blou1
06.04.06, 15:43
Bo mój syn właśnie stanął obok i powiedział ni z gruszki ni z
pietruszki: "Mamusia (tutaj pauza żeby się zreflektowała) jestem bardzo
niezadowolony" i poszedł sobie.
Albo po obejrzeniu bajki chodzi i powtarza "poszło jak złoto", hitem jest
podśpiewywanie na ludową nutę: "hej siup malutka zrobimy krasnoludka...". No
i bawi mnie (a nie powinno) kidy płacze z byle powodu i żałośnie
mówi: "mamusia tylko sie nie śmiej". Takie tam sobie wesołe scenki z życia
rodzinnego.