Dodaj do ulubionych

Dostaje już do głowy

08.03.06, 11:14
Witam 5 m-cy temu urodz 2 dziecko śliczną dziewczynką siedze w domu i zaczynam
świrować.Dopada mnie coś okropnego zamykam się w sobie z nikim nie rozmawiam
nigdzie nie chce mi się wyjść, a jak już wyjde to siedzę i nic nie
mówię.Czasami jest mi głupio za swoje zachowanie ale nie potrafię nad tym
zapanować. Ciągle wydaje mi się że jestem do bani .Rano jak wstaję nawet nie
chce mi się ubierać nie mówiąc już o malowaniu bo po co.Niby wszystko jest ok
mam dwoje ślicznych dzieciaczków kochającego męża, a nie potrafię się już z
niczego cieszyć. Boje się bo ten stan trwa już dosyć długo.
Obserwuj wątek
    • blou1 Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 11:39
      Jak dla mnie to sydrom mamy siedzącej w domu. Ja też tak miałam i nadal czasem
      mam. Dokładnie tak samo. Bywało że czułam się byle jaka, wiecznie niedospana,
      podkrążone oczy, zła, niepomalowana bo po co siedzę przecież w domu, ubranie
      poplamione wypluwanym przez dzieci jedzeniem itp. Męczyło mnie to że całe dnie
      spędzam w domu sama z dziećmi. Wiem że nie miało to dobrego wpływu na moje
      małżeństwo. Teraz jest trochę lepiej mała ma prawie dwa latka, zabawia się a ja
      jak widzisz mam czas wpaść na forum. Od września chcę starsze posłać od
      przedszkola, chociaż odwożenie dziecka autobusem i odbieranie go to będzie cała
      wyprawa. Mnie męczy jeszcze brak pracy i perspektyw na nią, to dołuje mnie
      najbardziej, no i brak swojego mieszkania, mieszkamy z teściami. Więc głowa do
      góry napewno nie jest tak źle jak ci się wydaje.
    • shady27 ja mam to samo 08.03.06, 11:44
      jakby na mnie spojrzec to w domu wygladam jak obraz nieszczescia, nieumalowana, ubrana byle jak, bo i tak synek mnie albo obrzyga albo opluje wiec po co....dopiero jak wychodze to jako tako wygladam, ale to i tak jest srednio raz na tydzien....dla osoby ktora nie cierpi siedziec w domu to koszmar....
      • blou1 Re: ja mam to samo 08.03.06, 11:56
        Wiem wiem i doskonale Cię rozumiem ale to minie. Dzieciątko podrośnie i
        będziecie razem wychodziły chociaż na spacer. U mnie nie jest jeszcze super. Z
        pieniędzmi niby dobrze ale też różnie, fryzjer mnie wzywa bo odrosty widać itp.
        Ale teraz jakoś inaczej patrzę na to moje siedzenie w domu. Widzę że nie
        omineło mnie nic z rozwoju dzieci, pierwsz kroczki do mamy, pierwsze słowa do
        mamy i czuję że jestem im najbliższa. I kiedy mam dół to myślę właśnie w ten
        sposób. Nie miałam tu gdzie mieszkam żadnych koleżanek, na szczęście jedna
        zamieszkała i jeżdż do niej od czasu do czasu sama. Mieszkamy na przedmieściach
        i wyjazd do miasta to cała wyprawa, najpierw autobus potem tramwaje, ale itak
        warto dobrae mi robi takie oderwanie się choć na chwilę od domu.
    • 18_lipcowa Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 11:58
      urzekla mnie twoja historia...
      • blou1 Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 12:04
        Poczekaj może zostaniesz mamą i niech dane Ci będzie wychowywać dziecię bez
        babci na podorędziu. A może dwoje, jeszcze lepiej!
        • 18_lipcowa Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 14:49
          blou1 napisała:

          > Poczekaj może zostaniesz mamą i niech dane Ci będzie wychowywać dziecię bez
          > babci na podorędziu. A może dwoje, jeszcze lepiej!

          chyba mnie ta przyjemnosc nie spotka
          • an_ia5 Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 16:41
            Mnie spotkała,nie żałuję,ale dbam o siebie.Babci żadnej blisko nie mam,mąż
            daleko.Wystarczy chcieć...
    • 76kitka Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 14:42
      Trzeba prosic o pomoc psychologa, kobiety żal życia na smutki i narzekanie, życie ma się jedno.
    • blou1 Re: Lipcowa nie zarzekaj się!! 08.03.06, 15:43
      Bo prędzej czy później może zostaniesz mamą i zobaczysz jak to jest zadręczą
      się w twoim mniemaniu błachymi sprawami. Bo są okoliczności w których
      problemiki urastają do rozmiarów katastrofy. Niestety.
      • 18_lipcowa Re: Lipcowa nie zarzekaj się!! 08.03.06, 16:00
        blou1 napisała:

        > Bo prędzej czy później może zostaniesz mamą i zobaczysz jak to jest zadręczą
        > się w twoim mniemaniu błachymi sprawami. Bo są okoliczności w których
        > problemiki urastają do rozmiarów katastrofy. Niestety.

        Przestań mnie rozśmieszać a z siebie robić idiotkę
        • blou1 Re: Lipcowa nie zarzekaj się!! 08.03.06, 16:12
          Taaa
    • blou1 Re: Dostaje już do głowy 08.03.06, 16:32
      Kończę temat. Nie jestem idiotką dziewczyno nie mająca pojęcia o życiu jak
      widać. Byłaś kiedyś tak wypompowana fizycznie i psychicznie że wydawało ci się
      że już tylko moment? Bo ja tak, raz dziecko w szpitalu 10 dni, spanie na
      krześle. Drugi raz o wiele gorszy, drugie oparzone dwa tygodnie w szpitalu
      spanie na podłodze pod łóżeczkiem dziecka. I takie okoliczności mam na myśli.
      Ok. może jestem słaba psychicznie, bo była to trauma też dla mnie i zupełnie
      się rozsypałam. I wtedy byle głupie słowo doprowadzało mnie do łez itp.I nie
      dramatyzuję i nie rozczulam się nad sobą. Ale po co pisać my się nie zrozumiemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka