Dodaj do ulubionych

Wstydliwy temat?

19.06.06, 23:37
W wątku na temat talii pojawił się post, że jedna z forumowiczek jeździ super
samochodem, ma markowe ciuchy i jest super zgrabna itd itp, zaraz potem,
dziewczyna zaczęła się tłumaczyć że tak nie jest i w ogóle. Ok. Czy to jest
wstydliwe że ma się kasę? Czy nie wolno tu na forum napisać że jest się
zgrabną, ładną dziewczyną, jeźdżącą dobrym autem, mającą super dzieciaki,
fajnego męża, dobrą pracę i markowe ciuszki? Nie mam na myśli tego, żeby od
razu pisać jestem ...mam... i w ogóle zachwycajcie się nade mną!To jest
oznaką braku pokory, klasy, taktu! Tylko czy Ci co mają więcej kasy i też
mają poważne problemy, mają się wstydzić, że zarabiają więcej, mają dobry
samochód i super męża? Czy mają mieć z tego powodu wyrzuty sumienia?
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Wstydliwy temat? 19.06.06, 23:55
      nie wiem ale wydaje mi się że to też jest zakorzenione w polskiej mentalności,
      że bycie 'lepszym' sprawia że ludzie są atakowani, inni im zazdroszczą, chcą
      podstawić nogę żeby przyćmić sukces...nie wiem - socjalizm wrodzony że wszyscy
      muszą mieć po równo i tak samo?...jak ktoś się pochwali sukcesem to albo to
      wzbudza lawinę zazdrości i chwalenia się że ten drugi ma lepiej, albo krytyka.
      Rzadko się słyszy 'to fajnie'; 'tak trzymać' itp.
      Ja mam wyrzuty sumienia, można by właśnie powiedzieć o mnie to co napisałaś
      (ale nie pracuję) ale głupio mi czasem gdy mówię komuś że byłam na wakacjach we
      Włoszech a ta druga osoba nie jedzie w ogóle na wakacje bo jej nie stać....ale
      dlaczego czuję się z tego powodu winna, w pewien sposób gorsza? przecież to nie
      moja wina jak się innym w życiu powodzi uncertain
      Ale nawet mając super męża, wspaniałe dzieciaki, extra brykę, rozmiar 36 i
      chodzić w szpilkach on Manolo można nie być szczęśliwym....
    • iwles Re: Wstydliwy temat? 19.06.06, 23:56
      A jak się ma marka samochodu do obwodu talii?
      • jagienkaa Re: Wstydliwy temat? 19.06.06, 23:58
        im niżej pępek, tym większy silniksmile))
        • iwles :):):):):):):):) 20.06.06, 07:55
          hihihihihihihihi smile
    • mama_kotula Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 00:05
      Posiadanie czegokolwiek i pisanie o tym jest powodem do wstydu, w
      przeciwieństwie do dumnego niesienia sztandaru ubóstwa. Tak zauważyłam na
      pewnych forach w pewnych wątkach.
      Ostatnio zarzucono mi kłamstwo i wybujałą fantazję, gdy napisałam w pewnym
      wątku, ile w moim gospodarstwie domowym przeznacza się na jedzenie (uwaga dla
      złośliwych ze świerzbiącymi paluchami do komentowania: tak, w przeważającej
      części jestem na utrzymaniu mamy, ale w wątku nie chodziło o źródło pieniędzy a
      o ich ilość).
      A odnośnie do przytaczanego przez Ciebie wątku, Triss zaprzeczała rewelacjom
      podanym przez panią Joannę266, jako niezgodnym ze stanem faktycznym smile)
      Znając Triss, gdyby Joanna trafiła w sedno, potwierdziłaby jej spostrzeżenia bez
      żadnego wstydu ;-P
      • latouche który to wątek? 20.06.06, 09:58
        mama_kotula napisała:

        > Ostatnio zarzucono mi kłamstwo i wybujałą fantazję, gdy napisałam w pewnym
        > wątku, ile w moim gospodarstwie domowym przeznacza się na jedzenie
        Mamo_kotula, a który to wątek? ja czytuję forum "z doskoku", a chętnie
        przeczytam. Też mi się wydaje, że relatywnie dużo wydaje się u nas w domu na
        jedzenie, ale jakoś tak wychodzi...
    • hony Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 00:07
      smile
    • kasik751 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 00:10
      Mysle, ze to nie jest wstydliwy temat, ale sliski. Zakompleksieni frustraci i
      zlosliwi zazdrosnicy zawsze sie znajda, mysle, ze w kazdym narodzie w takim czy
      innym stopniu to raz, a dwa - nieczesto zdarza sie, aby osoba posiadajaca te
      wszystkie super cechy dysponowala odpowiednia doza skromnosci i klasy, aby je
      umiec zaprezentowac neutralnie. Wrecz chyba skromnosc i klasa polegaja raczej
      na nieobnoszeniu sie z tak przyziemnymi sprawami, a raczej troche innych
      priorytetach.
      Jesli ktos ma duzo kasy oraz powazne problemy, np. ze zdrowiem, prawdopodobnie
      nie chce miec wiecej problemow niz ma, bo po co? A jak wiadomo najlatwiej sie
      liczy cudze pieniadze i problemow z tego moze wyjsc co niemiara, wiec po co
      prowokowac sytuacje smile
    • rita75 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 08:07
      Czy to jest
      > wstydliwe że ma się kasę?

      W naszym otoczeniu wszyscy znajomi są dobrze sytuowani, oczywiscie jak na
      polskie warunki- dobrze zarabiają, mają wlasne firmy, albo zajmuja dosc
      eksponowane stanowiska. Maja dobre samochody ze sredniej lub wyzszej polki,
      mieszkają we wlasnych, duzych i ladnie urzadzonych mieszkaniach lub domach.
      absolutnie nikt nie ma problemow z tym, by starczylo do pierwszego na jedzenie.
      Stac ich i na rozrywki, dobre ciuchy- byc moze mają chwile wahania w kwestii
      wakacji- czy polskie morze, czy Hiszpania, a moze Egipt, ale generalnie zyją
      dostatnio. Oczywiscie są miedzy nami roznice w zasobnosci portfela- ale jak
      komus wystarcza na normalne zycie- to to, ze kogos innego stac na 3 krotne
      wakacje zagraniczne w roku, ma w ogrodzie kryty basen i stac go na buty za 1000
      zl- jakos szcegolnie nie wzrusza...i odwrotnie- osoba posiadajaca zasobniejszy
      portfel nie odczuwa zazenowania w kwestii prezentowania swojego statusu
      materialnego.( nie mowie tu o szpanie, robieniu czegos na pokaz- i czyms
      rownie smiesznym).

      Wydaje mi sie wstyd, ze sie ma kase nastepuje- gdy dochodzi do relacji osoby
      zyjacej na normalnym, dostatnim poziomie i osoby, ktorej nie starcza do
      pierwszego, generalnie zyjacej na znacznie nizszej stopie. Moze osoba bogatsza
      mysli, ze tej drugiej bedzie przykro...nie wiem...
      • rita75 A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 08:18
        Na forum mozna napisac wszystko- ze jest sie np. druga w kolejnosci
        pretendentką do tronu Hiszpanii i wyglada jak 8 cud swiata- niestety trudne do
        spradzenia, czy zgodne z reczywistoscia- i tu jest pies pogrzebany wink))))
        • kasik751 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 08:39
          E tam, rownie dobrze mozna na forum szczera prawde napisac, bo poczucie
          anonimowosci powoduje, ze jest nieduze ryzyko, ze ktos to wykorzysta i sie
          bedzie z buciorami w zycie ladowal.
          • rita75 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 08:46
            > E tam, rownie dobrze mozna na forum szczera prawde napisac, bo poczucie
            > anonimowosci powoduje, ze jest nieduze ryzyko, ze ktos to wykorzysta i sie
            > bedzie z buciorami w zycie ladowal.

            No oczywiscie, ze to tez- dosc wkurza, gdy napiszesz prawdę, a posadza cie o
            ubarwianie rzezcywistisci... bierze sie to stad chyba, ze ogolnie czesciej
            ludzie koloryzuja- tyczy sie to nie tylko forum, ale tez czatow, ktore az sie
            roją herosow i kobiet o urodzie miss swiata- nawet byl artykul na ten temat.
            • joanna266 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 09:14
              pewnie ze nie ma sie czego wstydzic bedac pieknym i bogatym o ile jest to
              prawdasmileja opisujac triss wyciagnelam wnioski z jej domniemanych jak sie
              okazało przezemnie wypowiedzi.jakos wlasnie taki opis nasunął mi sie po
              czytaniu jej postow.jak sie okazalo nie do konca prawdziwy.za co triss
              przeprosilam.wracajac do tematu.w moim srodowisku pieniądze czy świetny wygląd
              sa postrzegane jako cos czego sie wstydzic nie nalezy wrecz przeciwnie.jednak
              zdaje sobie sprawę że odkąd nasza sytuacja finansowa sie znacznie polepszyła
              zwiekszyło sie tez grono osob nam nieprzychylnych.tak to juz jest życiu że o
              prwadziwe przyjaznie latwiej gdy sie jedzie na tym samym wózku.wiem tez ze
              jestesmy powodem kpin z tego że mamy troje dzieci.to teraz bardzo niepopularne
              żeby miec więcej niz jedno.i na nic nasze tlumaczenia że my chcemy i że nas
              stac itd.większośc nie potrafi tego zrozumiec.ale mowi sie trudno ci ktorzy
              naprawde byli naszymi przyjaciolmi nadal nimi sa.bo nas ani pieniadze ani
              dzieci nie zmienily.na szczęsciesmile))
              • rita75 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 09:25
                ja opisujac triss wyciagnelam wnioski z jej domniemanych jak sie
                > okazało przezemnie wypowiedzi.jakos wlasnie taki opis nasunął mi sie po
                > czytaniu jej postow.jakos wlasnie taki opis nasunął mi sie po
                > czytaniu jej postow.

                Wiesz, mialas do tego prawo- kazdy z nas kreuje swoj wizerunek poprez to, co
                napisze, jak napisze- czesto nie do konca swiadomie albo z pelna premedytacją.
                Moglas to zinterpretowac tak jak chcialas.
                • kasik751 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 09:27
                  A przy okazji mozna sie przekonac jak jestesmy postrzegani, co moze sie okazac
                  np. pouczajace smile
                  • rita75 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 09:31
                    to tezsmile
                  • iwles Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 09:31
                    > A przy okazji mozna sie przekonac jak jestesmy postrzegani, co moze sie
                    okazac
                    > np. pouczajace smile


                    Chyba, że komuś pomerdają się rubryki w tabelce smilesmilesmilesmile
                    • triss_merigold6 Re: A co do wypowiedzi na forum.. 20.06.06, 10:45
                      A pisałam, że trzeba tabelki zrobić wtedy się dziewczynom nie będzie merdać
                      metraż mieszkania z obwodem talii; liczba dziennie spożywanych przez męża piw z
                      liczbą dzieci; wzrost w cm z dochodami w zł; relacje z teściową z układami z
                      bratem... Prościej bedzie, o wiele prościej.wink
                      • iwles może by tak wyciągnąć z archiwum ? 20.06.06, 10:49
                        ten wątek?
                        Bo nowe forumki jak nic pogubią się bez tej systematyki....
                        • triss_merigold6 Re: może by tak wyciągnąć z archiwum ? 20.06.06, 10:53
                          Był ten wątek jakoś niedawno odgrzebany. Raz a porządnie zrobić tabelki, parę
                          nowych rubryk (właśnie obwód w talii, zakolczykowane/niezakolczykowane dziecko,
                          dobra teściowa/zła teściowa) dodać i tylko uzupełniać. D
    • babsee Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 09:37
      Oto Polska własnie.
      Mój wujek-dośc zamożny człowiek prowadzący spora spółke, wybudował sobie domek
      pod Wrocławiem-żałuje do dziś.Bo w mieście jest sie bardziej anonimowym. Nawet
      jak auto wymieniał ostatnio, to kupił inną lepszą markę ale o designie i
      kolorze identycznym z poprzednim!!!Mówi, ze sie boi ze go zeżrą na tej wiosce.
      Ja sama zauwazyłam ze zdecydowanie wiekszą sypamtie wzbudzamy jak :mąż sie nam
      puszcza, dziecko choruje, matka nas nienawidzi, do pierwszego niegdy nie
      starcza, wakacje tylko w domku-ostatecznie nad jeziorki albo do rodziny (jak
      powiesz ze bylas w jakiej brudnej Tunezji to zraz kretyńskie kometarze),
      Tak,tak, naród sie ciesze jak sie rodakowi noga powinie....
      • rita75 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 09:57
        Nawet
        > jak auto wymieniał ostatnio, to kupił inną lepszą markę ale o designie i
        > kolorze identycznym z poprzednim!!!Mówi, ze sie boi ze go zeżrą na tej wiosce.

        Jezeli mieszka wsrod ludzie znacznie gorzej sytuowanych, zeby nie powiedziec
        biednych...
        Jak ktos nie ma co do garnka wlozyc, albo od usta sobie odejmuje, by kupic
        sobie 10 letni sprowadzany samochod- nie dziwne, ze zzera go zawisc- to chyba
        nie polskie tylko ale ogolnoludzkie.
        • triss_merigold6 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:40
          Jeśli ktoś sobie od ust odejmuje żeby kupić samochód (zakładam, że samochód nie
          jest absolutnie koniecznym narzędziem pracy np. dostawcy czy właściciela budki
          z zieleniną) to jest IMO kretynem. Samochód wypada ubezpieczyć, utrzymać,
          czasem naprawić i to generuje dalsze koszty, podporządkowywanie budżetu
          rodzinnego pojazdowi mechanicznego to lekki absurd.
          • latouche Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:45
            triss_merigold6 napisała:

            >Samochód wypada ubezpieczyć, utrzymać,
            > czasem naprawić i to generuje dalsze koszty, podporządkowywanie budżetu
            > rodzinnego pojazdowi mechanicznego to lekki absurd.
            No dokładnie. Samo autocasco to jest cholerny wrzod na tylku, wlasnie mam do
            zaplacenia na poczatku lipca sad
            • triss_merigold6 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:47
              Może wykupić takie ograniczone a nie od wszystkiego tj. AC od wypadku (procent
              kasacji samochodu jest brany pod uwagę wtedy nie ubezpieczasz drobnych
              stłuczek) i kradzieży zamiast od w/w plus gradobicie, zamach terrorystyczny,
              zalanie. Różnica w cenie jest ogromna.
              • latouche Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:53
                triss_merigold6 napisała:

                > Może wykupić takie ograniczone a nie od wszystkiego tj. AC od wypadku (procent
                > kasacji samochodu jest brany pod uwagę wtedy nie ubezpieczasz drobnych
                > stłuczek) i kradzieży zamiast od w/w plus gradobicie, zamach terrorystyczny,
                > zalanie. Różnica w cenie jest ogromna.
                Ja mam w Alliance pakiet dla starszych samochodów forda (wstyd sie przyznac, ale
                jezdze 7-letnim focusem, a i talia też już nie ta co drzewiej wink), i to nawet
                dość tanio wychodzi. Nie wiem czy przy wykupywaniu pakietu można zagrożenia od
                których się ubezpieczasz potraktować wybiórczo?
                • triss_merigold6 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:54
                  Nie mam pojęcia jak jest przy pakietach.sad
          • rita75 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 11:01
            >to jest IMO kretynem

            troche upraszczasz, ale nie mozna sie z toba zupelnie nie zgodzic
    • latouche Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 09:54
      > wstydliwe że ma się kasę? Czy nie wolno tu na forum napisać że jest się
      > zgrabną, ładną dziewczyną, jeźdżącą dobrym autem, mającą super dzieciaki,
      > fajnego męża, dobrą pracę i markowe ciuszki?
      hm, a ja nie zauwazylam jakos watku, w ktorym moznaby sie tak zaprezentowac
      calosciowo smile
      Dobra sytuacja materialna na pewno nie jest powodem do wstydu, ale wg mnie to
      troche smieszne przy lada okazji pisac, że sie swietnie nam powodzi, talie mamy
      cienka, a meza podobnego do Johnny'ego Deppa smile.
      Zreszta chorobliwe interesowanie się sytuacją materialną innych też mi się
      wydaje nieco nienormalne.
      • rita75 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:01
        ale wg mnie to
        > troche smieszne przy lada okazji pisac, że sie swietnie nam powodzi, talie
        mamy
        > cienka, a meza podobnego do Johnny'ego Deppa smile.


        jezeli pisze zgodnie z tematyka watku- zgodny z prawdą post w tym stylu to co w
        tym smiesznego?
        Nie wszyscy sa biedni, nieszczesliwi i brzydcy.
        • joanna266 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:11
          fakt jest taki że sama juz kilka razy miałam chec napisac cos pozytywnego o
          sobie ,swoim męzu czy dzieciach ale kiedy dotyczylo to wyglądu lub pieniedzy
          hamowałam sie.z obawy przed złosliwosciami ze strony forumowiczek.
        • latouche Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:16
          rita75 napisała:

          > jezeli pisze zgodnie z tematyka watku- zgodny z prawdą post w tym stylu to co w
          > tym smiesznego?
          no ja w sumie stosunkowo mało z forum korzystam, to jakoś mi umykają tego typu
          wątki, oprócz tego o talii, bo wisi chyba czwarty od góry dzisiaj. I śmieszny
          jest smile
          > Nie wszyscy sa biedni, nieszczesliwi i brzydcy.
          Z pewnością. A ci co są, zawsze mogą udawać, że jest inaczej smile
          • rita75 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 10:20
            I śmieszny
            > jest smile

            ze smieszny- to swoja droga..teraz panie na potwierdzenie powinny zapodac po
            focie brzusia z pepkiem i bez, z centymetrem wdziecznie zamotanym wokół talii
            hhehehe
    • rycerzowa alarm!!! 20.06.06, 10:39
      Dziewczyno, jeśli uważasz, że masz talię osy, jesteś wiotka, szczupła i powabna,
      masz świetną pracę, super szefa, wysokie dochody, wspaniałego męża, zdrowe,ładne
      i zdolne dzieciaki, a może jeszcze fajną teściową, jeździsz dobrym autem i
      gustownie ubierasz się w markowe ciuszki - to czas odstawić narkotyki!!!
      • triss_merigold6 Re: alarm!!! 20.06.06, 10:41
        smile)) Narkotykom powiedz NIE. DDD
        Całe szczęście, że nie mam fajnej teściowej.P
    • lajlah Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 11:17
      Trochę rozumiem. Ostatnio byliśmy na komunii u rodziny,ktora jest dośc słabo
      sytuowana. My odwrotnie. Spodziewano się, że ze wzgledu na to damy kasy jak
      lodu albo prezent typu skuter, czy tv lcd. Gdy okazało się, że dalismy
      prezent "normalny"( za to dziecku sprawiający duza radosc), nie sposób było nie
      zauważyc zawiedzionych min i innego traktowania.
      Prawiono mi komplementy, że pięknie wyglądam, ale nic dziwnego, skoro mam kasę
      na kosmetyczkę, fryzjera i masaże, dokładnie tak to ujęto. Dopiero moj mąż
      uciął te dogadywania, mówiąc, że wszystko co najlepsze dla jego pani. On
      absolutnie nie czuje dyskomfortu w takich sytuacjach, ja szczerze mówia cnei
      wstydzę sie, że mamy dobra sytuację materialną i jestem zadbana, ale w
      środowisku ludzi mniej zamożnych czuję pewnien dystans do mojej osoby. Mąż ma w
      tej kwestii lepiej, bo to on zarabia i pracuje na taki status,poza tym został
      wychowany w innej kulturze, nie zna naszych typowo polskich bolączek i zawisci,
      gdy ktos ma więcej od nas. Także nie wstydzę się, ale rozumiem, że ktośtak się
      czuje.
    • mynia_pynia Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 12:34
      Z innej beczki.
      Jak widzę faceta, bądź łaskę którzy stoją w korku miejskim siedząc w
      kabriolecie w upale 28 stopni , gdzie spaliny się kłębią to zawsze pojawia się
      na mojej twarzy zdziwienie wink
      • halszkabronstein Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 13:02
        A ja sie dziwie jak widze spoconych ludzi w autach z pozamykanymi oknami wink.
        Już wolke kabriolet big_grin
        • iwles Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 13:04
          A może nie są spoceni tylko skropleni od chłodniutkiej, ożywczej klimatyzacji ?

          smilesmilesmilesmilesmile
          • koralik12 Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 17:52
            Nawet na pewno. smile Jak ktoś ma w upał zamknięte okna to możesz być pewna że ma
            klimę.
            -Ala
    • halszkabronstein Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 13:00
      Niestety żyjemy w społeczeństwie w którym wstyd się przyznać , że komuś coś
      wyszło , że ma się troche kasy , fajny samochód itp. Powszechnie wzbudza to
      zawiść i nie trudno to zauważyć. Ktoś napisze na forum np. że wydał ileś kasy
      na coś to zaraz się pojawiają głosy , że niektórzy za tyle muszą cały miesiac
      przeżyć i jest to brak skromności . Teraz taka moda ,że najlepiej jest narzekać
      jak to jest zle , że ma się 500 zł na miesiąc i żyje z zasiłków . Natomiast jak
      ktoś ciężko pracuje na swoje zarobki , na ten samochód itp to jest postrzegany
      często jako kombinator .... Niestety trzeba się w życiu troche wysilić , ruszyć
      tyłek do pracy , do szkoły , dokształcać się , pomyśleć , ruszyć głową etc. a
      nie tylko liczyć , że wszystko samo przyjdzie a najlepiej jak państwo DA .


      Jest różnica pomiędzy przechwalaniem się a posiadaniem rzeczy na które się
      pracuje.
      Ja raz napisałam coś dobrego o moim mężu ( bo dla mnie to super mąż ) to też
      ktoś uznał , że się przechwalam . Ja sie tylko cały czas zastanawiam po co
      miałabym się wiązać z kimś kogo odbieram jako patałacha , nieudacznika , buraka
      i chama .


      Pozdrawiam .
    • janowa tak? a co w takim razie powiecie na to... 20.06.06, 13:12
      Wstyd czy nie wstyd?
      A ciekawi mnie co byscie powiedzialy, gdybym napisala, ze moj maz wlasnie kupil
      sobie na urodziny nowiutkie porsche, w przyszlym roku dostane nowego mercedesa
      klasy B, na dwutygodniowe wakacje wydamy w sierpniu okolo 12.000 euro, wczoraj
      bylismy na kolacji za 250 Euro itd. - to byscie uwierzyly czy nie? Acha, i
      wlasnie udalo mi sie wrocic do rozmiaru 36 (glownie dzieki masazom 2 razy w
      tygodniu) smile
      Dostalabym po glowie na tym forum, az milo smile

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
      • iwles Re: tak? a co w takim razie powiecie na to... 20.06.06, 13:46
        Po głowie bys nie dostała, ale z mojej tabelki co innego wynika smilesmilesmilesmilesmilesmile

        Tzn. nie to, że Ciebie nie stać, tylko to, że dla Ciebie te wszystkie
        przyziemnostki - to nicnieznaczące duperelki. Ot, co smile
        Dlatego bym nie uwierzyła smilesmilesmilesmile
        • janowa Re: tak? a co w takim razie powiecie na to... 20.06.06, 13:51
          Hihi, swoja droga chcialabym sie dorwac do tych tabelek. Na pewno nie jednej
          ciekawej rzeczy bym sie o sobie dowiedziala smile A u Joanny to juz hoho! smile)

          A tak na marginesie, przyziemnostki glowy nie zaprzataja, ale umilaja zycie smile
          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
          • joanna266 janowa??? 20.06.06, 20:03
            co miałas na mysli pisząc że u Joanny to juz hoho???bo ciekawa jestem o co
            chodzi???
            • janowa Re: janowa??? 21.06.06, 10:39
              O zawartosc twojej tabelki odnosnie triss smile)

              ---
              "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
              bonkreta
      • karamancza Re: tak? a co w takim razie powiecie na to... 21.06.06, 13:09
        janowa napisała:

        > Wstyd czy nie wstyd?
        > A ciekawi mnie co byscie powiedzialy, gdybym napisala, ze moj maz wlasnie
        kupil
        > sobie na urodziny nowiutkie porsche, w przyszlym roku dostane nowego mercedesa
        > klasy B, na dwutygodniowe wakacje wydamy w sierpniu okolo 12.000 euro, wczoraj
        > bylismy na kolacji za 250 Euro itd. - to byscie uwierzyly czy nie?

        Uwierzylybysmy, czemu nie. A co bysmy powiedzialy? Nic. Bo to pewnie dla Ciebie
        normalne zycie, znany Ci standard i nie oznacza wcale ze jestes szczesliwsza od
        kogos kto jezdzi np kilkuletnia honda czy nawet Deawoo, na spolke z mezem, a na
        wakacje wydaje 2000 ZLOTYCH.
        Zreszta zarabianie duzych pieniedzy to nie wstyd tylko obnoszenie sie z tym czy
        ostentacyjne przechwalanie jest w zlym guscie.
    • gruba-buba Re: Wstydliwy temat? 20.06.06, 17:21
      Moim zdaniem wciąz u nas panuje stereotyp, że kto ma kasę to co on tam wie o
      prawdziwych problemach, a wogóle to niby skąd miałby je mieć skoro ma kasę.
      Grzech mieć problem.
      • joanna266 gruba- buba- 21.06.06, 10:54
        a co z tymi ktorym kiedys cienko sie powodziło w koncu postanowili wziac
        sprawy w swoje ręce, postawili wszystko na jedna karte.udało sie i teraz jest
        super.oni znaja obydwie strony medalu i problemy kiepsko sytuowanych nie sa im
        obce.
        • truscaveczka Re: gruba- buba- 22.06.06, 17:45
          I są uważani za złodziei i oszustów. Bo podobno w Polsce do niczego się nie
          dojdzie uczciwą pracą.
    • elza78 bo widzisz :) 21.06.06, 11:06
      dobra materialne nie powinny byc powodem do puszenia sie i tyle, to tylko
      RZECZY, czy chodzi o samochod czy o dom, czy o kase, to sa przedmioty i realnie
      nie przedstawiaja zadnej wartosci poza materialna, ale to zalezy co kto uznaje
      za wartsc przez duze W dla jednych jest to "telewizor meble maly fiat" a dla
      innych kochajaca rodzina i tak dalej...
      "wozenie sie" ze swoim statusem materialnym to przejaw nuworyszowstwa jak dla
      mnie, drobnomieszczanstwa, bo ten kto ma od lat i ma na prawde wiele to sie z
      tym nie wozi bo wie ze kasa to nie wszystko...
      co do pytania to oczywiscie mozna byc pieknym, mlodym i bogatym i nie jest to
      powod do wstydu, powodem do wstydu jest materializm ponad przyjata norme wink
    • maallinka Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:12
      Ani to wstyd ani powod do dumy, kasa to tylko kasa.
      Znacznie wazniejsze w zyciu jest zdrowie i kochajaca rodzina - maz, dzieci,
      wspolnie spedzony czas. Mnie na nic nie brakuje (nie mowie o luksusach, ale o
      codziennosci) i to mi wystarczy zeby nie narzekac. A za duza kase trzeba
      najczesciej zaplacic wysoka cene. Kto bardzo duzo zarabia najczesciej musi
      spedzac w pracy duzo czasu, kosztem rodziny oczywiscie (np maz wracajacy do
      domu pozno w nocy, albo wrecz pojawiajacy sie w domu tylko na weekendy, czy
      warto taka cene placic?).
      Dlatego jak ktos pisze ze finansowo tak super stoi to ok, niech mu dobrze
      bedzie, niech sie cieszy z tego co ma, nie zazdroszcze ani troche, ja mam za to
      meza w domu po 8 godzinach pracy, a wiec wspolne popoludnia i weekendy i nie
      poswiecilabym tego dla zadnych pieniedzy smile
      A druga sprawa, ze facetom ktorzy maja za duzo kasy czesto odbija - licza sie
      coraz bardziej pieniadze, kariera, wkrotce nowy woz, drogie ciuchy a potem, jak
      juz zona sie znudzi to on zawsze moze tym wozem podwiezs jakas 20-tke do domu...
      Pewnie zaraz gromy na mnie spadna, ze tak mowie, wiec dodam ze nie twierdze ze
      to regula, ale moim zdaniem zdecydowanie czesciej rozpadaja sie wlasnie te
      bogate malzenstwa, bo kasa czyni faceta atrakcyjnym nawet w wieku 40 lat. A do
      tego jesli przez zarabianie pieniedzy wiezi rodzinne oslably, a on ma juz
      wszystko to czemuz nie dolozyc do tego majatku jeszcze mlodej kochanki?
      • joanna266 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:21
        zgadzam sie w 100% z moimi przedmowczyniami.dla mnie tez rodzina jest
        najwazniejsza i uwazam ze dobra materialne raz sa a za chwilke ich moze nie
        byc.fortuna kołem sie toczy .a jedyne co w zyciu jest trwałe(ja w to gorąco
        wierze)to rodzina.mnie tez wkurza i razi przechwalanie sie prZy kazdej okazji
        samochodami,drogimi wakacjami,super ciuchami.ale tez nie uwazam ze jest to
        powód do wstydu.wystarczy po prostu zachowac takt w rozmowach z osobami którym
        ledwo stracza do pierwszego i nie gadac przy nich o tych rzeczach.a jesli
        chodzi o zdrade w małzenstwie ja mysle ze zdradzic moze i ten z zasobnym
        portfelem i ten ktoremu ledwo starcza.wszystko zalezy od charakteru człowieka i
        od uczucia jakim dazy własna zone.
        • triss_merigold6 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:28
          A propos zdrad to najbardziej nietrwałe, niestabilne związki i słabe więzi
          emocjonalne są wśród dołów spolecznych, tam jest najwięcej przypadków
          typu "piątka dzieci każde z innym, pan ojciec czwórki każde z inną panią".
          • rita75 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 12:42

            > A propos zdrad to najbardziej nietrwałe, niestabilne związki i słabe więzi
            > emocjonalne są wśród dołów spolecznych, tam jest najwięcej przypadków
            > typu "piątka dzieci każde z innym, pan ojciec czwórki każde z inną panią".

            Piszac dół spoleczny, masz na mysli patologię spoleczną, czy tez niziny
            spoleczne rozumiane wszytskich ponizej klasy sredniej?
        • maallinka Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:35

          joanna266 napisała:
          mnie tez wkurza i razi przechwalanie sie prZy kazdej okazji
          > samochodami,drogimi wakacjami,super ciuchami.ale tez nie uwazam ze jest to
          > powód do wstydu.wystarczy po prostu zachowac takt w rozmowach z osobami którym
          >
          > ledwo stracza do pierwszego i nie gadac przy nich o tych rzeczach

          bo oprocz kasy trzeba miec tez klase i zachowac troche powsciagliwosci w takich
          rozmowach, a o to juz trudniej...

          > a jesli
          > chodzi o zdrade w małzenstwie ja mysle ze zdradzic moze i ten z zasobnym
          > portfelem i ten ktoremu ledwo starcza.wszystko zalezy od charakteru człowieka
          > i od uczucia jakim dazy własna zone.

          Oczywiscie, zdrada moze miec miejsce wszedzie, chodzilo mi tylko o to ze tam
          gdzie sa wielkie pieniadze to czesciej do glowy przychodza takie pomysly (co
          nie znaczy ze bieda=wiernosc, byloby zbyt proste smile) Ale sa 2 rzeczy ktore zle
          na facetow dzialaja - pieniadze i slawa. Moze dlatego ze to pozwala im zachowac
          atrakcyjnosc w oczach kobiet nawet w wieku 40 czy 50 lat. Wystarczy poczytac co
          dzieje sie w Hollywood, tam prawie zaden bogaty/slawny 50-latek nie ma "starej"
          zony...Wszystkie malzenstwa dawno sie porozpadaly. Albo ten nasz detektyw
          Rutkowski - ani on piekny ani mlody ale kase ma i to wystarczy zeby mu jedna
          babka nie wystarczala a zawsze ktoras na niego poleci... Ech..! smile)
          • izabela_741 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:50
            > Oczywiscie, zdrada moze miec miejsce wszedzie, chodzilo mi tylko o to ze tam
            > gdzie sa wielkie pieniadze to czesciej do glowy przychodza takie pomysly (co
            > nie znaczy ze bieda=wiernosc, byloby zbyt proste smile)

            No to sie zdziwilam, bo rowniez znam sporo zamoznych osob ale pracowalam
            zarzadzajac ludzmi skromnie zarabiajacymi.
            I tutaj dopiero sie dzieje!!! 2, 3 zony (zeby), kolejne konkubiny, fura dzieci
            z roznymi kobietami... alimenty, komornicy na prawo i lewo, totalny luz w
            sprawach zabezpieczenia finansowego i prawnego siebie i rodziny.
            Mysle, ze statystycznie wychodzi na to samo, bo skromnie zarabiajacych jest
            wiecej.
            • triss_merigold6 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:53
              To samo napisałam wyżej.wink Bieda + patologie = rozluźnienie norm moralnych. Nie
              mój wymysł, są badania.
              • izabela_741 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 13:02
                Faktycznie wink ide wrzucic sie do Baltyku, bo od tego upalu juz i tak przestaje
                kojarzyc przeczytane informacje.
                Plusk! big_grin
            • joanna266 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 11:56
              wsrod moich znajomych jest taka tendencja że im lepiej sie wiedzie tym rzadziej
              przebywa dane małzenstwo ze soba .taka sytuacja doprowadza do rozluznienia
              wiezów,nieporozumien w koncu rozstania.wśród moich znajomych znam 3 takie
              pary.jedna chodziła na terapie ale nawet to im nie pomoglo i sie rozstali.synek
              zostal z matka a tata nadal ryje do póznych godzin.jak pisała juz jedna z
              dziewczyn pieniądze czasem doprowadzaja do rozpadu rodziny.grunt by nie
              przysłoniły najwazniejszyych wartosci.
              • kasik751 Re: Wstydliwy temat? 21.06.06, 13:51
                Ja nie do konca wierze, ze pieniadze w prostej linii prowadza do rozpadu
                rodziny. Mam wrazenie, ze sa tysiace niedobranych par, ktorym wlasnie pieniadze
                moga pozwolic na ulozenie zycia od nowa i po prostu dodaja odwagi. Czesto
                slysze o zwiazkach, ktore faktycznie nie istnieja, ale wlasnie problemy
                materialne powoduja, ze ludzie nie moga, nie chca i nie maja jak sie rozstac i
                mecza sie razem do smierci.
                Denerwuje mnie tez stereotyp, ze jesli ktos mial kase od zawsze to niby wie, ze
                kasa szczescia nie daje, nie obnosi sie i jest jakoby bardziej zdystansowany
                niz ci, ktorzy wieksze pieniadze zarobili stosunkowo niedawno. To mi wlasnie
                zalatuje takim szufladkowaniem, ze oto nasi znajomi wlasnie doszli do duzej
                kasy, kupuja mase roznych rzeczy, bo naturalnie maja ochote podniesc sobie
                standard zycia, reszta na to patrzy i najzwyczajniej w swiecie zazdrosci, bo
                przeciez po co im to wszystko, kasa im odbila.
                Ja tam widze, ze wsrod tych, ktorzy pochodza z zamoznych domow i wlasnie od
                zawsze zyja w dostatku tez jest pelno burakow i wszystko zalezy od osobistego
                poziomu jaki sie reprezentuje, a nie tylko oswojenia z pieniadzem.
                Szczescia jak wiadomo sie nie kupi, ale wyobrazni i klasy tez nie, wie zalezy
                na kogo trafi. Zazdrosny z natury bedzie zawsze zazdroscil bez wzgledu na swoj
                aktualny poziom finansow i bedzie chcial zeby zazdroszczono jemu.
    • karamancza Re: Wstydliwy temat? 22.06.06, 11:59
      No coz, tak ogolnie ujmujac to powiedzialabym ze ta zawisc nie zalezy od
      narodowosci, o czym juz ktos tu wspomnial, ale chyba bardziej od duzych
      dysproporcji w stanie posiadania miedzy najbiedniejszymi a lepiej sytuowanymi.
      Ludzie ktorzy maja na podstawowe potrzeby nie beda zazdroscili ze ktos lepszym
      wozem jezdzi, ma na drogie wakacje itd. (chyba ze jest z natury osoba zawistna
      ale to sa indywidualne przypadki, ktore moga zdarzyc sie wszedzie)
      Problem dotyczy tych ktorzy musza sie zadluzac zeby dzieci wyzywic, ktorym nie
      starcza do 1-ego, ktorzy o wyjedzie na wakacje slyszeli tylko od znajomych lub
      z telewizji. Wtedy jak widzi sie ludzi ktorzy na kosmetyczke i fryzjera wydaja
      w miesiacu wiecej niz oni maja na zycie to moze wydawac sie bardzo
      niesprawiedliwe i krzywdzace. I wcale mnie to nie zdziwi.
      A jesli chodzi o przechwalanie sie zasobnym portfelem, wg mnie ktos kto ma
      klase tego nie robi. Mam kase to mam, ciesze sie ze nie bieduje i tyle. Nie
      chodzi o to zeby sie tego wstydzic czy ukrywac, nie chodzi tez o to zeby nie
      odpowiadac na pytania wprost o zarobki itp. Ale ktos kto zaczyna mi wymieniac -
      na to wydalem tyle, na to tyle, meble kosztowaly mnie tyle a samochod tyle i sa
      to oczywiscie niebotyczne kwoty jest po prostu burakiem.
      • anna-pia Re: Wstydliwy temat? 22.06.06, 23:04
        karamancza napisała:

        /ciach/ Ale ktos kto zaczyna mi wymieniac - na to wydalem tyle, na to tyle,
        meble kosztowaly mnie tyle a samochod tyle to oczywiscie niebotyczne kwoty jest
        po prostu burakiem.

        ba, to jest typowe zachowanie Amerykanów - taki ci nie powie, że kanapę kupił tu
        i tu (np. jak Polak ci powie, że kupił kanapę Kler, to wiesz pi razy oko, ile
        wydał, prawda? tyle że dyskretniej), ale że dał za nią tyle a tyle
        oni tak mają i już, powiedzmy sobie "inna kultura"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka