Dodaj do ulubionych

krzywda maluszkow

26.09.06, 14:41
Witam Was.
Chciałam porozmawiać z Wami o temacie, który nie daje mi spać.
Ostatnio dużo się słyszy o krzywdzie maluszków - są bite przez pijanych
rodziców. Albo jeszcze gorsze doniesienia - o losie kobiet w niemieckich
domach publicznych, które są gwałcone po to, by zaszły w ciąże a ich dzieci
odsprzedawane do adopcji, na organy lub dla pedofilów... Czy to nie jest
straszne - "człowiek dorosły" gotuje bezbronnym dzieciaczkom tak okrutny los.
Nie umiem poradzić sobie z ogarniającą mnie bezradnością i bezsilnością na
takie krzywdy.. Odkąd sama jestem mamusią mojej Ingusi (5 mcy) - w jakiś
dziwny sposób niemal fizycznie odczuwam ból z powodu krzywdy małych dzieci.
Czy wy też tak macie? Czy po urodzeniu własnego dzieciaczka nagle czujecie
się Matkami Wszystkich Dzieci?
Obserwuj wątek
    • an1000 Re: krzywda maluszkow 26.09.06, 15:10
      Fakt, dorosli sa okrutni! Moj Maly ma 4 miesiace i tez od jego narodzin jestem
      "przewrazliwiona" na krzywde, ktora sie dzieje dzieciom. Niedawno w morzu w
      Chorwacji turysta wylowil reklamowke, w ktorej byl uduszony noworodek -
      dziewczynka. Sprawca nadal nieznany. Jak o tym uslyszalam to plakalam jak bobr!
      Jak mozna zrobic cos takiego??? A druga straszna rzecz o ktorej czytalam to
      lekarze zmusili kobiete aby rodzila naturalnie ponad 6-kilogramowe dziecko.
      Probowali je wyciagnac - zlamali malenstwu kregoslup i jeszcze mnostwo innych
      rzeczy mu zrobili. Tlumacza sie tym, ze matka byla otyla i nie wiedzieli, ze
      dziecko bedzie takie duze!!! A kobieta chodzila regularnie do ginekologa i
      wiedziala, ze urodzi duze dziecko! I jak tu ufac sluzbie zdrowia? I kto za to
      odpowie?
    • behemot79 Re: krzywda maluszkow 26.09.06, 15:11
      Doskonale wiem, o czym piszesz...Oczywiście zawsze ,chyba jak każdego
      normalnego człowieka, wzruszala mnie krzywda dzieci, ale od kiedy sama jestem
      matka, budzą się we mnie krwiożercze instynkta (w stosunku do oprawców
      rzeczonych, ma się rozumieć...), gdy słyszę o cierpieniu maluchów. Pamietam
      histrie chłopca, którego tuz przed wigilia matka wyrzuciła na smietnik. Mój
      synek mial wtedy niespełna dwa miesiące i patrząc na niego ryczałam, myśląc o
      tamtym dziecku. Programów typu "Kochaj mnie" w ogóle nie moge oglądać...Chyba
      faktycznie macierzyństwo uwrazliwia na takie sprawy, bo ja jakos teraz częściej
      oglądam się za dziećmi, mój mąz przyznał, że tez ma takie odczucia...
    • koornelia2 Re: krzywda maluszkow 26.09.06, 15:27
      Naprawdę straszne rzeczy... Najchętniej paliłabym na stosie tych wszystkich
      bandziorów. Do kogo można się zwrócić o pomoc dla tych małych istotek? Prawo?
      Policja? BÓG? Kto im pomoże? NIECH TO JASNA CH... A!!!!!
      P.s. Przepraszam Was - ale wpadłam z tego powodu w depresje.
    • grubaska20 Re: krzywda maluszkow 26.09.06, 15:33
      no niestety, ja tez odkąd zostałam mamą, przeżywam wszystkie te okrucieństwa
      nieporównywalnie mocniej.. a bezradność wobec tego zła, wścieka jeszcze bardziej
      • anka1 Re: krzywda maluszkow 26.09.06, 15:40
        cos w tym jest, bo odkad sama mam dziecko bardziej sie na takie
        rzeczy "uczulilam".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka