Gość: guest
IP: *.*
30.08.01, 13:44
W sumie patrząc z boku ktoś mógłby powiedzieć czego Ty chłopie właściwie chcesz. Masz dobrą i śliczną żonę i dziecko. W przeciągu 4 lat bez pomocy rodziny kupiłeś mieszkanie, zmieniłeś kilka samochodów, interesy z roku na rok idą coraz lepiej. Fakt, że na kredyt to wszystko, ale stać Cię na raty. No niby prawda – na pewno nie mogę narzekać na swoje małżeństwo – ono jest moim największym sukcesem. Dlaczego więc chcę stąd wyjechać? Tym bardziej, że przez ostatnie 10 lat uważałem, że wszystko zmienia się na lepsze? Owszem przez kilka pierwszych lat po zmianie ustroju nieco lepiej było. Niestety radość własnych sukcesów przyćmiła mi rozum – nie dostrzegałem, że społeczeństwo tkwi w większości głęboko w komunizmie, a zmiany są powierzchowne. Co z tego, że mamy demokrację skoro ludzie dalej wybierają świadomie socjalizm? Jedyna partia polityczna z liberalnym podejściem do gospodarki od lat nie zdobywa poparcia tak, aby znaleźć się w sejmie. Przecież to, w jakim Polska jest stanie, zależy od nas – od społeczeństwa. Ani obecne, ani przyszłe rządy nie są przywiezione w teczce – Polacy wybierają socjalistów i przez lata będą ich wybierać. Polacy jako naród nie cenią sobie - wbrew zakorzenionym mitom - wolności. Przykład. Za wyjazd za granicę bez zgody WKU grozi poborowemu kilka lat więzienia. Za brak zameldowania podobnie. Coś takiego jak meldunek wywodzi się z socjalizmu – w normalnych krajach jest niepojętym absurdem. Społeczeństwo nie potrafiło wymusić zniesienia tej pańszczyzny jaką jest służba wojskowa (co tam się dzieje chyba nie muszę pisać) przez tyle lat „wolności”. Przykłady na traktowanie obywateli jak poddanych można by mnożyć. Polacy godzą się na to bez mrugnięcia - walczą nieliczne jednostki. Korupcja to standard – płaci się pod stołem prawie za wszystko. Przez ostatnie lata coraz więcej jest koncesji, pozwoleń itp. – coraz więcej władzy mają urzędasy w sprawach banalnych i oczywistych. Społeczeństwo się na to godzi i wybiera ludzi, którzy pogłębiają ten stan rzeczy. Przykład kolejny. Mam kredyt mieszkaniowy ze względu na rosnące stopy chciałem go przewalutować - nie było to możliwe ze względu na to, że ponad rok czekałem na wpis do księgi wieczystej. Dalej: ze względu na brak zgody części sąsiadów na założenie wspólnoty mieszkaniowej złożyliśmy wniosek o zarząd przymusowy. Sąd życzył sobie po pół roku zastanawiania księgę wieczystą – termin oczekiwania pół roku, a dach cieknie... Jeśli policjant sam proponuje łapówkę, to dla mnie jest to oznaka, że ten kraj jest nie dla mnie. Część osób powie – to dlaczego tego nie zmienisz? Zawsze biorę udział w wyborach. Rozmawiałem z wieloma ludźmi – nie udało mi się przekonać nikogo – jak mogę myśleć, że zmienię myślenie większości społeczeństwa? Jeśli ludzie chcą tu mieć socjalizm to proszę bardzo, ale beze mnie. Ja wysiadam, jadę do USA. Wiem, że początkowo będę mniej zarabiał, ale i tak zostanie mi więcej pieniędzy – podatki są mniejsze, stopy procentowe także. Dla mnie USA, to przede wszystkim możliwość znalezienia swojego miejsca – pod względem kulturowym oraz geograficznym. USA to wielki kraj i myślę, że mi się to uda. W zakresie rozwoju zawodowego także zyskam. Dorka nie ma nic przeciwko wyjazdowi ( nie musiałem jej namawiać ) To tak pokrótce – rozszerzę wypowiedź jak się rozwinie dyskusja.