, 15:38
        jopowa juz czwart raz czytam o twoim synu który nie ejst twoim synem z
        małeżeństwa twojego męza którego ty nie uznajesz za małeżeństwo...
        wydaje mi sie że wszyscy juz sie dogłębnie zapoznali sie z twoja jakże
        skomplikowaną sytuacją... nie musisz sie powtarzać...

        jopowa skąd ty jesteś? może u was jakieś zanieczyszczone powietrze jest albo
        woda skazona?
        • jopowa Re: wyjasnienie 19.02.06, 15:48
          no to skoro wszyscy zrozumieleli to sie bardzo ciesze. moze teraz ktos mi cos
          poradzi. bardzo licze na te forumianki, szczegolnie na cococcolino, ale jej
          niema. Prawda jest taka, ze ja nie mam zbyt wielu przyjaciol, to jest wszytskie
          przyjaciolki sa w polsce, ale tutaj nie mam wiele znajomych. to nawet nie z
          powodu jezyka, tylko nie mam gdzie wyjsc tylko do fryzjera na zakupy. Ale jak
          sie nie pracuje to jakos trudno poznac. Myslalam ze sie zaprzyjaznie z kim z
          rodziny
      • wieczna-gosia no i co z tego? 19.02.06, 15:47
        ojciec mu pozyczyl.
        mial z czego.
        ty nie uznajesz tego malzenstwa- aco to ma za znaczenie jaki jest twoj stosunek
        do pierwszego malzenstwa twojego meza?
        Ojciec oczywiscie nie musial mu pozyczyc, no ale pozyczyl to jego prawo.


        a wyjasnianie watpliwosci nie polega na skopiowaniu jeszcze raz pierwszego
        postu, w dodatku chyba masz tego posta nieskonczonego, przeczytaj jeszcze raz co
        sama napisalas smile))))
        • jopowa Re: no i co z tego? 19.02.06, 15:50
          naprawde cie [rzepraszam jesli to tak odebralas. ja nie chce nikogo obrazac
          tylko pgadac brakuje i rozmow takich szczerych nie o niczym tylko o waznych
          rzeczach. n apewno nie dokonca mnie zrozumialas ale to jest trudne wyrazic
          swojemysli
          • wieczna-gosia Re: no i co z tego? 19.02.06, 15:55
            na razie slonko nie zrozumielam problemu.

            tobie sie nie podoba ze maz pozyczyl, tak?

            NO to mozesz mu o tym powiedziec, przykro mi bardzo, ale facet ma syna i ma
            prawo mu pozyczac pieniadze, nawet jak syn jest dorosly. I sprawy pozyczki sa
            miedzy nimi.

            jesli mezowi tak ciezko sie z toba gada co mi- to sie w sumie nie dziwie ze
            facet nie konsultowal.
            • jopowa Re: no i co z tego? 19.02.06, 15:57
              mysmy duzo rozmawiali o wychowaniu . wlasnie uwazamy i maz i ja, ze nie wolno
              dawac dzieciom za duzo pieniedzy, bo to ich jakby rozpuszcza. A on dal. Pytal,
              co ja o tym mysle , ja mu powiedzialam, co mysle, a on dal te pieniadze.
              • wieczna-gosia Re: no i co z tego? 19.02.06, 15:58
                Pytal,
                > co ja o tym mysle , ja mu powiedzialam, co mysle, a on dal te pieniadze.

                mial prawo.
                • jopowa Re: no i co z tego? 19.02.06, 16:00
                  prawo to ejst jedna rzecz, a druga rzecz to jest zycie z ludzmi, trzeba o tym
                  myslec. I dlatego ciesze sie, ze mamy taki dobry kontat z synem jego
                  • melmire Re: no i co z tego? 19.02.06, 16:01
                    Czyli cieszysz sie ze dal mu te pieniadze?
                    • jopowa Re: no i co z tego? 19.02.06, 16:03
                      ciesze to nie, ale jestem zadowolona
                      • zona_wojtka Re: no i co z tego? 19.02.06, 21:59
                        jopowa napisała:

                        > ciesze to nie, ale jestem zadowolona

                        UMARŁAM!!!!!!!!!!!!!!! )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        Dowcip roku!
              • zona_wojtka Re: no i co z tego? 19.02.06, 21:56
                Noooo, jak ty mu powiedziałas co myślisz, to pewnie cię nie zrozumiał...
                No przeciez ciężko wyrazić swoje myśli, nie?
                • triss_merigold6 Nieładnie 19.02.06, 22:02
                  Nieładnie, bardzo nieładnie kopać upośledzonych. Ale jak przyjemnie. DDDD
      • zona_wojtka Re: wyjasnienie 19.02.06, 21:54
        Wybacz, ale nie wyjasniłaś zbytnio...
        No a co wspólnego ma z tym ten samochód?
      • babka71 Re: wyjasnienie 20.02.06, 11:06
        1. Twój mąż dobrze zrobił, wynajem na dłuższą metę nie ma sensu, lepiej kupić
        coś swojego i spłacać, niż komuś obcemu płacić
        2. Nie rozumiem w sumie w czym problem??
        3. Syn dorosły będzie spłacał pozyczkę ojcu to ich prywatny układ
        4. Reszta spraw w wątku jopowej: pogubiłam się....w zeznaniach...może ktoś
        lepiej czyta angielsko-polsko-zepsuto-klawiature i mi wyjaśni
    • jopowa przepraszam 19.02.06, 15:53
      widze, ze niektore kolezanki sie gniewaja , ale to jest tak. czuje sie troche
      samotna i poprostu nie mam za bardzo takich od serca rozmow z kim prowadzic.
      moj maz i syn jego pokazali mi takie forum, pisze. pisalam tez na inne , takie
      co dzieci urodzily w czerwcu - bo ja tez urodzilam w czerwcu. Tomka. I tam
      pisalam. ale cos sie namieszalo, nie wiem czy Peer cos namieszal, tam juz nie
      moge pisac. Tu jest emama, to pisze bo tez jestem mama. E, znaczy email.
      jeszcze jest cos o dzieciach, tez bym tam cciala pisac, ale nie wim, gdzie to
      jest.
      potrzebuje porady
      • wieczna-gosia Re: przepraszam 19.02.06, 15:56
        kolezanki sie nie gniewaja, kolezanki nie rozumieja w czym problem.

        I zaczynaja sie niezle bawic smile)))
        • jopowa Re: przepraszam 19.02.06, 15:59
          jak bylam mloda to znaczy nastolatka to mialam jakies kolezanki, ale wiadomo,
          ze takie znajomosci sie nie utrzymaja jak sie wyjedzie. a ja wyjechalam z
          kolezanka do pracy. ona poznala pana i mieszka z nim, to ejst 300 kilometr ow
          od mnie, wiec ja do niej jezdze zradko, ale i tak. A tutaj mi bylo truno
          poznac, bo nie znalam najpierw jezyka obcego, a potem poznalam mojego meza i
          milosc jest slepa, ja nie potzrebowalam kolezanek , tak myslalam ze nie
          potrzebuje (ale potrzebowalalm. tylko on, zakochaa. A teraz zaluje, jestem za
          stara na przyjaznie. Dlatego ucieszyli mnie o tym forum, takie rozmowy dla
          kazdego.
          • melmire Re: przepraszam 19.02.06, 16:01
            Za stara na przyjaznie? To ile masz lat, 120? Moja tesciowa pierwsze
            przyjaciolki znalazla dopiero dobrze po trzydziestce smile
            • jopowa Re: przepraszam 19.02.06, 16:02
              nie wiem, cyz moge powiedziec ile mam lat, tak mi troche krepujaco. Ale juz 4
              napoczatku mojego wieku
              • melmire Re: przepraszam 19.02.06, 16:03
                No to super, tesciowa ma 5X i wlasnie znalazla nowa kumpele smile Wyrwij sie jakos
                z domu i tez moze kogos fajnego poznasz?
                • jopowa Re: przepraszam 19.02.06, 16:11
                  ja juz tak myslalam. Chodze do fryzjera,nawet obcinam czesto wlosy albo farbuje
                  a cwale nie chce tego robic tylko zeby poznac ludzi. ale gdzie mam jeszcze isc.
                  Jak do kawiarni pojde z mezem, to nikogo innego nie pozanm, a sam aja nie lubie
                  chodzic do kawiarni lub do kina. A Tomek jeszcze jest maly, niema go z kim
                  zostawic i wszedzie chodze z nim
          • aprilia33 Re: przepraszam 19.02.06, 16:02
            Oj Jopowa,Jopowa,ale podpucha...A tak naprawdę piszesz na innym forum,że
            mieszkasz w Polsce,jesteś nauczycielką i Twój syn ma cztery latka.Ale Cię
            fantazja ponosi...
            No i piszesz tam tak bardziej... "po polskiemu" smile))
            • jopowa Re: przepraszam 19.02.06, 16:03
              nauczycielka byla moja matka
            • ageminix samochod campingowy 19.02.06, 16:06
              Jopowa a jakby ten Twoj syn, ktory nie jest Twoim synem,tylko jest z pierwszego
              malzenstwa,ale to tez nie malzenstwo bo go nie uznajesz, smile kupil samochod
              campingowy to i samochod by byl i mieszkac gdzie by bylo smile A tak w ogole to
              gdzie w swiecie Cie rzucilo?
              • jopowa Re: samochod campingowy 19.02.06, 16:07
                niektorzy mieszkaja w takich kampingach to pradwa
    • koleandra Re: samochod syna 19.02.06, 16:04
      Ja w sprawie pożyczki nic nie poradzę ale chciałabym bardzo żebyś mi odpisała
      na mojego meila, którego wysłałam już szmat czasu temu.
      • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 16:06
        gdzie jest ten meil?
        • koleandra Re: samochod syna 19.02.06, 16:09
          To ja zapytam inaczej... gdzie mieszkasz? i dlaczego zdjęcie, które dałaś na
          forum pochodzi z internetu z włoskiej strony i jest na nim chłopczyk, ma na
          imię Jacopo a nie Tomek, niby twój syn 8-miesięczny a tamten chłopczyk już duży
          jest.
          • jopowa Re: samochod syna 19.02.06, 16:10
            jacopo to nie jest moj zaden syn. nie znam Jacopo. Syn ten drugi mi pomagal
            odbic zdjecie skanerem,napewno to nie bylo zdjecie Jacopo!
    • triss_merigold6 Nie wiem co bierzesz ale mocne jest. n/t 19.02.06, 16:11
      • jopowa Re: Nie wiem co bierzesz ale mocne jest. n/t 19.02.06, 16:12
        juz to pisal
    • jopowa musze juz isc 19.02.06, 16:13
      i niemoge juz dzisaija pisac, ale jak ktos ma porade albo zyczliwe slowa, to ja
      napewno przeczytam nastepnym razem!!
      • koleandra Re: musze juz isc 19.02.06, 16:22
        Wysłałam drugiego emaila, odpierz pocztę i odpowiedz mi.
        • kasik787 Re: musze juz isc 19.02.06, 16:36
          Jakies zarty Jopowa sobie robi i tyle!!!
          W sumie-wciagajace.....
          • aprilia33 Re: musze juz isc 19.02.06, 17:04
            Jopowa ma poważny problem.Albo jest mitomanką,albo osobą chorą lub
            uzależnioną.Bo te żarty to jakoś mało śmieszne jak dla mnie...
            Gdzie indziej pisze,że ma dwóch synków i o problemach z zusem..
            Niestety,obawiam się,że jest pod silnym wpływem jakichś leków.Rok temu pisała
            normalną polszczyzną,używała znaków przestankowych itd,a teraz...Może naprawdę
            ma problemy,szuka znajomych ?
            • psylwia Re: musze juz isc 19.02.06, 17:55
              nie ma jak przy niedzieli człowiek się trochę pośmieje!
    • hanyszka Jopowa, I love you 19.02.06, 20:19
      IMO wyjasnienia cudownego absurdu postów Jopowej moga byc 2:
      1)bzik (albo jakieś grzybki, jak sugeruje Triss)
      2)genialne wyczucie poetyki pure nonsensu, cudownie wyważony komizm, genialna
      parodia niechlujstwa formalnego i sieczkowatej treści wielu postów na tym
      forum, innymi slowy piekna i przemyślana prowokacja.

      Nie wiem, ktore wyjasnienie jest trafne ale efekt taki, że jestem pod wrazeniem.
    • 18_lipcowa znowu się naćpałaś??????????? 19.02.06, 20:26
      jopowa napisała:

      > Tu sa pewnie mamy malych dzieci. ja tez mam male dziecko, syna, ale chec
      > napisac o starszym synu, ktory nie ejst moim syenm tylko synem moejgo meza z
      > pierwszego malzenstwa awlasciwie nie malzenstwa ja tego nie uznaje. on juz
      > jest dorosly Pracuje ale zarobil tyle zeby sobie wynajac mieszkanie a nie
      > kupic tylko wynajac. Jego ojciec uwaza ze to bez sensu wynajmuje bo pieniadze
      > ktos dostaje za nic za to tylko , ze on tam mieszka. To juz lepiej pozyczyc
      > pieniadze i kupic mieszkanie zeby splacac pozyczke a nie komus placic jakies
      > pieniadze tylko za to ze sie mieszka w mieszkanu. No bo o to chodzi w
      > wynajem. No i dobra, ale skad on mial pozyczyc. Z banku sie bal bo ze niby
      > nie bedzie go stac na splacanie rat, ale teraty wyliczyli i to bylo mniej
      > pieniedzy niz on placi za wynajmowanie wiec nie wiem dlaczego mialby nie miec
      > tych pieniedzy skoro teraz jakos placi i ma, a potem ma nie miec, czy dla
      > banku ma nie miec. NIe wiem. no i pozyczyl od ojca. OJciec mu pozyczyl a mi
      > sie to zabardzo nie podoba ale nie chce sie wtracac nie ejstem jego matka
      > trudno. tos iny go wychowal niech zbiera owoce tego wychowania. Teraz
      > splacanie tych pieniedzy
    • betty_julcia Sorry, ale nie mogę 19.02.06, 21:22
      powstrzymać się od komentarza.
      Tak to chyba jest jak dojrzały, ustawiony, dzieciaty facet bierze sobie za żonę
      drugą dziewczynę z jednego tylko powodu, że młodszasmile a w głowie ...... sianko.
      Ja się nie dziwię, ze sam podejmuje decyzje i nie pyta, wystarczy przecież
      przeczytać odpowiedzi i od razu widać co dziewczyna ma do powiedzenia. Tekst z
      dragami powalający, ale żyć z tak ciężko kapującą osobą to już chyba nie jest
      tak wesoło.....
      • sweetsusana up 19.02.06, 21:41
        Ktoś tu chyba nie zrozumiał humoru sytuacyjnego hihi
        • betty_julcia Mało tego:) 19.02.06, 21:46
          Przez te teksty trudno przebrnąć a co dopiero je zrozumieć. Chyba nie ja jedna
          nie zrozumiałamsmile Widocznie powinnam się chyba napić zeby zrozumiećsmile
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
          • sweetsusana Re: Mało tego:) 19.02.06, 21:49
            smile))
      • triss_merigold6 Będę brutalna:) 19.02.06, 21:47
        Gdybym miała w domu coś tak chaotycznego i niekumatego to bym to codziennie
        biła kijem...
        • sweetsusana Re: Będę brutalna:) 19.02.06, 21:49
          triss_merigold6 napisała:

          > Gdybym miała w domu coś tak chaotycznego i niekumatego to bym to codziennie
          > biła kijem...


          hahahahahahahaha :o)
        • socka2 Re: Będę brutalna:) 19.02.06, 22:01
          big_grinDDDDDDDDDDDDDDDD
        • jopowa Re: Będę brutalna:) 20.02.06, 14:54
          Ale jak ja bym mogla go zbic kijem, on jest wiekszy od mnie tez by mnie pobil i
          tyle. Ale pzremoc to nie jest dobra droga
          • mufka51 Re: Będę brutalna:) 20.02.06, 14:55
            A rozmawiałaś z mężem o tej pożyczce?Powiedziałaś mu jakie jest twoje zdanie?
    • marcelino1 Re: samochod syna 19.02.06, 21:52
      Ty Jopowa to musisz być niezła laseczka.
      Starszy, bogaty facet bieże zwykle młodszą, głupią i ładniutką.
      Dwie pierwsze kwestie są dla mnie jasne, bo poczytałam Twoje wypowiedzi. Napisz
      jak wyglądasz.
      • triss_merigold6 Re: samochod syna 19.02.06, 21:54
        Po wuj ma pisać, niech zdjęcie wklei.wink Albo adres męża poda, może facet ma jej
        dosyc i chętnie by mieniał na kogoś kto mniej na dragi wydaje.
        • maria_rosa Re: samochod syna 20.02.06, 06:36
          Ja mam pytanko:
          jak ty sie z fryzjerem dogadujesz skoro jezyka nie znasz?
          pozdr,
    • morgen_stern Re: samochod syna 20.02.06, 09:23
      Dawno się tak nie uśmiałam! Mówcie, co chcecie, ale takie wątki też są
      potrzebne smile))))))))
    • misiak36 Re: samochod syna 20.02.06, 09:58
      Dziewczyn przeczytała, uśmiałam się , ale powiedzcie o co chodzi z tym
      samochodem w tytule, bo nie kumam ?????????
    • koma.edziecko Re: samochod syna 20.02.06, 10:19
      No jak to nie kumasz,ten syn z poprzedniego małżeństwa którego Jopowa nie
      uznaje chce kupic samochód ale nie nowy tylko używany smile))
      • misiak36 Re: samochod syna 20.02.06, 10:56
        qurczak a ja myślałam , że on wynajmuje mieszkanie
        • verdana Re: samochod syna 20.02.06, 11:29
          Wynajmuje mieszkanie, ale pożycza od ojca na samochód, który chce kupić,
          mieszkanie tez chce kupić, a autorka wątku jest z tego powodu zadowolona i
          dlatego potrzebuje pilnej pociechy i rady.
          Jasne?
    • misiak36 Re: samochod syna 20.02.06, 11:37
      dzięki za wytłumaczenie teraz wszystko już kumam.
      • cocollino1 Re: samochod syna 20.02.06, 14:18
        no tak, nie bylo mnie na forum i nikt jopowej nie chcial pomocsad((
        Mam nadzieje, ze jeszcze przyjdzie to pogadamysmile
    • jopowa hej 20.02.06, 14:52
      juz znowu jestem tutaj, witam. Widze, ze moja sprawa ma zainetresowanie , teraz
      bede wam odpisywac.
      Z nowszego: ten samochod jest okey, jechalam nim
      • koleandra Re: hej 20.02.06, 14:53
        No hej. A odpowiesz mi na tego emaila czy nie?
        • jopowa Re: hej 20.02.06, 14:57
          takie cos mam napisane:niemozna sie polaczyc z serewerem pocztowym - wiadomosc
          nie zostala wyslala przepraszamy
          zarz jeszcez raz
          • jopowa Re: hej 20.02.06, 14:59
            zobacz nie da sie
            zaraz znowu sprobuje
            • jopowa Re: hej 20.02.06, 15:02
              nieudalo sie, to tu ci napisze
              co to jest zazdjecie, jaki link ja wyslalam?
      • be.em Re: hej 20.02.06, 14:58
        hej jopowa, to ja się teraz dopiszęsmile czytalam caly czas Twój wątek i tak mnie
        poraziło od ogromu odpowiedzi i istoty wątku, że miałam niemoc slowną. Ale
        teraz się dokładam i baaaardzo się cieszę, ze ten samochód - sedno sprawy -
        podoba Ci sięsmile))
        • jopowa Re: hej 20.02.06, 15:00
          jest wygodny i syn oczywiscie ten starszy nie Tomek, tomek ma 8 miesiecy hahaha
          (nie jezdzi jeszcze!) pozyczyl. Ale ja mysle ze on mi juz nie bedzie pozyczac,
          to tylko tak na udobruchanie mnie
          • be.em Re: hej 20.02.06, 15:01
            eeee... może jednak jeszcze pożyczy, nie trać nadzieismile))
          • koleandra Re: hej 20.02.06, 15:01
            ale pojeździłaś sobie chociaż wystarczająco długo?
          • cocollino1 Re: hej 20.02.06, 15:13
            Czyli juz wszystko ok???
            juz nie musimy sie martwic o ciebie?
            pozdrazwiam serdecznie jopowasmile
            • jopowa Re: hej 20.02.06, 15:14
              nei wiem co z mieszkaniem
            • mufka51 Re: hej 20.02.06, 15:14
              A może będzie mieszkał w samochodzie?
              • jopowa Re: hej 20.02.06, 15:15
                to sa jakies zarty, juz pisalama ze on niechce kampingowego, jak ma dorosly
                chlopak mieskzac w aucie, nastale??????
                • ageminix Re: hej 20.02.06, 15:38
                  podrzucam ponownie do rozwazenia moj pomysl z wozem campingowym;fajny na
                  wakacje-jopowa moze tez bys skozystala wink
                  • misiak36 Re: hej 20.02.06, 15:40
                    Na wakacje bardzo fajny
                    • maria_rosa Re: hej 20.02.06, 17:08
                      No dobra, wspaniale że się trochę powyjasniało, bo spać nie mogłam z tego
                      wszystkiegowink

                      Ale nie napisałaś jak z tym fryzjerem, jak sie dogadujesz, na migi?
                      pozdrosmile
                • wieczna-gosia hehe :) 21.02.06, 09:09
                  > to sa jakies zarty

                  no co ty? My i zarty? w zyyyyciu......
                  • mamalilki Re: hehe :) 21.02.06, 10:04
                    doskonale! to znaczy nie jestem szczesliwa ale sie ciesze ze taki ciekawy watek
                    znalazlam. On przyda sie innym co tez maja syna ktory nie jest synem i problemy
                    z fryzjerem. Ja mam dwie corki ktore uznaje, samochodu to nie ale bym chciala i
                    to mnie laczy z synem Jopowej
                    • wieczna-gosia Re: hehe :) 21.02.06, 14:29
                      ale to nie jest jej syn z malzenstwa ktorego ona nie uznaje.

                      rozumiesz?

                      jak nie rozumiesz to sie napij smile)

                      poza tym nazywa sie Peer.

                      No powiedzcie jak mozna nazywac sie Peer i pozyczyc od ojca na mieszkanie lub
                      samochod, lub na obie te rzeczy.....
                      • triss_merigold6 Wielkie dzięki, oplułam monitor. n/t 21.02.06, 21:33
        • bei dopiero doczytałam:) 21.02.06, 01:29
          to prowokacja...prawda?
    • kai_30 Re: samochod syna 20.02.06, 17:52
      jopowa, ja mam jedno pytanie - Ty nie jestes przypadkiem jakas krewna misi1977?
      (link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=36520532 ) smile))

      A moze Ty jestes skrzynikowa, hm?
      • verdana Re: samochod syna 20.02.06, 17:57
        Moze mieszkanie Ci tez pożyczy.
      • falka32 Re: samochod syna 20.02.06, 21:40
        przeciez Skrzynikowa ma własny samochód, nie musiałaby od niesyna pożyczać.
        • szpilki Re: samochod syna 20.02.06, 23:05
          no teraz sie posikałam i zaplułam monitor.
    • jota_w_jote jopowa 20.02.06, 19:12
      może wpadniesz do nas?
      tu masz link:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34708&t=1140459062122
      • ewamro Re: jopowa 21.02.06, 01:47
        Tak, Jopowa, zapraszamy big_grinDDDDD
        Uwielbiam twoje wywody, jesteś genialna!!!
        Ale ty musisz mieć coś wspólnego z Misią 1977, albo z Madraską. Tak czy owak,
        będziesz "ozdobą" i honorową uczestniczką naszego forum smile
      • jopowa Re: jopowa 21.02.06, 11:31
        poszlam tam ale trzeba cos wyslac
        • pampeliszka Re: jopowa 21.02.06, 14:01
          czesc, Jopowa
          a jak tam zaprzyjaznianie z Zoną Brata Szwagra? udało się coś zwojowac?
        • mama_kotula Re: jopowa 21.02.06, 14:59
          jopowa napisała:

          > poszlam tam ale trzeba cos wyslac

          Jasne, że trzeba wysłać. Najlepiej w 100-dolarowych banknotach, nr mojego konta
          prześlę na priv smile
        • m_katarzynka Prośba do jopowej ;) 21.02.06, 15:06
          chciałabym wpisać sobie w sygnaturkę tekst o dragach. mogę???
          • jopowa Re: Prośba do jopowej ;) 21.02.06, 15:16
            chyba mozesz
            • mamalilki Re: Prośba do jopowej ;) 21.02.06, 15:20
              Nie zgadzaj sie Jopowa, masz kopirajt i sie tego trzymaj. tak to kazdy sobie
              zacznie wpisywac a to Peera, a to Tomka, ktory nie prowadzi bo jeszcze nie
              siedzi, a to meza, z malzenstwa, ktorego nie uznajesz... Nie zgadzaj sie!
              • ageminix Re: mamalilki 21.02.06, 15:24
                hihihihi ciuchutko sie smieje bo mlody spi,ale mam ochote zagrzmiec smile)
              • mufka51 Re: Prośba do jopowej ;) 21.02.06, 15:25
                Nie bądz głupia ,nie zgadzaj się.Niech sobie coś swojego wymyślą!!!!
                • jopowa Re: Prośba do jopowej ;) 21.02.06, 15:27
                  jak tak jest lepiej to sie nie zgadzam
    • jopowa juz 21.02.06, 15:27
      juz mnie przyjeli na to najnowsze forum!
      • mamalilki Re: juz 21.02.06, 15:29
        Ja chyba tez poprosze, chce byc na tych forach co Ty!
        • jopowa Re: juz 21.02.06, 15:31
          to sobie poczytaj gdzie mnie zaprosila jota w jote. tam wlasnie jest to
          najnowsze forum. juz sie ppowitalam
      • misiak36 Re: juz 21.02.06, 15:29
        A jakie jest to nowsze forum ?
        • ageminix Re: juz 21.02.06, 15:31
          Chyba wyrodne matki,ale czy jopowa wyrodna? Moze w stosunku do tego syna ktory
          nie jest jej synem wink
          • jopowa Re: juz 21.02.06, 15:32
            ja mysle ze WYRODNA to zartobliwe, przenosnia! kochaja dzieci ale sie nie
            cackaja!!!
            • mufka51 Re: juz 21.02.06, 15:35
              Gratulacje jopowa,niedługo będziesz najbardziej rozchwytywaną forumowiczką...
          • ageminix Re: juz 21.02.06, 15:35
            Tak wyrodne to one sa tylko w cudzyslowiu. Milo Cie tam przywitaly smile To juz
            nie bedziesz na emamie tylko na wyrodnych?? czy na dwa fronty bedziesz
            pisac ? smile)
      • cocollino1 Re: juz 21.02.06, 15:37
        hej hej, jopowa?
        ale ja jako twoja jedna z lepszych kolezanke na forum tez moge chyba na tamto
        forum wejsc co?
        ja jestem jakby to wyrazic, troche Twoim menadzeremsmile hehehe
        • cocollino1 Re: juz 21.02.06, 15:38
          łeeeee, na wyrodne to ja sie nie dostane
          • mufka51 Re: juz 21.02.06, 15:39
            cocolono pilnuj się swojego foruma,gdzie chcesz latać!!!???
            • cocollino1 Re: juz 21.02.06, 15:55
              hehehhe, juz juz,
              lecę pijpuleczki moje kofane
              paczteciki mojesmile))
          • mamalilki Re: juz 21.02.06, 15:40
            A co, prasujesz? Ja tez, i wanne codziennie myje, bo sie boje zarazkow i pedaly
            od pianina umylam, bo dziecko lizalo, to tez nie mam szans.
            • cocollino1 Re: juz 21.02.06, 15:57
              nie nie, nie prasuje, nie myje pedalow, akurat naleze ogolnie do wyrodnych
              ale tak tylko napislam, ze pewnie by mnie nie chcialy
              zreszta nie mam czasu na nowe foruma
              wole moje gniazdo pijpulkowe
              • dorianne.gray Re: juz 21.02.06, 19:15
                Ja też nie myję pedałów... Nadam się? wink
                • misiak36 do jopowej 21.02.06, 19:20
                  jopowa jak tam na nowym forum , widziałam , że serdecznie cię przyjęły , owacje
                  były, jak nowe towarzystwo ?
                  • jopowa Re: do jopowej 21.02.06, 21:06
                    fajnie tam jest. ale dostalam ostrzerzenie ze nie wszyscy mnie lubia i ze mam
                    uwazac .
                    • mufka51 Re: do jopowej 21.02.06, 21:09
                      Wszędzie trzeba uważać,a tak na marginesie to po co gdzieś łazisz?Źle ci tutaj?
                    • kai_30 Re: do jopowej 21.02.06, 22:01
                      E, jopowa, ja z ta lampa to tylko zartowalam, nie przejmuj sie wink Wszystkie Cie
                      lubimy, wszystkie - nawet wiecej smile))
    • efka30 Re: Jopowa jesteś CZAD !!! 21.02.06, 20:39
      A tak poważnie myślę,że jopowa to jakiś jop w rzeczywistości, i se
      najnormalniej jaja robi... smile))
      Pozdr.
      Ewa
      • abi3 Re: Jopowa jesteś CZAD !!! 21.02.06, 21:37
        Jaja, czy nie jaja, ale slodko jest.....:::smile))))))))))))) jopowa I love you!
    • monika26poznan Re: samochod syna 22.02.06, 10:09
      O boszzzz,dawno sie tak nie ubawilamsmile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka