Tak mnie jakoś wzięło po przeczytaniu wątku o umawianiu wizyt u lekarzy

Nie
będę dyskutowac o zarobkach w sluzie zdrowia, bo nie znam żadnego lekarza
osobiście i z zasady do portfela nikomu nie zaglądam. Tym bardziej nie chcę
bazować na zasłyszeniach.
A dlaczego nie popieram tego strajku? Ponieważ jako pacjentowi nic mi nie da.
Nie wierzę, że po ewentualnych podwyżkach lekarze będą lepiej pracować: nie
będą sie spóźniać do pracy (nagminne w mojej przychodni), będą traktować
pacjenta jak człowieka, będę mogła bez problemów dodzwonić się do rejestracji
i nie będę czekała średnio po półtorej godziny w kolejce do lekarza czy to z
sobą, czy z chorymi dziecmi.
I to na tyle