mat.teacher
27.06.06, 17:42
Nie wiem czy jestem za mało asertywna czy co. W każdym razie zła jestem że
nie odmówiłam.
Dzisiaj rano przyszła do mnie koleżanka która jutro wybiera się na Malediwy i
poprosiła mnie o ... pożyczenie mojego kostiumu kapielowego. Ten kostium od
kiedy go kupiłam bardzo jej się podobał. Dzisiaj mi mowę odebrało,
wyciągnęłam kostium i jej go dałam. Ma oddać za dwa tygodnie jak wróci z
wczasów...
A ja coś straciłam ochotę na ten kostium...
Koleżanka mnie wzięła z zaskoczenia a teraz mam żal. Zadzwonić żeby oddała??