lola211
06.11.06, 13:26
Takie mam skojarzenie po przeczytaniu entego juz postu na temat dzisiejszej
mlodziezy.Nie do uwierzenia, ze na tym forum pisza osoby, ktore wcale nie tak
dawno uczeszczaly do szkoly.Myslalam, ze ow stan ujawnia sie gdzies w
okoliach 40- stki, a tu prosze- 30 -tka nie stuknela, a poziom wapniactwa juz
sie ustabilizowal na najwyzszym poziomie.
Dokladnie takie same teksty odnosnie uczniow, mundurkow, tarcz, rewii mody
slyszalam z ust rodzicow i ich rowiesnikow.
Pamieram dokladnie, co czulam wowczas, gdy taki wapniak mi kladl do glowy, ze
powinnam do szkoly sredniej zakladac granatowy sweterek, bo kolorowy jest nie
na miejscu.
Skromnosc, skromnosc i jeszcze raz skromnosc- tym powinien sie
charakteryzowac uczen i uczennica.
Nie mialam na swoim koncie zadnych wybrykow, na wagary nie uczeszczalam,
szkole konczylam z najlepszymi oceniami- ale i tak to nie uchronilo mnie od
wiecznej walki o fason spodnicy czy kolor bluzki.
Czy naprawde sadzicie, ze w szkole zapanuje porzadek, uczniowe nie beda
myslec o pie..ch, beda sie przykladnie uczyc, gdy sie ich wcisnie w
uniformy?
Byl juz czas, ze scigano długowlosych i sila formowano im krotkie fryzurki-
teraz tez pewnie wielu wapniakow przyklasnełoby temu pomyslowi.