Dodaj do ulubionych

Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm

27.06.06, 17:42
Nie wiem czy jestem za mało asertywna czy co. W każdym razie zła jestem że
nie odmówiłam.
Dzisiaj rano przyszła do mnie koleżanka która jutro wybiera się na Malediwy i
poprosiła mnie o ... pożyczenie mojego kostiumu kapielowego. Ten kostium od
kiedy go kupiłam bardzo jej się podobał. Dzisiaj mi mowę odebrało,
wyciągnęłam kostium i jej go dałam. Ma oddać za dwa tygodnie jak wróci z
wczasów...
A ja coś straciłam ochotę na ten kostium...
Koleżanka mnie wzięła z zaskoczenia a teraz mam żal. Zadzwonić żeby oddała??
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 17:47
      ale3 czemu chcesz odebrac jej ten kostium.boisz sie ze będzie w nim wyglądac
      lepiej od ciebie???o co chodzi???bo chyba kostium odda ci wyprany a podczas
      okresu uzywa tamponów albo podpasek hmmmm?
    • clk Asertywnosc na 1.... 27.06.06, 17:48

      • clk Re: Asertywnosc na 1.... 27.06.06, 17:49
        Za wczesnie mi sie wcisnelo.

        Stac ja na Malediwy, nie stac na kostium?
        W ogole, jakby nie patrzec, to bielizna, a takich rzeczy sie nie pozycza!

        Prosze, nie obraz sie, ale nie powinnas jej pozyczac...
        • joanna266 a ja bym pozyczyła o ile to bliska kolezanka;-))) 27.06.06, 17:50
          nie mam problemu z pozyczaniem ciuchow psiapsiółom.w koncu to tylko ciuchy.
        • mat.teacher Re: Asertywnosc na 1.... 27.06.06, 17:51
          No własnie tu nie o to chodzi że ją nie stać na kostium ale ona się napaliła na
          ten MÓJ. On jest bardzo niespotykany i z takiego ciekawego materiału. Na
          przykład on przepuszcza promienie słoneczne i się opala człowiek tak jakby nie
          miał kostiumu.
          A czemu jestem zła? Bo kurczę chyba się będę brzydziła go ubrać potem..........
    • monia145 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 17:51
      Twoja kolezanka ma tupet, tego jej nie mozna odmówić!
      Nie dziwię się, że straciłaś apetyt na ten kostium- tez bym nie chciała nosić
      czegoś, czym ktos inny przykrywał intymne części swojego ciała. Dla mnie to
      mało kuszaca perspektywa. No ale cóż- za brak asertywności i przyjaciół ze
      specyficznymi pomysłami trzeba płacićsmile))))
    • reyhana Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 17:51
      no wiecie co... ble

      • joanna266 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 17:54
        ale czemu sie będziesz brzydziła???koleżanka nalezy do brudasów???uja mysle ze
        tu tez jest wazny stopien zażylosci miedzy wami.widac to raczej twoja daleka
        znajoma skoro masz do niej takie podejscie.znajome nawet by mnie o pozyczke
        kostiumu nie spytaływink
        • alexandra74 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 23:13
          Tu nie chodzi o to, czy brudas czy czyścioch, ale o przyleganie kostiumu do
          intymnych cżesci ciała, jak już napisała jedna z forumowiczek. No po prostu
          noszenie majtek po innej osobie dla mnie jest wykluczone.

          Zadzwoniłabym i poprosiła o zwrot - pod byle pretekstem.
          • sol_bianca Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 01:20
            no ale chyba kolezanka odda uprane? a dla swietego spokoju mozna uprac jeszcze raz.
            • lola211 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 09:18
              No prosze cie, co z tego ze uprane? Szczoteczke do zebów tez pozyczysz, bo
              kolezanka odda wyplukana , a nawet i wyparzona?
              Nie pozycza sie tak osobistych rzeczy i juz.
    • koralik12 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 17:53
      Ja bym już nie dzwoniła żeby oddała. Zresztą na pewno już go przymierzała sad(
      W tej sytuacji zaproponowałabym żeby go sobie zatrzymała, dla siebie kupiłabym
      nowy a na przyszłość nie dałabym się tak zaskoczyć smile Pewnych rzeczy się nie
      pożycza.
    • lucerka Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 17:55
      jesli chcesz zeby ten kostium wrocil do ciebie a klezanka sie obrazila to dzwon
      do niej i kaz sobie ten kostiu zwrocic. tylko ty musisz wiedzic co jest dla
      ciebie wazne. moze ona cie zrozumi i odda ci ten kostium - przeciez kostium nie
      jest warty straty znajomosci.
      ja osobiscie tez nie lubie pozyczac moich rzeczy i moje kolezanki to rozumieja.
    • shady27 o matko....w zyciu zadnego pozyczania 27.06.06, 17:57
      bielizny plus kostiumow kapielowych, brzydzilabym sie
      • monia145 Re: o matko....w zyciu zadnego pozyczania 27.06.06, 18:01
        No własnie, czy gdyby kolezanka chciała pożyczyć majtki, bo takie ładne i
        kuszące, to też nastapiłaby zgoda? Nawet po wypraniu nie chciałabym miec z ta
        rzeczą nic wspólnego!
    • jowita771 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 18:01
      ja bym zadzwoniła i powiedziała, że przypomniałam sobie o wyjeździe na weekend
      nad wodę, przeprosiła za kłopot i poprosiła o zwrot.
    • cristina7 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 18:02
      W ogóle nie widzę problemu. Kiedyś juz sprzedawałam tu swój patent na
      wymienianie sie markową bielizną z grupą zaprzyjaźnionych koleżanek - świetny
      pomysł na rozszerzanie swego stanu posiadania w tej materii. Pamiętam, że
      niektórym mamom pomysł się spodobał, może też praktykują? z tego, co widzę,
      sporo tu zrozumienia dla prośby Twojej koleżanki.
    • gacusia1 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 18:04
      Nie,no nie dzwon!!!Trudno,nastepnym razem bedziesz bardziej rozwazna. P.S. Ja
      bym nie pozyczyla stroju-tak jakbym bielizne miala pozyczyc...
    • anik801 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 18:15
      Ja już nigdy nie pożyczę kostiumu kąpielowego nikomu!Miałam bardzo ładny
      kostiumik, który kupiłam podczas pobytu w Kołobrzegu.Rok później pożyczyła go
      ode mnie siostra mojego męża.Oddała mi go w takim stanie,że nie nadawał się już
      dla mnie!Porozciągany(nie wiem co ona z nim robiła?)i w ogóle do niczego!Od
      tamtej pory nie pożyczam!Żal mi do dziś tamtego kostiumu,bo fajnie na mnie
      leżał i miał ładne kolorki.Ciuchów też już się staram nie pożyczać!Nie po to
      wydaję kasę,żeby ktoś potem oddał mi szmatę!Ja bym zadzwoniła i powiedziała,że
      postanowiłam chodzić na basen,albo coś w tym stylu.Jak stać ją na Malediwy,to
      na kosium zapewne też.
    • janowa jak mozna majtki pozyczac? nie pojmuje... 27.06.06, 19:01
      Rozumiem ciuchy, ale majtki? W zyciu bym nie pozyczyla, i nikt by nie byl w
      stanie mnie zaskoczyc.

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
    • jamile gaci nie pożyczam 27.06.06, 19:15
      i nie mam na szczęście kolezanek, którym takie pomysły przychodzą do głowysmile
      <><><><><><><><>
      KuKa trochę większa
      <><><><><><><><>
    • annaka Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 19:25
      Myslę, ze możesz już pożegnac się z tym kostiumem. Po dwóch tygodniach bycia na
      plaży, na basenie nie będzie już taki ładny... Chyba, ze kolezanka zabłysnie
      raz i więcej nie załozy - ale w to wątpię smile jak Ci zalezy - wymyśl coś, jak
      radziły dziewczyny - np. nagły wyjazd.
      • blekitny.zamek Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 20:08
        Znam ten bólsad
        Też jestem mało asertywna i czasami nie potrafie komus odmówić.A niektórzy
        perfidnie to wykorzystuja.
        Ja bym juz zostawiła kolezance,ten kostium,ale na drugi raz ,nie daj się tak wrobić.
        pozdrawiam
    • igielka6 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 21:47
      Trudna sprawa. Brak asertywności faktycznie. może zadzwoń do koleżanki i
      powiedz, że niespodziewanie znajomi zaprosili Cię/ Was nad jezioro i bedziesz
      go potrzebwała. W końcu jest Twój i masz do niego "pierwszeństwo". Sama w życiu
      bym nie pożyczyła, bo to w końcu bielizna.
    • jagoda56 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 21:52
      Nie rozumiem jak można prosić kogoś o pożyczenie tak intymnej rzeczy.Na Twoim
      miejscu darowałabym ten kostium koleżance.Jeśli ma trochę honoru to
      zaproponowała by wspólne fundowane zakupy proponując, jakąś inną rzecz w zamian.
      • nosmoking1 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 27.06.06, 22:12
        Rownie dobrze mogla poprosic o pozyczenie bielizny osobistej...
        Ja bym nie pozyczyla, powidzialabym ze to zbyt intymna czesc garderoby by ja
        pozyczac. Kiedy przyjdzie oddac to powiedz jej zeby go zatrzymala.
    • edytkus Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 01:50
      zadzwon i powiedz ze wlasnie trafila sie okazja zebyscie wyjechali gdzies nad jezioro i popros o zwrot
      albo zaproponuj kolezance aby kostium odkupila - osobiscie uzywanego nie zalozylabym
    • ewa2233 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 09:09
      Joannie266 gratuluję "koleżeńsakości" smile))
      Czy grzebień i szczoteczkę do zębów też pożyczasz "czystym" koleżankom, czy
      tylko ładne majtki??
      wink


      Mat.teacher,
      zadzwoniłabym do koleżanki i powiedziałabym, że przemyślałam sprawę i nie chcę,
      by używała mojego kostiumu, bo to przecież to samo co bielizna osobista. I że
      tak Cię zakoczyła prośbą, że na gorąco nie pomyślałaś o tym.

      Oczywiście musisz się liczyć z tymm, że koleżanka się obrazi. Taki los smile
      ----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
      bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
      • ewa2233 "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie266 ;) 28.06.06, 09:10
        çççççççççççççççççççççĂççĂç
        Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
        bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
        • iwles Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 09:23
          E tam.... ja bym wolała taką koleżankę, jak Jagoda56, która pożyczony kostium
          by koleżance podarowała smile

          A szczerze, to mi w momencie jak czytałam jakieś dziwne ciarki wzdrygające
          przeszły po plecach, jak pomyślę, że miałabym używać tego kostiumu, gdy
          koleżanka już mi zwróci smile

          Tak więc, jeśli Ci nie będzie żal kostiumu - zadzwoń do koleżanki i zaproponuj,
          żeby odkupiła od Ciebie, a Ty sobie kupisz nowy, bo w najbliższym czasie też
          będzie ci potrzebny.

