Dodaj do ulubionych

Matki egoistki.

08.04.06, 15:13
Chciałam podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.
Zauważyłam, że wiele kobiet kupuje dla dzieci odzież w lumpeksach, tymczasem
same zaopatrują się w normalnych sklepach. I nie są to bynajmniej panie,
które są biedne i ledwo wiążą koniec z końcem. Zrozumiałabym jeszcze gdyby
były ubogie, lub lubiły starą odzież i całą rodzinę zaopatrywały w
szmateksach, tymczasem traktują w ten sposób tylko najmłodszych. Często
tłumaczą, że wybierają tylko markowe ubranka. Dla mnie to tylko
usprawiedliwianie siebie na siłę.
Ja ubieram siebie i swoje dziecko w zwykłych sklepach. Może ubrania nie są
przeważnie markowe, ale ładne. Gdybym jednak chciała zaoszczędzić na odzieży,
to siebie bym ubierała w lumpeksach, nie dziecko. Myślę, że to naturalny
odruch kobiety, że dla dziecka wybiera najlepsze kawałki mięska, sobie czegoś
pożałuje, a dziecku da, tak samo z ubrankami - woli zaoszczędzić na swoich
ubraniach, żeby troszkę ładniej dziecko ubrać. Dla mnie to logiczne.
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • vibe-b Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:18
      Jak dla mnie zdrowy rozsadek. Jesli kupisz kiecke dobra gatunkowo to pare
      dobrych sezpnow w niej pochodzisz. Dziecko markowy ciuch zalozy moze kilka
      razy, zanim wyrosnie, nie mowiac juz o tym, ze po 10 minutach od zalozenia sie
      wyswini.
      • kulawa.stonka Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:22
        Tak, biedna kobieta całe życie sobie wszystkiego odmawia, żeby innym było lżej.
        A jak pomyśli i zadba najpierw o siebie, to już jest egoistką i na stos z nią.
        • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:27
          Nie mówię, żeby o siebie nie dbać.
          Ale skoro już o siebie się dba, to czemu ma na tym tracić dziecko? Ja mam
          podejście, że jeśli dla siebie kupuję nowe ubrania, to i dla dziecka kupię
          nowe, ładne i niekoniecznie drogie przy tym.
          • mika_p Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:11
            A czy dziecko czuje się poszkodowane? Bo moze od tego zacznijmy.
        • patoo Re: Matki egoistki. 22.05.06, 20:05
          A tak swoja droga..nie rozumiem zalozycielki tematu..chyba lubi starzac
          problemy..
      • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:26
        To złe tłumaczenie. Równie dobrze można kupić dla siebie firmowe ubranie w
        lumpeksie. Też się w nim pochodzi kilka sezonów.
        Nadal nie rozumiem podejścia: dla dziecka staroć, dla mnie nowe wdzianko.
        • vibe-b Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:28
          nimfa_morska napisała:

          > To złe tłumaczenie. Równie dobrze można kupić dla siebie firmowe ubranie w
          > lumpeksie. Też się w nim pochodzi kilka sezonów.
          > Nadal nie rozumiem podejścia: dla dziecka staroć, dla mnie nowe wdzianko.

          Firmowe, ale niekoniecznie dobrze skrojone. Ja nie lubie , jak mi pod pacha sie
          zakiet zmarszczy i tak dalej. Dziecko nie musi miec ubran tak idealnie
          dopasowanych.
        • moofka Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:34
          nimfa_morska napisała:

          > Nadal nie rozumiem podejścia: dla dziecka staroć, dla mnie nowe wdzianko.

          _______________________
          a ja rozumiem
          a roznica w podejsciu wlasnie smile
          inaczej ja podchodze do swojej garderoby
          dbam o nia
          prace mam czysta
          nie siedze w kaluzach i nie jem nutelli reka po lokcie
          moj trzylatek tak
          potrzebuje ciuchow wygodnych i takich, ktorych nie zal niszczyc
          takiej odziezy ochronno-roboczej smile
          ja raczej hmh eleganckiej i do ludzi
          • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:44
            A ja przyznam się, że sama jem nutellę rękoma, wiecznie się czymś upapram,
            pralka u mnie chodzi dosłownie przez cały dzień. Z tego właśnie względu nie
            kupuję dla siebie jasnych, łatwobrudzących się ubrań ani też przesadnie
            drogich. Nie uważam też, że z tego powodu nie zasługuję na nowe ubranie ze
            sklepu. To samo tyczy się mojego dziecka. Wiadomo, że do piaskownicy nie ubiorę
            jej białej, eleganckiej bluzeczki, ani jakichś szalenie drogich spodni, ale
            przecież zawsze jakieś wygodne, dresowe spodnie za 15-20 zł się znajdą.
        • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:42
          Nimfo- mam kolo siebie sklep z markowa uzywana odzieza - tam bluzka kosztuje
          ze 200 zł., kurka- dla mnie za drogowink.
          • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:29
            lola211 napisała:

            > Nimfo- mam kolo siebie sklep z markowa uzywana odzieza - tam bluzka kosztuje
            > ze 200 zł., kurka- dla mnie za drogowink.

            To już przegięcie pały smile. Ciekawe co jest takiego w tej bluzce, że tyle
            kosztuje? Pewnie płaci się przede wszystkim za markę, a nie za rzeczywistą
            jakość tej bluzki.
          • balu-ona Re: Matki egoistki. 08.04.06, 22:34
            no to skoro nimfo twierdzisz , ze w lumpeksach sa szmatki to zobacz jaka
            szmatke kupiłas swoejmu synkowi
            nowe spodnie next-a za całe 10 zł
            p6.labfoto.pl/photos/p/6/d/6d9eec4706708e68d32191d63dc5a070-1081434.jpg
            wygladaja dużo lepiej niz jakies sklepowe za 100 wink
            • koza_w_rajtuzach Re: Matki egoistki. 09.04.06, 08:25
              Rzeczywiście ładne spodnie. Widać dobrze trafiłaś.
      • patoo Re: Matki egoistki. 22.05.06, 20:05
        Rozsadne i ekonomiczne. Kupuje ciuchy na allegro..:] , lumpexy w mojej wiosce
        sa za drogie. Mala szybko z nich wyrasta i nie widze sensu kupowac drogich
        ubran. Ate ktore kupuje i tak sa bdb.No i wiem jak wygladaja po praniubig_grin;P
    • triss_merigold6 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:23
      Myslę, że małemu dziecku jest dokładnie obojętne czy nosi ciuchy z lumpeksu czy
      nowe o ile są dostosowane do pory roku i pogody.wink
      Syn nosi używane ubranka, które dostałam od koleżanek po ich dzieciach (nowe
      też oczywiście) ja natomiast używanych rzeczy bym nie założyła. Wychodzi na to,
      że jestem egoistką.
    • moofka Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:23
      Gdybym jednak chciała zaoszczędzić na odzieży,
      > to siebie bym ubierała w lumpeksach, nie dziecko. Myślę, że to naturalny
      > odruch kobiety, że dla dziecka wybiera najlepsze kawałki mięska, sobie czegoś
      > pożałuje, a dziecku da, tak samo z ubrankami - woli zaoszczędzić na swoich
      > ubraniach, żeby troszkę ładniej dziecko ubrać. Dla mnie to logiczne.
      > Co o tym sądzicie?

      sądzę, ze tę analogię tu ni przypiął ni przyłatał
      akurat trzylatkowi jest wszystko jedno w czym pojdzie do piaskownicy
      to mnie nie jest w czym chodze do pracy
      i idac tym tropem wiecej jestem w stanie wydac na ciuchy dla siebie niz dla
      synka, na ktorym sie pali, doslownie
      inna sprawa, ze w lumpach mozna kupic naprawde fajowe rzeczy
      markowe ogrodniczki z dzinsu lub sztruksu kosztuja w lumpiku 5 zl
      w "normalnym" sklepie 90
      po jedzeniu i zabawie wyglądają tak samo
      buty i kurtki to rzeczy na ktore wydaje wiecej bo musza byc dobre, buty
      bezwglednie nowe
      szmatki do codziennego ciorania, niekoniecznie
      wniosek z egoizmem - szczerze mnie rozbawil
      kwestia priorytetow moze
      wiecej wydam na zabawke niz bluze ktora i tak bedzie w plamach, no chyba ze
      tylko ja mam takiego brudaska smile
      • vibe-b Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:27
        > szmatki do codziennego ciorania,



        do czego?????????????????
        • moofka Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:30
          vibe-b napisała:

          > > szmatki do codziennego ciorania,
          >
          >
          >
          > do czego?????????????????
          _______________
          do ciorania smile
          wychowałam sie na śląsku
          pl.wiktionary.org/wiki/ciora%C4%87
          • sutra Re: Matki egoistki. 08.04.06, 22:00
            Cioran. Taki pisarz. smile
    • joanna266 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:23
      mysle ze te mamy wcale nie sa egoistkami po prostu w lumpeksach mozna dostac
      sliczne często nowe ubranka i to ciagnie do tych sklepow.ze znalezieniem czegos
      fajnego dla dorosłej kobiety jest po prostu trudniej i stad te mamy ubieraja
      sie w normalnych sklepach.mysle ze twoja opinia jest niesprawiedliwa w wielu
      wypadkach.sama czasem kupuje ubranka w secon handach choc stac mnie na markowe
      sklepy ale tam ubranka sa niekiedy cudne i marek których w polsce nie ma po
      prostu. Nigdy nie zdaza mi sie oszczedzac na dzieciach.
    • masara25 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:41
      Dla mnie gorsze jest to jak matka ma np. 20letni płaszcz, stare spodnie, a
      dziecko odpicowane, markowe ciuszki itd. dla szpanu. Po co?
      A jak mama ma pracę która wymaga ładnego ubioru, to lepiej jak sobie kupi niż
      dziecku na chwilę ( bo wyrośnie) i po to,żeby w piasku "wynorał".Ludzie
      przecież bez przesady.....
    • g0sik Re: Matki egoistki. 08.04.06, 15:52
      >.....Myślę, że to naturalny odruch kobiety, że dla dziecka wybiera najlepsze
      >kawałki mięska, sobie czegoś pożałuje, a dziecku da, tak samo z ubrankami -
      >woli zaoszczędzić na swoich ubraniach, żeby troszkę ładniej dziecko ubrać. Dla
      >mnie to logiczne.

      Taaaa jasne, najpierw dziecko, później mąż a tobie babo tylko jak coś
      zostanie.... nie każda ma zadatki na matkę polkę. Jeśli takie rzeczy są dla
      Ciebie egoizmem to np. za powrót do pracy po macierzyńskim, wyjazdy czy wyjścia
      bez dziecka należałoby kobietę spalić na stosie albo zabić........
      • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:04
        > Taaaa jasne, najpierw dziecko, później mąż a tobie babo tylko jak coś
        > zostanie.... nie każda ma zadatki na matkę polkę. Jeśli takie rzeczy są dla
        > Ciebie egoizmem to np. za powrót do pracy po macierzyńskim, wyjazdy czy
        wyjścia
        >
        > bez dziecka należałoby kobietę spalić na stosie albo zabić........

        Nie popadajmy w skrajność. Przecież nie twierdzę, że kobiecie nic się nie
        należy. Sama czasem niepotrzebnie trwonię pieniądze na różnego rodzaju głupotki
        dla siebie nie myśląc wtedy ani o mężu ani o dziecku, poza tym cieszę się, jak
        mogę dziecka się "pozbyć" i z kimś zostawić. Po prostu dziwi mnie podejście -
        dla siebie wydam 200 zł na łaszki, dla dziecka 15.
        • mika_p Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:15
          Na siebie - 200 jednorazowo, 200 rocznie.
          Na dziecko - 15 jednorazowo, 200 rocznie.
          Sprawiedliwosć jest, nie ?
          Ale nimfa widzi tylko metkę z ceną.
        • triss_merigold6 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 17:20
          200 zł to jeansy kosztują. Przyzwoita garsonka tak od 600 zł w górę.
          Sorry ale na ciuchy dla dziecka na jeden sezon tyle nie wydam. Na siebie
          owszem, bo te jeansy ponoszę dłużej niż 4 miesiące (nie wyrosnę nagle ani
          figura mi się nie zmieni).
          • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:31
            A gdzie 200 zł jeansy kosztują? Nigdy takich na oczy nie widziałam. Może co
            najwyżej w Warszawie, bo tam wszystko drogie.
            U mnie najdroższe i firmowe jeansy kosztują co NAJWYŻEJ 120 zł.
            • e_r_i_n Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:47
              Chyba firmowe Ivett. Levisow tanszych niz 150 (nie mowie o wyprzedazach) nie
              widzialam.
            • triss_merigold6 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:25
              To niewiele widziałaś.wink
              Zwykłe Wranglery czy Lee kosztują ok. 200 zł nie zależnie od tego czy Warszawa
              czy Łódź czy inne miasto, Levisy powyżej 200 zł (normalnie a nie na wyprzedaży
              czy w outlecie), nie mówię o jeansach CK - od 400 zł w górę. P
              • e_r_i_n Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:26
                triss_merigold6 napisała:

                > nie mówię o jeansach CK - od 400 zł w górę. P

                Albo Camela, od 500.
                • triss_merigold6 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:27
                  Diesel - 600 zł. P
                  • e_r_i_n Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:28
                    Ee, chyba nie. Ostatnio ogladalam, kosztowaly jakies 380 bodajze, a po oczach
                    nie bily tablice pt. "wyprzedaz".
                    • triss_merigold6 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:29
                      To może widziałam jakieś super hiper z najnowszej kolekcji? Nie wiem, nie moja
                      półka cenowa więc tylko przez szybkę.crying
                      • headonshoulders Re: Matki egoistki. 09.04.06, 21:02
                        Siodemki - 1200 zl. Yanuk - 900zl.
                        To a propos jeansow.
            • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:29
              Nimfo- to gdzie Ty mieszkasz? Wlasnie niedawno robilam runde po sklepach i za
              120 zł to mozesz kupic conajwyzej takie na 3/4- normalne, długie dzinsy
              kosztuja minimum 150 zl.I nie pisze o Wawie bynajmniej.
              • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:48
                Mieszkam w niedużym miasteczku na dolnym śląsku. To jest takie
                miasteczko "targowe" - sklepów odzieżowych jest całe multum, jeden na drugim.
                Jest bardzo duża konkurencja, więc i ceny są niskie. Za 100 zł można kupić
                naprawdę świetnej jakości modne spodnie. A i jest pełno takich jeansów za 30-
                40, choć ja osobiście jeansy wolę mieć lepszej jakości.
                • umasumak też mieszkam w małym miasteczku 10.04.06, 15:06
                  na dolnym śląsku i firmówek za stówę tu nie uświadczysz. Co najwyżej jakieś
                  badziewie, które rozłazi sie w szwach po drugim założeniu. W sklepie, w którym
                  są spodnie Levisa, Wraglera czy Lee, mniej niż 200 stówy nie zostawisz..
            • adsa_21 Re: Matki egoistki. 10.04.06, 15:14
              przejdz sie do Wawskiej Arkadii i popros o markowe dzinsy za 100 złsmile

              powodzenia!
    • shady27 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:07
      a wiesz ze ja mam te same odczucia???
      • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:48
        Miło, że choć Ty się ze mną zgadzasz.

        smile
    • care_5 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:14
      A ja sadze ze to wcale nie kwestia priorytetow tylko zwykle praktyczne
      podejscie do zycia..Prawda wyglada tak ze te markowe rzeczy z
      lumpeksu ..chociaz noszone czesto wytrzymaja dluzej niz nowe za 15-20zl.

      Przetestowalam to kiedys mlody dostal ogrodniczki z lumpeksu -levis i firmy
      krzak do noszenia na wyjscia..
      Po pierwszych dwoch praniach te firmy krzak wygladaly tak jakby prosily o
      litosc zas te z lumpeksu ..przenosil az wyrosl..


