milko2411
03.08.06, 20:05
Moja córka ma w sobotę wyjechać na Mazury ze swoim tatą,jego narzeczoną i jej
synkiem.Wszystko już ma spakowane,cieszy się na ten wyjazd a ja
cieszyłam.Mojej mamie codziennie od kilku dni śni się moje dziecko jakby była
zza światów,za mgłą,bardzo niedostępna i niewyrażna.Nic mi mama nie mówiła do
dzisiaj,kiedy to zadzwoniła do niej moja bratowa i powiedziała jej,że śniło
jej się,że Ola zginęła w wypadku samochodowym.Ja wczoraj miałam taki sen,że
moje dziecko zginęło w pociągu.Matka nie mówiła mi o swoich snach,ja mamie też
nie,dopiero po telefonie mojej bratowej do mamy,najpierw ja powiedziałam mamie
co mi się śniło,pózniej matka przyznała się co jej się śni.Bratowa nie miała
zielonego pojęcia,że Ola wyjeżdza.Teraz nie wiem czy to schiza,czy mam ją
puścić?Wolałabym,żeby ojciec mojej małej też nie jechał ani jego nowa
rodzina,przecież im też może się coś stać.Może jestem nienormalna ale na dwa
dni przed śmiercią mojego taty dostałam ostrzeżenie,którego nie zrozumiałam
wtedy.Poradżcie proszę