Dodaj do ulubionych

Gosposia ma dość!

IP: *.* 26.07.01, 21:59
Widzę, że wiele z Was oprócz zajmowania się swoimi maluszkami pracuje zawodowo i tryska do tego humorem. Siedzę w domu od czasu pierwszej ciąży (jakieś 3,5 roku)i coraz trudniej mi się pozbierać. Zjada mnie deprecha, zauważyłam, że powoli tracę emocjonalny kontakt z ludźmi. Nadrabiam jeszcze miną, próbuję się uśmiechać. Ale jak długo można gugać do maleństwa? Albo czytać wierszyki?Powiecie, zostaw z kimś dziecko i się wyrwij. Z wielu względów to niestety niemożliwe. Czy praca może uleczyć taką chandrę? Oj, nie wiem czy zdecyduję się szukać pracy, bo sprowadzę chyba trzęsienie ziemi. Może gdyby udało się znaleźć pracę w domu? Mąż jest wyjątkowo odporny na domowe obowiązki i zginie bez gosposi i kucharki. Zostawić z nim dzieci? Szkoda mi dzieci.A dołek coraz głębszy... :(
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Gosposia ma dość! IP: *.* 26.07.01, 22:29
      Ale przecież my też pracujemy, pracujemy na 3 etaty 7 dni w tygodniu bez możliwości wzięcia chorobowego to naprawdę ciężka praca tylko nikt nie chcę nam płacić pensji :(Ja siedzę w domu od 4 lat mam dwie córeczki których nie mam z kim zostawić i gdzieś wyskoczyć i czasami mam okropne dołki tak to już chyba z tymi mamami jest, a osobiście wolę gadać z niemowlakiem niz z niemiłym klientem.Też myślałam o pracy w domu tylko jakoś oprócz skręcania długopisów i adresowaniu kopert brak propozycji :)Pozdrawiam i proszę uśmiech na twarz :)
      • Gość: wioleta Re: Gosposia ma dość! IP: *.* 30.07.01, 22:54
        OJ tak tak ......niemowlak jest sto razy milszy w rozmowie niż klient - a ja wiem coś na ten temat ! Siedzę w domu od lutego i narazie jest mi dobrze - marzę jedynie o tym byśmy mogli mieszkać sami z dziećmi ...(niestety mieszkamy u rodziców). Wtedy byłabym już całkowicie szczęśliwa i powiem wam jedno - KOCHAM - WPROST KOCHAM chodzić z dzieckiem na plac zabaw - tym bardziej, ze przychodzą tam też inne mamusie - również te których dzieci jeszcze gugusiają :-)
    • Gość: guest Re: Gosposia ma dość! IP: *.* 26.07.01, 22:46
      czesc Isiu,u mnie podobnie:-nie pracuje,-sama z dzieckiem (to jeszcze nienajgorsze),-w kuchni gary sympatia darza tylko mnie,-maz ma do kuchni dwie lewe rece,ale na szczescie dobry kontakt z dzieckiem,-handra mi doskwiera(zwlaszcza przed okresem)-i w dodatku siedze za granica,ale nie martw sie,jakos razem przezyjemy,ciesze sie,ze jest e-dziecko,a w nim wy,WSPANIALE DZIEWCZYNY! ...nie napisze nic wiecej,bo sie rozkleilam,kap...,kap...
    • Gość: guest Re: Gosposia ma dość!- może jestem złą mamą ? IP: *.* 27.07.01, 12:19
      Dziewczyny obawiam się, że depresja moża sie pogłębić!Ja wariowałam w domu. Poważnie.A może zajęcia na sobote? Faceci wbrew pozorom nie sa tacy mało zaradni to my boimy sie zostawić ich w domu z dziećmi - moze temu by nie czuć sie niepotrzebne?Wiem to z doswiadczeniaMonika P
      • Gość: guest Re: Gosposia ma dość!- może jestem złą mamą ? IP: *.* 27.07.01, 12:38
        Zgadzam sie z Moniką , męża jak zostawi się samego z dzieckiem to korona mu z głowy nie spadnie i jeszcze możecie sie mile zaskoczyć jak sobie dobrze daje radę.I nie załamujcie się dziewczyny, tylko męża do garów albo na spacer z dzieckiem a Wy zróbcie sobie jakąś przyjemność odrazu będzie lepiejtrzymajcie się KasiaK
        • Gość: guest Re: Gosposia ma dość!-na pocieszenie IP: *.* 27.07.01, 13:05
          Wyobraźcie sobie, że w Waszym domu nie ma internetu, nie ma komputera...Lepiej?:eek:
          • Gość: guest Re: Gosposia ma dość!-na pocieszenie IP: *.* 27.07.01, 13:12
            Dziewczyny,Ja mam zupełnie odwrotny problem-spędzam cały dzień w pracy i mam ciągłe wyrzuty sumienia, że nie jestem z Małą, do której ciągle tęsknię. Wychodzenie rano z domu jest horrorem.A zrezygnować z pracy nie mogę.I co Wy na to?
            • Gość: guest Re: Gosposia ma dość!-na pocieszenie IP: *.* 30.07.01, 22:33
              Powiem Ci za 2 miechy. Tez wracam do pracy, zrezygnowac nie moge i juz sie martwie co to bedzie. Jak znam siebie bede ryczen na klatce, w garazu, w drodze, w pracy, w sluchawke, u szefa na dywaniku... na kozetce u mojego psychola :(
          • Gość: wioleta Re: Gosposia ma dość!-na pocieszenie IP: *.* 30.07.01, 23:08
            OOOOO NIE !!!! Tego bym nie zniesła !!!!!!!!!! Juz sobie życia bez Was nie wyobrażamsmile
        • Gość: guest Re: Gosposia ma dość!- może jestem złą mamą ? IP: *.* 27.07.01, 13:10
          ?więte słowa! Dla facetów najwygodniej jest powiedieć ja się boję, ja tego nie umiem, ja tego nie zrobię tak dobrze jak ty kochanie. A potem kanapa, brzuch do góry, gazetka, telewizor gra i jest pięknie. Ale tylko dla niego. A potem się jeszcze dziwiš, że wieczorem nam się nie chce.Czasem męża trzeba postawić przed faktem dokonanym czyli w sytuacji ja wychodzę (do koleżanki, na zakupy, do fryzjera itd.) a ty masz przygotowane jedzenie dla dziecka, pieluchę na zmianę, wiesz gdzie sš ubranka, zabawki i krem do pupy. I facet sobie radzi a jaki jest potem dumny z siebie, że sobie poradził. Choć czasem mšż potrafi zaskoczyć - mój jak popołudniu został z dzieckiem sam a moje zakupy się przedłużyły to spacerował z wózkiem po podwórku do 20.30 bo sam bał się wykšpać małego. A mały smacznie sobie spał nic sobie nie robišc z pó?nej pory.
          • Gość: guest Re: Gosposia ma dość! IP: *.* 30.07.01, 22:08
            Mimio, że generalnie bardzo sobie chwalę taki układ: ja w domu z maluchem - mąż zarabia pieniądze i wcala mnie nie ciągnie do robienia kariery w dynamicznej, fantastycznej itepede firmie, to jednak też czasami mam DOŚĆ, zwłaszcza, że mieszkam na obrzeżach i wyjście "do miasta" to cała wyprawa. Ale jaka przyjemność! Niestety trochę to potrwało, zanim mój mąż zaakceptował fakt, że mogą dla mnie istnieć jeszcze jakieś inne przyjemności poza Małą i podawaniem jemu obiadku. Na wszelkie moje prośby zazwyczaj reagował stwierdzeniem, że jest zmęczony, bo przecież wrócił z pracy. Zmienił to dopiero mój argument, że on jest w pracy 8 godzin, a ja 24 + wszystkie niedziele i święta. Poskutkowało! Jakoś od tej pory tak nie protestuje, jak mam ochotę gdzieś się sama wybrać. I całkiem nieźle sobie radzi, a i Mała chyba sobie też nie krzywduje, bo Tatuś na wszystko pozwala. Chcieć to móc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka