demarta
12.11.06, 22:26
dziewczyny napiszcie proszę, wiem, wiem, że to temat emocjonalny, ale ...też
byłam przed chwila w jego trakcie i nikt nie zbeształ mnie tak wzrokiem i nie
zignorował swoim sposobem zachowania jak.... ksiadz. pochodzę z miasta ok.
120 000 mieszkańców. z mojego wywiadu wynika, że księdzu płaci się tu ok.
200 - 300 zł za pogrzeb. ojca pochowałam na wsi, w kieleckim i doszłam do
wniosku, że przyzwoitą kwota bedzie 400 za pogrzeb + 100 za mszę na cześć
taty za miesiac. zostałam zabita wzrokiem przez księdza, odwrócił ode mnie
głowę i nie odezwał się już do mnie, w trakcie mszy patrzył na mnie jak na
mordercę, w trakcie pogrzebu walnał się ze trzy razy, po czym wyszedł z
cmentarza, rzucił ze złością sutanną w kościelnego, wsiadł w swojego peugeota
405 i z piskiem opon odjechał... to był wikary zastępujacy proboszcza.
proboszcz przebywał na rekolekcjach (?) w zakopanem. grabarz wział 400.
organista 200. napiszcie proszę, jakie są cenniki w waszych okolicach, ile
się płaci i czy dotyczy to wsi, czy niasta (podobno jest różnica). z góry
dziękuję za pomoc.