elag3 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 14:39 Myślę że nie masz racji. Mnie zawsze dziwiło postępowanie mojej kuzynki która sama wyglądała jak sierota a dziecko wyciuchane jak nie wiem co. Owszem jak obliczyłam na dziecko wydaję większość pensji: niania, mleko, słoiczki - bo podobno z ekologicznych warzyw, szczepionki - bo to inwestycja w zdrowie, pieluchy, kosmetyki itd. Wszystko to kosztuje niemało a co do ciuchów to dory ciuch ja będę nosić długo - nie stać mnie na tandetę natomiast dziecko wyrośnie z każdego ciuszka momentalnie albo zaplami albo powyciera na kolanach i nie przesadzaj bo w lumpeksie można kupić czasem fantastyczne rzeczy. Też kupuję rzeczy dobrych firm i jak mój mały wyrośnie to te rzeczy wyglądają lepiej niż ciuszki polskich firm ktore kupiłam nowe. Na Boga! Nie róbmy z siebie męczennic. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 14:54 Ano wlasnie - a gdyby policzyc ile pieniedzy wydajemy na kazdego czlonka rodziny. I okazuje sie, ze na dziecko z lekami, zabawkami, niania, sprzetem (wozki, foteliki, krzeselka), jedzeniem, pieluchami itd. wydaje 2 razy wiecej niz na siebie czy meza, ale akurat ciuchy dziecko ma z lumpeksu, bo wole mu kupic lepsze pieluchy czy krem, to wtedy jestem egoistka czy nie? Nimfo - poprosze o komentarz. Zakladamy, ze ja mam oczywiscie wszystko nowe, ale wydalam w tym miesiacu na siebie powiedzmy 500zl, a na dziecko 1200, w tym wylacznie uzywane ubrania? To ja by bylo? Czy na siebie 0zl proponujesz a na dziecko 1700? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 No dalej 10.04.06, 15:14 bo mam chwile przerwy Dyskutować, dawno się tak nie ubawiłam. Aż mało nie zaliczyłam naturalnego odruchu ze śmiechu DD Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: No dalej 10.04.06, 15:22 Taka madra jestes to rozwin jakas nowatorska mysl, a nie podpu-szczasz Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: No dalej 10.04.06, 15:24 Ale rozwinąć myśl o odruchach naturalnych?????? Czy lumpeksach P Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: No dalej 10.04.06, 15:30 Przyznaj w koncu ze jestes wlascicielka sieci lumpeksow w calej Polsce i juz podliczasz nadciagajace zyski po reklamie, jaka uzywanym ciuchom robia tu emamy Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: No dalej 10.04.06, 15:32 Hehe, to jest pomysł A tak na serio to zazdraszczam koleżnka "ręki" do wygrzebywania cudeniek z koszy. Jak ja już pójdę to jedynie te z wieszaków mi się rzucaja na wzrok, po czym stwierdzam, że nie wydam zawrotnej sumy 10 zeta, skoro kumpela kupiła za dwa DDD Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: No dalej 10.04.06, 15:37 Dlatego pozostawiam ten proceder w gestii zaprzyjaznionych osob, ktore zawsze mi cos za 2 przywloka A czasami jak widze kogos w czyms fajnym i okazuje sie, ze to bylo za 2, a nawet 22 to az sie wsciekam, ze taka niedolega ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: No dalej 10.04.06, 15:41 Ty widzisz jak ja zielenieję jak kumpela przychodzi w Morganie za 2,50??? Ale mi to tylko mam chętnie by kupowała - ale nam się gusta rozjeżdżaja ) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 15:50 > Zakladamy, ze ja mam oczywiscie wszystko nowe, ale wydalam w tym miesiacu na > siebie powiedzmy 500zl, a na dziecko 1200, w tym wylacznie uzywane ubrania? > To ja by bylo? > Czy na siebie 0zl proponujesz a na dziecko 1700? Nie, nie zaproponowałabym tak. Pomyślałabym tylko, że bardzo dużo wydajesz pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 15:55 ale ogólnie uważam, że to sprawiedliwe 500 zł na siebie a 1200 na dziecko. Tym bardziej jeśli w tym 1200 zł mieści się niańka. Uważam, że nie warto wieść życia cierpiętnicy byle tylko dziecko miało wszystkiego najwięcej. Ja tak jak nimfa też nie kupuję dla swojego dziecka ubranek ze szmateksów. Ale jeśli sytuacja by mnie do tego zmusiła, to bym zaakceptowała, że tak musi być. Myślę, że niepotrzebnie nimfa wylewa tu swoje zadawnione żale spowodowane dzieciństwem. Każdy i tak będzie robił tak jak chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Matki egoistki.-do kozy w rajtuzach 10.04.06, 17:14 koza_w_rajtuzach napisała: > ale ogólnie uważam, że to sprawiedliwe 500 zł na siebie a 1200 na dziecko. Tym > bardziej jeśli w tym 1200 zł mieści się niańka. > Uważam, że nie warto wieść życia cierpiętnicy byle tylko dziecko miało > wszystkiego najwięcej. > Ja tak jak nimfa też nie kupuję dla swojego dziecka ubranek ze szmateksów. Ale > jeśli sytuacja by mnie do tego zmusiła, to bym zaakceptowała, że tak musi być. > Myślę, że niepotrzebnie nimfa wylewa tu swoje zadawnione żale spowodowane > dzieciństwem. Każdy i tak będzie robił tak jak chce. > ale czy Ty i inne kolezanki nie rozumiecie ze to nie tylko od sytuacji materialnej zależy???? kurna Polska to dalej kraj zacofany-jak juz napisałam wcześniej,jak i zacofani ludzie,przeczytaj ze często babki chodzą tam bo rzeczy są fajne,niezniszczone,dobrej jakości itp.Mam dla Maksa takie rzeczy kupione w lumpeksie ze w zadnym FIRMOWYM sklepie takich nie dostanę i juz. I o tym tez było ze wiele kobiet z pierwszych stron kolorowych czasopism ubierają sie w lumpeksach,Kaya się tym przechwala i co nie stac ją na nowe??? Stać!ale lubi mieć cos orginalnego,cos czego nie dostanie w Polskim sklepie itp dla mnie to paranoja to całe gadanie,jesli kolezanka podaruje Twojej córce super sukienkę po swojej to co odmówisz?uniesiesz się honorem? czy po prostu z lumpeksu nie,bo nie wiesz kto nosił??? Noszą małe dzieci najczesciej ciuszki są po jednym,ja kupuje w dobrym stanie,piorę i ubieram a potem oddaje kolezankom.I tak słuzą innym. Ok nie chce ktoś kupowac w lumpeksie-rozumiem,zanim kilka lat temu trafiłam do pierwszego tez myslałam ze są tam szmaty nie nadajace się do noszenia,z dziurami,plamami,smierdzące....trochę przez lata się zmieniło... Ale jak czytam farmazony ze w lumpeksie ubierają sie biedniejsi albo inna mądra sledzi zdjęcia i wyłapuje które ciuchy sa nowe a które nie,to sory ręcę i nie tylko opadają. juz nie wiadomo płakać..śmiać się? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:05 Ty jestes nimfa? bo juz co najmniej drugi raz odpowiadasz jakbys nia byla, a potem zaraz odkrecasz. Pytam dla porzadku, bo nie wiem z kim gadam. Wracajac do wydatkow mowisz, ze to bylby sprawiedliwy uklad ze wzgledu na nianie? A co ma niania do rzeczy? Wiesz co? moze nie odpowiadaj, obawiam sie troche tej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:10 Konkretnie o te Twoja wypowiedz mi chodzi - odpowiadasz w 1 szej osobie na kwestie skierowana absolutnie do nimfy. Wystarczy doczytac kilka postow wyzej i nizej. Osobiscie guzik mnie obchodzi ile masz nickow, ale zamieszanie powstaje w rozmowie, zwlaszcza, ze wyglada jakbys gadala sama ze soba forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=39975499&a=40000313 Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:19 Ty jestes nimfa? bo juz co najmniej drugi raz odpowiadasz jakbys nia byla, a > potem zaraz odkrecasz. > Pytam dla porzadku, bo nie wiem z kim gadam. No wlasnie, tez m sie tak wydaje I to tyle co mam do powiedzenia w tym watku)) Buzka Kasik Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:22 Buzka Coco gdzie sie u boga ojca podziewasz?? Akurat tu musialysmy sie spotkac? )))) Ano wlasnie lekka wpadka zalatuje, a ja mam akurat duzo czasu )) Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:25 a cos ostatnio czasu malo mialam na forumy a dzis nadrabiam zaleglosci i tropie podwojne nicki)) czekalam tylko az ktos pierwszy sie odezwie Zeby tylko Lila mnie tu nie namierzyla, bo mnie przegoni zaraz na Pijpulkowo) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:28 Jestem gadułą. Nie raz już mnie posądził o rozdwojenie jaźni, bo odpowiadam tam gdzie mnie nie chcą . Nimfa ma starszą córkę. Moja ma 2,5 miesięcy, więc raczej jesteśmy innymi osobami. Chyba, że piszę czasem jako ona zupełnie nieświadoma tego . Ale do rzeczy. Uważam, że taki układ jest sprawiedliwy, gdzie matka na siebie wydaje podobnie cenowo jak na dziecko (po odliczeniu nianiek, tak jak np. paliwa za samochód mamy). Ja np. kupię dla siebie spodnie za 150, dla dziecka trzy pary spodni za 50. Uważam, że żadna przesada nie jest dobra. Tak samo źle wygląda matka w drogim płaszczu przy ubranym w zniszczone ubrania dziecku, jak i biednie ubrana matka, ktora dawno nie widziala fryzjera, przy dziecku w markowych, pieknych ciuchach. > Wiesz co? moze nie odpowiadaj, obawiam sie troche tej odpowiedzi. > Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:34 A to tak trzeba? Takie wyliczenia miesieczne?? rubryka mama rubryka dziecko jak wyjdzie ze w jednym miesiacu wydalam na siebie wiecej niz na dziecko-to jestem egoistka? Najwazniejksze zeby byly zaspokojone potrzeby zarowno dziecka jak i moje i oczywiscie meza. Co to za wyliczenia? Np. w jednym miesiacu wydam na swoje ciuchy wiecej, bo nie mam butow, kurtki, dziecko ma, ale za to na pieluchy wydam wiecej niz na swoje podpaski- to juz ok? Nie rozumiem tego. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:37 Ej, przecież nie mówię, żeby robić dokładne wyliczenia . Chodzi tylko o to, żeby nic nie działo się kosztem drugiej osoby. Przynajmniej ja tak rozumuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:41 Ale ja nie napisalam o wydawaniu podobnie tylko na siebie 500 a na dziecko 1200 - gdzie Ty tu widzisz podobienstwo?? To oczywiscie przyklad, ale tak mogloby byc. I nie odliczam paliwa a tym bardziej niani, ktora zajmuje sie moim dzieckiem lepiej niz ja To inwestycja edukacyjna w moje dziecko taka niania Emocjonalna tez, jesli dziecko ja uwielbia. Wracajac do tematu tak dzielac srodki nie starcza mi na nowe ubrania dla dziecka i co z tym egoizmem? A dla siebie mi starcza, bo kupuje 5 sztuk odziezy na rok plus bielizna Przeciez to jest kompletnie bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:51 > Przeciez to jest kompletnie bez sensu. > No właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:53 Skoro nie starcza Ci na nowe ubranka na dziecka to okay. Tak czasem bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 I po co ta histeria i ten ton 10.04.06, 15:15 w niektórych wypowiedziach. Mam dzieci ślicznie ubrane, a i owszem częściowo w lumpeksach. Kupuję czasem za grosze w lumpeksach niemal nowe ciuchy, a czasem się trafi że z metkami zupełnie nowe, które maja tą przewage nad nowymi ze sklepu obok, że są o niebo lepsze jakościowo i często o wiele ładniejsze. A ja nie lecę potem za dziecmi jak niektóre mamusie, żeby nie do błotka bo sie małemu dzinsiki pobrudzą. Mój młody ma rasowe jenasy (z lumpeksu) i łazi w nich do piachu i kałuży a mi nie żal.A dziecko szczęśliwsze niz to na smyczy.Mają moje dzieci z lumpeksu fantastyczne bluzy z niezniszczalnej bawełny, które piorę i piorę i której nic nie jest. I nie martwię się, że córa zakapie w przedszkolu zupką ślicznego Kubusia Puchatka na ubranku. Ale za to co zaoszczędzę na ciuszkach kupuję młodym dobre jakościowo buty czy książeczki. Bez przesady moje panie, bez przesady. A te dzieci które wcześniej włożyły kilka razy te ciuszki to też dzieci. Raczej czyste i zadbane sądząc po stanie tego co kupuję. Więc piorę, prasuję i nie czuje się wyrodna. Sobie kupuję na ciuchach rzadziej - przyczyna jest prosta - rzadko trafiam na coś w moim guście i numerze poniżej 42 . Aha , pierwszy raz kupiłam w lumpeksie bo...przyjechała koleżanka ze Stanów z córką w wieku mojej małej, ubraną ślicznie i powiedziała mi, że ona tam tylko tak kupuje, w komisach i z drugiej ręki.Bo o niebo taniej. I przekonała mnie że warto czasem rzucić okiem do lumpeksu. A wogóle to...dzieci błyskawicznie rosną. Dwulatek biega, tarza sie po trawie tapla w błocku,zdziera kolana w porciętach.Wsio ryba mu czy zdziera lumpeksowe czy sklepowe. Byle mógł z radością i bez maminego wrzasku : synuś zniszczysz spodenki. Szczęśliwe dzieciństwo nie ciuchem się mierzy. A matka idealna nie ma nic wspólnego z panią co to tylko w sklepie nowe rzeczy kupuje. Fiu- bzdziu macie niektóre. Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 16:46 Moja mama Wegatka, ubiera mnie li tylko w kondomik (firmowy za to!!!) i dobrze jest! A opakownie starcza mi na cały rok! Swoją drogą cudny wonteczek, chyba sie do niego przyssam ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 16:51 Chyba juz za pozno na przyssanie, bo zaczynam sie nudzic - nikt nie chce ze mna gadac o egoizmie i odruchach naturalnych ) Czas przykucnac ) Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 16:55 He, he .Wiedziałam, że nożyce w końcu dzwiękną . Odrzucaj automatycznie, Twoje prawo, tylko po cholercię to zaproszenie w sygnaturkach??? Kuło mnie ono w oczka i zachciało mi się z niego skorzystać. A tu proszę, pocałowałam klamkę... Bardzo mi się spodobał automatyczny odpis. I jak obiektywnie generowany przez system Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 16:59 edorka1 napisała: > He, he .Wiedziałam, że nożyce w końcu dzwiękną . > Odrzucaj automatycznie, Twoje prawo, tylko po cholercię to zaproszenie w sygnat > urkach??? Kuło mnie ono w oczka i zachciało mi się z niego skorzystać. A tu pro > szę, pocałowałam klamkę... > Bardzo mi się spodobał automatyczny odpis. I jak obiektywnie generowany przez s > ystem A mnie sie bardzo spodobało zgłoszenie generowane automatycznie, bez słowa od kandydata ;-P. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:03 Czy wolno mi podpowiedziec kandydatce, ze jakby jaka rymowanke sieknela albo inna historie (ale musi byc pasjonujaca) to moze jakims inny trybem by sie to rozpatrywalo? ) Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:06 No fakt, plama. Ale skoro tyle klikam tu i tam, to uznałam że mogę sobie na to pozwolić . Cóż za zadęcie na zakręcie i brak pokory z mojej strony hihi. I jakie zadęcie i zamknięcie z drugiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:07 Zadecie? A to ja za slabo w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: z a d ę c i e 10.04.06, 17:09 ZADĘCIE, wydobywanie dźwięku z instrumentu muz. dętego przez wdmuchiwanie strumienia powietrza. Z. podwójne i potrójne jest specjalnym rodzajem techniki gry ... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: z a d ę c i e 10.04.06, 17:14 No wlasnie o tym mowie, ze nie zauwazylam, kiedy i gdzie kto dął )) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: z a d ę c i e 10.04.06, 20:27 kasik751 napisała: > No wlasnie o tym mowie, ze nie zauwazylam, kiedy i gdzie kto dął )) Oraz kto KUŁ. W oczka? Jak? gigi. Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:10 No cóż Dorko, zgłoszenia "z automatu" odrzucam "z automatu" ;-P, trudno, może to objaw zadęcia. NIestety, nie bywam aż tak często na forach ogólnych, żeby znać Cię w takim stopniu, w jakim wydaje Ci się, że powinnam Cie znać ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:13 I tym sposobem mamy po sygnaturce , a mam w nosie wierszyki i limeryki które otwieraja drzwi do automatyki . Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:20 edorka1 napisała: > I tym sposobem mamy po sygnaturce , a mam w nosie wierszyki i limeryki które > otwieraja drzwi do automatyki . Pijpulkowo nie jest automatyczne, automatyczny jest system. A jeśli ktoś chce wejść do mojego domu/ na moje forum nie powiedziawszy/napisawszy bodaj "dzień dobry", to zostaje właśnie potraktowany z automatu i z zadęciem ;-P > Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:23 edorka1 napisała: > I tym sposobem mamy po sygnaturce Ty miałaś ją pierwsza, w formie focha jak odczytałam ;-P. > Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:28 Nie mam focha. Mam zbyt duży dystans do rzeczywistości, żeby mi się chciało fochować. Twoje podwórko, Twoja furtka, Twoi goście. A moja hihi sygnaturka. Skądinąd mogło być miło. Ale cóż - spadam już... Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:34 edorka1 napisała: > Nie mam focha. > Mam zbyt duży dystans do rzeczywistości, żeby mi się chciało fochować. I w to, właśnie śmiem wątpić ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 17:46 Ha, to już Twój problem. Staram się wystrzegać osobistych wycieczek.Bo i na co komu one na anonimowych forach. Zauważ. Więc nie interesuje mnie w co wątpisz . Wątp sobie wątp. A już myślałam że zakończymy z rasą i klasą. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 10.04.06, 19:40 edorka1 napisała: > Ha, to już Twój problem. > Staram się wystrzegać osobistych wycieczek.Bo i na co komu one na anonimowych f > orach. > Zauważ. > Więc nie interesuje mnie w co wątpisz . > Wątp sobie wątp. > A już myślałam że zakończymy z rasą i klasą. Wątpie, ponieważ jednak nie wystrzegłaś sie drobnej złośliwostki w kierunku adminów Pijpulkowa. Co więcej, dalej trwasz przy swoim i sygnaturka pozostała. A już myślałam, że zakończymy z rasą i klasą ;-P. > Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 09:55 Nie miałam zamiaru być złośliwa, ot zafrapowało mnie, czemu skoro w Waszych sygnaturkach widnieje zaproszenie na to forum, z automatu odrzucacie potencjalnego dyskutanta. Komentarz - rymowany czy też nie, jest przecież opcjonalny. Opcjonalny znaczy niekonieczny. Elegancko jest go napisać. Nie napisałam. Ale kiedy ktoś puka, można zapytać kto tam. Jak gdzieś tam powyżej wspomniałam - Wasze podwórko, Wasza furtka. Wasze prawo.Tylko po co pisać na drzwiach "zapraszamy" skoro i tak zamknięte na cztery spusty. Sygnaturkę wywalam - spełniła swoje zadanko - miała zwrócić Waszą uwagę . Co do reszty, cóż - nie załuję już . Nie lubię wchodzić do hermetycznie zamknietych salonów. I nie ripostuję więcej, bo zaraz na mnie całe Pijpulkowo wsiądzie. A obawiam się, że zabraknie mi wtedy konceptu na odpowiedzi . Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:00 edorka1 napisała: > > Sygnaturkę wywalam - spełniła swoje zadanko - miała zwrócić Waszą uwagę . a cel? jaki byl cel zwrocenia uwagi? bo teraz to i mnie zaintrygowała ta demonstracja Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:15 Trudno się domyślić??? Przekora i zadęcie hehe przysłoniły mi cele... Skoro już pocałowałam tę klamkę. Ale Wasze poczucie humoru okazalo się być również zadęte i nadęte. Niezadęte zrozumiało by ten żart. A Wy zrobiłyście z żartu temat do dyskusji. A można było zabawnie zripostować. Nie uszczypliwie, nie upierdliwie ale z dystansem i prawdziwie. Na to liczyłam i się myliłam . Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:19 edorka1 napisała: > A Wy zrobiłyście z żartu temat do dyskusji. > A można było zabawnie zripostować. > Nie uszczypliwie, nie upierdliwie > ale z dystansem i prawdziwie. pokaz, pokaz jak Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:28 Może pokażę, chwilkę pomarzę... Szukam riposty na ostre posty, kiedy w bezdechu szczerzy ktoś zęby zamiast usmiechu. Zamiast radości rzucone kości. I złośliwości zamiast szczerości. I nic już więcej w tym temacie. Głupie wierszyki mi się wyczerpały Na dzień dziesiejszy cały. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:26 edorka1 napisała: > Ale Wasze poczucie humoru okazalo się być również zadęte i nadęte. > Niezadęte zrozumiało by ten żart. No cóż, odpowiedziałam na Twój żart podobnym żartem. Nie zmaierzałam robić z teog dyskusji. Ty jednak poszłaś dalej. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:13 "I nie ripostuję więcej, bo zaraz na mnie całe Pijpulkowo wsiądzie. A obawiam się, że zabraknie mi wtedy konceptu na odpowiedzi . " Ja tylko prosze bez krzywdzacych uogolnien. Cale na pewno nie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:14 kasik751 napisała: > "I nie ripostuję więcej, bo zaraz na mnie całe Pijpulkowo wsiądzie. A obawiam > się, że zabraknie mi wtedy konceptu na odpowiedzi . " > > Ja tylko prosze bez krzywdzacych uogolnien. Cale na pewno nie. > ) _______________________ troche by zaważyło takie całe siedzące pijpulkowo ciekawe ile miałaby w biodrach taka cała siedząca pijpulkowa puppa? cos jak rownik? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:29 Niestety musze sie wychylic. Moofko prosze nie wykorzystywac moich wypowiedzi do prawienia uszczypliwosci w tej konkretnej wymianie zdan, bo doskonale wiesz, ze sa pijpulki, ktore nie zinterpretowaly sygnaturki edorki jako zadne fochy, a wrecz odebraly ja pozytywnie i zabawnie, czyli jak czytam - dokladnie tak jak chciala. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:33 czy chodzi o moje rozważani an temat wielkiej pijpulkowej puppy? nijak sie ma ona do sygnaturki edorki, kasiku, taka dygresja Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:59 No si usilowalam wpuscic kilka kropel obiektywizmu )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: :) :) :) :) :) 11.04.06, 10:42 Edorko pijpulki nie sa hermetycznym towarzystwem wzajemnej adoracji na ksztalt sekty mowiacej jednym glosem. Dlatego prosilabym o unikanie globalnych podsumowan. O przyjeciu na forum decyduja moderatorzy, kierujac sie swoja polityka, do ktorej maja prawo, a wszystkim dogodzic sie nie da. Zmykam z tej rozmowy, bo nie o tym watek, a wydaje mi sie ze zaszla ciut za daleko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: :) :) :) :) :) errata 11.04.06, 12:53 Wrocilam sprostowac zdanie o przyjeciach, powinno brzmiec: O przyjeciu na forum decyduja moderatorzy wraz z uczestniczkami, kierujac sie swoja polityka, do > ktorej maja prawo, a wszystkim dogodzic sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:16 Dzięki, och dzięki. Rozpraszasz moje lęki . Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:22 edorka1 napisała: > Nie miałam zamiaru być złośliwa, ot zafrapowało mnie, czemu skoro w Waszych syg > naturkach widnieje zaproszenie na to forum, z automatu odrzucacie potencjalnego > dyskutanta. Powtarzam, że z automatu odrzucamy tylko i wyłącznie tych, którzy się nie potrudzą nawet, aby napisać kilka słów od siebie, niekoniecznie wierszem ;-P. Komentarz - rymowany czy też nie, jest przecież opcjonalny. Opcjon > alny znaczy niekonieczny. Elegancko jest go napisać. Nie napisałam. Ale kiedy k > toś puka, można zapytać kto tam. Cóz za relatywny sposób myślenia: Kali wysłać zgłoszenie bez słowa UJEDZIE, Kaliego odrzucić bez słowa ŻLE ;-P Jak gdzieś tam powyżej wspomniałam - Wasze pod > wórko, Wasza furtka. Wasze prawo.Tylko po co pisać na drzwiach "zapraszamy" sko > ro i tak zamknięte na cztery spusty. "UWAGA!!! Nie przyjmujemy NIKOGO na forum." Oto cytat z naszej strony tytułowej, który widnieje tam od kilku miesięcy . Niektóre Pijpulki podają link do Pijpulkowa, które jest forem ukrytym, czyli z założenia nie dopuszcza wszystkich chętnych do udziału, bo wtedy jego ukrycie straciłoby sens. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:31 Ok.To jest pierwsza logiczna i na temat odpowiedź. Dzięki za wyjaśnienie. Pozdrowionka. papapa. Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: A wam się wszytkim w głowach poprzewracało! 11.04.06, 10:41 Umieszczająć nazwę >Pijpulkowo< w swojej sygnaturce nie miałam na celu zapraszania kogokolwiek.Gdyby tak było napisała bym>Zapraszam do Pijpulkowa<. Wypowiadam się teraz wyłącznie w swoim imieniu. Poprzez moją sygnaturke "szczyciłam się",że tam jestem.Bo to na prawdę prawdziwa przyjemność przebywać z takimi osobami na jednym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:52 > Ale do rzeczy. Uważam, że taki układ jest sprawiedliwy, gdzie matka na siebie > wydaje podobnie cenowo jak na dziecko (po odliczeniu nianiek, tak jak np. > paliwa za samochód mamy). Ja np. kupię dla siebie spodnie za 150, dla dziecka > trzy pary spodni za 50 Bzdura dlaczego po równo? Wczoraj kupiłam sobie jeansy za 250 zł czyli od razu powinnam kupić córce 5 par spodni czy czegoś tam żeby wydać podobnie? A po jaką cholerę - skoro córka ma mnóstwo ciuchów? Pomijam fakt, że spodnie nie były jedyną rzeczą którą sobie kupiłam P Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:54 A jednak podraze: co mam kupic dziecku, jesli sobie kupie samochod za 50 tys????? no co?? kawalerke za miastem?? Odpowiedz Link Zgłoś
pijpulka Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:56 kasik751 napisała: > A jednak podraze: > co mam kupic dziecku, jesli sobie kupie samochod za 50 tys????? > no co?? kawalerke za miastem?? > Coiociu Kasik! 1000 par spodni po 50 zł!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 16:58 I to jest mysl!! Prowadze hurtownie, czas i mlodziezy pomoc otworzyc wlasny biznes! Zeby bylo sprawiedliwie - kazdy po hurtowni! Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 10.04.06, 17:03 A ja nie mówię wcale, żeby od razu tyle samo wydać. Chodzi tylko o to, żeby matka na przeciwko dziecka nie wyglądała jak "dziadówka" i na odwrót. Bo to bez sensu jak matka jest odpicowana, a dziecko w poszarpanych łachmanach chodzi i tak samo jak dziecko odpicowane a matka byle jaka. To dobrze, że w siebie inwestujesz . Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 17:05 No mnie sie wydaje, ze watek ten powstal niezupelnie z takim przeslaniem, czyli utrzymania jakichs tam proporcji. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Watek przejdzie do historii 10.04.06, 20:08 Rewelka ) Zostawil daleko w tyle ten, w ktorym mamusie bily sie o to, czy dziecko moze w domu biegac w rajtuzach czy nie wypada (tamten mial okolo 15 wpisow heheh) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: Watek przejdzie do historii 10.04.06, 20:50 Temat z rajstopami wydaje mi sie bardziej artystyczny jesli chodzi o poziom absurdu Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Zatem połączmy je prostym pytaniem... 10.04.06, 21:10 Lepsze nowe rajtuzy czy spodnie ze szmateksu? Ech, mają ludzie problemy... Ubawiłam się setnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Zatem połączmy je prostym pytaniem... 10.04.06, 21:15 iwoniaw napisała: > Lepsze nowe rajtuzy czy spodnie ze szmateksu? > > Ech, mają ludzie problemy... Ubawiłam się setnie. > Biorac pod uwage, ze w rajtuzach nie wypada dziecku biegac po domu (mozna je zatem zakladac tylko pod spodnie) wnioskuje ze rajtuzy moga byc z lumpexu. DD Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: Zatem połączmy je prostym pytaniem... 11.04.06, 10:41 Boooski wątek. Ja jestem za lumpeksowymi portkami. Rajtuzy się zaciagają i kosmacą . Nie widziałam rajtuzów w lumpeksach )). Pewnie nie docierają...albo za lekkie na wagę i wyszłoby za darmo może )). Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw uważaj vibe-b 11.04.06, 15:48 Bo zaraz się okaże, że ubierając dziecko w lumpeksowe rajtuzy pod nowe spodnie jesteś nie tylko egoistką (rajtuzy), lecz także hipokrytką (spodnie zapewne każesz dziecku w domu ściągać, jak nie ma gości). vibe-b napisała: > > Biorac pod uwage, ze w rajtuzach nie wypada dziecku biegac po domu (mozna je > zatem zakladac tylko pod spodnie) wnioskuje ze rajtuzy moga byc z lumpexu. DD Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Zatem połączmy je prostym pytaniem... 12.04.06, 00:45 iwoniaw napisała: > Lepsze nowe rajtuzy czy spodnie ze szmateksu? > > Ech, mają ludzie problemy... Ubawiłam się setnie. > Zdecydowanie lepsze nowe rajtuzy, noszone na głowie w zastępstwie czapki (wyżej mi moofka zarzuciła, że zakładam dzieciom na głowy stare okropne rajstopy z lumpeksu, to potwarz i niesprawiedliwość, rajstopy są nowe!) Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Zatem połączmy je prostym pytaniem... 12.04.06, 08:29 mama_kotula napisała: > Zdecydowanie lepsze nowe rajtuzy, noszone na głowie w zastępstwie czapki (wyżej > > mi moofka zarzuciła, że zakładam dzieciom na głowy stare okropne rajstopy z > lumpeksu, to potwarz i niesprawiedliwość, rajstopy są nowe!) > __________________ no i dlugo mi bedziesz pamietać? przyjrzałam sie rajstopom uwaznie jak nimfa morska i widze ze to nowe czapeczki tem samem zarzut odwoluje ;D Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Zatem połączmy je prostym pytaniem... 12.04.06, 09:06 a ja oglądnełam z lupą i twierdzę ze z lumpeksu i już!!!!a znam się bom mama egoistka i chodzę tam tak często jak po bułki)) ekspertem jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
mamadomi Re: Matki egoistki. 10.04.06, 22:42 Nie za bardzo rozumiem gdzie tu problem. Nie sądzę by takie postepowanie kobiet wynikało z ich egoizmu. Jeśli stać je na nowe ubrania dla siebie to też stać je na nowe dla dziecka. Sama często zaglądam do lumpeksów i wbrew pozorom wcale nie jest łatwo kupić cos ładnego. Trzeba sporo czasu i energii na to poświęcić, a ceny są porównywalne z tymi w tzw. zwykłych sklepach. Natomiast najcżęsciej przewyższają je jakościowio i są o wiele ładniejsze. Sama kupiłam w zwykłym sklepie spodenki dresowe dla małego po kilku praniach nadawały się do wyrzucenia, natomiast kupione w szmateksie- markowe wytrzymały znacznie więcej, a cena była podobna. Jakoś tak jest, że te zagraniczne ciuszki znacznie przewyższają nasze pod wzgledem jakości i są o wiele ładniejsze. Podsumowując: ceny w lumpeksach najczęściej nie odbiegają od tych w zwykłych sklepach- więc to żadna oszczędność, można natomiast kupić coś bardzo ładnego, niebanalnego i wyjątkowego. Natomiast jeśli o to gdzie kupują mamy- pewnie wynika to z braku czasu, ponieważ tak jak wczesniej powiedziłam wypatrzenie czegoś fajnego w lumpeksie to spory wysiłek, a poza tym w sklepach w tzw. "zwykłej cenie" jest znacznie wiekszy wybór ubrań dla dorosłych, czego nie można powiedziec o ubrankach dla dzieci. Więc gdzie tu egoizm? Odpowiedz Link Zgłoś
ula_max Mam w zwyczaju 11.04.06, 11:23 ubierać siebie i dziecko tylko i wyłącznie w nowe ubrania. I nie jest to związane z żadną filozofią zyciową czy cechą charakteru. Przy wyborze ubrania dla siebie czy synka kieruję się tylko i wyłącznie ... poczuciem własnego gustu. Prawdę mówiąc większą radochę sprawia mi kupienie fajnych ciuszków dla synka niż dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
gandzia4 Re: Matki egoistki. 11.04.06, 15:06 Wiesz twoja ocena jest dziwna. Mam trójkę dzieci, najstarsza prawie 17 lat, średni 4 lata i najmłodsza 1,5 roku. Dla siebie, męża i najstarszej córki kupuję nowe ubrania, choc jeśli trafię coś fajnego w ciuchlandzie to też to chętnie je noszę, podobnie mąż i córka. Ja mąż i najstarsza córka nosimy ubrania przez dwa - trzy sezony. Dwójkę najmłodszych na ile mogę ubieram w ciuchlandach (niestety spodni na 4-latka nie uświadczysz), bo tam mogę im kupić ubranka o niebo lepszej jakości od tych oferowanych w normalnych sklepach (te nowiutkie przeważnie po pierwszym praniu nie nadają się nawet na szmaty, są tak kiepskiej jakości, a na firmówki nowe nie mam kasy) w mojej mieścinie i do tego za 1/4 ceny (next, gaap, adams). Dodam jeszcze, że maluchy wyrastają w tępie ekspresowym z ubrań i gdybym chciała im kupować wszystko nowe, to musiałabym zrezygnować z kupowania im zabawek i wyjść do teatru dwa razy w miesiącu, a i jeszcze najstarsza musiałaby zrezygnować z tygodniówki. Według twego toku rozumowania tak jestem egoistką, ale jakoś mi z tym dobrze i moim dzieciom też, bo jak na razie nie narzekają Odpowiedz Link Zgłoś
superslaw Re: Matki egoistki. 12.04.06, 08:50 A ja uwielbiam rzeczy z ciucholandu..i praweie wszystko dla naszej rodzinki tam kupuje...uwazam ze sa to orginalne fajne rzeczy- łachow nie kupuje..męza tez ubieram w lumpeksie- kupuje bojówki, ekstra dzińsy...corke tez-choć trudno znalezc cos na 6 latke..a mój synek ma cała wyprawke z lumpeksu..i sa to swietne rzxeczy-ogrodniczki, kurteczki, dzińsiki...lubie chodzoc i szukac fajnych rzeczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
aborka Re: Matki egoistki. 22.05.06, 22:42 ja kupuje i dziecku i sobie w lumpeksach. no ale sobie tez i nowe - w koncu ja w tym pochodze 2-3 lata a synek moze pół roku i do tego i tak to zgnoi w błocie. nie da sie tego porównywac. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes0101 Re: Matki egoistki. 23.05.06, 09:45 U mnie jest tak że większość rzeczy zarówno ja jak i moje dziecko mamy ze zwykłych sklepów i to raczej tych droższych. Niestety jestem raczej rozrzutną kobietą i nie potrafię oszczędzać. Jestem też wygodnicka i nie znoszę szperania w szmateksach , zresztą podobnie w zwykłych sklepach jeśli jest sklep z upachynymi rzeczami a nie na wieszakach poprostu wychodzę. Nie nniej jednak rozumiem matki które kupują rzeczy dla dzieci w lumpeksach. Przecież one tak szybko z tego wyrastają a jeśli ktoś jeszcze nie ma lekko z kasą to tym bardziej. Poza tym mam siostrę która ma lumpeks w swoim bloku i jak zobaczyłam jakie super rzeczy tam kupuje dla synka i dla siebie sama poprosiłam ją by jak coś fajnego znajdzie dla mojego szkraba by również kupiła. Tym sposobem od czasu do czasu moje dziecko również chodzi w takich rzeczach a ja w markowych :- ) Nie czuję się jednak egoistką. Jak przychodzi z dworu cały upaprany to absolutnie nie mam wyrzutów sumienie że nie wypuszczam go na dwór w rzeczach od "Prady" Odpowiedz Link Zgłoś