magda13.10
11.09.06, 03:15
proszę o radę, bo już nie wiem co mam robić. moje życie zmieniło się ostatnio
w koszmar... a wszystko przez mojego męża, który zmienił się nie do poznania.
mój mąż ostatnio łatwo się denerwuje i wtedy wyżywa się na mnie, tj. obraża
mnie, wyzywa od najgorszych, wypomina wszystkie wady i słabości, znęca się
nade mną fizycznie (kopie mnie, popycha, szturcha, wykręca ręce, itp.) i
psychicznie (wyrzuca ubrania z szaf, żebym musiała sprzątać, niszczy moje
rzeczy, itp.). potem, kiedy już mu przejdzie zachowuje się normalnie,
przeprasza mnie i obiecuje, że się postara zmienić. on jest w pełni świadomy
swego zachowania, rozmawialiśmy o tym już wielokrotnie i on twierdzi, że wie,
że mnie krzywdzi, ale nie może się opanować, bo go tak denerwuję. mówi, że to
ja go prowokuję i że to nie jego wina, bo jest chory i ma nerwicę. ale kiedy
chcę, żeby poszadł do psychiatry lub psychologa, to mówi, że przesadzam.
naprawdę nie wiem co mam robić. on wcześniej nigdy się tak nie zachowywał,
kłóciliśmy się owszem, ale nigdy, aż tak.a teraz wystarczy, że ma zły dzień w
pracy,albo jakaś drobnostka, np. dzieci coś zmalują, albo ja zwrócę mu uwagę.
traktuje mnie, jak zabawkę, jak rzecz...a potem znów jest taki jak dawniej,
mówi, że mnie kocha, że żałuje,jest czuły i troskliwy. on jest jak dr Jekyl i
mr. hyde, ma dwie twarze...ostatnio mamy dużo problemów, zwłaszcza finansowych
i myślę, że on tak poprostu odreagowuje, ale wiem też, że to go wcale nie
tłumaczy. najgorsze, że zachowuje się tak przy dzieciach ( ostatnio uczył
mówić mojego synka "mama to k...")...choć wielokrotnie, go prosiłam żeby ich w
to nie wciągał. i co ja mam robić? nikt z rodziny mi nie uwierzy, że on taki
jest. on zachowuje się, tak tylko w stosunku do mnie. ja już naprawdę mam dość...