Byłam ostatnio w warszawskim ZOO i kolejny raz miałam okazję "podziwiac"
zwierzęta wodne, foki, pingwiny, ptaki w czymś co bardziej przypomina ściek
niż wodę. Mieliśmy to szczęście, że akurat foki wylegiwały się na skałkach,
ale czasami kiedy wszystkie pływają, to ich obserwowanie jest "nieco"
utrudnione, nigdy bowiem nie wiadomo gdzie się wynurzą i trzeba się nieźle
napocic, żeby dziecku pokazac foczkę

Zresztą inne zwierzęta nie mają lepiej,
pingwiny wyglądały po prostu żałoście, brudne, oblepione stojące obok swojego
bajorka.
I stąd moje pytania:
Czy w innych miastach jest tak samo?
A może ja mam po prostu pecha i w Warszawie ta woda też jest czasami czysta?
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