Dodaj do ulubionych

Pijanstwo ? kobiet

02.03.06, 23:55
Mamy przyznajcie sie, ktora z Was od czasu do czasu lubi podrinkowac i
zaszalec? zrobic przy tym cos zwariowanego, albo cos co bedzie pamietala
jeszcze dlugo (hihihi), albo obleje ja ogromny rumieniec na samo wspomnienie ?
Obserwuj wątek
    • black_currant Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 00:00
      Mi właśnie w garnuszku gotuje się winko na grzańca.
      Czy to podpada pod pijaństwo? wink
      • edycia274 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 00:02
        ja teraz pije piwo,,czy to pijaństwo???czy alkoholizm?????? smile)))))))
        a czemu nie śpita jeszcze?
    • gepart_czester Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 00:07
      oj baby baby - jestescie pijaczki cala szklanka alkoholu big_grinDDD - to tak jak ja.
      Ja nie popijam grzanca ani piwka - to przewaznie z małżem, dzis malibu.
      Uwielbiam ten stan niewazkoscibig_grinDD
      Nie spie, bo pisze prace magisterska, ktrora dzis w nocy - nie pisze (he he
      he), musialam wyluzowac, bo szara komorka powoli zaczynala dostawac
      rodzenstwobig_grinDD
      • headonshoulders Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 00:10
        ja mam ochote ale o 5 na samolot musze wstac...a butelka absoluta napoczeta w lodowce, rum czeski i
        biale winko chilijskie... mmmoze sie skusze.

        Albo i nie.


        Pijaczki z was i tyle smile
      • edycia274 ja licencjacka !!!!!!!!!!!!! 03.03.06, 00:10
        i buuuuuuuuuuu...mialam tyle przerwy w nauce,ze nie umiem jej napisac i pije
        piwo...jeju to sie podciaga pod alkoholizm,,gepart jak idzie?
        • gepart_czester Re: ja licencjacka !!!!!!!!!!!!! 03.03.06, 00:14
          oj pdciaga big_grinDD
          Zapytujesz jak idzie, ano jak po gruzie.
          Coi skoncze zdanie to zaczynam kolejne i tak bez konca, normalnie newr ending
          stori -hihihihi. Moze moje modlitwy kiedys zostana wysluchane i w koncu
          nadejdzie kres moim cierpieniom, moze nastapi to juz w poniedzialek? Kto wie?
          Chyba wszystko w rekach ... kompa ...???
          • edycia274 Re: ja licencjacka !!!!!!!!!!!!! 03.03.06, 00:15
            boszeeee..a ja wrocilam po 2.5 roku na studia na 6 semestr i od razu mam prace
            pisac i nie wiem jak zaczac ...nigdzie ksiazek nie ma buuu......
            • gepart_czester Re: ja licencjacka !!!!!!!!!!!!! 03.03.06, 00:18
              ja Ci podpowiem:
              zacznij od poczatku
              a na poczatku byl chaos big_grinDD
              potem cala reszta min gaja i inne stwory, wiec primo zacznij od literatury,
              secundo: duzo cierpliwosci zycze
              • edycia274 Re: ja licencjacka !!!!!!!!!!!!! 03.03.06, 00:19
                hejheh dobrze , ze piwko mam wiec na razie pijemy smile))))))))
          • sweetsusana Re: ja licencjacka !!!!!!!!!!!!! 03.03.06, 03:14
            gepart. Piekne zdjecie. Naprawde
    • black_currant Moje winko już gotowe :-) 03.03.06, 00:25
      I absolutnie nie zgadzam się z tym, że jestem pijaczką - ja przecież tylko dla
      zdrowia wink
      • gepart_czester Re: Moje winko już gotowe :-) 03.03.06, 00:28
        o zdrowiu to juz gdzies czytalam, pczekaj, hmmm...
        w temacie obok, o zwichrowanej psychice, ale tam to tylko dygresja byla
        Wracajac do tematu: ja to tez tak dla zdrowia, a jak piwo to dla nerekbig_grinDD
        • edycia274 Re: Moje winko już gotowe :-) 03.03.06, 00:31
          no lepiej sie nam bedzie sikalo po piwku, a wonko dla serca i krwinek
          czerwonych :-}
    • gacusia1 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 02:26
      Jasne...po 9-ciu miesiacach ciazy i kilku-karmienia piersia,wkurzona na meza,ze
      nie pomaga przy synku nalezycie,wypilam 2 lampki wina i...padlam...Minelo juz
      troche,a On do tej pory nabija sie ze mnie sad Ot-pijanstwo matki-Polki wink))
    • adsa_21 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 07:31
      generalnie nie lubie alkoholu ale jak jestem w wiekszym towarzystwie to lubie
      sobie wypic i podrinkować, pje sporo bo glowe mam mocnasmile
      Jesli chodze do klubow albo do dyskoteki to wtedy sacze tylko piwko.
      Pamietam, jeszcze w latach liceum pare razy mocno sie spilam, pare razy urwal
      mi sie film. Nie robilam wtedy niz glupiego, po prostu w pewnym momencie
      padlamsmile
      Czy pije duzo?
      w porownaniu z moimi znajomymi raczej niewiele.
      na codzień nie pije.
    • nchyb ja abstynentka jestem... 03.03.06, 08:06
      od urodzenia
      i nie piję i nie palę
      i całej masy rzeczy nie robię...

      Chyba się upiłam, że tak bredzę smile
      Ale naprawdę już od wielu lat nie palę!
      • natiania Re: ja abstynentka jestem... 03.03.06, 08:10
        piwko i winko od czasu do czasu do łóżeczka, bardzo lubię ale muszę mieć na nie
        ochotkę
        • maniusza hehe 03.03.06, 08:15
          ja też lubię... zwłaszcza wermucik z wodą, cytrynką i lodem...

          ale poczekajcie zaraz przyjdzie lipcowa i nas do AA wysle - spokojna głowa wink)
    • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 09:26
      Może nie pjiaństwo, ale "poprawiacze nastroju". Uwielbiam. Jako panienka
      imprezowałam często gęsto. Jako matka - z umiarem... Echchchchhhh...
      • nchyb Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 09:35
        > imprezowałam często gęsto. Jako matka - z umiarem...
        Ja też z umiarem, żeby dzieciom przykładu nie dawać, bo jak sie nauczą, to mi
        wypiją i co ja będe pić wink
        • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 09:42
          Dzieci nie widzą jak matka pije, bo je w piwnicy zamykam.
          • nchyb Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:01
            ja zamykałam, ale jak mi zaczęły przetwory wyżerać i popijać domowo pędzonym
            bimbrem, to jednak przestałam...
            • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:06
              Moja rada - zwiąż je sznurkiem...
              • nchyb Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:09
                sznury potrafią cholery przegryźć, anatemka ma jednak rację z tym łańcuchem.

                Przy okazji Anatemko, zależy od dety - przy węglowodanowej piwo odpada, boć to
                chleb, tyle, ze płynny, ale przy beztłuszczowej i bezmięsnej piwko się nadaje...
            • anatemka Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:06
              zawsze mówiłam: najlepiej jest łańcuchem do kaloryfera w pustym pokoju
              zaczepiać.
              • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:08
                O, właśnie! Albo worki na głowy ubrać, coby dzieci nie widziały jak matki piją!
                • nchyb Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:09
                  kiedy one na węch biorą, co poczują, to przyłażą...
    • anatemka Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 09:55
      pijaczkami emama stoismile)
      ja się wyłamię: jestem na diecie, więc pyszne, kaloryczne piwko odpadasad((
      • black_currant Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:30
        Moja droga - rzuć tą dietę smile
        • anatemka Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:40
          nie mogę, utuczyłam się jak prosię. Ale spoko, kiedys dietka sie skończy....
    • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:42
      Jak już jesteśmy przy temacie pijaństwa kobiet. Zapamiętałam z dzieciństwa
      jeden obrazek. Widziałam jak facet ciągnął za włosy (no może bardziej za głowę)
      pijaną do nieprzytomności babkę, a ona szorowała piętami po asfalcie. Ja w tym
      momencie zastanowiłam się czy aby sobie piętek nie obetrze... Acha, i ciągle
      spadały jej z nóg zielone klapki, z którymi facet nie mógł sobie poradzić... To
      było ze 20 roków temu...
      • anatemka Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:47
        no, facet w porządku, mógł ja zostawić na trawniku.
        • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:52
          Mógł trochę delikatniej, np. na ręce ją wziąć. No chyba, że służyła mu jako
          podpora...
          • dziubelek2 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 11:00
            a ja piwka nie lubię, ale winko owszem.
            tyle, że jak wypiję więcej niż jedną lampkę, to nie dość, że pijnnnna jestem to
            jeszcze i chora na drugi dzieńsmile)

            a co do dzieciaków - moja trzylatka zapowiada się na pijaczkę pełną gębą -
            podpija co się da i jak leci - wino, piwo bez różnicy, wszystko pyszne....
      • lila1974 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:54
        A ja wespół z pasażerami pewnego autobusu miejskiego obserwowałam scenkę, jak
        mąż próbował przetransportować żonkę w stanie jak najmniej uszkodzonym do domu.
        Podejrzewam, że owi aństwo wybrali się do kogoś na imprezkę i żona sie wstawiła
        całkiem porządnie, acz nieoczekiwanie zapewne. Wyglądali całkiem porządnie,
        tzn. pani mniej ale zapewne idąc na imprezkę wyglądała pięknie - na co strój
        wskazywał.

        Pan wtaszczył ją do atobusu, próbował jednocześnie trzymać żonę i kasować
        bilet. Początkowo pasażerowie przyglądali się tej akrobatyce z lekkim
        niedowierzaniem i przestrachem, aż się ktoś ulitował i miejsca ustąpił. Pan z
        wyraźną ulga i ogromną wdzięcznością usadowił żonę na siedzeniu z nadzieją, że
        odetchnie. Nic z tego. Pani była tak zaprawiona, że utrzymanie się w pozycji
        siedzącej nie wchodziło w grę. Mąż co i rusz podnosił ją, podtrzymywał kolanem,
        upychał spowrotem na siedzeniu ...

        Najfajniejsze było to, że ucichły wszelkie rozmowy i każdy pasażer chciwo gapił
        się na tę parę. Dostarczali nie lada rozrywki, co wnosić mogę po
        zakamuflowanych próbach ukrycia śmiechu lub dziwnych prychnięciach co
        poniektórych. Nikt, ale to nikt złego słowa nie powiedział. Wszystkim
        przedstawienie niezwykle się podobało. Sympatię do tej dziwnej pary czuć było
        zewsząd smile
        • natiz Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 10:58
          Cóż Liluś, wypadki chodzą po ludziach... Buhahahahaaaaaaaa hahaaaaaa. Oczami
          wyobraźni widzę tę scenkę!
    • 18_lipcowa taki wątek juz był 03.03.06, 11:47
      niektóre sie przyznały że popijają tyle co ich mężowie, np. piwo dziennie, drink
      • 18_lipcowa Re: taki wątek juz był 03.03.06, 11:48
        a robić głupoty po pijaku zdarzało się mi, aż wstyd potem
        bo człowiek nie pamięta co zrobił, tylko czuje że cos głupiego
        generalnie na imprezie wiem ile mogę wypić i tyle piję, znam umiar i wiem kiedy
        powiedzieć stop i jeszcze normalnym krokiem dojsc do domu.
      • nchyb Re: taki wątek juz był 03.03.06, 11:49
        Lipcowa, ale myśmy od taMTEJ PORY JUŻ KILKA RAZY TRZEŹWIAŁY, WIĘC CO SZKODZI
        NOWY WĄTEK ZAŁOŻYĆ?

        sorry, caps mi się włączył, a nei chce mi się przepisywać...
        • 18_lipcowa Re: taki wątek juz był 03.03.06, 12:04
          ależ nic nie szkodzi,,,
          tym bardziej że ja też raz trzeźwiałam od tamtego czasu,,,wink))
          • anatemka Re: taki wątek juz był 03.03.06, 13:16
            no nieźle, raz trzeźwiałas.... czyli cały czas na gazie? big_grinDD
            • 18_lipcowa Re: taki wątek juz był 03.03.06, 14:28
              anatemka napisała:

              > no nieźle, raz trzeźwiałas.... czyli cały czas na gazie? big_grinDD



              nie dziuniu, raz piłam.
              Znasz to? A nie, nie znasz,,,bo z tym codziennym gazem to z własnego
              doświadczenia?
    • galia29 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 13:40
      Za studenckich czasów to trochę chlałam nie da się ukryć, choć bez przegięć i
      zachowując fason.Fakt ,że łeb miałam taki,że niełatwo traciłam fason.A teraz
      tak sporządniałam,że nawet nie lubię smaku alkoholu (choć teraz w ciąży wydaje
      mi się pyyszny bo zakazany), generalnie no prawie ,że abstynent jestem.I
      schlałam się tylko raz... na komunii siosrzenców ( na "poprawinach"
      dokładniej), w obecności rodziny i 80 letniej babci hrabiny- no zesz lepszego
      momentu sobie wybrać nie mogłam.Ale ,że wyskok był jednorazowy został mi
      wybaczony i uznany za zabawny a nie gorszący.Transportu do domu mojej
      rodzicielki nie pamiętam, ale prawdziwe znaczenie słowa KAC zakodowałam do
      końca życia
    • wana Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 14:19
      Ooooo... po dzisiejszym dniu chyba poproszę męża, żeby zrobił mi taką pyszną
      tequila sunrise.... Albo malibu... albo.... Ech, koniec, mam jeszcze dwie
      godziny roboty!!!
      Pozdrawiam
      wana
    • wana Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 14:19
      Ooooo... po dzisiejszym dniu chyba poproszę męża, żeby zrobił mi taką pyszną
      tequila sunrise.... Albo malibu... albo.... Ech, koniec, mam jeszcze dwie
      godziny roboty!!!
      Pozdrawiam
      wana
      • adsa_21 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 14:26
        o tak
        ja tez swego czasu dalam popis.
        Schlalam sie na weselu kuzynki mojego prawie ex.
        Pamietam ze pilam z jakas kuzynka meza: najpierw winko biale, pozniej czerwone,
        koniak, wodka a na koniec poszlam z jakims kolesiem na kebaba i piwo.
        Przy toi toju wyladalam w krzakach.
        W samochodzie zarzygalam tesciowej cenne futerko po babci, i dobrzebig_grinDDD
        • gepart_czester Streszcze sie bo finiszuje 03.03.06, 15:02
          w kazdym razie moje najgorsze pijanstwo bylo przed ciaza czyli wieki temubig_grinDD
          Pamietam, ze mielismy w barku jakas wodke, no wiec chcialam wprowadzic sie w
          dobry humorek i zrobilam jakiegos drinka giganta, ktorego przegryzlam leczem.
          Najpierw jeden lyk, drugi, piaty - w koncu urwal mi sie film. Pierwszy raz i
          ostatni w zyciu aha pamiatem, ze zwracalam jak kot a męzulo biegal z miska i
          trzymal moje dlugie wlosy. Pozniej podobno przebral mnie wpizamke i lulu.
          Okropne uczucie - juz wiecej tego nie powtorze.
    • red_dwele Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 14:24
      tak średnio raz w tygodniu ogarnia mnie szał zabawowo-uciechowy i dobrze mi z
      tym smile
      • edycia274 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 14:49
        a dziś piątek i co jakaś imprezka?? hmm smile) jessuuu ja chyba nie zaczne pisać
        tej pracy ..dopiero co kompa uruchomiłam i sobie czytam......
        • maria_rosa Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 15:06
          Na imprezach nie piję, w zasadzie nie piję wcale.
          To w zasadzie to jeden Reds wipity raz na kilka miesięcy , po którym jestem
          pijana jak przysłowiowa świnia.
          Czy jestem alkoholiczką?
          Nie sądzę.
    • piastka Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 15:52
      To ja - popijająca z mężem może nie codziennie, ale dość często (zwierzałam się
      w poprzednich wątkach).

      Nie mogę się wypić za dużo = upijać się, bo dostaję zatrucia żołądka.

      Tylko małe dawki są bezpieczne (albo i nie, bo prowadzą do alkoholizmu...)

      Aha - na razie postanowiłam zostać abstynentką, aby sprawdzić, czy mnie nie
      ciągnie do tej nieszczęsnej lampki wina dziennie.
      • ajka1 Re: Pijanstwo ? kobiet 03.03.06, 16:02
        a ja się przyznam, że czasem lubię sobie walnąć jakieś piwko albo napić się
        ...wódeczki natomiast nie cierpię wina, szampana i drinków ( żadnych wymyślnych
        fikołków ). Goście nas kochają więc często w weekendy sobie luzujemy.
        Uważam, że po ciężkim i pracowitym tygodniu coś się od życia należy.
        Właśnie dziś idziemy do teściów na rocznicę ślubu.
        Miłego weekendu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka