zonazona 26.10.06, 22:37 Jest wiele miejsc na ciele, którym nie mozemy się dobrze przyjrzeć, a tym bardziej powyciskać tworów. Czy Wasi mezowie wyciskają Wam krosty, pryszcze, zaskórniaki, czy co tam sie zbuduje? I vice vercea? Czy się brzydzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia145 Re: iskacie się?? 26.10.06, 22:40 Ja nienawidzę, ale mój mąż ma jakąś, trudno zrozumiałą dla mnie, obsesję na tym punkcie Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: iskacie się?? 26.10.06, 22:42 o matko, a mi "iskanie" kojarzy się tylko z wygrzebywaniem wszy z włosów/sierści i myślałam, że o tym wątek będzie Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: zaskórniki - oczywiście :) 26.10.06, 22:48 o.jesssssso-nieeeeeeeeeeeee... A co ja??Małpa???????? Może z charakteru, ale sie nie iskam,fuj(( Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: ożesz ku..!!!!!! jaki wątek ;) n/t 26.10.06, 22:51 bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek sowa, chcialas pierdoly to masz :o) 26.10.06, 23:30 iskanie...dobre slowo... a co do higieny to jesli mam cos w miejscu dla mnie absolutnie niedostepnym to prosze meza o zaaplikowanie dziadowi goracej kapieli, czyli przylozeniu wacika z wrzaca woda a potem przetarcie spirytusem albo tonikiem i nie wstydze sie do tego przyznac, bo do jasnej anielki corce tylek, uszy, nos i buzie wycieram, dbam o kazdy kawalek jej ciala, maz pomagal mi dbac o wyglad gdy bylam w ciazy, wiec normalne jest, ze gdy mam jakis problem to poprosze go o rade... nie dyskutujemy na te tematy, nie widzimy pryszczy zamaist twarzy gdy rozmawiamy ze soba i w ogole to jakos neutralnie do tematu podchodzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:33 ale wyciskam sobie sama Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:35 bo ty kolesia masz na razie tylko do winka... a co robisz z takimi paskudnikami co to czasami na plecach sie pojawiaja??? he? he? hihi... jesooo...musze przestac pic... juz 4 kieliszek idzie... Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:36 noż kurde w długich związkach już byłam i iskałam sie sama a plecy myje , nikt mnie tam nie wyciska , nie iska itd Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:40 boszsz kochany.. nie...no takich watkow to jeszcze na emamie nie bylo...hehe ide spac, bo moj maleszonek sie do mnie przymila, ale po watku z mrowkojadem to nie wiem czy mam ochote.... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:42 w temacie kieliszkow ja mam drugi kufelek z jasnym pelnym w temacie iskania podrywce bym nie dała męszu ewentualnie moszna, jak cos bardzo przeszkadza ja pamietam, jak na pierwszym wspólnym wyjeżdzie kolega rozwalił mnie prośbą o wyjęcie mu wacika z chorego ucha, bo mu utknął nie mogłam sie przełamac i zrobilam to pęsetką ja ogólnie obrzydliwa jestem Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:43 jesooo...kobiety... ja tu seksualnie mialam sie nastawiac, bo maz bardzo ochotniczy dzisiaj ale watki tu sa takie serwowane, ze chyba nic z tego.... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: nie noooo nie mam nic przeciwko wątkowi :) 26.10.06, 23:46 teraz jeszcze wyobraż sobie mrówkojada z wągrami na całej długości i aż do adwentu nici z bzykania ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek mooooofka!!! zamorduje!!! 26.10.06, 23:50 pozycie malzenskie mi marnujesz!!!! a moj maz taki cudny i gladki... i obrzezany nawet...ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: mooooofka!!! zamorduje!!! 26.10.06, 23:55 pozazdroscic czyli mozesz byc spokojna, na marginesie, jak trzeba sie starac, zeb takie cudo wyhodowac? DD Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: mooooofka!!! zamorduje!!! 26.10.06, 23:57 oj chyba mocno trzeb sie starac i duzo ciezarkow doczepiac.... hehe...albo czesto wm odkurzacz wsadzac...hihi Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: iskacie się?? 26.10.06, 23:27 mieszkawszy w akademiku mialam przyjemnosc mieszkac z kolezanka z czarnego lądu, przez czas krotki bo ją pogonilam w koncu - to nie bylo na moje nerwy (w temacie rasizmu dyskutowac nie bede, uprzedzam ) kolezanka kenijka miala piec innych kolezanek, ktore przez caly dzien na waskiej akademikowej lezance (wszystkie sie miescily jakims cudem potrafily sobie robic takie rzeczy o jakich sie filozofom nie snilo skubaly, wyciskaly, wlosy wazeliną prostowaly, a co wyrwaly to na podloge rzucaly, albo w sciany wycieraly (tu opisy skoncze listosciwe ) w rzadku takim tramwajowym, czasem tylko kolejnosc zmienialy Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: nie, brzydze się 26.10.06, 23:54 a już nerwy mam jak mąż sobie rozdrapuje jakieś ranki. Odpowiedz Link Zgłoś