Dodaj do ulubionych

york przyjacielem dziecka?

17.07.06, 22:40
Dziewczyny, gdzie nie spojrzę zasuwaja ludzie z yorkami. W zasadzie wolę
troche wieksze psy, ale zignorowawszy swój gust postanowiłam kupić dzieciom
malutkiego pieska. Z wygody i ze wzgledu na bezpieczeństwo. Ale czy te psiaki
lubią dzieci? Zabawę, ciągły ruch i hałas? Czy moga być wredne i potrafią
nieżle "kujnąć" wink? Macie takiego pieska?
Pozdrawiam
Monika
Obserwuj wątek
    • alexandra74 Re: york przyjacielem dziecka? 17.07.06, 22:58
      a i owszem, yorki potrafia być wredne i nieźle kujnąć.
      Czy lubię dzieci? Chyba tak, ale podobno sa ciężki w wychowaniu, w ogóle niezłe
      france (opinia mojej kuzynki - hodowcy psów).
      Wydaje mi się, ze wszystko, a moze raczej większośc zależy od sposobu
      wychowania psa i od tego, ile czasu na to wychowanie się poświęca.

      Chyba lola211 (nie pomyliłam nicka?) ma yorka? Moze się wypowie.
      • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:26
        Nie pomylilassmile, rzeczywiscie mam 8 miesieczna obecnie sunie yorka.
        Jest przekochana, karna, z lekka zwariowana, zywiolowa i bardzo do nas
        przywiazana.Z wrednej "francy" nie ma nicsmile.W mojej rodzinie jest kilka
        yoraskow i widze, ze fajniejsze sa suczki.Niejazgotliwe, przyjacielskie, czego
        sie nie da powiedziec o samcach.
        Taki piesek bedzie szczesliwy bawiac sie z dziecmi, uwielbia ruch i moze bawic
        sie godzinami.Ale w zabawie zdarza sie, ze drasnie zabkami- nie złosliwie tylko
        przez nieuwage.Moja córa wie juz jak z nia postepowac, by nie poczuc zabkow.
        Te ugryzienia nie sa oczywiscie powazne, conajwyzej zostanie lekki slad.Jesli
        masz male dzieci to pozostaje kontrolowanie kontaktow pieska z nimi, bo
        zniecierpliwiony meczeniem york po prostu wykorzysta zabki w celu ostrzezenia
        jesli nie bedzie mial mozliwosci schowania sie przed agresorem.Ja w kazdym
        razie nie pozwalalam nigdy corce przebrac miarki, dlatego tez nie bylo groźnych
        sytuacji.Ona sama czuje przed psem respekt i uwazam, ze tak powinno byc- wie,
        ze poniesie konsekwencje nieodpowiedniego zachowania i ze stworzenia nie wolno
        bezkarnie meczyc.
        Na spacerach wszystkie dzieci sie z nia bawia, glaszcza, a ona na to pozwala,
        zero agresji.
        Wazne jest, by psa nie rozpiescic, o co w przypadku yorkow trudno, bo ludzie
        traktuja je jak maskotki i nieba przychylaja, niestety.Jesli sa sie od poczatku
        ustawi, nie bedzie rozwydrzonym wrednym jazgotliwym kurduplem.
        Ja sie do yorkow przekonalam juz dawno, maly piesek wielkiej urody i wielkiego
        ducha.Z zalet musze jeszcze wymienic niegubienie wlosa, to naprawde wazne- w
        mieszkaniu nie walaja sie psie kudły, nie czuc pomieszczenia psem.Piesek nic w
        domu nie zniszczyl, zostaje na 9 godz. sama i nie

        • lola211 Re: ucieło mi posta:)- dokoncze 18.07.06, 09:30
          ..i nie ma z tym problemu, piesek jest nieuciazliwy, idealny do mieszkania.Co
          do chorowitosci- przez pierwsze miesiace musialam uwazac, co jej daje do
          jedzenia, bo miala sensacje zoładkowe, od paru miesiecy jest spokoj.Moj york
          wazy 3,5 kg, celowo nie chcialam wersji mini, bo te wieksze sa zdrowsze i
          ladniejsze IMO.No i nie ma ryzyka uszkodzenia pieska przez nieuwage.
    • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 17.07.06, 23:10
      yorki sa terierami, wiec ich pierwotne zastosowanie bylo, szczekac, dziabac jak
      leci i patrzec czy rowno puchnie. nastepnie hodowano je jako psy ozdobne
      ignorujac charakter, rozmnazajac psy ladne, a nie madre, czy przyjazne.

      tak wiec statystycznie rzecz ujmujac york to nie jest pies dla dzieci (nie
      mowiac juz o ich kruchej posturze). nie znaczy to ze nie ma fajnych yorkow.
      znaczy to, ze mozna sie niezle naciąć
      • poziomka67 Re: york przyjacielem dziecka? 17.07.06, 23:22
        Cawalier King Charls Spaniel/chyba dobrze napisałam/polecam.Nie znam bardziej
        potulnego pieska,wymarzony dla dzieci
        • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 17.07.06, 23:23
          to dobra rasa, zgadzam sie. pod warunkiem, ze dzieci nie zamecza.
    • figrut Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 01:07
      Jeśli stać Cię na to, aby poświęcić duuużo czasu na bieganie czy jazdę na
      rowerze z psem, a do tego masz wielki kawał ogrodzonej ziemi, to polecam husky.
      Nie znam żadnego [choć pewnie i w tej rasie pojawiają się "czarne owce"] z 11 z
      których właścicielami mam kontakt [+ mój 12], który kiedykolwiek był agresywny w
      stosunku do dziecka. Psy są raczej średniej wielkości [ok. 20 i więcej kg -
      suczki są mniejsze od psów] i nie dają się tak do końca wytresować. Rasowi
      uciekinierzy smile
    • chupachups1 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 08:07
      Z doświadczenia polecam boksery. Łagodne psy.
      • agnieszkas72 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 08:23
        Tylko niesamowicie chorowite;znajomi posiadacze takiego psa zostawili juz
        fortunę u weterynarza.
        Szkoda,że zupełnie zniknęły pudle.Gdyby nie to ,polecałabym królewskiego lub
        średniego.Psy cudownie mądre,zrównoważone,łagodne ale gotowe zycie oddac w
        obronie właściciela,z zapałem pilnujące swojego stada(kiedyś były
        pasterskie).Sierść pudli wymaga trymowania ale nie linieją ,nie ma kłaków na
        dywanach i meblach.Mozna je ostrzyc naturalnie,nie robiąc z psa idioty z
        cienkimi nózkami.
        A od smierci naszej pudliczki jest z nami kompletnie nieplanowany kundelek,ma
        już 11 lat i jest świetną towarzyszką naszych dzieci.
        • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:20
          wcale nie zniknely smile
          • agnieszkas72 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:35
            Jeszcze gdy byłam w liceum i szukalismy "faceta" dla naszej suczki był straszny
            problem.Na ulicy nie widziałam pudla od wieków,jeśli już ,to pieska wiekowego.
            • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 12:49
              w Zwiazku Kynologicznym trzeba szukać, bo na ulicy to faktycznie trudno wypatrzec smile
    • wenus2006 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 08:37
      jestem posiadaczką 9-letniej bokserki i tylko taka rasę zawsze będę
      miała.niezrównany towarzysz zabaw z dziećmi,pies aktywny ,ale i wygodny,świr w
      lesie i we wodzie,a przede wszystkim mnóstwo cierpliwości wobec dzieciaczków.Raz
      tylko przez swoje 9-lat dorosłego życia "dziabła" moja córkę zasłużenie w nos w
      odruchu bezwarunkowym, bo córka ugryzła ja w ucho.
      Mały ,który ja ciągle zaczepia ,aż prosi się o ugryzienie i nic sunia przenosi
      się tylko z kąta w kąt.W bokserku jest ta niesamowita ufność i wierność,te
      spojrzenia pełne mądrości i ufnośći,a oprócz tego ten błysk w oku "co bawimy się?"
      • zonazona Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 08:50
        Dzięki, nadal czekam na Wasze opinie. Nie znam osobiście żadnego yorka, a
        wygladaja mi na takie obrażalskie jazgoty. Sama myślałam o bokserce, bo
        słyszałam, że sa bardzo rodzinne i opiekuńcze. Ale to już zawsze większa
        szczęka. Moje dzieci nie są malutkie, mają 7 i 3 lata, nie podejrzewam ich o
        gryzienie w ucho smile, ale pies tez ma swój charakterek, a jeśli ten którego
        wybiorę, bedzie miał akurat poprzestawiane we łbie??
        • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:24
          wieksza szczeka nie ma znaczenia, wazne jest to co w glowie. gdyby, tak jak w
          poprzednim wpisie, twoje dziecko ugryzlo yorka w ucho, mogloby sie gorzej
          skonczyc, niz z bokserem.

          zeby miec duza pewnosc co do wyboru psa powinnas kupic psa po pierwsze z
          rodowodem , po drugie dobrze poznac hodowce i charakter rodzicow psa.
          • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:41
            Bez przesady, serio -nie znam przypadku dotkliwego pogryzienia kogokolwiek
            przez yorka.
            • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:51
              gdyz nie sa one dotkliwe, za to znacznie częstsze
              • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 10:09
                Trzeba by prowadzic statystykismile.Czestsze moga byc chocby dlatego, ze wiekszy
                respekt czuje sie przed duzym psem, a malego mozna pomeczyc, bo to zaden
                przeciwnik.I tu nastepuje niemila niespodzianka.Pies bez powodu raczej nie
                ugryzie, takze ten mały.I mimo wszystko wole, zeby dziecko bylo czesciej
                podszczypane przez malego psa niz ugryzione raz a pozadnie przez wiekszego.
                • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 12:48
                  wszystko kwestia temperamentu, pobudliwosci oraz subiektywnego poczucia
                  zagrozenia u psa (tu rzutuja gabaryty) smile
    • twinmama76 UWAGA - drastyczne 18.07.06, 09:09
      Już to gdzies opisywałam, ale się powtórzę, bo sytuacja IMO doskonale opisuje
      sens kupowania dziecku yorka.

      Sąsiedzi mojego brata postanowili spełnić marzenie swojej córki o piesku i w
      ramach prezentu urodzinowego kupili jej szczeniaka yorka. Rodzina niezbyt
      majętna, więc na szczeniaka składały się babcie, chrzestni i
      rodzice do kompletu, kosztował 1,5 tys. PLN.
      Piesek zjawił się w piątek przed Komunią i biegał sobie po mieszkaniu. POnieważ
      miał ok. 20 cm długości i 20 gram wagi, wszyscy bardzo uważali, coby go nie
      drzwiam np. nie przytrzasnąć.
      Niestety w sobotę piesek wlazł pod nogi ojcu rodziny, gdy ten zdejmował buty -
      tylko chrupnęło uncertain
      Tragedia dla wszystkich ogromna, największa dla małej, na której oczach to się
      stało.

      Jakis czas temu kupili drugiego yorka i na razie trzymają go w akwarium uncertain
      • lola211 Re: UWAGA - drastyczne 18.07.06, 09:34
        20 g? To chyba byla mysz, a nie pies.Wyjatkowy brak wyobraźni- przeciez
        wiadomo,ze jesli ma sie szczeniaczka, niekoniecznie yorka, to trzyma sie go w
        kartonie, a gdy z niego wyjmuje(bo nie spi) to trzeba go przez pierwsze
        tygodnie bez przerwy kontrolowac.eh..
        • twinmama76 Re: UWAGA - drastyczne 18.07.06, 09:40
          dane znam z trzeciej ręki, więc mogą byc błędne, ale fakt pozostaje faktem -
          zadeptali tego pieska sad
          • agnieszkas72 Re: UWAGA - drastyczne 18.07.06, 09:43
            Właściwie każdego szczeniaka małej i średniej rasy mozna zadeptać albo bardzo
            powaznie uszkodzic w ten sposób.
    • deela Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:57
      no cos ty, te psy to male potworki, slodkie i urocze ale daja sie rozpuscic na maxa, pewnie przez te mordki, potrafia sie zloscic jak dwulatek ugryzc sa potwornie zazdrosne itp, odradzalabym jorka
      jork to taki pies (moim skromnym) dla mamusiek 40stek ktore maja juz troche podchowane dzieci teskni im sie do malego dziecka albo niemowlaka ale na wnuki jeszce za wczesnie
      • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 10:14
        Widac rase znasz tylko z daleka albo z fotek, hehe.
    • iwles Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 09:59
      Znajomi mieli yorka, nie mieli dzieci.
      Kiedy ktoś znajomy przyszedł z dzieckiem - trzeba było uważać, bo pies był
      zazdrosny.
      Nigdy nie miałam zaufania do tego pieska. Nigdy nie mogłam spuszczać swojego
      dziecka z oczu, gdy pies był w pobliżu, i nie dlatego, że syn mógł męczyć psa,
      ale by nie zbliżył sie do niego za bardzo, bo potrafił groźnie warczeć i
      szczerzyć kły, nawet gdy tylko blisko niego dziecko przechodziło.
      Poza tym - faktycznie - bardzo jazgotliwy.
      • deela jazgotliwe jak siedem nieszczesc 18.07.06, 10:13
        rok z takim mieskzlam, byly dni kiedy najchetniej bym zatlukla
        ja dla dzieci polecam bokserka belgijskiego, widzialam jak taka sie bawila z dziecmi, no niezniszczalny pies, a z dzieckiem sie obchodzi jak z jajkiem
        albo golden retrivera, sa fajne tylko ta suiersc... moze lepiej labradora one sa prawie takie jak goldeny ale krotkowlose
        a jak meiszkasz w bloku np to najlepiej wez jakiegos malego kundelka ze schroniska, najlepiej suczke
        • lola211 Re: jazgotliwe jak siedem nieszczesc 18.07.06, 10:23
          Denerwuja mnie takie uogolnienia- jesli york to na pewno jazgotliwy.Wszystko
          zalezy od egzemplarza i wychowania.Najbardziej jazgotliwe psy jakie znam to
          kundelki róznej masci.
          Wyobraźcie sobie, ze na naszych zjazdach rodzinnych razem przebywa 7 yorkow-
          zadnego nie słychac, a przeciez sa w stadzie.Bawia sie po cichu.
          • karola.v Re: jazgotliwe jak siedem nieszczesc 18.07.06, 10:27
            lola211 napisała:

            > Denerwuja mnie takie uogolnienia- jesli york to na pewno jazgotliwy.Wszystko
            > zalezy od egzemplarza i wychowania.Najbardziej jazgotliwe psy jakie znam to
            > kundelki róznej masci.
            > Wyobraźcie sobie, ze na naszych zjazdach rodzinnych razem przebywa 7 yorkow-
            > zadnego nie słychac, a przeciez sa w stadzie.Bawia sie po cichu.

            Dokladnie
            Moja szczeknie raz na jakiś czas tylko wtedy,jak ktos zbliza sie do drzwi
            mieszkania.Kundelek sąsiadki drze mordkę cały czas.
            Dziwne,bo najkrytyczniej o yorkach wypowiadają sie ci,którzy nigdy ich nie mieli.
            • deela bo jorka mozna wychowac 18.07.06, 10:46
              kazdego mozna wychowac, ale ludzie maja tendencje do rozpuszzcania ich jak dziadowskie bicze i dlatego drze to to pape na pol okolicy....
              jak ja bym byla wlascicielka tego psa to morda w kubel by byla ale to nie byl moj pies tylko tesciowej, tej to sie czasami morda nie zamykala (mowie o psie oczywiscie, bo to suczka jest, ale gloopio to zabrzmialo)
              • dorotakgg Re: bo jorka mozna wychowac 18.07.06, 11:08
                mam Yprka juz 3 lata. Dostałam go zanim sie jeszcze urodzila moja corka. Pies
                byl pierwszy. Yorki rzeczywiscie sa dosc szczekliwe, moze nie bardziej niz inne
                psy, ale maja raczej cienkie glosiki i slychac jesmile Co do dzieci to nie jest to
                najlepsza rasa. Potrafia byc zlośliwe, ale najwazniejsze jest to, ze sa małe po
                prostu. Dziecko zaczyna raczkowac, widzi yorka i mysi, ze to fajna ruszajaca sie
                zabawka. Zaczyna tarmosic pieska a one sa delikatne. W takiej sytuacji moze
                dziabnac. Mojemu zdarzylo sie to dwa razy, skarcilam, ale wiem, ze wlasciwie nie
                mialam racji, poniwaz moje dziecko go uderzylo, wiec sie bronil. Skarcilam, aby
                wiedzial, ze dziecka nie wolno ugryzc. Teraz usuwa sie z jej drogi, ale zdarza
                sie, ze podejdzie i go zlapiew za futro. Uwazam, ze yorki nie sa dla malych
                dzieci, dla juz starszych ok. Genaralnie yorki sa wielkimi pieszczochami, wiec
                nie ma takiego zjawisk jak"zagalskanie na smierc", poniewaz moglyby nie schodzic
                z rak. Male dzieci jednaknie rozumieja, ze moga zrobic im krzywde, duze juz tak.
                Polecam dla wiekszych dzieci, jak macie maluchy to odradzam. Ale jesli juz jest
                w domu to po prostu trzeba uwazac i w miare mozliwosci izolowac od dziecka. Jak
                dzieciaczek dorosnie to pewnie sie zaprzyjaznia.
            • iwles Re: jazgotliwe jak siedem nieszczesc 18.07.06, 12:09
              karola.v napisała:
              > Dokladnie
              > Moja szczeknie raz na jakiś czas tylko wtedy,jak ktos zbliza sie do drzwi
              > mieszkania


              No to wyobraź sobie, że ci znajomi mieszkają na parterze, więc praktycznie
              każdy lokator z piętra wyżej przechodzi pod ich drzwiami smile
              I każdy gość do każdego lokatora też przechodzi koło ich drzwi smile

              Dlatego wiem, co mówię: jazgot i szczekanie na okrągło smile
      • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 10:19
        Tu sie zgodze- jesli pies nie jest chowany z dzieckiem to po prostu ich nie
        lubi.Choc suczka niekoniecznie, moze dzieci tolerowac.
        Ale gdy piesek chowa sie z dziecmi to juz zupelnie inna bajka.
      • alexandra74 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 10:24
        zgadzam się z opinią Iwles. York moich te3sciów reaguje podobnie - mój synek za
        blisko przeszedł, nie dotykając go w ogóle - w ruch poszedł jazgot i zęby.
        Tłumaczenie tesciowej i szwagierki - bo jest zazdrosny i jak lezy nie wolno za
        blisko niego przechodzić.

        Nikt mnie nie przekona do tych potworków, na sama myśl o tym bydlątku dostaję
        wysypkisad
        Za to golder rettriver (nie wiem czy dobra pisowniasmile jest wspaniały, znajomi
        mają, tylko w moim przypadku raczej wszystkie zwierzeta odpadają - alergia
        większości domowników.
        • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 10:41
          Jestes uprzedzona i tyle.Na podstawie jednego egzemplarza wyrobilas sobie
          krzywdzaca rase opinie.Tez znam takiego rozpieszczonego yorka, ale wcale nie
          odsadzam od czci i wiary wszystkie jak leci.bo wiem, ze wiekszosc jest normalna
          i nie gryzie.Ale- nikt nie powiedzial, ze wszyscy musza yorki lubic.Ja wiem, ze
          moga to byc wspaniali towarzysze czlowieka.Wiedza to tez moi znajomi, ktorzy z
          moja sunia sie zetkneli.I moi sasiedzi, ktorzy szczerze zazdroszcza mi psiaka
          i sami sie przymierzaja do zakupu tej wlasnie rasy.Ciekawe czemuwink.
    • karola.v Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 10:09
      Jako właścicielka juz prawie rocznego yorka się wypowiem smile
      Moja sunia to wspaniały psiak.Łagodna,wesoła,towarzyska,idealna do mieszkania w
      bloku,nieszczekliwa.Najwazniejsi są dla niej pan i pani,dzieci to tylko
      towarzysze do zabawy.Lubi moje dzieci(4 i 7 lat),ale wogóle ich nie słucha
      smileJesli ma ochote na zabawe sama zaczepia,przynosi zabawki,jeśli dzieci są zbyt
      natrętne i próbują ją maltretować,ciagnąc za ogon i inne dokuczliwe odchodzi na
      bok,kryje sie w budce itd.ale nigdy nawet nie próbowała zrobic którejś z moich
      córek krzywdy.
      Yorki to pieski,które wymagają od własciciela ogromnej miłości,czułości i
      zainteresowania smileTo jest taka żywa maskotka.
      Trzeba też uwazać bo yorki mają bardzo delikatne żołądki (niedawno mielismy
      okropną sytuacje,kiedy pies sie rozchorował od karmy puszkowej Peddigry
      Junior,sunia nabawiła sie stanu zapalnego wątroby i była leczona kroplówkami i
      zastrzykami;przeżycie dla nas i psiaka straszne)
      Ogolnie ja yorki bardzo polecam.Moja sunia ma tradycyjny wzrost i nigdy nikt na
      nią nie nadepnął smile
      pozdrawiam
      • aylin1 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 11:15
        Zgadzam się z lola211 i karola.v!!!!
        Te inne to chyba na prawde nigdy Yorka nie widziały (poza obrazkiem),
        przynajmniej tak wynika z ich wypowiedzi.
        My mamy w rodzinie tylko Yorki, Shih-Tzu i Maltańczyki
        i nikt mi nie wmówi, że są nieprzyjazne dla dzieci
        (kwesia wychowania, no nie?) a tym bardziej,
        że dziecku krzywde zrobią!!!
    • gizmulini Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 12:10
      Ma mamy pidla miniaturke i rocznego syna.
      Od urodzenia pies stał sie nieocenionym przyjacielem dziecka - razem spia,
      razem jedza np parówke (bo nie jestem w stanie tego upilnowac), syn rzuca mu
      pilke pies potulnie dopycha nosem zabawke gotowy do powtórkibig_grin, nie mowie juz o
      pieszczotachbig_grin. Uwazam, ze cudownie jest wychowywac dziecko ze zwierzakiem
      jednak UWAGA! nalezy zachowac czystosc i higiene zwierzecia. Nasz pies jest
      systematycznie odrobaczany, wysterelizowany przez co nie interesuja go inne
      psy, strzyzony. Pudle maja to do siebie, ze nie gubia siersci tylko nalezy je
      strzyc. Ja kupilam maszynka i "jade" do do skory (zostawiam tylko uszy i wąsy,
      strzyge nawet łapy przez co pies wyglada z lekka "niekonwencjonalnie" - budzi
      wiele radosci i nie ma czlowieka ktory nie zwrocilby uwagi na naszego
      wypłoszabig_grin.
      • verdana Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 13:10
        Ja, jak zwykle polecam mopsy (patrz sygnaturka). Mops nie ugryzie, bo jest
        pozbawiony instynktu agresji, a jak to zrobi w zabawie, to jego nacisk szczęk z
        trudem wystarcza do przegryzienia żółtego sera.
        Tylko dwie uwagi. Po pierwsze - mops nadaje się do spokojnych dzieci, inaczej
        psa zamęczą. No i mops nie nadaje się do tresury - prędzej on wytresuje
        właścicieli (moj ojciec doskonale aportuje) niż właściciele jego.
        • zonazona Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 13:38
          Wiesz verdana, mopsik byłby dla nas idealny smile. Poczytałam o tej rasie, to
          figlarny, szczęsliwy i kochający pies. I podobno raczej chrząka, niż
          szczeka smile). Drogie sa mopsy?
          • verdana Mops przyjacielem dziecka? 18.07.06, 14:01
            Mopsy w ogóle są idealne.
            Mops kosztuje od 1500-2500. Tańsze mopsy to często po prostu ostatnie (nie ma
            już wyboru), albo takie, ktore się nie nadają do wystaw, tylko do kochania. Ja
            miałam taką bardzo przecenioną mopsiczkę - bo była cała czasna, a jedną łapkę
            miała białą. Też mi wada...
            Mopsy nie szczekają za bardzo, czasem chrapią w nocy (nasze nie chrapią).
            Spacerów nie potrzebują za duzo, co bardzo ułatwia zycie - nie ma kilometrowych
            wędrówek z psem - zimno nie zimno, upał nie upał. Nie są wybredne, zeżrą
            wszystko.
            No i nie śmierdzą psem (tylko mokre - czasami) - większość mopsów, z
            niewiadomych przyczyn, pachnie proszkiem do prania.
            Teraz, uczciwie, powiem Ci o wadach. Po pierwsze, dłużej niż inne psy uczą się
            czystości. Po drugie, zapomnij o posłaniu dla psa (podręcznik hodowli mopsów to
            potwierdza). Mops będzie spał tam, gdzie mops zechce. Na 80% będzie to łóżko
            właściciela. Po trzecie, mops kocha Cie bezgranicznie i najblize parenaście lat
            spędzisz z mopsem u boku. Po czwarte, nigdy już nie zjesz sama całego posiłku.
            wszyscy twierdzą, ze nic mopsu nie dadza przy stole, ale nie znam ani jednego
            własciciela mopsa, który obietnicy dotrzymał. Mopsy mają tez czasem kłopoty z
            uszami, jak wszystkie zwisłouche, ale niezbyt poważne. Poważne kłopoty mają za
            to na starość z tylnymi łapami ( a niektóre dożywaja później starości).
            I raczej radziłabym kupić psa, nie sukę. Sa równie sympatyczne, ale suki bardzo
            niechętnie chodzą. Na dłuższym spacerze często trzeba sukę nosić. Pies raczej
            będzie biegał sam.
          • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 16:01
            u nas sie ostatnio urodzily. sa w podobnej cenie jak kazdy pies rasowy. raczej
            powyzej 1000zl.
        • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 16:00
          verdano, mopsy swietnie nadaja sie do nauki, bo sa inteligentne i bystre.
          • verdana Re: york przyjacielem dziecka? 20.07.06, 18:56
            Mopsy - nawet zgodnie z podrecznikiem - uczą się błyskawicznie. Ale tylko tego,
            co uwazają dla siebie za korzystne. Inne polecenia ignorują.
            Właśnie dlatego, ze są inteligentne.
      • agnieszkas72 Re: york przyjacielem dziecka? 18.07.06, 16:18
        Wychowywałam się właśnie z pudelkiem.Dokonałaś świetnego wyboru.Dodam jeszcze,że
        pudle nie tylko nie gubią sierści ale także nie pachną psem.Po kąpieli długo
        rozsiewają po domu zapach szamponu.Można przy odrobinie wprawy strzyc samemu-są
        super grzeczne,zwłaszcza gdy czeka nagroda.Ja zostawiałam naszej suczce puchate
        łapki,ogon i czuprynkę na głowie,oprócz uszu.
        • agnieszkas72 Post wyżej do gizmulini nt 18.07.06, 16:21
          • astra161 Re: Post wyżej do gizmulini nt 18.07.06, 23:15
            Bokser!bokser! tylko bokser!najcudowniejsza rasa pod słońcem,tylko gadać nie
            potrafi.
            • dorotakgg Re: Post wyżej do gizmulini nt 19.07.06, 09:41
              a moje dziecko bokserka chciala ugryzc. Nigdy sie tak nie zachowywala, a tu
              nagle prychnela agresja i piana z pyska. Wiec boksera chyba nie do konca polecam
              dla maluchow.
    • dorotakgg Re: york przyjacielem dziecka? 19.07.06, 09:42
      kidys coreczka mogla z nia robic wszystko, lacznie z ogladaniem migdalkow psasmile
      teraz juz sie to zmienilosad
      • alexandra74 Re: inna sprawa ludzie 19.07.06, 09:45
        • alexandra74 Re: cd, za szybko poszło:) 19.07.06, 09:51
          że pozwalacie dzieciom zamęczac te biedne pieski. Oglądanie psu migdałków?! No
          może bez przesady! Później sie dziwicie, że pies któregos dnia zaprotestował i
          zareagowal tak a nie inaczej. Bokser, york, pudel czy może nawet mops -
          wszystkie posiadają kres cierpliwości. To nie zabawka, ale żywa istota.
    • elag3 Re: york przyjacielem dziecka? 19.07.06, 10:21
      Pomijając fakt że nie lubię yorków to uważam że to nieodpowiednia rasa dla
      dziecka bo dziecko zrobi mu krzywdę. Dla dziecka najlepszy byłby owczarek szkocki.
      • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 19.07.06, 11:02
        Bez uogolnien.Nie kazde dziecko i nie kazdemu yorkowi, sa takie ktore waza
        wiecej niz 1,5 kg- naprawde.
      • shamsa Re: york przyjacielem dziecka? 19.07.06, 11:23
        Dla dziecka najlepszy byłby owczarek szkoc
        > ki.

        na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        • elag3 Re: york przyjacielem dziecka? 19.07.06, 12:53
          Bo są łagodne jak baranki - pozwalają się tarmosić a trudno im zrobić krzywdę.
          Kiedyś hodowałam te psy.
    • joanna35 Re: york przyjacielem dziecka? 19.07.06, 11:17
      A koniecznie musi być piesek rasowy?
      • elag3 Re: york przyjacielem dziecka? 21.07.06, 09:45
        Ja uważam że nie ale przy rasowym łatwiej przewidzieć temperament psa - co przy
        dzieciach może być istotne. Osobiście najbardziej lubię kundelki i to takie
        wzięte z ulicy - są najwierniejsze i najwdzięczniejsze. Jeśli kiedyś stanę się
        posiadaczką psa to tylko tzw przybłędy. Na rasowce znajdzie się nabywca.
        • lola211 Re: york przyjacielem dziecka? 21.07.06, 13:24
          Osobiście najbardziej lubię kundelki i to takie
          > wzięte z ulicy - są najwierniejsze i najwdzięczniejsze

          Nie zgadzam sie.Mialam swego czasu mieszanca- przygarnelismy znalezionego na
          ulicy szczeniaka.Potrafil ugryzc, stale uciekal, niszczył mieszkanie.
          Znajoma ma kundelka- srednio przyjazny pies,bardzo zaborczy w stosunku do
          swojej pani.A moj york wpatrzony we mnie jak w obrazek, wierny, posłuszny,
          kochany.Sadze, ze to mit, iz kundelki sa najwierniejsze i w ogole.
          • ewazak3 Re: york przyjacielem dziecka? 21.07.06, 13:33
            ja mialam yorka-suczke. szczerze nienawidzila dzieci, sasiedzi (dzieciaki) jak
            ja mijaly to stawaly na bacznosc.ALE....
            jak urodzil sie moj synek to jej przeszlosmile fakt czasem przy
            wiekszych "milosciach" ze strony syna potrafila zlapac zebami.
            ogolnie spotkalam sie z opinia ze te psy nie przepadaja za dziecmi.
          • joanna35 Re: york przyjacielem dziecka? 21.07.06, 13:34
            Nie zgadzam sie.Mialam swego czasu mieszanca- przygarnelismy znalezionego na
            > ulicy szczeniaka.Potrafil ugryzc, stale uciekal, niszczył mieszkanie.
            > Znajoma ma kundelka- srednio przyjazny pies,bardzo zaborczy w stosunku do
            > swojej pani.A moj york wpatrzony we mnie jak w obrazek, wierny, posłuszny,
            > kochany.Sadze, ze to mit, iz kundelki sa najwierniejsze i w ogole.

            Odkąd pamiętam zawsze miałam kundelki i nigdy niczego złego od nich nie
            doświadczyłam. Kiedy mieszkałam w domu rodziców były to psy, obecnie przy moich
            dzieciach mam sunie - dwie, ok roku. Są bardzo uważne i delikatne wobec dzieci,
            chętne do zabawy itp. Jedną z nich wzięłam ze schroniska, nie ma łapki - nigdy
            nie miałam wierniejszego, bardziej usłuchanego psa niż ona. Nie twierdzę, że
            mieszańce są lepsze, ale wśród psów rasowych też zdarzają się różne
            wynaturzenia. Wracając do yorka - to cudowne pieski, tylko nie kupuj
            miniaturki.
    • zonazona niech będzie mopsik :) 22.07.06, 14:48
      Mysle, ze jednak york jest za delikatnym psem dla moich chlopaków. O mężu nie
      wspomnę...
      Domyślam się, że mopsik gubi sierść, jak wiekszosć psów...??? Verdana, czy Wasz
      mopsik chodzi spokojnie po schodach? Mieszkam na 1. piętrze...
      Dzieki

      Ech, mopsikiem być wink))
      • verdana Re: niech będzie mopsik :) 22.07.06, 17:44
        Mały mopsik niczego nie robi spokojnie. Mopsik do dwóch lat to wulkan energii.
        Ale po schodach schodzi i wchodzi jak przyzwoity pies. Sierść gubi, owszem.
        Skąd jesteś?
        • zonazona Re: niech będzie mopsik :) 23.07.06, 09:09
          Alez verdana, pisząc "spokojnie" miałam na myśli jedynie troskę, cobym to ja
          nie musiała wnosić piesia. Dla np. jamników chodzenie po schodach korzystne dla
          zdrowia nie jest... Wiem, bo miałam. A mops może jak dla mnie zjeżdżać nawet po
          poręczy wink)
          Jestem z Łodzi
          Pozdrawiam
          Monika
      • kayah73 Re: niech będzie mopsik :) 23.07.06, 02:29

        A czy te Twoje dzieci w ogole chca pieska? Jakos sie zadeklarowaly do roboty
        przy nim? W ogole jakies mniej wiecej macie wyobrazenie ile to pracy przy
        takiej zabaweczce? Ile taka zabaweczka, niepilnowana, potrafi narobic szkody?
        Szczeniak sika w domu, gryzie co popadnie, ciagle z nim trzeba wychodzic na
        dwor, trzeba szkolic, prowadzac do weterynarza, a jak sie chce gdzies wyjechac
        na wakacje to zawsze powstaje pytanie "a co z psem?". Macie to przemyslane?
        • zonazona Re: niech będzie mopsik :) 23.07.06, 09:17
          Kayah73, ja to wszystko mam "obcykane" wink. Póki co jeszcze nie pracuję, podłogi
          do sikania sa przystosowane, na dwór mamy nisko, weterynarz - rzut beretem, na
          czas wakacji wynajmujemy mieszkanie prywatne i mysle, że i mopsik sie załapie,
          a dzieci - cóż, wiadomo jak długo trwa zainteresowanie dzieci, tyle że ja też
          chcę mieć mopsika smile))
          Pozdrawiam
          • kayah73 Re: niech będzie mopsik :) 23.07.06, 13:34

            A, jesli TY chcesz mopsika, to jest to zupelnie inna sprawa. smile

            A rozwazalas Cavalier King Charles Spaniela? Bardzo toto slodkie i nie
            widzialam u zadnego nawet sladowych przejawow agresji (pewnie jakby sie
            solidnie postarac, to by sie pewnie costam wycisnelo u jakiegos osobnika).
            • verdana Re: niech będzie mopsik :) 23.07.06, 14:33
              Zonazona! Takie same jestesmy. Mnie moje dzieci wrecz prosiły, żebym NIE
              kupowała psa, bo im się nie chce na spacer wychodzić itd. Mopsy były dla mnie i
              tylko dla mnie. Jak suki przeniosły się do psiego nieba, znowu najmłodszy
              prosił, aby daż sobie spokój - ale ja bez mopsa to nie ja...
              W koncu i przeciwnicy mopsa okazali sie bardzo zadowoleni. (Maz nie przejmuje
              się chorobami dziecka, ale niech mops kichnie...). Mopsy są urocze.
              Tylko jedna uwaga - samotny mops nudzi się jak mops. Potrzebne mu towarzystwo.
              Na osiem godzin codziennie sam w domu nie zostanie, chyba że w towarzystwie -
              dwa mopsy to idealny układ. Mops z kotem też nie jest zły. Może być tez mops z
              profesorem zwyczajnym, jak u moich rodziców. Byle nie był za długo sam.
              • zonazona Re: niech będzie mopsik :) 24.07.06, 09:34
                Verdana, czy Twoje mopsiki są rodowodowe? Mnie nie zalezy na papierkach, ale
                boje się kupić pomieszanego mopsika sad. Widziałam oferte szczeniaków od
                jamniczki i mopsa smile). Wygladają jak mopsy. Nie poznała bym, gdybym nie
                wiedziała smile
                • ania2205 Re: niech będzie mopsik :) 24.08.06, 08:53
                  Witajcie,
                  tez marze od dluzszego czasu o mopsiku, ale caly czas sie zastanawiam co bedzie
                  gdy zostanie na te 8 godzin sam ? Czy szczerze mi to odradzacie? Czy mopsy az
                  tak zle znosza samotnosc, i jak to sie objawia ??
            • lila1974 jeśli idzie o spaniele ... 24.07.06, 10:53
              Są cudne ale niestety bardzo delikatne i często chorują na uszy, a także
              choroby skóry.
              • verdana Re: jeśli idzie o spaniele ... 24.07.06, 12:40
                Rodowodowe, choć jak pisałam - przecenione...
                Ten obecny nadawał by się na wystawy, ale nawet nie chciało mi sie odebrać
                metryki. na wystawy nie będe jeździć.
                rzeczywiscie - na uszy choruja, ale zwykle wystarczy tygodniowe przecieranie
                specjalną mascią - trzeba tylko pilnowac, zeby nie zaniedbać. maja tez alergie -
                Ale to rczej teraz typowa przypadłość u psów. A w ogóle specjalnie chorowite
                nie są.
                • zonazona I bach!! 26.07.06, 15:13
                  I jeden telefon i już mopsiczka dla nas zaklepana smile)). Z dostawa do domu wink
                  Wczoraj kupiłam miseczki i papu na powitanie smile)
                  Dzieki
                  Monika
    • oladidi Re: york przyjacielem dziecka? 23.07.06, 16:42
      Z mojego doświadczenia ( wychowywałam się z moim psiakiem 13 lat) jest
      przyjacielem, ani razu nie kąsneła ani nic, była bardzo grzecznym ułożonym
      pieskiem. Niestety musieliśmy ją uśpićsad
      Ale jak będe swojej córce kupować pieska to napewno będzie to york. Pozdrawiam.
    • lila1974 a maltańczyk??? 24.07.06, 10:51
      Pozwolę sobie jeszcze zasugerować maltańczyka.
      Dorosłe psy osiągają wagę 3 kg.
      To są kochane psiaki.
      Szczenięta zadziwiająco latwo uczą się higieny, łapią w mig, że gryzienie kapci
      czy rogów fotela nie jest najmilej widzianą rozrywką. Wyglądają jakby się
      wiecznie uśmiechały i są zawsze skore do zabawy, nawet jako nie szczenięta.
      Weź pod rozwagę i tego pieska.
      Rasa jest ze wszech miar godna polecenia i rozpropagowania.

      Mialam a teraz jestem na etapie poszukiwań suczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka