Dodaj do ulubionych

Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacyjny.

19.06.06, 21:18
Marzy mi się ostatnio romans. Możecie gromy rzucać na moja głowę ale ja już
tak mam że kiedy nadchodzą ciepłe dni to bym sobie ciśnienie krwi
podwyższyła smile))). Szczególnie że mąż zabiegany, zapracowany, a przede
mną... WAKACJE, wyjazd (bez męża i syna) nad morze - jadę z przyjaciółką z
pracy.
I tak sobie myślę....
co by to komu szkodziło gdybym na wakacjach troche poszalała. Oczywiście
ostrożnie ale bez zobowiązań i głębszych historii. Ot taki lekki wakacyjny
wybryk o którym nikt by nie wiedział...
Marzy mi się coś takiego.
I tak myślę że gdyby mój mąż też "poszumiał" bez zobowiązań to chyba bym
nawet za złe mu nie miała... o ile bym się nie dowiedziała. W myśl
zasady "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal".
Ale OCZYWIŚCIE nic takiego nie wywinę... bo koleżanka z którą jadę papla jest
okropna. Ale gdyby nie ona to.....

Kto ma jeszcze ochotę na wakacyjne co nieco?
Kto coś takiego przeżył? Jak się skończyło?
Obserwuj wątek
    • madziaaaa Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:26
      nie mam ochoty na coś takiego i nie chciałabym, żeby mój mąż załatwił sobie
      wakacyjny romans.
      • madziaaaa cd 19.06.06, 21:27
        ile jesteś ze swoim mężem?
        • mat.teacher Re: cd 19.06.06, 21:28
          madziaaaa napisała:

          > ile jesteś ze swoim mężem?

          He he he.... za długo chyba smile
          Ale dobrze mi z nim.
          Tylko brak tej ISKRY!!!!!!!!!
          • madziaaaa Re: cd 19.06.06, 21:30
            ale czy iskra musi się pojawić po zdradzie?
            • mat.teacher Re: cd 19.06.06, 21:32
              Nie wiem ale mam wrażenie że byłoby fajnie coś przeżyć a potem sobie cichutko
              wspominać w długie zimowe wieczory...
    • monia145 Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:31
      Uważaj, bo marzenia czasami sie spełniają i nawet przyzwoitka w postaci
      kolezanki-plotkary nie pomoże małżeńskiej wierności utrzymaćsmile
      Swoja drogą- ci męzowie w sredniowieczu to wiedzieli co robią, pasy cnoty żonom
      zakładającsmile
      Z romansem czy bez- życzę miłego wypoczynku!
    • madziaaaa Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:32
      ja jestem z moim 12 lat. Iskrzy jak cholera. Przeżyliśmy różne sytuacje i wiem,
      że pewnych rzeczy już nigdy bym nie zrobiła.
      • mat.teacher Madziuuu 19.06.06, 21:34
        może jak ja dobiję do 12 lat to też będzie lepiej. Teraz jest... rutynowo.
        Mąż ma stresującą pracę i dużą odpowiedzialność. Siedzi w pracy bardzo długo.
        Bardzo dobrze zarabia i dobrze mi się z nim żyje ale przecież by nikomu się
        krzywda nie stała gdyby być odpowiednio dyskretnym....
        Mąż jest starszy ode mnie o 10 lat. Może dlatego mi się marzy rozrywka?
        • mamka_klamka Re: Madziuuu 20.06.06, 11:07
          mat.teacher napisała:

          > może jak ja dobiję do 12 lat to też będzie lepiej. Teraz jest... rutynowo.
          > Mąż ma stresującą pracę i dużą odpowiedzialność. Siedzi w pracy bardzo długo.
          > Bardzo dobrze zarabia i dobrze mi się z nim żyje ale przecież by nikomu się
          > krzywda nie stała gdyby być odpowiednio dyskretnym....
          > Mąż jest starszy ode mnie o 10 lat. Może dlatego mi się marzy rozrywka?

          A Twój mąż to tak ciężko dla rozrywki pracuje?
          Fajna żona z Ciebie. Mąż zapi..., a Ty szukasz okazji do zaspokojenia chuci, bo
          on już stary i zmęczony. Współczuję twojemu mężowi, całkiem serio.
          • iwles Re: Madziuuu 20.06.06, 11:29
            No przecież się nie wymydli....
    • wielki_kot Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:35
      Może spróbuj uwieść koleżankę...
      • mat.teacher Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:41
        wielki_kot napisała:

        > Może spróbuj uwieść koleżankę...

        Eeeeeeee fuuuuuuuuuj
        Ona ma wąsy, nadwagę, celulit i PRYSZCZE. Brrrrrrrrrrrrrrrr
        • wielki_kot Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:44
          To od faceta różni ją tylkosmile)) celulit. No, przecież tego nie wypaple, a Ty
          przeżyjesz swoje, może to będzie przygoda Twojego życia???
    • pampeliszka Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 21:53
      a co, z uczniem Ci nie wyszło? bo zdaje sie, ze to Ty mialas niedawno takie
      dylematy?
      • mat.teacher Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 22:20
        pampeliszka napisała:

        > a co, z uczniem Ci nie wyszło? bo zdaje sie, ze to Ty mialas niedawno takie
        > dylematy?

        Nie tyle nie wyszło, co się całkowicie wycofałam jeszcze na starcie. Powód?
        Dylemat moralny, obawa o to do czego może to wszystko doprowadzić i strach o
        długie jęzory ludzkie. Ale głównie to jednak moje przeklęte morale....
        • pampeliszka Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 09:33
          to poczekaj ze dwa lata, jak skonczy szkole i mozecie romansowac na całego...
          taki młody, niedoswiadczony jeszcze pewnie i z duzym temperamentem, miodzio
          zaczynam zalowac, ze nie jestem nauczycielką...
    • bea58 a ja cię rozumię mat.teacher 19.06.06, 22:09
      też tak cichutko marzę o małym romansiku wakcyjnym eh...
    • jusytka teacher-ka ;) 19.06.06, 22:22
      Kto jak kto, ale ty jako teacher-ka powinnaś się trzymac tych zasad, bo jaki
      dajesz przykład swoim wychowankom ?
      • mat.teacher Re: teacher-ka ;) 19.06.06, 22:24
        Niby tak ale kiedyś nie wytrzymam.... he he he... czuję to w kościach...
        • madziaaaa Re: teacher-ka ;) 19.06.06, 22:34
          Czyli jednak może trzeba by popracować nad związkiem, jeśli ciebie tak ciągnie
          do tych przygód?
      • zuzanna56 Re: teacher-ka ;) 19.06.06, 22:54
        Zgadzam się!
    • rafia Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 23:24
      Ty, Mat.teacher, to jakaś niewyżyta jesteś. Weź się za robotę, to Ci głupoty po
      głowie przestaną chodzić. Jak Cię nosi, to okna pomyj, albo idź na siłownię i Ci
      może przejdzie. W przeciwnym razie niedługo założysz na forum wątek "Mąż się
      dowiedział, że go zdradziłam. Ratujcie!"
      • triss_merigold6 Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 23:33
        Od mycia okien chcica nie przechodzi. D
        Romans wakacyjny fajna rzecz, byle dyskretnie.
        • missfatbooty Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 09:55
          zawsze mnie śmieszy jak ktoś radzi "wziąć się za robotę" żeby cokolwiek przeszło big_grin big_grin big_grin
          że niby jak sie dziewczyna styra to nie będzie marzyć ???
          ja bym pewnie marzyła i w trakcie mycia okien i później, leżąc plackiem na kanapie tongue_out

          ja bym się bała. ale nie powiem, że bym nie chciała smile
    • pijpulka Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 23:24
      Wielki kot dobrze gada. Nakręć sobie romans z koleżanką... A może wolisz
      pijaweczkę?? One raczej dyskretne są i fajnie pełzają po nagim biuście...
      • rafia Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 23:28
        Następna zboczona, szkoda słów uncertain
        • iwles Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 19.06.06, 23:35
          > szkoda słów uncertain

          Masz racje, jak sie seksi to sie nie gada. No chyba, że akurat mąż zadzwoni.
          • joanna266 Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 09:25
            a my sobie czasem gadamy w trakciewink)))
            • iwles Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 09:28
              smilesmilesmilesmilesmile
              zawsze macie telefony pod ręką ?
              smilesmilesmilesmilesmilesmile
              • joanna266 Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 09:34
                zestawy glosnomowiace coby ręce miec wolnesmile))))0
    • be.em Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 11:08
      romans - pewnie!! tylko zmień przyjaciółkę, bo jak wypaple, to w długie zimowe
      wieczory pozwy będziesz czytać od męża, nie wspominaćwink))
    • madziaaaa a może lepiej zmienić męża? /nt 20.06.06, 11:09

      • elf1977 Re: a może lepiej zmienić męża? /nt 20.06.06, 11:48
        To po coś za takiego "staruszka" wychodziła?
        Już po raz kolejny zakładasz dość kontrowersyjny wątek, dość
        niesmaczny...powiedziałabym.
        Chcesz, to się puszczaj, w końcu to Twoja sprawa. Jak nie umiesz zadbać o to,
        by w Twoim związku choć raz na czas iskrzyło, to może to Twoja wina? Gdzie
        miłość? Wyszłaś za mąż dla pieniędzy? Żałosne. Szukasz poparcia? Brak Ci odwagi_
        Nie rozumiem po co zalozylas ten watek.
        • mat.teacher Jak Ci się nie podobają moje wątki... 20.06.06, 17:34
          ... to ich nie czytaj.
          Proste.

          --
          Ja się niedługo zwolnię...
          Albo zwariuję!!!!!!!!!
          • brutal.de.luxe Re: Jak Ci się nie podobają moje wątki... 25.06.06, 16:52
            He he, tak sobie czytam i czytam...
            ale nawiazujac do powyzszego, ona ma duzo racji, a Ty Math.Teacher wogole nie odpowiedzialas.
    • babsee Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 12:04
      Co... zaswędziało?współczuje ze Cie mąż nie kręci.Hmmm..a może to Ty go nie
      kręcisz?I dlatego iskry brak.Tak czy siak.Pora zmienić.
      acha!zapomnialam!przecziez on dobrze zarabia...
      żenujące...
      • iwles babsee 20.06.06, 12:09
        No, a dasz sobie głowę uciąć, że on w tej pracy siedzi tak długo tylko ze
        względów finansowych ?
        • babsee Re: babsee 20.06.06, 12:51
          Ha!pewnie w pracy iskrzy!
          • iwles Re: babsee 20.06.06, 12:53
            Ale zaryzykowałabyś własną głową, że nie iskrzy ?
            • madziaaaa Re: babsee 20.06.06, 12:56
              może jest elektrykiem?
              • iwles Re: babsee 20.06.06, 12:58
                no właśnie smilesmilesmilesmilesmile
                i już głowa by poleciała.
                "A szkoda, taka była ładna, amerykańska"

                smile
                • madziaaaa Re: babsee 20.06.06, 13:06
                  ale on musi przecież dużo zarabiać, bo z nauczycielskiej pensji trudno o
                  rozrywkę. A w ogóle, to może jemu to pasuje,wyśle gdzieś żonę, a sam jak się
                  rozerwie, to aż iskry polecą.
                  • iwles Re: babsee 20.06.06, 13:08
                    chata wolna, będzie bal smile
    • anna-pia Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 20.06.06, 12:30
      a koleżanka ma męża? to jego uwiedź wink
    • mat.teacher Czemu jesteście takie poważne 20.06.06, 17:37
      Przecież ja sobie tylko "gdybam i gdybam"....
      Męża kocham
      nic złego nie zrobiłam
      a że mam bujną fantazję to i co z tego.
      To jest forum dla każdego.
      Zresztą na początku wątku zadałam kilka pytań i oczekiwałam żę się podzielicie
      wrażeniami lub przemyśleniami na ten temat.
      Nie wierzę żę wszystkie są takie święte i tak roziskrzone we własnej sypialni.
      • missfatbooty Re: Czemu jesteście takie poważne 20.06.06, 17:47
        a widzisz! dziwna jestes ze masz ochotę na innego niż mąż! inna! puszczalska nawet!
        bo tu same takie co to mdleją z zachwytu jak małżonek w drzwi wchodzi. nawet po 25 latach big_grin
        hahahaha

        już to widzę wink
        • madziaaaa Re: Czemu jesteście takie poważne 20.06.06, 20:59
          nie wiem, jak będzie po 25 latach. Mam nadzieję, że tak jak po 12! A patrząc na
          moich rodziców, którzy są ze sobą 34 lata i cały czas się trzymają za rękę,
          kilka razy dziennie mówią sobie "kocham cię", to wiem, że jest to możliwe.
          Grunt, to trafić na właściwą osobę.
          • missfatbooty Re: Czemu jesteście takie poważne 20.06.06, 21:55
            i tego ci zyczę.
            i sobie też smile

            a moi rodzice też chodzą za ręce, mówią sobie "kocham cię", są naprawdę szczęsliwi. ale po drodze było różnie (mama jest moja super-przyjaciółka i wiele rzeczy mi opowiedziała).
            fantastyczne jest to, że przetrwali.
            patrząc na nich, wierzę, że małżeństwo to baza, na której budujemy życie.
            i wcale nie trzeba sie w nim zatracić (w małżeństwie) żeby być szczęśliwą parą smile
            • olusza3 Re: Czemu jesteście takie poważne 21.06.06, 11:13
              Pewnie, że pomarzyć sobie można, czemu nie.
              Jednak dla mnie romansowanie (bedąc jednocześnie w związku), tak ot dla rozrywki,co by sobie wakacje umilić jest świństwem.
              A jak mąż sie dowie to co powiesz?
              "A wiesz nudziło mi sie, to poszłam sie bzyknąć z jakimś kolesiem"
              Chyba nie wiesz jak boli zdrada,zawiedzione zaufanie i duma własna.
              A gdzie szacunek dla człowieka, z którym jesteś.
              Nie jestem w stanie zrozumieć takich pomysłów.
    • agatha_mama Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 25.06.06, 22:29
      Ja proponuje, abyś na ten urlopik to mnie zabrała, obiecuję, że nic nie
      wypaplam, pryszczy nie mam, całkiem niezła jestem, ja tez machnę sobie
      romansik, bo mnie mąz ostatnio baaaardzo wkurza.......co ty na to ? Niezła
      zabawę będziemy miały!!!!!!! A może i całkiem fajne mięsko nam się na tym
      urlopiku trafi, do tego opalone i umięśnione !!!!!!!!!!!!!1 Mniaaammmmmm
    • agatha_mama Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 25.06.06, 22:30
      Właśnie doczytałam, że jedziesz nad morze, świetnie się składa, mieszkam
      zaledwie 14 km od morskiej plaży..........
      • fra_mauro Re: Dlaczego życie jest pełne zasad?Romans wakacy 26.06.06, 07:51
        Hmmm... pofantazjowac zawsze mozna, czemu nie i z tego powodu nie warto od razu
        odsadzac autorki watku od czci i wiary. Pozostaje jednak pytanie "w tle" do
        jakiego stopnia sa to tylko jej wakacyjne konfabulacje. Troszke obawiam sie, ze
        przy sprzyjajacych okolicznosciach zostalyby wcielone w czyn. I nie chodzi tu
        wcale o czysty, dziki seks ale wlasnie o nowosc, iskrę uczuc, adrenaline
        emocjonalną, ktora w efekcie moglaby przyniesc niespodziewane zwroty zdarzen
        lub inne malo ciekawe konsekwencje. Mat. teacher jest glodna wrazen, ktorych
        jej wypracowane malzenstwo dostarcza coraz mniej. I smutno mi , gdy pisze o
        zapracowanym mezu, osobnym urlopie (choc to tylko moze tak wygladac, nie znamy
        przeciez innych okolicznosci i szczegolow ich zycia). Ale do licha ani przez
        moment nie potepiam i zlego slowa nie mowie. Mat... nie daj sie, marzenia
        uskrzydlają ! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka