marta76
17.05.06, 22:20
Przedwczoraj pod supermarketem podszedł do nas mężczyzna i poprosił o cos do
jedzenia.Zawsze mi głupio w takiej sytuacji,czuję się winna,szczególnie jak
mam zawalony koszyk.Dałam Mu karton mleka.Wczoraj wracałam z przedszkola z
synkiem podeszła kobieta i zaczęła mówić,że widzi,że ja z dzieckiem a Ona ma
3 trójke i nie ma co im dać jesć ,żebym Jej dała pieniądze.Nie dałam.Dzisiaj
wracam z przedszkola podchodzi inna kobieta z płaczem,że prosi o 1 zł ,bo nie
ma co jeść i widzi,że mam dziecko i pewnie mi cieżko itd.Zrobiło mi się znowu
głupio i dałam 2 zł.Mały za każdym razem pyta o co chodzi,szczegolnie,że 3
razy z rzędu.Tłumaczę Mu ,że nie każdy ma pracę i jest cięzko.Jak Wy
reagujecie??Czasem myślę,że jestem okropna bo podejrzewam,iż to pieniadze na
alkohol i mam potem dysonas.Już wolę jak proszą o jedzenie.