      • balu-ona Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:31
        to tez chyba jestem egoistka..
        mój syn ma same używane ubrania kupowane albo na allegro albo w lumpku ( mam
        taki z sortowana odzieżą)
        tyle , że ja nie kupuje tz. szmat a właśnie markowe rzeczy ( Gap , Next ,
        George), i bardziej jestem z tego dumna że dziecko jest ubrane dobrze ale tanio
        bo chyba o to chodzi aby dziecko było dzieckiem i aby mu było wolno sie
        pobrudzić w tych z pozoru wyglądajacych ''drogich '' ciuchach..
        ja dla siebie nie potrafie nic znaleść , pozatym ja musze mierzyć , a nie
        zawsze jest taka możliwość
        i wole naprawde kupić cos za grosze , bo i tak Dawid tak szybko rośnie , jak
        bedzie miał 18 lat to mu pewnie dopiero bedzie zależało na nówkach wink
        a tak na marginesie kupiłam ostatnio mu letnią koszulkę cherokee w lumpku NOWA -
        JESZCZE Z METKĄ .... a zapłaciłam za nią 5 zł
        • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 17:06
          i aby mu było wolno sie
          > pobrudzić w tych z pozoru wyglądajacych ''drogich '' ciuchach..

          No wlasnie.Ładny ciuszek kupiony za pol ceny nie bedzie przechowywany jak
          relikwia, tylko noszony, a jesli sie pobrudzi, poplami- mowi sie
          trudno.Kolezanka mojej córki nie raz zebrala ochrzan od matki wlasnie za
          poplamiona w szkole bluzke- dziewczynka jest zawsze fajnie ubrana, widac, ze na
          nia kasy nie zaluja, ale robic drake z plamy na bluzce? Jak sie zaplacilo 70
          zl. to i zal..
          • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:36
            Ja kupuję córce nowe ubrania i nie robię draki jak się poplami.
            Sama też często się brudzę. Po prostu w takiej sytuacji trzeba ciut więcej
            zainwestować w proszki do prania i odplamiacze.
            • triss_merigold6 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:31
              To co Ty robisz, że często się brudzisz? Yyy może trzeba w domu częściej
              odkurzać na przykład?
              • e_r_i_n Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:17
                Albo nie chodzic na czworaka razem z dzieckiem w wyjsciowej garsonce wink
                Pierwsze co robie, po powrocie do domu, to przebranie sie w domowe ciuchy...
                • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:55
                  A ja nie mam tzw. "domowych ciuchów". Chodzę w domu tak samo ubrana jak poza
                  domem, bo moje ubrania nie są na pokaz tylko po to, żebym mogła w nich śmigać
                  zanim się nie wybrudzą.

                  Nie brudzę się od nieposprzątanego mieszkania, bo lubię mieć porządek. Zwykle
                  albo coś na siebie wyleję albo wybrudzę się jedzeniem. Tak już mam. Nie
                  przejmuję się drobiazgami.
                  • e_r_i_n Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:05
                    Mi by tam bylo w koszuli i spodniach na kant niewygodnie bawic sie z synem na
                    podlodze smile
                  • moofka Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:07
                    nimfa_morska napisała:

                    > A ja nie mam tzw. "domowych ciuchów". Chodzę w domu tak samo ubrana jak poza
                    > domem, bo moje ubrania nie są na pokaz tylko po to, żebym mogła w nich śmigać
                    > zanim się nie wybrudzą.
                    >

                    wnioskuje, ze nie chodzisz do pracy
                    albo zawod masz jakis wyjatkowo luzny
                    ja nie wyobrazam sobie w kostiumiku zakieciku gotowac obiadu
                    natychmiast po przyjsciu do domu przebieram sie
                    ciuchy wyjsciowe odwieszaja sie na wieszak
                    ja wskakuje w bojowki i nieprzyzwoite male bluzeczki smile
                    • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:10
                      No tak, gdybym miała jakąś "poważną pracę" to rzeczywiście byłabym skazana na
                      przebieranie się.
                      smile
            • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:32
              Te nowe to za ile kupujesz? Za tyle co owa opisana przeze mnie matka?
    • elza78 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:38
      ja jestem egoistka i dobrze mi z tym smile
      a moje dziecko chodzi lepiej ubrane niz niejedno w nowych ciuszkach smile
    • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 16:41
      Często
      > tłumaczą, że wybierają tylko markowe ubranka. Dla mnie to tylko
      > usprawiedliwianie siebie na siłę.

      Ale to prawda.W lumpeksach czy na allegro mozna kupic dziecku markowe ciuszki
      za pol ceny i taniej.W bardzo dobrym stanie, nie jakies powyciagane łachy, o
      ktorych chyba myslisz.Dziecko ma to do siebie , ze wyrasta, potrzebuje wiecej
      ciuszkow niz dorosły.Gdybym miała kupowac córce tylko nowe spodnie po 70 - 80
      zł. za pare to dla mnie by juz nic nie zostało.Bo potrzebuje tych ubran sporo,
      codziennie zmienia, ja natomiast w dzinach chodze dluzej niz 1 dzien, zanim
      wloze do pralki.
      Do szmateksow malo zagladam, , natomiast kupuje na allegro.Kupuje takze nowa
      odziez, czesto na wyprzedazach.I jakbym nie liczyla, to na dziecko wydaje
      wiecej niz na siebie.
      W "zwyklych" jak piszesz sklepach nie widze nic ladnego- wzornictwo, materialy
      jak dla mnie - kicha.Moze nie trafilam jeszcze na ten wlasciwy sklep.Za to na
      targowisku nabylam za 20 zl. dzinsy - mimo ze ladne juz widze, jak sie róznia
      jakoscia od tych za 80.

      • verdana Re: Matki egoistki. 08.04.06, 17:01
        A ja kupuję dla dziecka w lumpeksach - i to wcale nie markowe ubrania, tylko
        zwykłe. Sobie kupiłam mp-3, a dziecko bedzie musiało poczekać. Czasem też pójdę
        do eleganckiej restauracji bez dziecka, wyjadę bez dziecka i w ogóle - uwazam,
        że nalezy mi się nie mniej - a może nawet wiecej niż dziecku. Kiedy pomarańcze
        byly jeszcze rzadkością nigdy nie pozwoliłam dziecku zjeść tego rarytasu
        samemu - musiało sie podzielić.
        Najbardziej niewychowawczą rzeczą jaką znam jest dawanie dziecku więcej, niż
        samemu się ma. Mama w jednej sukience na okragło, a dziecko wyelegantowane.
        Albo dziecko wyposażone we wszystkie dobra - od komputera do wieży, a matki nie
        stać na wyjscie do kina. A liczenie w domu - wszyscy maja mieć tak samo i po
        rowno - oznacza przy wiecej niż jednym dziecku, że nikt nie ma niczego.
        Dla mnie jest oczywiste, ze matka powinna być na codzień lepiej ubrana od
        dziecka. Chodzi do pracy, spotyka sie z dorosłymi ludźmi, zalezy jej - podczas
        gdy dla małego dziecka strój jest na ogół obojętny. To matce, a nie jemu
        zalezy, aby dziecko wygladalo elegancko i miało markowe ubrania, bo to widać.
        Eleganckie dziecko to wizytowka mojej dbalości - jestem dobra matka, bo KUPUJĘ.
        Innych rzeczy - czasu poswieconemu dziecku, rozmów z dzieckiem, wzajemnego
        porozumienia nie widać - a ciuchy tak.
    • kawka74 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 17:28
      Sądzę, że to się kupy nie trzyma, przynajmniej dla mnie. Najładniejsze ciuchy
      mojego chrzesniaka pochodzą właśnie z lumpeksu. I naprawdę nie widzę powodu,
      żeby inwestować kasę w ubranka dla kogoś, kogo cechą konstytutywną jest
      brudzenie się i niszczenie ubrań w kosmicznym tempie, że nie wspomnę o szybkim
      z nich wyrastaniu. Logika, ot co.
      Co do "matek-egoistek" - myślę, że wytoczyłaś zbyt ciężkie działa, jak na taką
      błahostkę.
    • barabaszka5 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 17:34
      Wiesz nimfo morska chciałabyś by taką egoistką jak ja na przykład. Na dziecko
      na jeden sezon wydaję około 500 zł, w tym buty za 150 zł. I w tych pieniadzach
      są2 pary spodni, swterek, bielizna. To dla dziecka kropla w morzu, dlatego idę
      do lumpika i kupuję kilkanaście par spodni, swetrów, polarów, kóre są niezbędne
      do piasku, na podwórko, na rower... Te lepsze na wyjście. Egoizm? Dla mnie
      egozimem jest jak matka kupi dziecku 1 spodnie i dziecko chodzi w nich do czasu
      widocznych dziur, łat, zabrudzeń, zmechaceń.
    • barabaszka5 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 17:37
      Aha a szczytem egoizmu jest kupowanie dladziecka nowych rzeczy ze sztucznego
      materiału, a niestety takich jest najwiecej. Nigdy nie założyłabym dziecku
      bluzeczki z nienaturalnej tkaniny, w której wygląda pięknie, a czuje sie
      koszmarnie.
    • lila1974 Nimfo 08.04.06, 17:56
      Czy mi się wydaje, czy to miała być podpucha?
      • kawka74 Re: Nimfo 08.04.06, 18:08
        Podłączam się pod pytanko, jeśli można smile)
        • nimfa_morska Re: Nimfo 08.04.06, 18:43
          Podpucha? A na co ja miałabym podpuszczać? smile
          • lila1974 Re: Nimfo 08.04.06, 18:45
            Dla draki smile
    • niebieskadziewczyna Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:01
      Ja natomiast lubie kupowac nowe urocze ubranka dla mojego dziecka i nawet dla
      siotrzenic i siostrzencow. Dzieciece ubranka sa takie slodkie. Nie moglabym
      ubierac dzieci w jakies brzydkie tanie ciuchy.
      Ale ja moge sobie na to pozwolic i mam tez kase zeby kupic ciuchy dla siebie.
      Gdybym nie miala to tez staralabym sie kupic cos dla dziecka przynajmniej raz
      na jakis czas.
      • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:31
        A brzydkie i drogie?

        Wsród tanszych wersji z pewnoscia mozna znaleźć mnostwo ładnych ciuszkow, nie
        trzeba drenowac kieszeni.
      • czajkax2 niebieskadziewczyno 08.04.06, 21:34
        Bardzo prosze usunac reklamę z sygnaturki. To ostatnia moja prośba o
        niereklamowanie tej strony na forum. Przy następnej takiej "okazji" zgłaszam
        sprawe do Administracji. Ile mozna prosic?
    • e_r_i_n Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:21
      Nie kupuje w lumpeksach, ani sobie, ani dziecku. Nie moge sie przemoc, zreszta
      w ogole nie chce (bo nie mam takiej potrzeby).
      Moj syn nosi ubrania po rodzinie - jesli mi sie podobaja.
      Ubranek niemowlecych praktycznie nie kupowalam - moja kuzynka urodzila 9 mcy
      przede mna, mieszka w Kanadzie i stamtad przyslala mi swietnej jakosci ciuszki,
      ktore spokojnie posluza kolejnym maluchom. Poza tym od groma dostalam w
      prezencie.
      Dziecku nie kupuje kurtki za 300 zl, ani butow za 500, bo uwazam, ze nie ma
      sensu.
      Kupuje mu porzadne ubrania w rozsadnej cenie. Na butach nie oszczedzam.
      Dziecko ma wieksze ubraniowe potrzeby (mowie o czestotliwosci zakupow), wiec
      sila rzeczy wiecej jemu kupuje. Ale nie oznacza to, ze sama chodze 5 sezonow w
      jednych butach (na ktorych zreszta tez nie oszczedzam, wole wydac wiecej i miec
      na dluzej).
      Generalnie - rozsadek jak zawsze najwazniejszy smile
      • lila1974 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:45
        Sama równiez nie latam po ciuchbudach, bo i tak nigdy nic ładnego nie umiałam
        znaleźć, ale zdarza się, ze moja mama i jej przyjaciółka przyniosą nam jakieś
        fajne ciuszki, bo wiedzą kiedy pójść, by trafić na dostawę angielskich
        ciuszków. Te które od nich dostałam były tak ładne i dobre gatunkowo, że nie
        mogłam wyjść z podziwu, iż były kupione z drugiej ręki.

        • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:00
          Kilka razy zdarzyło się, że babcia dla mojej córki przyniosła ubranka z
          lumpeksu. Ubierałam ją w nie, bo nie wyrzucam odzieży bez potrzeby. Ubranka
          może były ładne, nie nosiły większych śladów użycia, ale było mi przykro, że
          nie poświęciła się i nie kupiła czegoś w zwykłym sklepie. A muszę powiedzieć,
          że to były Old Navy i Lady Bird (chyba firmówki?).
          Dla mnie nie ma znaczenia czy ubranie jest firmowe czy nie. Wręcz wolę te
          bezfirmowe, bo wiem, że płacę za rzeczywistą wartość ubranka, a nie za nazwę.
          Szkoda mi pieniędzy na firmowe ubrania.
          • lila1974 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:16
            Jesli piszesz serio, to przykro mi to czytać.
            • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:19
              Czemu przykro?
              • lila1974 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:22
                Tak malostkowo zabrzmiał Twój wpis o babci.
          • lola211 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:35
            No, dla mnie kupowanie w "zwyklym" sklepie to tez poswieceniewink.Pamietam swego
            czasu te wszystkie ubraniowe koszmarki w misie i pieski- obowiazkowo- innej
            odziezy nie bylo.Na szczescie sa juz sklepy "niezwykle", gdzie mozna kupic
            ładne ciuszki.
            Gratuluje babci- ma widac gust.
          • kawka74 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:47
            > może były ładne, nie nosiły większych śladów użycia, ale było mi przykro, że
            > nie poświęciła się i nie kupiła czegoś w zwykłym sklepie. A muszę powiedzieć,
            > że to były Old Navy i Lady Bird (chyba firmówki?).
            Jakoś paskudnie to brzmi. Sugerujesz, że babcia chytra jest czy jak?
            • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:08
              Nie wiem czy chytra. Ogólnie babcia ma bardzo dużo pieniędzy, wydaje ich
              mnóstwo na ubrania dla siebie i dla mojej siostry. Może paskudnie to zabrzmiało
              co napisałam, ale byłam zniesmaczona tym, że dla mojej córki kupiła stare
              ciuchy. Pamiętam jak sama kiedyś mnie ubierała w lumpeksach, zachwycając się
              przy tym jakie to przepiękne ubranka są. Jako małe dziecko nic nie mówiłam, bo
              wydawało mi się, że mamusia zawsze ma rację. Kiedy poszłam do podstawówki
              dzieci się śmiały z mojego ubioru, bo jednak różnił się od tego co one nosiły.
              Nie były one modne i tyle. Pierw milczałam, nie potrafiłam mamie powiedzieć, że
              dzieci się śmieją, nie chciałam sprawiać jej przykrości, sugerowałam tylko
              delikatnie, aby kupiła mi coś ze zwykłego sklepu, ale wciąż przynosiła mi nowe
              leginsy z uśmiechem na twarzy. Mój brat i siostra nie dawali się jej
              lumpeksowym zapędom i ubrania mieli zawsze nowe. Powiem szczerze, że przez te
              stare ubrania czułam się okropnie, wolałam stać gdzieś na uboczu w tych swoich
              starych ubraniach. Dla mojej mamy te ubranka były śliczne, może dlatego, że to
              nie ona, tylko ja byłam pośmiewiskiem.
              Aha, moja mama ubierała się w normalnych sklepach.
          • madami Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:51
            A toś mnie rozbawiła smile)))))))))))))
            Rzeczywista warość ubranka jest o wiele wiele niższa niż sklepowa cena, zwykle warte są kilka złotych.
          • pimenta Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:39
            Jasne...niech sobie babcia leki na nadcisnienie odpusci i kupi! nowe!
            • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:11
              pimenta napisała:

              > Jasne...niech sobie babcia leki na nadcisnienie odpusci i kupi! nowe!

              Babcia akurat nie ma nadciśnienia. Wręcz powiem, że jest młoda i bogata.
    • otojestem Re: Matki egoistki. 08.04.06, 18:59
      A ja kupuję w lumpeksach. Owszem mam kilka nowych ciuszków, żeby dziecko ładnie
      ubrać na różne okazje, ale na co dzień jest ubrana właśnie w takie rzeczy. Nie
      mam wyrzutów sumienia, a tym bardziej nie uważam że to przejaw egoizmu. Dużo
      bardziej irytują mnie matki, które na spacerku zwracaja dziecku uwagę, żeby
      uważało i się nie przewróciło bo ma nowe spodnie.

      Pozdrawiam.
    • monia145 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:12
      A co to są "naturalne odruchy kobiety?" Jakoś stereotypowo mi tu pachnie!Ja
      kupuję dla siebie i dla dziecka zarówno ciuchy w lumpeksach i w normal;nych
      sklepach. Zalezy od okoliczności, pieniędzy, potrzeby. Nikogo nie potępiam i
      nie krytykuję, przecież tak wnikliwie obserwowane przez Ciebie zakupy innych
      matek mogą dotyczyć ubrań tzw. nie wyjściowych, domowych. Zresztą dzieciom jest
      wszystko jedno, dla mnie jeśli ubrania są czyste mogą być nawet z lumpeksu i
      nawet dla mojego drogocennego dziecka.
      • natiania Re: Matki egoistki. 08.04.06, 19:51
        monia145 napisała:

        > A co to są "naturalne odruchy kobiety?" Jakoś stereotypowo mi tu pachnie!Ja
        > kupuję dla siebie i dla dziecka zarówno ciuchy w lumpeksach i w normal;nych
        > sklepach. Zalezy od okoliczności, pieniędzy, potrzeby. Nikogo nie potępiam i
        > nie krytykuję, przecież tak wnikliwie obserwowane przez Ciebie zakupy innych
        > matek mogą dotyczyć ubrań tzw. nie wyjściowych, domowych. Zresztą dzieciom jest
        >
        > wszystko jedno, dla mnie jeśli ubrania są czyste mogą być nawet z lumpeksu i
        > nawet dla mojego drogocennego dziecka.

        popieram
    • blou1 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:16
      Ja kupuję sobie ciuch nie marokowe no ale i nie najtańsze. Dzieci dostają masę
      ubrań po kuzynostwie i te ubrania docierają na ogrodzie i w piaskownicy, i nie
      szkoda mi kolejnych plam trawy na takowych spodniach które i tak wyrzucę. Mają
      oczywiście ładne rzeczy na tzw. wyjścia. Kupowanie dzieciom ubrań w lumpeksach
      to to samo co noszenie ubrań po dzieciach z rodziny nie są nowe). A bierze się
      to z tąd, że dzieci rosną szybko i poprostu szkoda mi wydać więcej pieniędzy na
      coś, co ponosi przez jeden sezon. Nie piszę tu o kurtkach czy butach.
    • kamakszi Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:44
      od lat kupuję sobie ciuchy z lumpeksów, dziecku takoż zamierzam (na razie małóo miałam okazji, bo mnóstwo "początkowych" ciuchów dostałam..). nie rozumiem tworzonej opozycji: lumpeksowe versus porządne/markowe. strasznie lubię FAJNE ubrania, a własnie w lumpeksach znajduję naprawdę ciekawe. a przy tym za cenę taką, że nie mam wyrzutów sumieniawink
    • zorza28 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 20:52
      Ja mam tak samo jak nimfa morska. Nie widzę sensu kupować w lumpeksach skoro
      stać mnie na nowe ubrania dla całej rodziny. Ja bym nie założyła ubrania z
      lumpeksu więc nie zakładam też dziecku. Wolę kupić nie markowe ale nowe (markowe
      też kupuję jak mi się podoba). Trochę śmieszą mnie mamy dla których ta MARKA
      jest tak ważna, ale nie uważam, że są egoistkami. Nimfo morska jesteśmy w
      zdecydowanej mniejszości.
      • sutra Re: Matki egoistki. 08.04.06, 22:01
        zorza28 napisała:

        > Ja mam tak samo jak nimfa morska. Nie widzę sensu kupować w lumpeksach skoro
        > stać mnie na nowe ubrania dla całej rodziny. Ja bym nie założyła ubrania z
        > lumpeksu więc nie zakładam też dziecku.

        Ja również. Ale dziecko nosi ubranka po dzieciach znajomych i z rodziny. I to
        jest w porządku. Gdybym sama dostawała jakieś fajne ubrania po dziewczynach
        znajomych i z rodziny, tez bym je nosiła. Tylko że żadna z nich jakos nie chce
        mi dawać fajnych ubrań, ciekawe dlaczego wink
    • kalina_p a dla mnie nie jest logiczne 08.04.06, 20:56
      1. odziez dla osoby doroslej moze posłuzyc jakis czas, dziecko wyrasta po miesiacu.
      2. W szmateksach ubranka dla dzieci są ŁADNIEJSZE, niz w sklepach, zawsze trafi
      sie jakies cudeńko, którego nie uswiadczysz w normalnych sklepach.
      3. Absolutnie nie uważam kupowania w szmateksach za oszczedzanie na
      dziecku...tylko za objaw zdrowego rozsadkutongue_out
      • nimfa_morska Re: a dla mnie nie jest logiczne 08.04.06, 21:16
        > 2. W szmateksach ubranka dla dzieci są ŁADNIEJSZE, niz w sklepach, zawsze
        trafi
        > sie jakies cudeńko, którego nie uswiadczysz w normalnych sklepach.

        W szmateksach ubranka są ładniejsze? Oglądając zdjęcia na "Zobaczcie" od razu
        mogę wskazać, które dziecko ubierane jest w lumpeksie. Może są wyjątki, gdzie
        ubrania są z wielką starannością dobierane, ale w większości przypadkach
        potrafiłabym wskazać. Nie widzę, aby te ubranka były ładniejsze niż w
        normalnych sklepach. Wręcz przeciwnie.
        • kalina_p Re: a dla mnie nie jest logiczne 08.04.06, 21:27
          to jest twoje zdanie. Ja obstaje przy swoim, ze rzeczy w szmateksach bywaja
          cudne, ładniejsze od tych w sklepach.I oryginalne.
        • minkapinka Re: a dla mnie nie jest logiczne 08.04.06, 21:51
          nimfa_morska napisała:

          > > 2. W szmateksach ubranka dla dzieci są ŁADNIEJSZE, niz w sklepach, zawsze
          >
          > trafi
          > > sie jakies cudeńko, którego nie uswiadczysz w normalnych sklepach.
          >
          > W szmateksach ubranka są ładniejsze? Oglądając zdjęcia na "Zobaczcie" od razu
          > mogę wskazać, które dziecko ubierane jest w lumpeksie.
          ten przykład to zdecydowanie przegięcie. Przeciez to nie zalezy od pieniedzy
          wydanych na ubranie, a od gustu.
        • pimenta Re: a dla mnie nie jest logiczne 09.04.06, 00:00
          jak ja ogladam zobaczcie to na dzieci patrze.mam wrazenie ze lubisz ludzi
          wyceniac...babcia bogata, dzieci te w lumpach tamte w nowkach...ech...ktoras
          wczesniej juz powiedziala ze jestes malostkowa, mnie tez sie tak wydaje
          • koza_w_rajtuzach Re: a dla mnie nie jest logiczne 09.04.06, 08:29
            Nie jestem małostkowa.
            Jak kogoś nie stać na nowe ubrania to niech się ubiera w lumpeksach. Nic mi do
            tego. Dziwi mnie tylko to, że kogoś stać, aby siebie i męża wystroić w nowe,
            ładne ciuszki, a na dziecku oszczędzają i kupują starocie po kilka złotych.
            • nimfa_morska Re: a dla mnie nie jest logiczne 09.04.06, 09:03
              Popieram Kozę. Tak samo myślę.
            • kornelcia75 hahahahahhaha szmaty,starocie itp 09.04.06, 23:29
              jak dobrze czasem poczytac emamę,posmiac się mozna do łez wink

              Po pierwsze są lumpeksy i lumpeksy w jednym są rzeczy znoszone,dziurawe z
              plamami.Są tez takie w których mozna znalezć świetne
              ciuchy,oryginalne,niepowtarzalne i super.Jesli za parę jednych spodni w sklepie
              mogę mieć 10 par uzywanych i fajnych wybieram to drugie-tu logika.
              Dla siebie kupuje i w lumpeksie i w sklepie róznica taka ze swoje nowe spodnie
              ponoszę przykładowo rok a mój syn swoje ok 2-3 mc.
              smieszy mnie to jak czytam starocie,szmaty...hehehehe
              Wiele moich kolezanek czasem nie moze uwierzyć ze kupiłam coś tak fajnego i w
              super stanie w lumpeksie.A jak juz odwiedzają to są zadowolone i tam się
              zaopatrują.Często rzeczy są świetne gatunkowo,a w sklepach nowe rozciągają się
              i tracą kolor po jednym praniu.
              Śmieszny jest tekst ze mozna poznac na zdjęciach które dziecko jest ubierane w
              lumpeksie hahahahahaha,tzn,ze jak ciuch ze sklepu się troszkę zużyje to juz na
              zdjęciu widać ze to z lumpka?hahahahaha.Uwazajcie więc mamy!jakie zdjęcia
              wklejacie!bluzka bez koloru i z wyciągnietym rękawkiem moze oznaczać ze nie
              kupiłyście jej w sklepie a jak na zdjęciu będziecie w pięknej garsonce to juz
              matka egoistka
              I nie zawsze kupowanie w lumpeksach musi znaczyć ze ktos nie ma kasy.
              Jesli w zadnym sklepie np.katanka dla chłopca 18 mc mi sie nie podoba a w
              lumpeksie jest i to świetna to ją kupuje i tyle.

              I na koniec kilka naszych gwiazd estrady i filmu głośno mówi ze ubiera się w
              lumpeksach,najczesciej są to świetne i ze smakiem ubrane babki.
              Ale u nas w Polsce jeszcze długo ludzie będą uwazać ze w lumkach ubierają się
              albo biedni albo egoistyczne mamy...hehehehe

              pozdrawiam
            • kornelcia75 konkurs dla nimfy 09.04.06, 23:36
              proszę w wolnej chwili wejść w moją sygnaturkę i napisac które rzeczy mój syn
              Maksio ma z lumpeksu?
              dla podpowiedzi dodam ze część jest z lumpeksu,część nowa,część po starszych
              kolezankach i kolegachsmile))))
              • marta_i_koty Matki egoistki????? 09.04.06, 23:47
                Czy moze mi sie wydaje, czy autorka wątku nie wie, co oznacza słowo EGOIZM...?????
              • nimfa_morska Re: konkurs dla nimfy 10.04.06, 11:19
                Ciężko powiedzieć, które ubranko jest z lumpeksu, a które po starszych
                kolegach. Za to wiadomo, które już nosiło inne dziecko.
                Na pewno nowe nie są:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=17967284 - pajac na
                ostatnim zdjęciu
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=19041910 - bluzka na
                pierwszym
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=19406202 - gacie i
                kaftanik na trzecim
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=24775492 - koszulka w
                kratkę
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=28271474 - ogrodniczki
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=29795872 - bluzka na
                pierwszym zdjęciu

                Nie chce mi się więcej szukać. Zresztą jakby nie patrzeć, to moje dziecko
                ogólnie ładniej jest ubierane, więc niech nikt nie mówi, że ubranka nowe, ze
                zwykłych sklepów są brzydsze od używanych.
                • kornelcia75 Re: konkurs dla nimfy 10.04.06, 11:32
                  nimfa_morska napisała:

                  > Ciężko powiedzieć, które ubranko jest z lumpeksu, a które po starszych
                  > kolegach. Za to wiadomo, które już nosiło inne dziecko.
                  > Na pewno nowe nie są:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=17967284 - pajac na
                  > ostatnim zdjęciu
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=19041910 - bluzka na
                  > pierwszym
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=19406202 - gacie i
                  > kaftanik na trzecim
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=24775492 - koszulka w
                  > kratkę
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=28271474 - ogrodniczki
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=29795872 - bluzka na
                  > pierwszym zdjęciu
                  >
                  > Nie chce mi się więcej szukać. Zresztą jakby nie patrzeć, to moje dziecko
                  > ogólnie ładniej jest ubierane, więc niech nikt nie mówi, że ubranka nowe, ze
                  > zwykłych sklepów są brzydsze od używanych.


                  wiesz co Ty naprawde się przejełaś,napisałam ten post dla jaj bo śmiac mi sie
                  chce z Ciebie,po pierwsze niestety nie trafiłaś słabe masz oko,czy Ty
                  dziewczyno kumasz co to jest jakoś zdjęcia???ze jeśli nie ma dobrego światła
                  albo po prostu wyszło marnie to nie zobaczysz jakości ciuszka????
                  Kobieto poszłabym teraz do sklepu i lumpeksu i zobiła zdjęcia kazdego z ciuchów
                  to bys na bank nie zgadła,zreszta co ja tu się silę.
                  Niestety konkurs przegrałaśsad
                  Pewnie Twoje dzieci biegają z metkami na wierzchu do zdjęć bo jeszcze ktos
                  pomysli ze uzywane..hahahaha

                  śmieszna jesteśsmile))))
                  • adsa_21 Re: konkurs dla nimfy 10.04.06, 15:23
                    rany..ale jaja..nimfa jestes bossskasmile

                    usmialam sie do lezbig_grinDDDD
                • mama_kotula Umarłam... 10.04.06, 11:35
                  rotfl, ona naprawdę to zrobiła!!!

                  > Nie chce mi się więcej szukać. Zresztą jakby nie patrzeć, to moje dziecko
                  > ogólnie ładniej jest ubierane, więc niech nikt nie mówi, że ubranka nowe, ze
                  > zwykłych sklepów są brzydsze od używanych.

                  No to następna zagadka, Nimfo droga, bo widzę, żeś pełna samozaparcia:

                  nastroje1.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?72328
                  Które z ubranek są z lumpeksu?
                  • moofka Re: Umarłam... 10.04.06, 11:51
                    ja wiem, ja
                    na pewno te rajstopy na głowie smile
                    kto to widzial takie stare rajstopy na głowie nosic

                    a tak na marginesie - dzieciaczki masz przesłodkie smile
                    • mama_kotula Re: Umarłam... 10.04.06, 12:26
                      moofka napisała:

                      > ja wiem, ja
                      > na pewno te rajstopy na głowie smile
                      > kto to widzial takie stare rajstopy na głowie nosic

                      Moofka, widzę, że ty też się specjalizujesz w szufladkowaniu matek po ciuchach,
                      jakie noszą ich dzieci ;-DDDDDDDDDDD
                      Na głowach noszą nowe rajstopy, bo nie stać mnie na nową czapkę (wiesz, czapka
                      20 zł, a rajstopy tylko 9zł, toż to czysta oszczędność), ale na tyłkach to już
                      tylko stare rajtki, powyciągane i kompletnie niefirmowe...
                  • nimfa_morska Re: Umarłam... 10.04.06, 11:51
                    Nie zamierzam wyszukiwać, które ubranka są z lumpeksu.
                    Idę lepiej ucałować córeczkę, bo mnie woła.
                    • natiania Re: Umarłam... 10.04.06, 12:00
                      ty wredna jesteś, widze jednak że często odwiedzasz lumpeksy skoro masz takie
                      rozeznanie.
                      • nimfa_morska Re: Umarłam... 10.04.06, 12:04
                        Nie jestem wredna tylko nie lubie jak ktos mnie prowokuje.
                        • natiania Re: Umarłam... 10.04.06, 12:11
                          ale wyszło jakbyś palcami pokazywała na ulicy "TO DZIECKO MAMA UBIERA W
                          SZMATEKSIE" dla mnie świństwo.
                          • nimfa_morska Re: Umarłam... 10.04.06, 12:29
                            Fakt, przesadziłam.
                            Ale i tak już po ptakach.
                        • mama_kotula Re: Umarłam... 10.04.06, 12:28
                          nimfa_morska napisała:

                          > Nie jestem wredna tylko nie lubie jak ktos mnie prowokuje.

                          Hm, a ja myślę, że po prostu ci argumentów zabrakło, gdy wyszło, że bardzo
                          powierzchownie oceniasz ludzi, i twoje "racje" budzą wiele słusznych
                          wątpliwości...
                          Użyłaś za to koronnego argumentu w sytuacji pt. "nie wiem, co powiedzieć" -
                          czyli "idę, bo dziecko mnie woła" (ja tak zawsze spławiałam natrętów na gg wink))
                          • nimfa_morska Re: Umarłam... 10.04.06, 12:32
                            > Użyłaś za to koronnego argumentu w sytuacji pt. "nie wiem, co powiedzieć" -
                            > czyli "idę, bo dziecko mnie woła" (ja tak zawsze spławiałam natrętów na gg ;-
                            ))
                            > )

                            Buahaha, widzisz, przejrzałaś mnie już na wylot tongue_out.
                            • mama_kotula Re: Umarłam... 10.04.06, 12:44
                              nimfa_morska napisała:

                              > Buahaha, widzisz, przejrzałaś mnie już na wylot tongue_out.

                              Oczywiście. Podobnie, jak ty przejrzałaś na wylot setki forumowiczek, które
                              kupują dla dzieci ubranka w lumpeksach i komisach...
                              Aha, ja również kupuję ubranka w komisie. Nie dlatego, że mnie nie stać na
                              nowe, bo stać mnie, i w równej części kupuję też nowe ubranka.
                              Po prostu lubię kupować w komisach. Można tam znaleźć prawdziwe perełki,
                              niekoniecznie firmowe (akurat mnie na tym nigdy nie zależało), po prostu -
                              ładne. Ale widzę, że lubisz się posługiwać stereotypami pt. nowe=ładne,
                              używane=brzydkie.
                              I nie wiem, czy już to do ciebie dotarło, bo wiele osób o tym już pisało, ale
                              naprawdę za nowe ubranka dobrej jakości trzeba zapłacić, i to słono. Sama
                              wiesz, ile ubranek potrzebuje dziecko (chociaż już doczytałam, że twoje się nie
                              brudzi...?) i jak szybko z nich wyrasta.
                              Wolę, aby moje dziecko miało 3 kombinezony z lumpeksu po 25 zł za sztukę, a nie
                              jeden nowy za 150 zł, bo po każdym spacerze musiałam prać ubłocony ocieplacz, a
                              ze schnięciem też bywało różnie...
                              • pade Re: Umarłam... 10.04.06, 14:49
                                Nieprawda z tym kombinezonem, kupiłam córce kombinezon Wójcika, nie znać było
                                na nim brudu (spływał po prostu, albo dało się ściereczką zetrzeć) i synowi
                                kurtkę z Mariquity. Obie te rzeczy prałam przez całą zimę tylko raz, nie było
                                potrzeby wiecej.A czyściochem jestem straasznym, do upierdliowści wręczsmile.
                                • moofka Re: Umarłam... 10.04.06, 15:04
                                  pade napisała:

                                  > Nieprawda z tym kombinezonem, kupiłam córce kombinezon Wójcika, nie znać było
                                  > na nim brudu (spływał po prostu, albo dało się ściereczką zetrzeć) i synowi
                                  > kurtkę z Mariquity. Obie te rzeczy prałam przez całą zimę tylko raz, nie było
                                  > potrzeby wiecej.A czyściochem jestem straasznym, do upierdliowści wręczsmile.


                                  no mi tam do demona czystosci daleko
                                  i chociaz kupowalam wspanialomyslnie-nieegoistycznie dziecku kurteczke nowa i
                                  dobrej firmy to w ciagu calej zimy pralam ją duuuuuuuuuuuuuuużo czesciej
                                  akurat kwestia prania jest od metek niezalezna
                                  • pade moofka 10.04.06, 15:07
                                    Nie od metek moofka a od materiału, teraz można kupić kurtki lub kombinezony z
                                    materiału, który nie chłonie wody ani trochę, i można plamki lub błoto po
                                    prostu wytrzeć ściereczką. Ostanio np kupiłam taką kurtkę w cubusie dla córci
                                    za..49zł
                                    • moofka plamy sciereczka ok 10.04.06, 15:13
                                      ale całą zime w niepranej kurtce to mnie szczerze zadziwilo

                                      kupujac rzeczy dla dziecko wybieram takie, ktorym czeste pranie niestraszne a
                                      nie takie, ktorych nie trzeba prac smile
                                      • pade Re: plamy sciereczka ok 10.04.06, 15:26
                                        widać moje dzieci z tych niebrudzących sąsmile
                                        a ile się wytarzały w śniegu w Świeradowie to ichsmile))
                                        Wem, ze trochę trudno uwierzyć, ale to prawda, zapraszam do siebie albo na
                                        zobaczcie.
                                      • pade Re: plamy sciereczka ok 10.04.06, 15:45
                                        i jeszcze jedno, źle się wyraziłam, moje dzieci miały więcej niż jedną kurtkę
                                        na zimęsmile
                                    • pimenta Re: moofka 10.04.06, 15:14
                                      a co z potem dziecka??? czy moze wasze sie tez nie poci?
                                      • pade pimenta załamałaś mnie 10.04.06, 15:24
                                        czy Ty uważasz, że ja swojemu dziecku zimą nakładam kombinezon na gołe ciało???
                                        a poza tym rzeczy z dobrej jakości materiałów przepuszczają powietrze,
                                        wyobrażasz sobie???? I jak widzę, że kurtka z błękitnej zrobiła się leciutko
                                        szaro błękitna to ją piorę, jak widzę, ze dziecko przemoczyło ubranie lub
                                        przepociło to tez piorę, mam pralkę w domu, powazniesmile
                                        Chciałam Wam tylko unaocznić, ze kupować w sklepie można niedrogo i dobrze, a
                                        potem to jeszcze w idealnym stanie na allegro odsprzedać.
                                        Nieprawda jest, ze w lumpeksach to same nówki sprzedają, wszytskie po 5zł, i to
                                        w takich ilościach jakie są potrzebne w danym wieku.
                            • marghe_72 Re: Umarłam... 10.04.06, 13:17
                              wolałam córce kupić 5 sukienek za 5 zł sztuka (nowych, ale z lumpeksu.. takie
                              też są)
                              niż jedną za 40 smile

                              logiczne?
                              • moofka Re: Umarłam... 10.04.06, 13:20
                                logiczne logiczne tylko takie...egoistyczne tongue_out
                              • nimfa_morska Re: Umarłam... 10.04.06, 13:21
                                Jeśli dla siebie też wolisz kupić kilka sukienek za, przymuśćmy, 70 zł -
                                zamiast jednej nowej sukienki, która byłaby równoważnikiem tej ceny, to
                                logiczne.
                                • moofka Re: Umarłam... 10.04.06, 13:25
                                  nimfa_morska napisała:

                                  > Jeśli dla siebie też wolisz kupić kilka sukienek za, przymuśćmy, 70 zł -
                                  > zamiast jednej nowej sukienki, która byłaby równoważnikiem tej ceny, to
                                  > logiczne.


                                  nimfo pytanie za sto punktów
                                  czy oprócz wzrostu dorosła kobieta rózni sie od dwulatki?
                                  wymień 5 róznic
                                  albo 10 będzie bonus smile
                                  • nimfa_morska Re: Umarłam... 10.04.06, 13:29
                                    Dwulatka nie ma biustu, nie podrywa chłopaków (przeważnie), nie pracuje, nie ma
                                    większych stresów, lubi bawić się lalkami. Jest pięć różnic. I co to ma
                                    wspólnego z naszą rozmową?
                                    Dwulatka to też kobieta, tylko, że mniejsza smile. Powinna więc być schludnie
                                    ubrana, ale też wygodnie, aby ciuszki nie krępowały jej ruchów.
                                    • moofka Re: Umarłam... 10.04.06, 13:33
                                      nimfa_morska napisała:

                                      > Dwulatka nie ma biustu, nie podrywa chłopaków (przeważnie), nie pracuje, nie
                                      ma
                                      >
                                      > większych stresów, lubi bawić się lalkami. Jest pięć różnic. I co to ma
                                      > wspólnego z naszą rozmową?
                                      ___________________
                                      bardzo wiele
                                      zupełnie inne zachowania przejawia dwulatka
                                      dodam jeszcze ze dwulatka sie brudzi, tarza, uczy jesc
                                      a bawi nie tylko lalkami ale i błotem i farbami
                                      w przypadku dwulatki wazniejsza jest ilosc odziezy przede wszystkim
                                      to logiczny wniosek
                                      płynący z tych roznic


                                      > Dwulatka to też kobieta, tylko, że mniejsza smile. Powinna więc być schludnie
                                      > ubrana, ale też wygodnie, aby ciuszki nie krępowały jej ruchów.
                                    • pimenta Re: Umarłam... 10.04.06, 15:23
                                      czyli jak mama robi sobie np silikonowe cycki to corce powinna skorygowac
                                      chocby nosek, tak?
                                      a byl taki watek mamy nieegoistki ktora corke chciala na solarium wyslac przed
                                      komunia...mama na solarium to i corka na solarium i dobrze. bo tak jest
                                      sprawiedliwie!
                                • marghe_72 Re: Umarłam... 10.04.06, 23:08
                                  sobie kupię jedną
                                  bo nie zamierzam z niej wyrastać w najbliżeszj przyszłosci
                  • pade Re: Umarłam... 10.04.06, 14:46
                    bluzy,
                    a poza tym można rozpoznać, które ubranka są z lumpeksu, bo np mało kto jeździ
                    do Angli (na allegro jeszcze drożej) i kupuje dziecku np ciuchy w next. I od
                    razu można rozpoznać mając internet i rozeznanie w kolekcjach nexta(baaardzo
                    charakterystyczne), że dziecko ma ciuszki z lumpeksu. Nie wspomnę już o bluzach
                    a ogromnym napisem GAP itd.
                • nieznajoma35 Re: konkurs dla nimfy 23.05.06, 12:39
                  Do autorki wątku :Masz problem z dzieciństwa-niedowartościowanie przez matkę.
                  Związałas to z ciuchami. Nowe-matka kocha, stare-nie kocha. Powinnaś sie udac
                  do dobrego psychologa a nie wypisywac tutaj takie bzdury.
        • lola211 Re: a dla mnie nie jest logiczne 09.04.06, 14:11
          Masz bledne pojecie o ciuszkach z lumpeksu.
          Mozna tam kupic ubranka nowe albo uzywane w tak dobrym tanie, ze wygladaja na
          nowe.W zadnym wypadku "na oko" nie bylabys w stanie stwierdzic, gdzie zostaly
          kupione.
          Te ubranka z "zobaczcie" równie dobrze moga pochodzic od rodziny czy znajomych-
          po ich dzieciach.I zgadzam sie z przedmowczynia- tu role odgrywa gust.Niektore
          mamy go nie maja i dziecko wyglada byle jak, a matka byc moze nigdy w lumpeksie
          nic nie kupila, tylko dziecko donasza ciuszki po innych maluchach.
    • kasik751 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:18
      Nie kupuje nic w lumpeksach, bo... nie umiem smile Zawsze kupuje ubrania nowe i
      czesto nietanie, ale uwielbiam, gdy ktos mi cos na lumpach wygrzebie i
      przyniesie i jestem zawsze zachwycona. Specjalizuja sie w tym niania i pani do
      sprzatania i niektore kolezanki i zawsze sa to bardzo fajne ciuchy albo jakis
      obrus, serwetki czy firana. Mam tego niemalo i zawsze uzywam. Ja niestety nie
      posiadam zdolnosci wyszukiwania takich rzeczy, ale zaluje, choc nie mam
      problemow finansowych z dzialu " tekstylia".
      Tworzenie jakichs podzialow na matki co to uzywane i te co to markowe, to jakas
      bzdura na maksa. O co Ci nimfa chodzi z tymi markami? Co Ty rozumiesz w ogole
      przez markowe? Teraz wszystko co nowe jest markowe, bo kazdy producent promuje
      sie jak moze, ale co z tego, skoro knotów nie brakuje? W ogole nie wiem, co Ty
      chcesz przekazac niby za przeslanie w tym swoim poscie?
      I co to za kryteria wartosciowania ludzi w ogole?
      Kon by sie usmial.
      A naturalnym odruchem kobiety jest kucnac, gdy sika.
      • nimfa_morska Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:25
        A o co mi ma chodzić z markowymi, bo nie wiem?
        W moim poście nie chodzi o to czy ubranka są firmowe czy nie firmowe. Chodzi mi
        tylko i wyłącznie o to, że lalusie ubierają się w nowe łaszki, a dzieciom dają
        jakieś starocie.
        • kasik751 Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:31
          Ok - sorry, pomylilam sie - wycinam fragment o markowych i zastepuje slowem
          Nowe.
          Tak czy siak podzial sztuczny i nie wiem czego ma dowodzic.
        • edytkus Re: Matki egoistki. 08.04.06, 21:41
          nimfa_morska napisała:

          > lalusie ubierają się w nowe łaszki, a dzieciom dają
          > jakieś starocie.

          jest jeszcze inna kategoria matek. Niedawno na innym forum matka zapytala gdzie kupic jak najtaniej
          buty zimowe dla dziecka (zaznaczajac ze NIE CHCE sie jej wydawac na buty bo dziecko i tak wyrosnie),
          a chwile potem pochwalila sie wcale nie najtanszym plaszczem. Zalosne
    • natunia1 Re: Odnośnie babci ..... i cioć 08.04.06, 21:57
      Ja jako dziecko przeważnie nosiłam ubrania po starszej siostrze, po mnie
      młodsza siostra itd. To " dziedziczenie" obowiązywało też między kuzynostwem.
      Traumy z tego powodu nie przeżywałam. Buty zawsze miałyśmy kupowane nowe.
      Potem pojawiły się lumpexy no i my chciałyśmy jako dziewczynki dorastające
      wyglądać ładnie.
      Ciuchy kupowane na bazarze i w sklepach wyglądały wszystkie tak samo a kupując
      w lumpiku można było dostać niepowtarzalny ciuch. Miałam jednak trochę poczucie
      dyskomfortu: że ktoś już to nosił, od kilku lat uwielbiam jednak lumpeksy i ich
      niepowtarzalny klimat i ciuchy z nich też.

      Skąd ta zmiana?
      Moja Babcia prawie 80letnia 3 lata temu wybierała się już na tamten świat,
      łącznie ze spakowaniem walizy z ubraniami w które mamy ją przebrać do trumny. I
      w tym czasie ja zaszłam w ciążę i urodziłam córcię. Babcia rozpakowała walizę
      czarne ciuchy oddała a sama zaczęła buszowanie w używanych ciuszkach dla
      małej. "Jak tylko dostaję rentę to zaraz lecę i już tak się znam że i nawet
      kobity nauczam jakie ciuchy na jaki wiek" Była cudowną Babcią teraz jest
      jeszcze cudowną Prababcią. Za każdym razem ma łzy w oczach jak mała jest w
      ubranku od niej. To kupowanie daje jej tyle radości że nawet lekarz mówi że jej
      się od tej prawnuczki wyniki poprawiły.
      Moja siostra - studentka też zawsze jakieś cudeńko wyszuka, a druga siostra
      super zarabia i stać ją na super ciuchy.
      Maleńka jest jedynym, dzieckiem w rodzinie i każdy ją obdarowuje na ile go stać
      a ja jestem wdzięczna za każde ubranie (sama nie kupuję jej nic- serio)bo razem
      z ubrankami dostaje kupę miłości (z przewagą kupy wink
      Sama mam służbowy mundurek a inne ubrania kupuję w lumpeksach i też jestem w
      nich szczęśliwa
      Pozdrawiam wszystkie modne i niemodne
      Natalia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka