Dodaj do ulubionych

winni są dorośli

27.10.06, 16:06
Siedzi we mnie cały czas temat tragedii w Gdańsku.
Cały czas toczy się dyskusja i padają głównie zarzuty pod adresem chłopców. Oglądam zdjęcia w gazetach i widzę czterech dzieciaków, na których dorośli postanowili przenieść całą odpowiedzialność...
To dorośli:
- zrobili z dzieciaków z podstawówki - młodzież z gimnazjum
- wychowali tych chłopców w społeczeństwie
- nie pomogli w porę Ani
- nie dopełnili obowiązków, wychodząc na lekcji z klasy
To dorośli
- wystawiają gazetki pornograficzne w witrynach kiosków
- pozwalają korzystać z internetu bez ograniczeń
- nie protestują widząc takie zjawiska
- rozmawiają wg. wyliczeń, trzy minuty dziennie ze swoimi dziećmi

I to dorośli krzyczą teraz "wykastrować"

Pamiętacie kiedyś takie tabliczki "za szkody spowodowane przez dzieci odpowiadają dorośli", może to jednak rodzice powinni pójśc do więzienia na trzy miesiące i może przyniosło by to lepszy skutek w przyszłości?
Obserwuj wątek
    • bri Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:11
      Nic dodać, nic ująć.
      • juska26 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:13
        Popieram.
    • anik801 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:16
      Oczywiście,że dorośli ponoszą winę.Jednak nie można zdjąć odpowiedzialności z
      tych chłopców.Nie mają 3lat i chyba wiedzą co robią.Nie przesadzajmy i nie
      róbmy z nich teraz ofiar!Muszą ponieść karę.Nie można bezkarnie krzywdzić
      innych dzieci!A gdyby to była Twoja córka?Nie miałabyś do nich pretensji? Mogę
      się założyć,że patrzyłabyś na nich jak na potwory!
      • joasiiik25 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:19
        Juz pewnie do znudzenia bede mowic,ze dzieci czuja sie niedocenione przez
        rodzicow (no oczywiscie nie tylko), brakuje im naszej uwagi!!!!
        Bo przeciez niektorzy z nas tak dlugo pracuja,ze gdy wracaja wieczorem do domu
        nie maja czasu zapytac sie dziecka jak spedzil on dzien.
        A czas leci..dzieci dorastaja, mysla i pozostawieni bez pomocy targaja sie na
        swoje zycie. Moze dla zabawy (a moze mam wejdzie i mi pomoze) moze z
        bezsilnosci, z rozpczaczy i samotnosci. W glowie nastoletniego dziecka mieszaja
        sie na przemian wszystkie uczucia, cos nagle peka (pod preketstem blahostki)
        wystarczy krotka chwila....

        Pozniej jest juz za pozno, nie da sie cofnac czasu, pomoc.

        Wazna role w wychowaniu wlasnego dziecka (ale tez nie tylko wlasnego) jest
        rozmowa. Nie krzyk, ublizanie ale zwylke zyczliwe slowo, kazdy przyjazny gest
        Mam dosc zapracowanych rodzicow, ich pretensji do szkoly, nauczycieli w razie
        jakis klopotow z ich dzieckiem. dosc pretensji ze swietlica w szkole nie
        pracuje 24 h na dobe bo przeciez oni nie maja czasu zajac sie wlasnym
        dzieckiem...
        Dosc matek,ktore uwazaja,ze dla ich synow jedynym rozsadnym rozwiazaniem jest
        zapelnienie dziecku maks zajec, tak,zeby nie mialo czasu ani ochoty na
        wyglupy!!!!
        Mam dosc wymalowanych "mam-lal" ktore bo cichu chca mi wreczyc drogi kosmetyk
        bo maja do mnie sprawe!!!!!!!!

        Mam dosc nieodpowiedzialnosci nas doroslych!!!!!


        ps: bez urazy,ale przez caly tydzien nie robie nic innego jak "ratuje"
        zaniedbane emocjonalnie i wychowawczo dzieci.
        Mam juz dosc!!!!!
        • anik801 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:31
          Nie zgodzę się,że jeśli dziecko ma zły przykład to też będzie złe.Tyle samo
          jest złych dzieci z rodzin patologicznych jak i z dobrych domów.Mam
          koleżankę,której matka to alkoholiczka i dziwka.A ona porządna dziewczyna-mąż,
          dzieci,praca itd.Nie chciała być taka jak matka!A wierzcie mi matka nie
          poświęcała jej nawet 5min.dziennie i przynosiła jej tylko wstyd!Mojemu mężowi
          matka nigdy nie przeczytała książki,nie zaśpiewała kołysanki,nie rozmawiała z
          nim(zresztą z córką tak samo)o życiu,o problemach.Nie przytulała swoich dzieci.
          Nie potrafiła i nadal nie potrafi okazywać bliskim uczuć.Czy to oznacza,że mój
          mąż jako nastlatek powinien być zły?Był dobrym dzieckiem i nie sprawiał
          większych problemów.Ja myślę,że zło trzeba mieć we krwi.Niby nikt nie rodzi się
          zły,ale są dzieci,które od początku wykazują zachowania agresywne.
    • triss_merigold6 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:28
      Upieram się jednak, że najbardziej winni są sprawcy. Ich wiek pozwala na
      podejmowanie decyzji i rozpoznawanie (ocenę) czynów. A że chłopcy są produktem
      społeczeństwa to oczywiście prawda. Są produktem kultury, która nie szanuje
      kobiet i owocem swoich buraczanych, prymitywnych ojców. Zwłaszcza ojców, bo od
      nich uzyskali wizję miejsca i roli kobiety. Przypuszczam, że jest to wizja z
      cyklu "baba na kolanach ciągnie laskę a na głowie stwiam jej piwo".
      • bri Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:29
        Moim zdaniem kobieta może aktywnie wpływać na to swoją rolę w rodzinie.
      • joasiiik25 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:30
        dokladnie
        przyklad poszedl z gory czyli zabraklo prawidlowej postawy bycia mezczyzna
        chlopcy winni to fakt,ale warto zastanowic sie nad wina doroslego i brakiem
        przykladu pozytywnych zachowan
    • brak.polskich.liter Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:36
      Pozwole sobie nie zgodzic sie i bede sie upierac, ze winni sa sprawcy. Tragiczne
      wzorce - zgoda, olewczo-przyzwalajaca postawa doroslych - zgoda. Tyle, ze
      dzieciakow o takich uwarunkowaniach sa setki tysiecy, a nie wszyscy sa
      dreczycielami i gwalcicielami. Zbiorowy gwalt na kolezance to byl wybor tych
      chlopaczkow - dlaczego zwalac cala wine na doroslych?
      • juska26 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:38
        Nie cała, ja uważam,że są współwinni, bo to do nich należy nadzór nad tymi
        dzieciakami.
        • joasiiik25 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:41
          nikt nie zgania calej winy na doroslych
          zreszta ciezko juz mi sie dyskutuje o tej sprawie

          pozdr
        • brak.polskich.liter Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:53
          Zgoda, ze ci chlopaczkowie wyrosli w pewnej kulturze i sa produktem tejze, co
          juz napisala Triss. Kultura owa jest koszmarkiem. Tyle, ze czternastolatek to
          nie przedszkolak i - przynajmniej teoretycznie - posiada zdolnosc rozpoznania
          swoich czynow (chyba, ze niepoczytalny).
          Tatusiom owych mlodziankow mialabym ochote spuscic solidny wp....ol, za
          caloksztalt. Co nie zmienia faktu, ze w dalszym ciagu podtrzymuje teze, ze winni
          sa jednak sprawcy.
    • kawka74 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:46
      Ale to chłopcy dokonali gwałtu na Ani. Owszem, są wytworem społeczeństwa, ale
      do jakiego momentu, do jakiej granicy wiekowej można tłumaczyć czyjeś
      zachowanie wychowaniem?
      • monia145 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:48
        Do jakiego wieku? Spójrz na forum, tu co druga tłumaczy lenistwo "wychowaniem"
        w domu rodzicielskimsmile)))))))))))))))))))))))))Granicy chyba nie ma?
        • monia145 lenistwo "męża"- miałobyć:)n/t 27.10.06, 16:49

        • kawka74 Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:59
          Ano nie ma, racja smile
          Polska nierządem stoi, ot co.
    • milka_milka Re: winni są dorośli 27.10.06, 16:58
      Zgadzam się w 100%, z tym, że ukarać należałoby wszystkich: i chłopców, ich
      rodziców i nauczycielkę.
    • vharia Re: winni są dorośli 27.10.06, 17:15
      Jeśli uznamy, że "kultura komercyjna", brak wzorców w domu i cieżkie życie
      tlumacza cos takiego, to pochylmy sie wyrozumiale i ze współczuciem na 90%
      dorosłych bandziorów w więzieniach. Czy dorośli nie mieli kiedyś dzieciństwa?
      Ich takze ktoś kiedyś źle wychował, coś przeoczył, nie kochał. Pedofile są
      właściwie chorzy psychicznie. Udowodniono, ze część morderców ma genetyczne
      predyspozycje do okrucieństwa. Wypuśćmy biedactwa, bo to nie ich wina.

      Czternastoletni młodzieńcy, to nie przedszkolaki. Nie wkładają palców do
      kontaktów, nie wybiegają pod auto na ulicę. To są osoby, które są fizycznie
      zdolne do pełnego gwałtu (było blisko) a wtedy z powodzeniem zgwałcona
      dziewczyna moze np. zajść w ciążę. Biedne, małe dzieci...
    • anik801 Re: winni są dorośli 27.10.06, 17:38
      Mnie zszokowała sytuacja w rodzinie męża.Syn jego wujka był notorycznie
      prześladowany w szkole.Chłopcy chowali się w lesie,gdy szedł wciągali
      go,bili,podduszali.Chłopak bał się chodzić do szkoły.Straszyli,że go uduszą!
      Mówił rodzicom,a oni nic.Przez długi czas my nic o tym nie wiedzieliśmy.
      Rodzice najpierw nie chcieli się mieszać w sprawy syna,bo twierdzili,że chłopcy
      muszą sami się dogadać!Dla mnie to zgroza!Moje dziecko przychodzi pobite i
      zastraszone,a ja nie reaguję?No jakieś chore to jest!A gdyby oni naprawdę go
      udusili?wyraziłam swoje oburzenie na forum rodziny.Jak można bagatelizować
      takie sprawy?To tak jakby dawać przyzwolenie na znęcanie się nad własnym
      dzieckiem!Gdy w podstawówce kolega "natarł"mnie śniegiem(wróciłam do domu
      mokra,z podartą kurtką,sina z zimna)mój tata poszedł do niego.powiedział,że jak
      jeszcze raz mnie tknie to pożałuje,a na koniec wykręcił mu ucho(nie żeby
      uszkodzić,tylko tak dla postrachu).No i już nigdy nawet śnieżką we mnie nie
      rzucił.Dzieci nie znają granic i zabawa szybko może przerodzić się w tragedię!
      Rodzice muszą reagować!
      • triss_merigold6 Re: winni są dorośli 27.10.06, 17:47
        To proste: wujek się wstydził, że ma syna mięczaka i że musi go bronić. Zgadłam?
        • fasolinka6 Re: winni są dorośli 27.10.06, 18:49
          Ja wcale nie mówię, że oni są całkiem bez winy. Niestety podział na podstawówkę i gimnazjum był chybiony. Jak wynika z badań 60% przemocy odbywa się w gimnazjach. Kidyś mówiło się o dzieciakach w 7 klasie dzieci, teraz to młodzież, więc przyswaja sobie "młodzieżowe zachowania", żle pojęte oczywiście.
          A pod wpływem chęci zaimponowania kolegom i dorośli żołnierze potrafią robić sobie zdjęcia przykładając ludzką czaszkę do nagiego członka...
          Zyjemy w społeczeństwie zobojętniałym na zło, którym jesteśmy faszerowani codziennie, że przestaje to robić na nas wrażenie.
          Dzisiaj gimnazjaliści w Polsce twierdzili, że w sumie takie zachowania to codziennośc i to Ania jakś niedzisiejsz w sumie była. Oni dręczyli ją kilka miesięcy, więc dla rówieśników był to tylko kolejny żart. Ten akurat skończył się tak, ale jest przecież wiele innych, które uchodzą płazem.
        • anik801 Re: winni są dorośli 27.10.06, 19:28
          Nie wstydził się.To po prostu tak mentalność-po co się wtrącać,dzieci zawsze
          się biły itd.Tylko,że jego syn był w podstawówce,a prześladowcy byli starsi.
          Siły były nierówne,on był sam ich kilku.Zresztą to nie jest ważne czy był
          mięczakiem.Ja bym na coś takiego nie pozwoliła!A oni nie widzieli w tym
          problemu.Dopiero po jakimś czasie ciotka doszła do wniosku,że jednak wypadałoby
          jakoś zareagować.I tak niestety jest.Dzieci pozostają same ze swoimi kłopotami.
    • matkamichala Re: winni są dorośli 27.10.06, 19:21
      zgadzam sie. to nie nastolatki są temu że seź przestał być czymś intymnym co
      powinno mieć miejsce pom. dwojgiem kochających się ludzi, dzięki popkulturze
      dobre rżnięcie stało się synonimem dobrej zabawy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka