ze siedzicie w domku z dzieckiem badz dziećmi i o kasę się nie martwicie?
Mąż przynosi pieniądze, martwi sie o rachunki , rozlicza podatki itp. Nic
mnie z tych rzeczy nie obchodzi tak na dobrą sprawę. Ostatnio podziękowałam
mężowi, za to, ze spełnia swoja rolę jako mąz i ojciec, że w sumie to ja mam
beztroskie życie a on się wszystkim martwi. Na mojkej głowie tylko dziecko i
dom, a on reszta. Nie robi wyrzutów typu - won do pracy, może byś cos
zarobiła itp. Nie mówie ze lezymy na pieniądzach, ale jak jest gorzej to mąz
się martwi skąd wziąć.
Dziękuję mu za to i doceniam