aga1911
06.10.06, 23:12
hej, nie pierwszy raz jestem na forum ale jak dotąd moje problemy nie były
godne opisania tutaj. Dzisiejszy telefon niani mojego dziecka wszystko
zmienił. Mam ochotę wrzeszczeć, zabić ją, ukamieniować!!! Do dnia
dzisiejszego przychodziła ta "od-dzis-wstętna-baba" do nas i opiekowała się
naszym 1,5 rocznych malcem. Dziś, po 3 trzech miesiącach zapewnień, że nie
planuje zmienić pracy, zadzwoniła o 16-tej, że znalazła coś bliżej domu i od
poniedziałku nie przyjdzie do nas (mieszka od naszego domu 15 min. drogi na
piechotę). Do dnia dzisiejszego uważałam ją za wzór opiekunek dziecięcych-
zawsze elegancka, uśmiechnięta, przejęta nie taką kupą dziecka, dom
wysprzątany, pies wyprowadzony, obiad ugotowany, nie wspomnę o oknach. I nic
włściwie ja nie kazałam jej robić, za wyjątkiem opieki nad dzieckiem. No
luksus!!! I nagle taki telefon. Oboje z mężem pracujemy i raczej szans na
urlop od poniedziałku nie mamy. Moim listem chciałam ostrzec wszystkie osoby,
które bezgranicznie zaufały opiekunce. Ależ byłam durna!!!