Czy uważacie, że kobiety, które po ślubie przyjmują nazwisko męża, rezygnując
ze swojego, są "nienowoczesne i tracą swoją tożsamość?"- cytuję, bo to
kwestia wypowiedziana na przystanku autobusowym przez panią około 25-30 lat i
podsłuchana przeze mnie

)))) Śmiać mi się zachciało, bo przecież panieńskie
nazwiska też najczęściej są nazwiskami faceta- ojca

Ja mam nazwisko męża, ale nadal wiem, kim jestem