majan2 05.09.06, 21:08 Czy na rozmowie o prace warto wspomniec ze ma sie male dziecko? wiem, ze pracodwcy o to nie wolno pytac i zakładam, ze mnie nie zapyta, ale czy warto w ogole o tmy mu mowic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwoniaw Re: rozmowa o prace 05.09.06, 21:09 Moim zdaniem w ogóle nie warto opowiadać historii na temat swego prywatnego życia, a juz tym bardziej, gdy nikt o to nie pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: rozmowa o prace 05.09.06, 21:13 Jesli nikt nie pyta to nie. Jeśli natomiast praca wymaga częstych wyjazdów, dyspozycyjności maksymalnej to chyba owszem, lepiej wspomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 05.09.06, 22:00 Jeśli natomiast praca wymaga częstych wyjazdów, > dyspozycyjności maksymalnej to chyba owszem, lepiej wspomnieć. i pozegnac się z szansą, ze to mnie wybiorą- no chyba, ze jest sie takim fachowcem, ze drugiego ze swieca szukac Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 05.09.06, 22:23 warto, nie warto...zalezy od pracodawcy, dla niektorych to na plus- bo jezeli jestes kobieta w wieku rozrodczym, a masz juz dziecko- to dla niego moze oznaczac, ze troche popracujesz, bez zachodzenia w ciaze i chodzenia na macierzynski- drugi natomiast moze pomyslec- o!! ma juz dziecko, dziecko bedzie chorowac, beda problemy z zostawaniem po godzinach itd... Sama bym nie poruszala tematu, jakby zapytal odpowiedzialabym zgodnie z prawdą, zaznaczajac, ze to nie bedzie rzutowalo na moja prace...o ile zalezaloby mi na tej pracy... A najlepiej w CV umiescic- np. mezatka, dzieci sztuk 1, uniknie sie niepotrzebnych dylematow. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik751 Re: rozmowa o prace 05.09.06, 23:59 Umieszczenie takiej informacji w cv oznacza przyzwolenie na wpierniczanie sie pracodawcy zycie prywatne. Pracodawca wyjasnia na czym praca polega, a potencjalny pracownik musi zdecydowac czy jest w stanie ja wykonywac. Jesli sie decyduje i wie, ze da rade, bez znaczenia jest czy w domu jest piatka dzieci lub niepelnosprawna babcia z alzheimerem. To sprawa osobista. Wazne jest zeby pracodawca uczciwie poinformowal o charakterze pracy i warto go dopytac o szczegoly, a pracownik uczciwie zdecydowal czy podola (np. delegacje, nadgodziny, zmiany itd). Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Dokładnie tak, Kasik! 06.09.06, 09:09 A na pytanie o dzieci, jeśli się już pojawi, odpowiedziałabym "moja sytuacja rodzinna jest pod kontrolą - wszystko mam tak zorganizowane, że nie powinno to w żaden sposób rzutować na pracę". I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 09:47 > Umieszczenie takiej informacji w cv oznacza przyzwolenie na wpierniczanie sie > pracodawcy zycie prywatne tylko pozornie Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 10:17 Wazne jest zeby pracodawca uczciwie > poinformowal o charakterze pracy i warto go dopytac o szczegoly, a pracownik > uczciwie zdecydowal czy podola (np. delegacje, nadgodziny, zmiany itd). wiesz, my chyba mowimy o roznych sytuacjach- w polsce, przy tak duzym bezrobociu- na jedno miejsce, w podrzednej firmie wplywa srednio 100 podan, to, zeby nie pytac kandydata na rozmowie o jego sprawy prywatne, jest najczesciej martwym przepisem, wystarczy rybryczka o stanie cywilnym, a juz wkraczamy na prywatny grunt,dlatgeo umiesczenie w cv info o ilosci posiadaych dzieci pozwoli wstepnie odsiac takiego pracodawce, ktoremu by przeszkadzalo posiadanie dzieci przez potencjalna pracownice. I to pracodawca, wybierajac pracownika- podejmuje decyzje, czy pracownik podola- a nie odwrotnie, niestey sprzyja temu rynek pracy, ktory wyglada jak wyglada. Nie wiem, moze w Warszawie jest inaczej, ale w statystycznym Pcimiu dolnym tak sie maja sprawy. Zresztą to dyskusja o wysszosci bozego narodzenia nad swietami wielkiej nocy...tak zle, tak niedobrze. Ja w swoim cv mam informacje o ilosci posiadanych dzieci, i jak sadze, tam gdzie macierzynstwo w jakis spoosb mialo kolidowac, w mniemaniu pracodawcy, z wypenianiem obowiazkow, na rozmowe o prace, nie zostalam zaproszona. Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 10:49 Moim zdaniem decydująca o przyjęciu do pracy jest zazwyczaj rozmowa kwalifikacyjna, to na niej musisz przekonać pracodawcę, że jesteś odpowiednią osobą na dane stanowisko. CV to tylko wstęp, "wizytówka" i myślę, że nie warto przekreślać szansy wpisując w nim liczbę dzieci bo: 1. może okazać się, że Twoja kandydatura jest tak wspaniała, że nawet przeciwnik posiadania dzieci Cię przyjmie (na poziomie CV nie masz szans tego udowodnić); przy zatrudnianiu pracownika bierze się pod uwagę wiele czynników, rzadko zdarza się kandydat idealny 2. może być to odebrane jako nieprofesjonalne - praca to praca, dom to dom i tak, jak często średnio widziane jest zamieszczanie zdjęcia w CV, tak opisywanie swojej sytuacji rodzinnej również - wolę wychodzić z założenia, że pracodawca szuka zawodowca na dane stanowisko (a na rozmowie się okaże) O dzieciach bym powiedziała jeśli pytają i spróbowałabym zrobić z tego swój atut. Czyli starałabym się unikać argumentów dlaczego n.i.e będą mi przeszkadzały w pracy, a raczej co mi (=> pracodawcy) daje w sensie zawodowym posiadanie przeze mnie dziecka (większa odpowiedzialność, zaangażowanie, koncentracja, umiejętność koordynacji różnych obowiązków). Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:07 > 1. może okazać się, że Twoja kandydatura jest tak wspaniała, że nawet > przeciwnik posiadania dzieci Cię przyjmie fakt, zgodze sie, ze i tak tez moze byc > 2. może być to odebrane jako nieprofesjonalne - praca to praca, dom to dom i > tak, jak często średnio widziane jest zamieszczanie zdjęcia w CV pisanie w rubryce stan cywilny: mezatka, 2 dzieci jest nieprofesjonalne? dziekuje za uswiadomienie Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:17 > pisanie w rubryce stan cywilny: mezatka, 2 dzieci jest nieprofesjonalne? > dziekuje za uswiadomienie Jeśli już faktycznie trzeba korzystać z gotowego formularza z rubryką "stan cywilny" (Ja w życiu takiej nie miałam, ale rozumiem, że niektórzy pracodawcy życzą sobie, by korzystać z ich gotowego szablonu), to za takowy uważam _wyłącznie_ "wolny" lub "mężatka". Żadnych dzieci nie wpisuję, podobnie jak konkubentów, kochanków, rodziców razem ze mną mieszkających, babci z alzeimerem, która wymaga mojej opieki, psa, którego trzeba wyprowadzać etc. Jest to strzelanie sobie w stopę - pracodawcę powinny obchodzić wyłącznie kwalifikacje kandydata i to, czy jest w stanie sprostać obowiązkom na danym stanowisku. I tego trzeba potencjalnych pracodawców "uczyć", także za pomocą formy wysyłanego cv. Oczywistym jest chyba, że skoro ubiegam się o pracę polegającą na byciu w firmie codziennie 8.00 - 17.00 np., to nie zostawiam w domu w tym czasie piątki dzieci bez opieki. A to, czy mam nianię, babcię, czy męża niepracującego, to nie powinno nikogo obchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:28 A to, czy mam nianię, babcię, czy męża niepracującego, to nie > powinno nikogo obchodzić. Oczywiscie, ze tak- w teorii. Pracodacy jednak pytaja- widzac stan cywilny, o dzieci. I co zrobic? dac po pysku? Strzelaniem sobie w stope, jak to okreslilas, rowniez jest pisanie, ze jest sie mezatką- niestety. Mowie tu o stanowiskach, na ktore jest po 100 kandydatow, bez jakichs szczegolnych wymagan na maxa wysrubowanych- powiedzmy jakies stanowisko biurowe typu sekretarka, referent. Jak napisalam, ja mam info o ilosci posiadanych dzieci, mnie to nie zaszkodzilo, wrecz przeciwnie- postawilam na granie w otwarte karty i zostalo to docenione, tylko ze tam, gdzie aplikowalam, bylo kandydatow spelniajacych wymagania, powiedzmy 8. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:35 > Pracodacy jednak pytaja- widzac stan cywilny, o dzieci. I co zrobic? dac po > pysku? No pewnie, że nie - dlatego ja juz gdzieś wyżej napisałam, że odpowiedziałabym oględnie i tylko zapytana wprost. > Strzelaniem sobie w stope, jak to okreslilas, rowniez jest pisanie, ze jest sie > > mezatką- niestety. Mowie tu o stanowiskach, na ktore jest po 100 kandydatow, > bez jakichs szczegolnych wymagan na maxa wysrubowanych- powiedzmy jakies > stanowisko biurowe typu sekretarka, referent. Chyba nie do końca tak jest. Tam, gdzie jest po 100 kandydatów na miejsce, a praca w gruncie rzeczy prosta, to z definicji tudniej się przebić. Ale w dzisiejszych czasach, gdy tylu ludzi nie formalizuje swoich długoletnich nawet związków, a i dzieci pozamałżeńskie to niemały odsetek, pracodawca musiałby być nienormalny, by zdyskwalifikować kogoś za stan cywilny - bo jak nieopatrznie zatrudni "pannę" (a de facto matkę dzieciom mieszkającą z ich ojcem) to co? Cała polityka rekrutacji bierze mu w łeb... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:37 pracodawca musiałby być > nienormalny, by zdyskwalifikować kogoś za stan cywilny - bo jak nieopatrznie > zatrudni "pannę" (a de facto matkę dzieciom mieszkającą z ich ojcem) to co? Cał > a > polityka rekrutacji bierze mu w łeb... to bardzo wielu jest nienormalnych... pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:40 ano wielu, ale są i normalni. Ja tam wolę pracować u normalnych, niech się ci stuknięci sami wyeliminują Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:39 Tak naprawdę "strzelaniem w stopę" jest podanie imienia i nazwiska bo po nich można zidentyfikować płeć a kobiety są mniej chętnie zatrudniane (bo przed dzieckiem, bo z dzieckiem, bo z szansą na następne). Dlatego najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się ustawienie s.o.b.i.e. w głowie, że do pracy idziemy wykonywać obowiązki zawodowe. Z takim założeniem warto wystartować czyli nie pisać o dzieciach i innych sprawach osobistych i (jeśli trzeba) wspominać o nich głównie w kontekście korzyści dla pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:43 > Dlatego najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się ustawienie s.o.b.i.e. w głowie, > że do pracy idziemy wykonywać obowiązki zawodowe. czyli, imie nazwisko, wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, bez zdjecia, by brak ewentualnej urody nie dyskwalifikowal na wstepie. Przyjelam do wiadomosci... Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:46 No, bez imienia i nazwiska lepiej, może wtedy za mężczyznę wezmą i kwestia dzieci z głowy ) Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:21 Nie wiem gdzie aplikowałaś. Ja nigdy nie wpisywałam w CV stanu cywilnego i dzieci. Czasem (na wyraźną prośbę) wysyłałam CV ze zdjęciem. To są informacje zbędne ale pewnie nie we wszystkich firmach i nie na wszystkich stanowiskach, mi się tak akurat trafiało. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 12:30 za pierwszym razem stanowisko w administracji, za drugim placowka oswiatowa- w obydwu prace dostalam Odpowiedz Link Zgłoś
gerandia Re: rozmowa o prace 06.09.06, 16:35 Ja jestem na etapie zmiany pracy i chodze na rozmowy nie wspominam o rodzinie a tym bardziej o dziecku po co Odpowiedz Link Zgłoś
willena Re: rozmowa o prace 06.09.06, 08:18 Nie, absolutnie nie ma potrzeby wyskakiwać przed orkiestrę. Poza tym nie zakładaj, ze Cię sam nie zapyta choc niby nie wolno mu, ja byłam na rozmowie w instytucji (sektor państwowy - administracja) i zapytano mnie czy mam dzieci, ile, w jakim wieku i czydużo chorują? i co miałam powiedzieć, nie wolno mnie o to pytać? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 10:19 co miałam powiedzieć, nie wolno mnie o > to pytać? moglas odpowiedziec- jeszcze takie jedno pytanie i do sadu pana podam!!! hhehehe Odpowiedz Link Zgłoś
willena Re: rozmowa o prace 06.09.06, 13:08 rita75 napisała: > co miałam powiedzieć, nie wolno mnie o > > to pytać? > > > moglas odpowiedziec- jeszcze takie jedno pytanie i do sadu pana podam!!! > hhehehe nie warto by było, bo dostałam tę pracę )) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa2233 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 09:49 Wydaje mi się, że nie ma co informować, jeśli nie zapytają. A o pracy myśleć takiej, która odpowiada Ci "z całym dobrodziejstwem inwentarza". To znaczy jeśli do obowiązków należą częste wyjazdy w delegacje - trzeba się zatanowić, czy Cię w ogóle to interesuje. I oczywiście pomyśleć nad rozwiązaniem sytuacji - co zrobić z dziećmi w razie ich choroby. Czy jest niania, czy babcia? W takim wypadku, gdyby pracowdawca się wprost zapytał, można powiedzieć, że opieka nad dziećmi jest całkowicie zorganizowana i Twój stan rodzinny nie będzie miał wpływu na Twoją pracę. -------------------------------------------------------- çççççççççççççççççççççĂççĂç przyjęła to do aprobującej wiadomości Odpowiedz Link Zgłoś
asikusek Re: rozmowa o prace 06.09.06, 10:24 Ja myślę, że to zależy od sytuacji ale jesli rozmowa potoczy się lekko w kierunku życia prywatnego (bo przecież pracodawcy pytają o sposób spędzania wolnego czasu, zainteresowania itp) to chyba bym wspomniała. Sama się nad tym zastanawiałam bo mam 3 miesięczne dziecko i niedługo będę szukać nowej pracy... Myślę jednak że lepiej być uczciwym bo przy składaniu dokumentów do kadr (mam na myśli kwestionariusz) i tak musisz wpisać dziecko. Więc pracodawca może poczuć się oszukany, a poza tym Ty możesz mieć potem problemy... Ja się przyznam. Odpowiedz Link Zgłoś
pink75 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 11:29 asikusek napisała: > Myślę jednak że lepiej być uczciwym bo przy składaniu dokumentów do kadr (mam > na myśli kwestionariusz) i tak musisz wpisać dziecko. NIEPRAWDA.28 lipca 2006 r. weszło w życie rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 22 czerwca 2006 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika (DzU z 13 lipca 2006 r. nr 125, poz. 869). To rozporządzenie wprowadza 2 wzory kwestionariuszy: DLA KANDYDATÓW DO PRACY - należy podać:tylko imię i nazwisko, imiona rodziców, datę urodzenia, obywatelstwo, miejsce zamieszkania i adres do korespondencji, swoje wykształcenie i przebieg kariery zawodowej. DLA PRACOWNIKÓW - należy podać:imię i nazwisko, PESEL, NIP, stan rodzinny (czyli tu liczbę dzieci) oraz stosunek do służby wojskowej. Na etapie rekrutacji pracodawca nie ma prawa domagać się informacji o dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Uczciwość wobec potencjalnego pracodawcy 06.09.06, 12:25 to nie dawanie mu prawa wglądu w życie prywatne, tylko prawdziwe informacje na temat swoich kompetencji i możliwości. Nieuczciwe to byłoby np. przedstawienie lewych dokumentów/certyfikatów czy zapewnienie, że np. jesteśmy dyspozycyjni 24 h/ dobę 7dni/tydzień, podczas gdy w rzeczywistości nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy zostawać po godzinach choćby 30 min., o weekendach nie wspominając. Jednym słowem: nie napisałabym, że mam/nie mam dzieci, ale z całą pewnością _szczerze_ odpowiedziałabym na pytanie o dyspozycyjność (np. czy jestem w stanie pracować na zmiany, wyjeżdżać w delegacje etc.), której brak przecież niekoniecznie wiąże się z posiadaniem dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Re: rozmowa o prace 06.09.06, 16:29 Byalm i powiedzilam, ze mam dziecko prawie nie pytna. Nic na to nie poradze, nie umiem klamac i jest to najwazniejsza rzecz w mim zyciu. Nie wiem czy to zadycudje zobacze za 2 tygodnie. A wsumie to czytajac nasza dyskusje zrobilo mi sie przykro, ze uzywamy zwrotu "przyznac sie, ze mam dziecko" to tak jakbysmy is e4musilay przyznawac do czego zlego, ze sie kogos okradlo, albo zatalio fakt wspolprac z SB ))) Dzieko to nie przestepstwo. Odpowiedz Link Zgłoś