liwilla1
09.09.06, 08:41
ech, wstyd sie przyznac... wczoraj bylam podrywana przez szalowego kontrolera
biletow (taki 7 i pol na 10-w skali kontrolerskiej ma sie rozumiec). i ja,
mistrzyni lotnego flirtu, slawna zawodniczka wagi lekkiej klasy europejskiej
belkotalam jak jakis Kaczynski!!!! Co za porazka! Tyle lat ciezko pracowalam
nad opanowaniem trudnej sztuki uwodzenia, a zlapana podstepem w sidla
przebieglego pana M., zostalam zaciazona, zmamowana i zneutralizowana do
poziomu cztrenastoletniej podfruwajki! Co sie se mna stalo??