          ps. A koleżanka nie boi się na te Malediwy jechać?
        • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 09:45
          a dziekuje wam bardzo.mam kilka przyjaciołek jeszcze z dziecinstwa.i nie
          brzydze sie ich nic a nic.sa mi bardzo bliskie prawie jak rodzina .jesl moja
          przyjacioła chcialaby pozyczyc odemnie kostium to pewnie pozyczylabym bo często
          pozyczamy sobie ciuchy.kostiumu jeszcze nie zdazyło mi sie pozyczac ale nie
          miałabym z tym problemu.kupmela sama by mi odkupiła gdyby wrócil
          podniszczony.przeciez to tylko ciuchy.o majtki nikt by mnie raczej nie
          poprosiłsmilenie mam problemu z pozyczaniem nawet kostiumu.bo na codzien wszyscy
          robimy tyle obrzydliwych rzeczy.a moze nie??smileże zakładanie wypranego kostiumu
          kąpielowego po przyjaciolce wydaje mi sie samiesznie wyyolbrzymionym problemem.
          • janowa Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 09:54
            Dzizas, ty naprawde widzisz roznice miedzy pozyczaniem majtek i pozyczaniem
            kostiumu? A gdzie? Ten kostium to na swoje majtki ona bedzie zakladac czy jak?
            Pozyczaj sobie ile chcesz i co chcesz, ale dla wiekszosci ludzi to jest tak samo
            niehigieniczne jak pozyczanie szczoteczki do zebow. Kropka. Jak dla mnie to
            mozecie nawet jednej podpaski uzyc smile)

            ---
            "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
            bonkreta
            • iwles Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 09:58
              A co myślisz? że jak się taką podpaskę wypierze i wysuszy - to nie nadaje się
              do powtórnego użycia ?
              A może wystrczy tylko pozszywać siateczkę, jak się troszkę porwie, albo naszyć
              nową ?
              ;P
            • kawka74 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 09:59
              > niehigieniczne jak pozyczanie szczoteczki do zebow. Kropka. Jak dla mnie to
              > mozecie nawet jednej podpaski uzyc smile)
              O, blllleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.............
              Ale cholera wie, ludzie zdolni są do największych poświęceń, jeśli w grę wchodzi
              przyjaźń... wink
              • janowa Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:03
                No co wy, przeciez to BLISKIE przyjaciolki smile) Czego tu sie brzydzic? smile)

                ---
                "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                bonkreta
                • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:22
                  a ty janowa z kobietka nigdy nie próbowałas??? ty taka
                  nowoczesna ,wyzwolona,kobieta?? nie wierze że nie miałas nigdy BLISKIEJ
                  przyjaciołki.
                  • janowa Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 13:08
                    Nie probowalam, ale mam takie fajne fantazje smile Tylko pozyczania gatek w nich
                    nie ma, w ogole zadnych gatek w nich nie ma smile Wiec co ma piernik...?

                    ---
                    "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                    bonkreta
            • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:04
              janowa nie zucaj sie tak bo ci sie zmarszczki na twym licu porobiawinkszczotki
              do zębów nie pozyczam nikomu podpasek owszem ale nowych.a teraz stadko wron ma
              sobie ze mnie pozywkewinkcieszę sie i prosze o więcej .jazda dziewczynki jakie
              to wy czyscioszki higieniczne jestescie.dobre sobie wink)))0000
              • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:14
                takie małpy spotykam jedynie na tym forum w zyciu na szczęscie nie.w realu
                szare myszki na forum wyszczekane matrony.męzów pewnie przed uzyciem polewacie
                domestosem bo sam prysznic nie wystarcza?a do buziaka to juz nie bierzecie bo
                to fujstwo przeciez ta wymiana płynow wprost na wasze nieskalane języczki.a
                dzieci od malenkosci pupki same sobie po kupce wycieraja.i po zwierzatkach
                fekalia krasnoludki sprzątaja.i 1000 innych "obrzydliwych"rzeczy z pewnoscia
                was nie dotyczy.a juz najgorszy to ten kostium ,który wczesniej przykrywał
                intime waszej kumpeli .no blllle bllle .rzyg rzyg rzyg
                • kawka74 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:16
                  No to małpy, wrony, myszki, psy czy co, zdecyduj się. Na razie czuję się jak
                  hybryda.
                  • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:18
                    w przypadku twej osoby zostalabym przy kawce
                • janowa Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 13:09
                  Proponuje meliske smile Albo zimny prysznic na upaly smile)) Malpeczko smile)
                  ---
                  "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                  bonkreta
              • iwles Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:17
                A jeśli zdarzy się koleżance w tym kostiumie wejść do wody i zrobić siusiu?
                • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:19
                  zalecana jest wymiana wody w całym basenie ,spalenie kostiumu a popiołow
                  zakopanie w bardzo oddalonym miejscu.
                  • iwles Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:21
                    Malediwy to raczej ocean niż basen.

                    A serio - włożyłabyś taki kostium?
                    • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:23
                      jesli bym pozyczyła tej osobie co mam ja na mysli to owszem załozyłabym.
                      • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:36
                        doskonale rozumiem ze mozna nie chciec pozyczac kostiumu .bo żal że kumpela
                        zniszczy,bo sie nie lubi pozyczac ciuchów itd.ale nie kumam że potem mozna sie
                        brzydzic go załozyc jesli wczesniej miala go na sobie dziewczyna która
                        znamy.nie rozumiem tego obrzydzenia.zupełnie.
                        • iwles Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:51
                          To nie to, że nie chciałabym pozyczyć, to nie to, że żal, bo się zniszczy, to
                          tez nie to, że nie lubię pożyczać.
                          Tu wybitnie chodzi własnie t y l k o i wyłącznie o kostium kapielowy.

                          • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:54
                            iwles i oki.przeciez ja nikogo nie naklaniam do pozyczania sobie
                            czegokolwiek .moze u mnie to wynika z tego że tez mam problemy z asertywnościa
                            a potem jakos to sobie tłumacze.ale fakt jest taki że po bliskich mi osobach
                            nie brzydzę sie i juz,nie wiem dlaczego ale tak juz mam.
                        • lola211 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 11:01
                          Mnie sie wydawalo czyms oczywistym, ze rzeczy typu: grzebien, szczotka do
                          zebów, bielizna, buty sa rzeczami OSOBISTYMI i nie ma mowy, by korzystal z tego
                          ktos inny- czy to bedzie przyjaciolka, kolezanka, bratowa czy kto tam
                          jeszcze.Obciachem jest proszenie o tego typu pozyczki.
                          Kolezanka, ktora powiedzmy, bedzie sie leczyc na grzybice, raczej nie oswiadczy
                          tego wszem i wobec, tylko zalozy ow piekny kostium, potem go wypierze- jasne,
                          tylko co tam miala w NASZYCH majtach przez ten czas?
                          Próg wrazliwosci jest rozny i wierze, ze niektorzy nie zwracaja uwagi na takie"
                          duperele"- jak im mucha do zupy wpadnie to wyjma i po prostu dojedza, jak
                          zaloza po kims majtki to tez ich nie wzruszy.Ich prawo- widac kolezanka
                          zalozycielki watku do takich osób nalezy i nie zdaje sobie sprawy z
                          niestosownosci prosby.



                          • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 11:05
                            much sie brzydze bardzo.i jedzenia po którym chodziła mucha bym nie tkneła.tu
                            jestem skręcona w druga strone.
                            • monia145 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 11:11
                              No wiesz co.... tak wybrzydzać nad małą muchą w zupie? Wkładka z muszki nie
                              odpowiada? Taka jestes higieniczna?smile)))))))))))
                              • joanna266 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 11:14
                                a był tu taki wąteczek o sekaczu po którym xchodziła wielka robacznica taka
                                zielona.miałam sie dopisac ale takie obrzydzenie mnie brało ze dałam
                                spokoj.much nie cierpie i juz.
                  • nosmoking1 Do Joannia266 28.06.06, 10:24
                    Ty naprawde myslisz ze to my jestesmy jakies nienormalne bo nie pozyczylybysmy
                    tak osobistej rzeczy jak kostium kapielowy?? Moze czas zastanowic sie nad swoim
                    poczuciem estetyki i higieny. A z cala reszta typu woda w basenie i czyszczenie
                    meza domestosem przesadzasz i smiesza mnie Twoje argumenty bo za nic sie maja
                    do pozyczania bielizny.
                    • joanna266 Re: Do Joannia266 28.06.06, 10:28
                      nie twierdze ze nienormalny jest ktos kto nie pozycza kostiumu.ja bym pozyczyla
                      i tyle.a z poczuciem estetyki zapewniam cie u mnie wszzstko oki-
                      • marcelino1 Re: Do Joannia266 28.06.06, 10:48
                        joanna266 napisała:

                        > nie twierdze ze nienormalny jest ktos kto nie pozycza kostiumu.ja bym
                        pozyczyla
                        >
                        > i tyle.a z poczuciem estetyki zapewniam cie u mnie wszzstko oki-


                        Syfiara z Ciebie i tylesad
                        • joanna266 Re: Do Joannia266 28.06.06, 10:49
                          oj syfiara i brudas straszny.mąz juz narzeka że w tym smrodzie spac nie
                          moze.myslicie że mydło moze mi pomoc???
                          • marcelino1 Re: Do Joannia266 28.06.06, 10:53
                            joanna266 napisała:

                            > oj syfiara i brudas straszny.mąz juz narzeka że w tym smrodzie spac nie
                            > moze.myslicie że mydło moze mi pomoc???

                            Mydło jeszcze nikomu nie zaszkodziło o ile doustnie nie stosujesz.

                            Ale tak na poważnie to jestem bardzo zaskoczona, że kogoś nie rusza wspólne
                            używanie gatek z koleżanką.
                            • joanna266 Re: Do Joannia266 28.06.06, 10:57
                              ja stosowałam dopochwowo bo tak fajnie sie pieniło zawszesmileznajomej bym nie
                              pozyczyła nie tylko kostiumu ale pewnie i swetra.ale jak pisałam miałam na
                              mysli przyjacioły znane mi od dwudziestu kilku lat.wspolne obozy ,kolonie i
                              pozyczanie ciuchow.nadal mamy swietny kontakt i im prewnie bym pozyczyła.nie
                              brzydziłabym sie i tyle.
                              • aga55jaga Re: Do Joannia266 28.06.06, 11:58
                                joasiu ale nie wiesz na 100 % wszystkiego o swoich przyjaciókach. A gdybyś od
                                którejś złapała grzyba, rzęsistka lub nawet pasożyta ble. Dlatego też uważam
                                że nawet przyjaciółce kostiumu i bielizny się nie pożycza, nawet tej, którą
                                znasz i całe życie
                                • joanna266 Re: Do Joannia266 28.06.06, 11:59
                                  no moze i jest w tym ziarenko prawdy.przmysle wasze uwagi.bo zawsze daje mi
                                  domyslenia w sytuACJA GDY JESTEM SAMA PO JEDNEJ STRONIE BARYKADYwink))
                                  • aga55jaga Re: Do Joannia266 28.06.06, 13:02
                                    ziarnko do ziarnka i ... smile))
                      • ewa2233 Re: Do Joannia266 28.06.06, 10:55
                        poczucie higieny:

                        Jeśli założymy, że grzybicą można się zarazić same od siebie (np. przez
                        niedokładne zabiegi higieniczne podczas używania papieru toaletowego - grzyby
                        te bowiem znajdują się w jelitach), to można założyć, że całkiem zdrowa
                        koleżanka może się grzybicą zakazić w każdej chwili SAMA OD SIEBIE.
                        Warto dodać, że zakażeniu sprzyja 2 faza cyklu miesięcznego i stosowanie
                        pigułek.
                        --------------------------------------------------
                        çççççççççççççççççççççĂççĂç
                        Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
                        bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
                        • janowa Re: Do Joannia266 28.06.06, 13:14
                          Mimo wszystko wole SWOJE grzybki z MOJEGO jelita ewentualnie smile) Nawet jesli
                          leczy sie tak samo!
                          ---
                          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                          bonkreta
          • ewa2233 Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:00
            Zawsze to higieniczniej złapać np. grzybicę od koleżanki, niż "łobcego" wink)))))
            ---------------------------------------------------
            çççççççççççççççççççççĂççĂç
            Życie jest mdłe i znikome,życie się całkiem nie liczy
            bez jakiejś wielkiej niewiadomej,bez tajemnicy.
            • janowa Re: "koleżeńskości"oczywiście gratuluję Joannie26 28.06.06, 10:04
              smile))))))))))) Dobre

              ---
              "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
              bonkreta
    • ykke Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 09:16
      tongue_out Nie, no juz nie dzwoń. No, chyba że zaryzykujesz utratę dobrych kontaktów.
      Lepiej kup nowy kostium. Blee wink)) Faktycznie ci mowe odjeło, he, he
    • mirega Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 09:31
      Problem faktycznie straszny... Jak się brzydzisz to nie pożyczaj. Czasami
      niektóre kobity tutaj potrafią mi poprawić humor od rana smile To tylko szmatka -
      nie ma o co robić rozróby smile
    • kawka74 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 09:53
      > Nie wiem czy jestem za mało asertywna czy co.
      Za mało asertywna - "czy co" nie wchodzi w rachubę. Zresztą Malediwy, wedle
      "Super Expressu" mają rychło zginąć pod wodą, może koleżanka nie zdąży pojechać smile
      • jowita771 Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 13:49
        kawka74 napisała:

        > Zresztą Malediwy, wedle
        > "Super Expressu" mają rychło zginąć pod wodą, może koleżanka nie zdąży
        pojechać
        > smile

        żeby tylko zdążyła wrócić z kostiumemsmile
    • lakimi Re: Pożyczony kostium kąpielowy.... hmmmmm 28.06.06, 10:09
      nie pozyczam nikomu ciuchow, a tym bardziej bielizny osobistej, kostium
      kapielowy do takowej zaliczam. tak zostalam nauczona przez rodzicow, nic na to
      nie poradze. zasada chodzenia wylacznie we wlasnych ciuchach byla scisle
      przestrzegana u nas w domu odkad pamietam.
      w drodze wyjatku moge pozyczyc kolezance sweter czy kurtke, gdy zrobi sie
      chlodno, a ona jest akurat moim gosciem. zdarza sie tez, ze nietrafiony
      rozmiarowo zakup oddaje mamie, a ona mnie, mamy podobny styl ubierania sie, ale
      nawet z nia nie pozyczamy sobie ciuchow.

      jesli chodzi o kostium autorki watku, to uwazam, ze skoro zdecydowala sie
      pozyczyc, to juz przepadlo. niech wyciagnie z tego wnioski na przyszlosc. ja
      bym nie dzwonila z prosba o oddanie kostiumu na 5 minut przed wyjazdem. nie ma
      tu nic do rzeczy czy kogos stac na malediwy czy nie, malo kto ma czas na
      bieganie po sklepach przed sama podroza. chyba ze nie zalezaloby mi na tej
      znajomosci tak jak na kostiumie...
    • chipsi No to się przyznam... 28.06.06, 10:45
      Bielizny, szczoteczki do zębów, gąbki do ciała czy stroju kąpielowego nikomu i
      od nikogo nie pożyczam. Ale... podbieramy sobie z mezem a czasami i z bratem
      skarpetki... Jestem niechluja no smile
      Mnie raz też zatkało. Nocowała u mnie kumpela i rano zapytała czy może pozyczyć
      sobie szczoteczki do zębów... ciarki mi przeszły ale zdązyłam odmówic no i na
      szczęście miałam nową zapasową, którą jej podarowałam.
      • joanna266 Re: No to się przyznam... 28.06.06, 10:48
        a skarpety to dopiero grzybice prznoszą.najbardziej niebezpieczne sa te
        nieprane po 2,3 razach.takich radzę sie wystrzegacwink))wiem cos o tymwink)
        • chipsi Re: No to się przyznam... 28.06.06, 10:51
          Grzybek w razie czego zostanie w rodzinie ;P
          A brud powyżej 2 mm sam odpada...
          • joanna266 Re: No to się przyznam... 28.06.06, 10:52
            jak to sie mówi"w rodzinie nic nie ginie"smile))
            • monia145 Re: No to się przyznam... 28.06.06, 10:59
              Nic nie ginie....rozmnaża sie tylkosmile))))
              • joanna266 Re: No to się przyznam... 28.06.06, 11:00
                oj rozmnaża sie i namnażasmile))
    • madziaaaa do mat.teacher 28.06.06, 11:36
      to jak ty teraz pojedziesz z koleżanką nad morze, aby zdradzić męża, jak
      kostiumu mieć nie będziesz?
      • joanna266 Re: do mat.teacher 28.06.06, 11:38
        powtarzam .zdradza sie raczej bez kostiumu.choc zalezy jak kto lubi.ja na
        allegro widzialam takie siatkowe z fajnym wycięciem w strategicznym
        miejscu.moze to jest jakies wyjscie?
      • iwles Re: do mat.teacher 28.06.06, 11:50
        Ja myślę, że właśnie mat.teacher - pożyczyła kostium z premedytacją smile
        One chyba razem jadą na te Malediwy - i teraz ma super argument dla męża,
        dlaczego nie bierze kostiumu kapielowego, i dlaczego jest zmuszona chodzić na
        plażę nudystów smilesmilesmilesmile
        • madziaaaa Re: do mat.teacher 28.06.06, 11:56
          to jednak nie ta koleżanka. Tamta miała być gruba i z cellulitem. A ta, jeśli
          pożyczyła od mat.teacher kostium, to musi być laska niesamowita ;-DDD
          • joanna266 Re: do mat.teacher 28.06.06, 11:58
            a moze własnie dowiedzielismy sie czegos na tema mat teacher hmmmm?
            • madziaaaa czego? Nie kumam? 28.06.06, 11:59

          • iwles Re: do mat.teacher 28.06.06, 11:59
            smilesmilesmilesmile
            a skąd wniosek, że mat.teacher jest super laską ?
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

            Sorry Mat.teacher, sorry Winnetou smile
            • madziaaaa Re: do mat.teacher 28.06.06, 12:11
              no tak mi się nasunęło, skoro ma powodzenie wsród uczniów, mąż ją z przyzwoitką
              wysyła na wywczs, to nie może być byle kocmouchem ;-DDD (cholera czy
              kocmołuchem?)
              • joanna266 Re: do mat.teacher 28.06.06, 12:13
                a kopciuszek byl kocmouchem i co?? i jak skonczył?a Fiona pamietacie jak
                skonczyła?wink))
                • iwles Re: do mat.teacher 28.06.06, 12:18
                  Fiona to za dużego wyboru nie miała smile
                  Albo zakompleksiały mikrus, albo brzydki ogr smilesmilesmilesmilesmile
                • madziaaaa już wiem! Eureka!! 28.06.06, 12:18
                  Może ten mąż jest ogrem i dlatego chce go zdradzić z ksieciem z bajki???
                  Joanno natchnęłaś mnie!
                  • joanna266 a dzieki nie ma to jak byc muza;-)) 28.06.06, 12:21
                    załozyłam nowy wąteczek na temat praktycznych kostiumówwink))wskakujciewink
              • janowa Re: do mat.teacher 28.06.06, 13:19
                madziaaaa napisała:

                > kocmouchem ;-DDD (cholera czy kocmołuchem?)
                -
        • janowa Re: do mat.teacher 28.06.06, 13:17
          Na plaze nudystow?!!! Zgrozzza! Przeciez nie wolno sie pokazywac bez majtek w
          publicznych miejscach - matki od malego ucza tego swojego dzieci. Poza tym nagie
          cialo 3-latki jest niesmaczne, a co dopiero takiej duzej kobity jak mat!
          smile)))

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka