joanna_poz Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 16.10.06, 14:56 jak znajdziesz sposob na bezhałasowe przeprowadzenie remontu i opatentujesz zostaniesz bardzo bogatą osoba.. kiedyś przyjdzie i na Ciebie pora i nigdy wszystkim nie dogodzisz, zawsze dla kogos będzie to uciązliwe. uwazam, że i tak sąsiedzi maja duzo taktu i kultury, że kończa prace o 20. a co do dziecka? jaki to problem po prostu "przetrzymać" dziecko i położyc spać o godzinę później? wlasnie w niedzielę zakonczylam 3 tygodniowy remont u siebie, halasu było sporo (na szczescie to domek i przeszkadzaliśmy głownie sami sobie) - ale gdybym miala dostosowac godziny pracy ekipy do godzin spania dziecka to by chyba to trwalo ze 3 miesiace. po prostu kładłam synka spać później, kiedy był juz tak padnięty, że hałas piły tnącej cegły nie przeszkadzał mu ani w zaśnięciu ani w spaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 16.10.06, 23:02 prawo mówi, że remont powinien być zgłoszony do gminy. Możesz iść do wydziału architektury i zapytać czy ten został zgłoszony. Jeśli sąsiedzi wyburzają ścianki działowe powinni mieć pozwolenie na budowę. Jeśli mają zgłoszenie i potrzebne pozwolenia możesz ich tylko prosić o wyrozumiałość. Jesli nie mają mogą mieć problemy jeśli dowie się o tym nadzór budowlany. Prace niestety mogą trwać do godziny 20. Musisz przeczekać. Im dłużej pracują tym szybciej skończą... Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 09:10 laminja napisała: > prawo mówi, że remont powinien być zgłoszony do gminy. Możesz iść do wydziału > architektury i zapytać czy ten został zgłoszony. Jeśli sąsiedzi wyburzają > ścianki działowe powinni mieć pozwolenie na budowę. Jeśli mają zgłoszenie i > potrzebne pozwolenia możesz ich tylko prosić o wyrozumiałość. Jesli nie mają > mogą mieć problemy jeśli dowie się o tym nadzór budowlany. > > Prace niestety mogą trwać do godziny 20. Musisz przeczekać. Im dłużej pracują > tym szybciej skończą... > ciekawe gdzie trzeba to zglaszac??? u mnie takiego prawa nie ma, bo to chore, zebym za kazdym,r azem gdy chce polozyc glazure czy wywiercic dziure pytac gmine. Poza tym akurat stawianie scianki dzialowej to najcichsza rzecz jaka w remoncie moze sie zdarzyc. Sami stawialismy to wiem. Poza tym nie trzeba wyburzac scian zeby byl; halas. Ludzie wyrozumialosci wiecej. Mam tylko nadzieje, ze jak autorka watku bedzie chciala sama remont zrobic to sasiad przyjdzie o 10 rano i powie, ze nie zyczy sobie halasow. ja bym tak zrobila, ciekawe czy byloby jej przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_76 Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 10:40 To bardzo głupie mieć zdanie, którego nic nie jest w stanie zmienić. Klapki na oczach na dłuższą metę ograniczają. We wszystkich znanych mi spółdzielniach mieszkaniowych uciążliwe prace remontowe trzeba kończyć do 18. Fakt, że wiele osób podchodzi do przepisów dość swobodnie to nie powód, żeby oczekiwanie respektowania prawa traktować w kategoriach wielkopańskich fanaberii i postawy roszczeniowej. I nie rozumiem, co każe wam przypuszczać, że autorka gotowa jest stosować nasyłanie, donoszenie i tym podobne praktyki. Swoją drogą, mam nadzieję, że sobie nie psuje krwi czytaniem waszych ocen i insynuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 10:50 No, to powiedz mi, czy w spółdzielni, o której mowa, jest ten przepis czy go nie ma? To, że tak się dzieje w znanych Ci spółdzielniach, nie oznacza, że tak jest i tam. Co do reszty Twojego postu - ja nie wiem, kto ma klapki na oczach, a przynajmniej problemy ze wzrokiem. Chyba, że to kwestia popsutej krwi...? Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 znudzil mi sie ten watek 17.10.06, 10:52 szkoda gadac z osobami, ktore nie rozumieja slowa pisanego (autorak watku i pare innych) wiec koncze udzielanie sie na tym watku, juz mnie nie bawi Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 14:16 może u Ciebie nie ma, ale w dzienniku ustaw jest ) I bywają kontrole. Właśnie kończę remont. Mam wszystkie pozwolenia. Sąsiadów poinformowałam z duuużym wyprzedzeniem (da się!). Ekipa pracuje od 9 do 17-18. Idzie wolniej, ale za to sąsiedzi (starsi ludzie, matki z dziećmi) mogą jakoś funkcjonować. Jeśli samemu chce się być szanowanym innych też trzeba szanować. Mam umowę z sąsiadką, że jak są głośne prace panowie robią sobie przerwę kiedy jej synek śpi w ciągu dnia. Wszystko da się poukładać tylko trzeba chcieć i się zainteresować. To ważne dla późniejszych relacji z sąsiadami. Jak zwykle Shady mało wiesz, a głośno krzczysz ) Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 14:40 laminja napisała: Jak zwykle Shady mało wiesz, a > głośno krzczysz ) tu za to wiesz wiele. Daruj sobie, ja chyba lepiej wiem co jest u mnie dozwolone a co nie. Jestem z zarzadzie wspolnoty mieszkaniwoej i to my ustalamy zasady a nie gmina czy miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 15:15 hahahahaha Ależ się ubawiłam. Czy to znaczy, że jesteście ponad prawem - dobre Wspólnotę obowiązują takie same przepisy i regulacje jak innych. Polecam lekturę odpowiedniej ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 15:26 > Polecam lekturę odpowiedniej ustawy. podaj jakieś namiary, na przekopywanie się przez wszystkie dzienniki szkoda mi czasu Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 15:32 jak wyciągnę z samochodu dokumenty to podam dokładne namiary. Też byłam taka wesoła i pewna siebie kiedy zaczynałam remont ) Ale wiztyma w administracji i urzędzie gminy srowadziła mnie na ziemię. Teraz się bardzo z tego powodu cieszę, bo kiedy pojawiły się problemy miałam potrzebną dokumentację. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja p.s. 17.10.06, 14:18 to że Ty nie wiesz o istnieniu konkretnego prawa nie oznacza, że go nie ma. Nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich stosowania Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: p.s. 17.10.06, 14:23 zgadzam się w 100%. Wszyscy krzyczą, że to autorka wątku ma "postawę roszczeniową". A to, że ktoś tłucze się i wierci wiertarą od rana do nocy, bo mu się spieszy? i wszyscy mają się dostosować? To nie jest postawa roszczeniowa? Mieszkanie w bloku nei oznacza wolnej amerykanki, nie oznacza, że można robić co się chce. Trzeba też myśleć o innych. Uff, dobrze, że są jakieś przepisy, bo na kutlurę sąsiadów nie zawsze można liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: p.s. 18.10.06, 14:49 joasia1234 napisała: A to, że ktoś tłucze się i wierci wiertarą od rana do nocy, bo > mu się spieszy? Sorry, czy 20.00 to noc? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: p.s. 17.10.06, 14:38 a mogłabyś przytoczyć ten przepis albo chociaz nr dziennika ustaw, gdzie można to znaleźć? pytam z czystej ciekawosci, bo tez nigdy nie słyszałam, a przymierzam się do malowania - może powinnam to zglosic w gminie? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: heheh i zezwolenie w swojej parafii ;) 17.10.06, 14:45 dlatego pytam jaki to konktretny przepis, bo jakos wierzyć mi się nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: heheh i zezwolenie w swojej parafii ;) 17.10.06, 14:53 Wprawdzie to nie jest konkretny przepis, ale może się przyda tinylink.com/?boYvSzIxZ2 Szczególnie to: "Pozwolenia na budowę nie wymaga również remont istniejących obiektów budowlanych z wyjątkiem obiektów zabytkowych, jeżeli nie obejmuje on zmiany lub wymiany elementów konstrukcyjnych obiektu i instalacji gazowych, a także nie wpływa na zmianę wyglądu w odniesieniu do otaczającej zabudowy na terenie miast. Nie musimy się również starać o pozwolenie na budowę w przypadku chęci wykonania elementów małej architektury na naszych działkach. W każdym jednak powyższym przypadku budowa podlega zgłoszeniu właściwemu organowi. Zgłoszeniu temu podlega również budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic i innych miejsc publicznych oraz każdego innego o wysokości powyżej 2,20m. Powinniśmy również zgłosić właściwemu organowi instalację krat w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych i w każdym budynku zabytkowym." Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Co nie zmienia faktu, że remont wnętrza własnego m 17.10.06, 14:58 mieszkania, jeśli nie narusza się ścian nośnych, nie wymaga żadnych zezwoleń, a godziny ciszy nocnej w budynku ustala wspólnota/spółdzielnia. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Co nie zmienia faktu, że remont wnętrza własn 17.10.06, 15:12 Teoretycznie, wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Mam wobec tego nadzieję, ze już nikt nie będzie się burzył na biegające i bawiące się samochodzikami w mieszkaniu dzieci. Zapomniałam, remont jest konieczny i musi się jak najszybciej skończyć, bo jest to ważne dla przeprowadzających remont. Dzieci i ich potrzeby już tak istotne nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Co nie zmienia faktu, że remont wnętrza własn 17.10.06, 15:25 > Teoretycznie, wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Mam wobec tego > nadzieję, ze już nikt nie będzie się burzył na biegające i bawiące się > samochodzikami w mieszkaniu dzieci. Osobiście uważam, że osoba, która zamieszkała w bloku i domaga się od sąsadów, aby: - związali swe dzieci i zamknęli w klatce - położyli soie na podłodze kołdry i chodzili w samych skarpetkach - nie ważyli się spuszczać wody w wc po 21.00 - inne takie powinna się leczyć. ewentualnie przeprowadzić na najwyższe piętro/do domku w lesie. Sąsiadów oczywiście można prosić o cichszą działalność w każdych okolicznościach - normalny człowiek, jeśli może, to się dostosowywuje i sąsiadów nie katuje ani muzyką na full, ani remontami po nocach. Niestety, najczęściej osoby, którym wbicie przez sąsiada gwoździa czy uruchomienie na 10 min. odkurzacza o 19.00 przeszkadzało w usypianiu niemowlaka, 2 lata później okazują się być najbardziej oburzone prośbami, by ich dziecię przestało walić drewnianym klockiem w podłogę (sufit sąsiada) i skakać z kanapy w drewniakach... Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: heheh i zezwolenie w swojej parafii ;) 17.10.06, 15:28 to znajdź definicję remontu zawartą w ustawie i poszukaj informacji o ZGŁOSZENIU do gminy. Pozwolenia na budowę wymagają przy wyburzaniu ścianek działowych. Zmianę podłóg, glazury, terakoty, instalacji elektycznej, itp. zgłasza się do gminy - mają tam odpowiednie formularze, na 30 dni przed rozpoczęciem prac. Jeśli gmina nic nie napisze można przstąpić do robót. Śmiejecie się, ale to wcale wesołe nie jest. Przykład - sąsiad sobie wymienia podłogę. Miał legary teraz robi wylewkę, nie konsultuje tego z nikim - bo po co. Okazuje się, że ciężar wylewki doprowadza do pęknięć w Twoim suficie. I co? Sąsiad nie wiedział, że tak może się stać... Nie poczuwa się do winy. A prawda jest taka, że odpowiednie organy mogą po zgłoszeniu ustalić pewne warunki - np. nakazać ułożenie podłogi na legarach. I to nie jest widzimisię tylko wymóg bezpieczeństwa. U mnie po zdjęciu parkietu okazało się, że jest pęknięcie w podłodze. Odklejenie parkietu spowodowało rozpręzenie i u sąsiadów na dole poszło pęknięcie przez cały sufit, poleciały tynki. Wszyscy wskoczyli na mnie, że to nasza wina. Zrobiła się mega afera, administracja zarządała pozwoleń - w tym zgłoszenia zmiany podłóg. Ponieważ wszystko miałam obeszło się bez nadzoru budowlanego (wstrzymaliby mi na kilka tygodni/miesięcy prace). Kierownik budowy (był nam potrzebny do wyburzenia ścianek działowych) powiedział, że to nie jest nasza wina. Pęknięcie było efektem złej pielęgnacji betonu podczas budowy. Możemy domagać się od wspólnoty zwrotu kosztów naprawy. Zyczę Wam udanych remontów, bez kłopotów i nieprzewidzianych sytuacji. Myślę, że 10 minut w urzędzie gminy spędzone na wypełnieniu zgłoszenia to nie za wielki wysiłek, a zawsze zabezpieczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: doczytałam o zezwoleniu i zgloszeniu do gminy 17.10.06, 15:29 no dobra, poszukałam i doczytałam się, że prawo budowlane na szczescie trochę inaczej definuje remont niz potocznie sie mówi. Remont to wykonanie w istniejącym obiekcie robót budowlanych polegających na odtwarzaniu stanu pierwotnego, ale nie będących zabiegami konserwacyjnymi. Dlatego zgłosic do gminy trzeba wymiane okien, dachu, elewacji, zmiany scianek działowych tudzież instalacji. Stąd moje malowanie to bieżąca konserwacja a walenie młotkiem i wiertarką to żaden remont Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: doczytałam o zezwoleniu i zgloszeniu do gminy 17.10.06, 15:33 u mnie poproszono o zgłoszenie wymiany podłóg, co się okazało bardzo słuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
laminja do poczytania :) 17.10.06, 15:52 dziennik.dziennikbudowy.pl/Ekspres.nsf/0/F854AD2EFC8701CEC1256B5A003BEF7E?OpenDocument&Start=1&Count=1000&ExpandView&View=n&Cat=tt www.muratordom.pl/8412_3790.htm i tu uwaga: w mojej gminie (Warszawa-Żoliborz) wymagano również zgłoszenia wymiany podłóg. Wymagała tego ode mnie też administracja i wspólnota. Jak się później okazało słusznie. Wyburzenie ścianek działowych wymagało pozwolenia na budowę. Konstruktor (pracuje w innej gminie) potwierdził konieczność występowania o pozwolenie na budowę przy wyburzaniu ścianek działowych - powołując się na definicję remontu (czyli remont to odtworzenie stanu pierwotnego). Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Wszystko pięknie 17.10.06, 16:09 nikt nie twierdzi, że bez pozwolenia można wymieniać elementy konstrukcyjne budynku (m.in. ściany nośne, stropy i podłogi do nich należą). Ale nie o tym jest przecież ten wątek, tylko o hałasach przy uzyciu wiertarki o 20.00! Może sobie tylko szafki wieszają? Skuwanie starej glazury, o ile nie jest zabytkiem, też nie wymaga zgłoszenia, a jest to uciążliwe jak nie wiem. (Nie wiemy, czy w konkretnej sytuacji sąsiad ma pozwolenie i czy musi mieć - ale jeśli nawet musi i ma, to co z tego? Czy z pozwoleniem jest mniej uciążliwy, a bez pozwolenia bardziej?) Odpowiedz Link Zgłoś
laminja Re: Wszystko pięknie 17.10.06, 16:18 nie wiemy co jest robione w opisywanym mieszkaniu... Dodałam od siebie, że jeśli dziewczyna ma taki problem z hałasem może sprawdzić czy remont jest przeprowadzany zgodnie z przepisami. Poprzez odpowiednie organy można się też skontaktować z właścicielami jeśli nie da się tego zrobić za pośrednictwem ekipy. Wszystko zależy od tego jak urzędnik zinterpretuje przepisy. Ja dostałam wytyczne dotyczące podłogi i ścianek działowych. Wydział archotektury w mojej gminie jest zorientowany w stanie budynków. Powiedziano mi, że często belki stropowe (w stropach kleinowskich, a taki mam) były opierane na ściankach działowych - taka niby oszczędność - a nie ciągnięte do ścian nośnych. Mogłam więc burząc sobie ściankę działową doprowadzić do katastrofy budowlanej. Przy okazji dyskusji o hałasie nadmieniłam, że prace (oczywiście nie mówimy tu o wieszaniu szafek czy malowaniu, bo to są rzeczy, które trwają kilka godzin) należy zgłaszać. Sama o tym nie wiedziałam do lipca br. Uratowało nas to przed poważnymi konsekwencjami. Dlatego teraz polecam to uwadze remontujących. Za zgłoszenie się nie płaci. Trzeba wypełnić druczek i odczekać 30 dni. Nie musicie się więc naśmiewać z tego co napisałam i poddawać w wątpliwość prawdziwość informcji czy sens tego typu działań, bo różnie to bywa. Ale jak mówi przysłowie: "mądry Polak po szkodzie". Odpowiedz Link Zgłoś
laminja ps 17.10.06, 16:20 w naszym pięknym kraju z urzędnikami się zazwyczaj przegrywa, dlatego ja wolę się zabezpieczać i unikać działań na granicy legalności Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0802 Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 17.10.06, 16:24 wyobraź sobie ze my wiercimy, wewalimy i wyburzamy ściany do 22. To masz luzik, jak o 20 przestają. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: koniec 18.10.06, 14:52 Dziewczyny, proponuję dać sobie już spokój ze sporami - autorka wątku nie jest już nim zainteresowana, od dawna nie odpisała na żaden post. Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: koniec 18.10.06, 23:18 dzieci sie rozchorowaly. po prostu. bez zadncyh teorii spisku. faktycznie, bez sensu wyjechalam w tym wczesniactwem, bo gdyby synek urodzil sie normalnie, tez bym poszla 'po prosbie'. a sprawa juz zalatwiona. pokojowo i po prostu. i nie bylo problemu z ich strony nawet z przerwa miedzy 14.00 a 15.00 na udar i kucie scian. w zestawieniu z wypowiedziami czesci osob w tym watku bede ta ekipe wielbic do grobowej deski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oladidi Re: gdy sasiedzi wierca i stukaja do 20.00... 19.10.06, 09:01 u nas na górze wircili do 21.50 w czym młoda próbowała spać od 19.3o. wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: mbkow 19.10.06, 22:16 hola hola! moim problemem bylo, ze wierca, a problemem tej dyskusji, ze jak moge terroryzowac ludzi i raz poprosic o ograniczenie robot do 11h/dobe, furiatka! forum sluzy do wymiany opinii. i jest otwarte dla furiatek tez %-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś