Czesc dziewczyny, jakos dopadly mnie dzis czarne mysli i pomyslalam ze gdzie jak gdzie, ale tu napewno mnie ktos zrozumie! Chodzi o mojego synka- jutro konczy 20 miesiecy a zdolnosci ktorymi moglabym sie pochwalic jest jak na lekarstwo! Tak sobie czytam forum i a to 1,5 roczna coreczka mowi " mama cyca daj" kolejna fenomenka rozpoznaje literki na rejestracjach samochodow- a ja zachodze w glowe czy wszystko z Krzysiem jest ok. Krzys jest wspanialym maluchem, pelno w nim energi, nie ma czasu nawed na jedzenie! No wlasnie nie ma na nic czasu- ani na bajke przed snem, ani na powtarzanie slowek- owszem jest mama, tata pepe (pempek) bumbum(auto) i cio to(co to) ale to na tyle. Wiem ze chlopcy mowia puzniej ale ja - no same wiecie po prostu jest mi smutno. Kolejnym problemem sa pieluszki- co stego ze chodzil w majteczkach- byly mokre koszulka tez a Jemu wcale to nie przeszkadzalo- nocnik owszem ale na 10 sekund- za taki czas to nawed ja nie zdarze sie zalatwic! A dzis kolejny problem- bylismy na spacerze najpierw w sklepie- tak krzyczal ze wszyscy na okolo patrzyli z wyrzutem w oczach (wyrodna matka) a co ja na to moge- wychodze z zalozenia ze jak krzyczy to niech krzyczy- wkoncu przestanie- ale ci ludzie!! co ich to obchodzi! dodam ze w sklepie bylismy 15 minut-ale to najwidoczniej bylo o 14 za dlugo! Potem spacer na nozkach nolejna porazka- siada na chodniku, krzyczy, piszczy- a ja najchetniej razem z nim bym krzyczala- koniec tego byl taki ze pod jedna pache Krzys pod druga auto i do domu- jak zachecic malucha do spacerow o wlasnych silach- dodam ze w wozku jest super grzeczny! No to sobie ulrzylam- napiszcie prosze kilka cieplych slow na pocieszenie mamuski!Pozdrawiam wszystkie emamy i etaty

Aga