edycia274 03.09.06, 23:56 młoda jutro do żłobka myka...ciesze sie bo w końcu dychne ale mam stresa jak diabli czy sobie z nią dadzą rade Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
driadea Re: mam stresa 03.09.06, 23:58 Dadzą dadzą, dl anich to dziecko jak każde inna a wykwalifikowane są w końcu, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: mam stresa 03.09.06, 23:59 Mówisz bo ja już nie daje ) to moż eone tak ) w końcu po co ją posyłam ale i tak mam stresa bosz Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: mam stresa 04.09.06, 12:51 Hej! Przeżywam dzisiaj również "pierwszy dzień w przedszkolu". Marcelek ma 2 latka i dzisiaj poszedł pierwszy raz na 8h do grupy żłobkowej. Przeżywam, denerwuję się, myślę..... serduszko mnie boli...... ale mam nadzieję, że wszystko ok. Nie mogę się już doczekać do końca mojej pracy A w jakim wieku jest twoje dziecko????? Odpowiedz Link Zgłoś
mama1_24 Re: mam stresa 04.09.06, 09:27 ja też będę się tak czuła ale dopiero za 4 miesiące, a już teraz myślę o tym jak to będzie z małym w tym żłobku, no i czy sobie poradzi, no i czy ja sobie poradzę Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: mam stresa 04.09.06, 09:39 Troche poczytalam o Twojej Nikoli i wiem ze masz Szatana w domu Dadza sobie rade.Moja córa chodzi od ponad roku i w żlobku jest trzy razy grzeczniejsza niz w domu. A córa koleżanki( kiedyś tu nawet pisalam,niedobra Franca jest i juz)odkąd poszla do przedszkola, spokorniala bardzo.W w przedszkolu zachowuje sie wzorowo.Niektore okropne zachowania minęły jej jak reką odjął.Dzieci mają ogromną potzrebę akceptacji-przez Panie i dzieci-zobaczysz,bedzie chciala być grzeczna,zeby dzieci sie z nią bawiły. A ty odpoczniesz... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_maruda Re: mam stresa 04.09.06, 11:32 Edycia, no i jak było? To dla mnie temat na czasie bo swoją posyłam za 10 dni Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: mam stresa 04.09.06, 13:22 Bardzo płakała, ale potem jak wychodziłam od kierowniczki, kukłam przez okno to się bawiła. Panie mówią, że bardzo neigrzeczna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniozaur Re: mam stresa 04.09.06, 13:55 A moja córcia ( 20 m-cy) chodzi do żłoba od piątku. Wchodzi z pania bez problemu , ale eyłazi z totalnym rykiem i gilami do pasa , z dziećmi się nie bawi tylko u pani na kolankach siedzi i to szlocha, to popatruje na otoczenie... A w domu to szatan nie z tej ziemi.. Chciałabym już , aby sie przyzwyczaiła i zaczęła bawić z dziećmi , bo mi serce pęka jak myślę o jej bezbrzeżnej rozpaczy...buuuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś