Dodaj do ulubionych

Musze sie wyzalic!

IP: *.* 28.07.01, 21:09
Czesc dziewczyny, jakos dopadly mnie dzis czarne mysli i pomyslalam ze gdzie jak gdzie, ale tu napewno mnie ktos zrozumie! Chodzi o mojego synka- jutro konczy 20 miesiecy a zdolnosci ktorymi moglabym sie pochwalic jest jak na lekarstwo! Tak sobie czytam forum i a to 1,5 roczna coreczka mowi " mama cyca daj" kolejna fenomenka rozpoznaje literki na rejestracjach samochodow- a ja zachodze w glowe czy wszystko z Krzysiem jest ok. Krzys jest wspanialym maluchem, pelno w nim energi, nie ma czasu nawed na jedzenie! No wlasnie nie ma na nic czasu- ani na bajke przed snem, ani na powtarzanie slowek- owszem jest mama, tata pepe (pempek) bumbum(auto) i cio to(co to) ale to na tyle. Wiem ze chlopcy mowia puzniej ale ja - no same wiecie po prostu jest mi smutno. Kolejnym problemem sa pieluszki- co stego ze chodzil w majteczkach- byly mokre koszulka tez a Jemu wcale to nie przeszkadzalo- nocnik owszem ale na 10 sekund- za taki czas to nawed ja nie zdarze sie zalatwic! A dzis kolejny problem- bylismy na spacerze najpierw w sklepie- tak krzyczal ze wszyscy na okolo patrzyli z wyrzutem w oczach (wyrodna matka) a co ja na to moge- wychodze z zalozenia ze jak krzyczy to niech krzyczy- wkoncu przestanie- ale ci ludzie!! co ich to obchodzi! dodam ze w sklepie bylismy 15 minut-ale to najwidoczniej bylo o 14 za dlugo! Potem spacer na nozkach nolejna porazka- siada na chodniku, krzyczy, piszczy- a ja najchetniej razem z nim bym krzyczala- koniec tego byl taki ze pod jedna pache Krzys pod druga auto i do domu- jak zachecic malucha do spacerow o wlasnych silach- dodam ze w wozku jest super grzeczny! No to sobie ulrzylam- napiszcie prosze kilka cieplych slow na pocieszenie mamuski!Pozdrawiam wszystkie emamy i etatysmileAga
Obserwuj wątek
    • Gość: Isia Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 28.07.01, 21:38
      Agusiu, nie daj się w to wrobić - w manię porównywania swego dziecka do innych, które jakoś tak zawsze przewyższają nasze. Ja też kiedyś musiałam z tym walczyć. No bo co myśleć po spotkaniu z 1,5-rocznym chłopcem, który recytuje "Lokomotywę" i dyskutuje z babcią? Mój wtedy mówił mama, tata i niewiele więcej. Teraz, owszem, przejmuję się tym, że mojego 3-latka nie interesują literki, cyferki, raczej cienko z wierszykami. Za to jest fenomenalnie sprawny fizycznie. Słuchajcie, precz z wygórowanymi ambicjami!Mama się martwi, a dziecko się stresuje, czasem bardziej się zamyka. Każdy maluch ma swoje własne tempo. Skąd wiesz, że te genialne czytające i liczące maluchy potrafią wchodzić na schody nóżka za nóżką? Itp."Za moich czasów" przedszkole służyło do spotkań z rówieśnikami i dobrej zabawy, dziś maluchy uczą się angielskiego. Kiedyś uczyliśmy się literek dopiero w pierwszej klasie, a chyba nie wyrosły z nas aż takie głąby, prawda?Co do pieluszek - mój mały zrezygnował z nich w wieku 2 lat i 2m-cy. A to dzięki temu, że było lato i chodził na golaska. I też nie od razu. Znam niejedno dziecko, które do 3 roku nosiło pampersy, mój mały sąsiad w lutym skończył 3 latka i śpi w pampersach. Aga, naprawdę nie rozumiem, czemu się tak bardzo przejmujesz. Może lepiej pozwolić rozwijać się dziecku w takim tempie, jakie ono samo sobie wybierze, jakie ma zaprogramowane od chwili urodzenia i po prostu pozwolić mu cieszyć się z dzieciństwa i samemu cieszyć się zwyczajnie z tego, że ono jest. Przyjdzie niejeden raz taki moment, że maluszek Cię zadziwi. To dopiero początek tej drogi. Życzę Ci jak najwięcej takich radosnych chwil, a także cierpliwości. Często rola mamy polega po prostu na byciu blisko. Bez specjalnej ingerencji.Aha, dodałabym jeszcze: precz z poradnikami domorosłych psychologów, którzy biorąc z sufitu przeróżne normy zachowań i rozwoju dzieci, wpędzają mamusie w kompleksy.
    • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 28.07.01, 22:18
      Cześć Ago!Twój synek jest jeszcze naprawdę bardzo małym chłopcem. Ma dopiero 20 m-cy, na razie on chłonie, sama zobaczysz, że w najmniej oczekiwanym momencie otworzy się na to, czego od niego oczekujesz.Pisałam kiedyś w poście o tym, że moja Kasia do 1.5 roku mówiła bardzo niewiele: tata, mama(rzadziej), da, dziadzia, au au(pies),toty(koty).Gdy skończyła 19 może 20 m-cy poznała literę A (pokazałam jej w książce, gazecie, napisałam na małej tablicy, której przygladała sie kilka dni).I kiedyś w sklepie, w spacerówce zaczęła się wydzierać:a a a a. Wszyscy myśleli, że coś dziecku wpadło do buzi, ale nie, ona zobaczyła duuuużą literę A. Potem były inne literki. Na 2 latka znała niemal cały alfabet(duży druk). Niewiadomo kiedy nauczyła sie mówić i śpiewać piosenki Misia i Margolci. W wieku 3 lat pisała drukiem wszystkie litery, potem doszły zmiękczenia, ą ę itd.Teraz ma prawwie 4.5 roku, zna małe i wielkie litery, niektóre wyrazy czyta, liczy na kalkulatorze w swojej kasie, układa zadania na + i -.A wydawało mi się, że w porównaniu z moja bratanicą, która mówiła już dwu-wyrazami na roczku,że moja Kasia to niemowa.Jasne, że chłopcy inaczej się rozwijają w zakresie mowy, chociaz mam też przykład u mojej sąsiadki w druga stronę, u niej syn wczesniej mówił niż córka. Znowu moja kuzynka nie może za nic zaciagnąć swojego 5-latka, żeby nauczył sie chociaz kolorów, co dopiero literek, ona to miała problem, gdy widziała, jak moja młodsza o prawie rok Kasia podpisywała sie na piasku kijkiem.Wydaje mi się, że trzeba czekać, zreszta nie masz wyjścia,w tym wieku to naprawdę nie jest problem.A co do chodzenia...Taki mały chłopiec może być zmęczony chcąc nadążyć za tobą pieszo, zresztą jak sama zauważyłaś jest grzeczniejszy w wózku, więc to wykorzystaj. Chyba w wiekszości postów dziewczyny żalą się, że ich dzieci nie potrafią spokojnie w wózku usiedzieć i jest płacz.
    • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 28.07.01, 22:27
      Drogie dziewczynyMoj mąz nalegał parę lat temu zebym nie porównywała syna z innymi dziećmi... bo martwiłam się, że syn słabo mówi i jest czasem krzykliwy, histeryczny itp.Ja również uważałam, że dziecko ma swoje tempo rozwoju,a najważniejsze jest, żeby je kochać. I nie wystawiać dziecka do " wyścigu szczurów". Do dziś tak uważam, ale zmieniło się jedno: wszystkim mamom, które niepokoją się rozwojem dziecka proponuję wizytę u psychologa wieku rozwojowego. Czasem może to być sygnał jakiejś choroby, mikrouszkodzenia mózgu ( tfu , tfu - nie kraczę) Nie piszę tego żeby straszyć, ale po to, żeby inne mamy nie przezyły tego co ja, gdy terapię synka zaczęliśmy zbyt późno. Wiem , ze gdy się zacznie pracować z dzieckiem ,gdy jest małe- efekty są lepsze. Jeszcze raz proszę o to, żeby nikt nie zrozumiał mnie opatrznie, ale ja swego czasu nasłuchałam się dużo o tym, że chłopcy zaczynają mówić później itp. i mam teraz żal do siebie, ze zlekceważyłam wiele objawów. Przy okazji chcialam napisać, ze fachowcy też nie mają pojęcia jakie są szerokie normy rozwoju dziecka i lekcewazą objawy. Wolałabym tego nie pisać, mam nadzieję, że twój syn Aga jest zdrowy, tylko ma trudny okres buntu dziecięcego. Idź z nim do psychologa, logopedy .W sklepie zachowywał się tak a nie inaczej, bo wiele dzieci o slabszym systemie nerwowym jest nadwrażliwych na nadmiar bodźców.Pozdrawiam serdecznie i życzę żeby chłopiec szybko wyrósł z tego, 20 miesięcy to zbyt mało, żeby wyrokować, ale gdy skończy 2 lata i nadal będzie słabo mówił, a przede wszystkim słabo rozumiał mowę- idź do specjalisty.
      • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 29.07.01, 09:51
        Dzieki dziewczyny za slowa otuchy- przez noc przemyslalam sobie kilka spraw i doszlam do wniosku ze mimo ze Krzys nie za wiele mowi to przxeciez wszystko rozumie (np.podaj misia, auto, gdzie masz ucho itp.) jest wesolym maluchem i pewno wystarczy kilka miesiecy zeby zagadal mnie na smierc ( jeszcze bede prosic zeby chwilke zamilklwink)) No i tym sposobem sama z raczej z Wasza pomoca poukladalam sobie to wszystko w glowce i mam nadzieje ze odpedzilam czarne mysli! Jeszcze raz wielke dzieki- jestescie wspaniale !!Pozdrowienia dla maluchow (i gadol i milczkow)Aga
    • Gość: usia Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 30.07.01, 08:06
      Nie czytałam odpowiedzi innych mam, wiec pewnie sie powtórzę- kazde dziecko ma indywidualne tempo rozwoju. Wrzuc na luż i ciesz sie tym, co dziecko potrafi - a przeciez chyba sporo. na pocieszenie powiem ci, że moja Laura zaczęła dobrze mówić niedawno - ma 2 lata i 3 miesiące. Gdzieś chyba od 3 miesięcy mówi zrozumiale, zdaniami i odmienia. A wcześniej - monosylabami. Tez sie martwiłabym, gdyby nie mój osobisty przykład - raczyłam przemówić jak miałam 3 lata. I do tej pory nie przestałam. Najprawdopodobniej bedzie tak, że Twój synek zasypie Cię potokiem słów, a Ty staniesz zupełnie zaskoczona.I nie PORÓWNUJ!!!!!!!
      • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 30.07.01, 08:45
        Jak dla mnie - normalka. Mój wprawdzie w tym wieku potrafił powiedzeć "mamunia przyczepiła żarówkę do sufitu" przy gościach (moja gaduła kochana), ale jego kuzynek - rówieśnik, do tej pory mało mówi (mają po 25 m-cy). I wiele dzieci- rówieśników niewiele mówi (te posiadówki w osiedlowej piaskownicy...).Natomiast cała reszta - NORMALKA. Nawet mi do głowy nie przyszło uczyć go czytać i różne takie. Po co? Żeby sobie bajki czytał? Ja mu chętnie poczytam.
    • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 30.07.01, 08:49
      Ja już dziewczyny odpisały nie jesteś jedna. Mój 17 miesięczny synek mówi co prawda "baba" i tata" , ale mam poważne wątpliwości czy wie co mówi (na widok mój i inkasenta gazowego też woła "tata"). Poza tym używa słowa "bach" gdy coś upuści albo wywróci się - i to wszystko. Wali w pieluchy, a ja nawet nie próbuję go tego oduczać (szkoda mi czasu na siedzenie koło dziecięcego nocnika - wracam z pracy koło 16.30-17.00 i wolę założyć mu pieluchę i wyjść na spacer). Notrycznie myli oko z nosem (żeby to powiedzieć mowy nie ma)A ja i tak uważam go za najmądrzejsze dziecko na świecie bo np. umie włączać światło i magnetofon, podać piłkę i zamknąć zamek przy drzwiach A co najważniejsze, to czy dziecko nauczy się mówić, korzystać z nocnika itd. rok wcześniej czy później nie ma ŻADNEGO znaczenia dla jego dalszego życia. Nie ma to żadnego wpływu na wyniki w nauce w szkole, na umiejętność radzenia sobie w życiu . Na NIC. ...
    • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 31.07.01, 08:28
      Aga, ja napiszę tylko jedno. Mam koleżankę, która ma dziecko dokładnie w tym wieku, co ja (10 miesięcy). Moja córeczka gada jak najęta, niektóre słowa wypowiada świadomie, właściwie buzia jej się nie zamyka. Wzbudza tym zazdrość mojej koleżanki, ale ale...nie raczkuje, przewraca się na boczki od bardzo niedawna, rzadko kiedy wstanie w łóżeczku, natomiast jej mały porusza się z prędkością krążownika. Jak stwierdziłyśmy, jedno jest do przodu umysłowo, a drugie fizycznie. Pewnie za pół roku sytuacja się odwróci. Naprawdę, takie porównania dają dużo do myślenia. A z tego myślenia nie wynika nic poza tym, że nic nie wynika ;-)
    • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 31.07.01, 09:43
      Cześć Aga, to ja Elik od "Mama cyca daj". To daj było po dłuższej przerwie, hi,hi, a poza tym cio to, to przecież też zdanie. Moja Olinka też siada na nocnik na dwie sekundy zdąży powiedzieć sis , po czym wstaje i leje .....za przeproszeniem na dywan. Robi też na niego kupkę a co!Co do porównań każdy z nas rodziców ma czasami takie zapędy to chyba normalne, ale żeby się zaraz stresować , daj spokój ,głowa do góry. Moja mała usiadła dopiero jak miała 8,5 miesiąca ,a znajomych mały chodził sam jak miał 9 miesięcy, no i co z tego. Moja córcia i tak jest mądrzejsza i umie liczyć do trzech ,ha, ha żartuje oczywiście.A z tym liczeniem było śmiesznie bo mój małżonek zachęcony tym że Ola mówi dugi, co ma oznaczać drugi zaczął ją"uczyć" liczyć, dziecko 1,5 roczne więc powtarza za tatusiem, pierwsza , druga trzecia, sepleniąc przy tym śmiesznie. Po czym spytana ile ma rączek mówi czy, czyli trzy. Och Ci zbyt ambitni rodzice. Pozdrowionka i życzę dobrego humorku.
    • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 31.07.01, 10:00
      Asiu - może nie całiem na temat, ale zazdroszczę Ci,że Twoje dziecko jest spokojne w wózku - bo moje )14 m-cy) w wózku wytrzymuje kilkanaście minut a potem jest dobrze albo na nogach albo u mamy na rekach - a czasem szybciej było by gdzieś dotrzeć w wózku - ot tyle pocieszenia - moje dziecko nie czyta!! - ha, ha , mówi za to mama, tata, baba, (UU-czyt.pies, buuu (samochód), a to? (czyt. a co to?)i chyba tyle.Pozdrawiam Agnieszka mama Marcinka
      • Gość: guest Re: Musze sie wyzalic! IP: *.* 31.07.01, 10:04
        miało być oczzzywiś ie do Agi a nie do Asisorry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka