4dzieciimy
26.07.06, 13:38
Słuchajcie nie wyrabiam.
Czytam sobie posty i własnym oczom nie wierzę.
Co chwila ktoś narzeka.
Pisze np. mama, że ma nieznośnego dwulatka, siedzi z nim w domu i ze
zmęczenia nie daje rady.
A mąż taki niedobry, bo jak wróci z pracy to chce chwilę odsapnąć i zjeść
spokojnie obiad.
Ja mam czwórkę dzieci, pacuję w domu (fakt, wtedy ich nie ma), spory dom, dwa
psy i naprawdę jak się TROCHĘ postaram mam czas na książkę, na poleżenie na
hamaku... i jestem baaardzo zadowoloną z życia osobę. Nie piszę żeby się
pochwalić, a jedynie przedstawić swoją sytuację.
Kurczę czy u Was doba naprawdę ma inną ilość godzin, bo nie rozumiem jak z
jedym, dwójką dzieci może być Wam tak ciężko.
pozdrawiam