26.06.06, 21:01
Wiecie co? Wlasnie sobie (po raz kolejny chyba) zdalam sprawe, ze
doswiadzcylam w zyciu cuduwink Zaszlam w upragniona ciaze (juz dawno dwanowink
i mam teraz cuuuudowne dzieciewink))))))) (15 mies juz ma). Ale super!!!!! nie?
A teraz kto chce moze po mnie jechacwink Ja wiem swoje i takwink
p.s moje cuudowne dziecie wlasnie marudzi w lozeczku i za nic nie wybiera sie
do spania a tata wisi nade mna bo chce ogladac mecz (musi poczekac az nasz
cud pojdzie spac...)
Obserwuj wątek
    • gosiula81 Re: cud... 26.06.06, 22:23
      Ja świadomości o tym cudzie doznaje wówczas, gdy mój cud spi. Wtedy patrze na
      tą sliczna mordke i kocham, kocham kocham i nie moge uwierzyc ze ja mamsmile I
      zawsze sobie wtedy obiecuje ze na drugi dzien na nia nie krzykne. Az do dnia
      nastepnego. Kiedy ten moj cud nie chce jesc, pic, spac, kazdy spacer to jest
      walka o spokoj, nie slucha sie, chodzi jak kot wlasnymi drogami szlag mnie
      trafia i wieczorem padam zalzawiona, bo nie mam sily. A jak w koncu usnie to
      jestem szczesliwa ze ja mam i nie pamietam o dziennych wybrykach (tak jak sie
      zapomina o bolu porodowym).
      • moofka Re: cud... 27.06.06, 10:19
        jak w koncu usnie to
        > jestem szczesliwa ze ja mam i nie pamietam o dziennych wybrykach (tak jak sie
        > zapomina o bolu porodowym).


        to ja chyba z tych pamietliwych
        dziecko ma trzy lata wiec juz stracilam nadzieje, ze sie zapomina big_grinD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka