Dodaj do ulubionych

no dobra.. a klaps w przedszkolu?

02.03.06, 14:14
np bo przeciez "żadna inna metoda nie działa"

to jak?
klaps w przedszkolu jest usprawiedliwiony?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 14:19
      kto klapsuje? Wychowawczyni? Nie ma prawa...
      • izabela_741 Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 14:28
        A kolega-kolege za odebranie brutalne zabawki? wink
        • be.em Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 14:35
          to już chyba bójka się nazywasmile?
          • nchyb Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 14:39
            to się nazywa wymiana poglądów na temat...
            • mufka51 Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 03.03.06, 00:36
              >to się nazywa wymiana poglądów na temat...<

              W naszym przypadku było tak ,że Boczek "słuchał jak z nim wymieniają poglądy"
              ,sam nigdy nie wymieniał.Na szczęście już zaczął...
    • marghe_72 Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 15:01
      pytam w kontekscie klasówe jako takich
      mamie , tacie wolno
      to w sumie dlaczego nie wychowawczyni wink
      • fizia-kulawa Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 15:07
        na niektórych inne metody niż klaps nie działają. I tych wolno klapsować, bo
        przecież inaczej nie da rady. Klapsować może każdy, kto ma rację: Mama, tata,
        kolega, koleżanka, babcia, dziadek, ciocia, wujek, pani w sklepie i w szkole
        itd. itp.wink
      • mamipatryka Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 15:09
        Tak, a jak juz wychowawczyni, to może jeszcze pani kucharka, woźna.....
        Rodzicom się może zdarzyć ten klaps, wiadomo różnie bywa... Ale jakbym się
        dowiedziała,że obca kobieta bije mi dziecko, to byłaby AFERA ( chociaż bardzo
        lubię wychowawczynię mojego synka ) smile))
        • jamile Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 15:24
          A czemu zaraz afera?
          Jeśli ktoś dopuszcza klapsy, to chyba powinien byc zadowolony, że pani stosuje
          zbliżone do rodzicielskich metody wychowawcze, dzięki czemu przynajmniej jakaś
          konsekwencja w wychowywaniu jest?

          * * * * * * *
          Kuka
          mam Cięsmile
          • morgen_stern Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 16:48
            Jamile smile)
            Cóż, żelazna logika.
            Ale przecież mamie wolno, bo dziecko to jej WŁASNOŚĆ sad
          • psylwia Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 17:04
            dobre, szczególnie te zbliżenie metod wychowawczych
            no jeśli matka tak bliska dziecku osoba, musi się posunąć do tej ostateczności,
            to pani wychowawczyni chyba tym bardziej wolno, w końcu dziecko nie jest z nią
            tak związane to może mieć z nim większe problemy wychowawcze niż rodzice?
            • paulina.ryska Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 17:53
              U Wiktorka w przedszkolu był taki przypadek i to całkiem niedawno. Wiktorka
              ugryzł chłopiec, do którego w żaden, podobno, inny sposób nie docierało, że
              dzieci nie wolno bić, szczypać itp. Pani zrobiła to rozważanie na zasadzie
              pokazania dziecku, że bicie boli. Ot tak sobie to wytłumaczyła, całkiem
              logicznie nie?
              Nie wyobrażam sobie, żeby to moje dziecko dostało te dwa klapy od pani
              przedszkolanki. Pani przejęla inicjatywę zanim podjęła wcześniejsze rozmowy z
              rodzicami. Z mojej strony pani została poniformowana, ze taka
              forma "wychowywania" mi nie odpowiada i że rodzice będą mieli do niej słuszne
              pretensje o to, że dotknęła ich dziecko. Mam tylko nadzieję, że więcej się to
              nie powtórzy...
              • michiko jasne bo to pewnie pedofilka ;-)) a może ów chłopc 02.03.06, 19:11
                zyk z piekła rodem nie nadawal sie do przedszkola czytaj nie spoełniał norm
                wychowania??
                Ja bym sobie nie zyczyła żeby takie dziecko przebywało z moim w jednej grupie,
                gdyby ugryzł moje odpowiednio pokierwałbym sprawą a rodzice agresora mieliby
                poważny problem.
            • malila i w szkole też 02.03.06, 19:25
              Bo skoro do niektórych tylko klaps dociera, to nie ma co liczyć na bezklapsowe
              przyswajanie wiedzy. Wyobrażacie sobie, jak by poziom wiedzy się podniósł?
              Wyobraźnia podsuwa mi też warsztaty dla rodziców-klapsowiczów na temat metod
              radzenia sobie z dziećmi. Nauczanie powinno się odbywać przy pomocy klapsów,
              rzecz jasna.
              • verdana Re: i w szkole też 02.03.06, 19:30
                Oczywiscie, ze nie. Pomijajac wszelkie dyskusje czy rodzicom wolno czy nie
                wolno, dobry klaps czy zły - to sytuacja przedstawia się nastepujaco.
                Do grupy chodza dzieci rodziców mających rózne poglady na klapsa. Jesli rodzic
                jest absolutnym przeciwnikiem klapsa - jego dziecko na 100% nie ma prawa być
                uderzone, prawda? A wiec Jaś i Staś robiacy to samo zostaną róznie ukarany -
                Jasiowi pani przylozy, a Stasiowi nie - bo rodzice sobie nie życzą...
                Nie mówiac już o tym, ze bardzo wielu rzeczy nie wolno nauczycielce, choć wolno
                rodzicom. Nie ma prawa leczyć dziecka, nie ma prawa podejmowac decyzji w jego
                imieniu, nie ma prawa zabronić nosić zbyt cieplej kurtki, nie ma prawa zostawić
                na pół godziny i wyjść do sklepu.

                Nowe zdjęcia - Mopsa i Kota
                img204.imageshack.us/img204/7329/beztytuu3xx.jpg
                img516.imageshack.us/img516/839/dsc00779ni.jpg
                • janet3 verdano 02.03.06, 19:37
                  Ja nie na temat, ale musze powiedzieć że masz pięknego kota.Jestem wielbicielka
                  kotów i zawsze marzyłam o takim rudzielcusmile)
                  • grzalka a w przedszkolu mojej córki 02.03.06, 20:07
                    na zebraniu niektórzy rodzice (dwoje konkretnie) dali oficjalne przyzwolenie
                    wychowawczyni na klapsowanie ich dzieci
          • mamipatryka Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 23:43
            A czy ja napisałam, że dopuszcza?? Naucz sie moze czytac.... To było jakby nie
            patrezc ogólnie!! I sorki, jezeli Ty pozwalasz na bicie dziecka przez
            przedszkolankę, to współczuję Twojemu dziecku
            • jamile Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 23:49
              a ty się naucz pisać, też przydatna umiejętność

              * * * * * * *
              Kuka
              mam Cięsmile
              • mamipatryka Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 02.03.06, 23:50
                Literówki czaem się zdarzają wink Przepraszam, że uraziłam IDEAŁ
                • edycia274 mamiczka 02.03.06, 23:54
                  na tym forum sie nie dopuszcza błędów !!!!!!!!!!!!! weż słownik i pisz dopiero
                  hehehehehehhe...wiem bo sama błędy robie...dobrze,że Cię znam to wiem iż błędów
                  nie robisz smile))))
                  • weronka77 Re: mamiczka 03.03.06, 00:50
                    Jeśli Pani w przedszkolu ośmieli się dać Julce klapsa to...sama
                    dostanie.Mocniejszegowink
                    • weronka77 Re: mamiczka 03.03.06, 00:52
                      Ja Julki nie biję i nie zamierzam.Pani w przedszkolu po to kończyła pedagogikę
                      lub tez psychologię żeby wiedziała jak sobie poradzić z maluchami.Jeśli klapsy
                      i krzyki to jedyne co potrafi to..pozystaje zmienic zawód.Można na przykład
                      kopać rowy-w ten sposób z pewnościa wyładuje napięciewink
                      • marghe_72 Re: mamiczka 03.03.06, 14:14
                        weronka77 napisała:

                        Jeśli klapsy
                        > i krzyki to jedyne co potrafi to..pozystaje zmienic zawód.Można na przykład
                        > kopać rowy-w ten sposób z pewnościa wyładuje napięciewink

                        ciekawe czy "matka" też może sie przekwalifikować? wink
    • joaz Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 03.03.06, 14:09
      dziewczyny- ja mam juz parę lat, ale pierwszy raż słyszę słowo "klapsować". Za
      moich czasów dawało się klapsa smile).
      Teraz wiem, że Zośka mówiąc masłować, łyżwować jest po protstu trendi !
      joanna
    • mamamichalka1 Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 04.03.06, 02:03
      NIGDY. Pod żadnym pozorem.
    • mijaczek Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 04.03.06, 08:23
      zaden klaps nie jest usprawiedliwiony, bo co to za usprawiedliwienie, ze "nerwy
      mi poszly", a juz tymbardziej obcej osobie...w koncu zajmowanie sie dziecmi to
      jej praca.
      I wierzcie mi - nawet najabrdziej upierdliwe dziecko moze uniknac klapsow od
      doroslego. Sprawdzone.
      Mia
    • koza_w_rajtuzach Re: no dobra.. a klaps w przedszkolu? 04.03.06, 11:49
      Jeśli rodzice nie szanują swojego dziecka i stosują na nim klapsy, to czemu by
      wymagać od przedszkolanek/nauczycielek, aby postępowały z nim w sposób
      pedagogiczny? Skoro inny rodzaj perswazji na takiego złośliwego bachora nie
      działa, to jest to jedyny słuszny sposób, aby przemówić takiemu dzieciakowi w
      przyswajalny dla niego sposób do rozumu.
      No bo przecież jeśli rodzice uważają, że klapsy należy swoim dzieciom dawać w
      razie problemów z nimi, bo to najskuteczniejszy sposób na to, by cokolwiek
      zrozumieli, to w takim razie dlaczego przedszkolanka miałaby się męczyć z
      tłumaczeniem czegokolwiek, skoro klaps może wszystko załatwić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka