Cześć wszystkie mamy. Siedzę sobie na jeszcze na urlopie macierzyńskim, ale jak mi się skończy to bedę zwolniona w mojej starej pracy

. Chciała bym się was poradzić jak to zrobić żeby był "wilk syty i owca cała". Rozsmakowałam się w opiece nad synkiem, ale niestety ze względów finansowo-emocjonalnych nie mogę sobie pozwolić na zrezygnowanie z pracy w ogóle. Jak wy sobie radzicie

. Jakie są możliwosci pracy w domu lub na pół etatu za godziwe pieniądz (mieszkam w "kochanej" stolicy). Poradzcie cos to może jeszce zdążę się przekwalifikować nim skąńczę macierzyński.Poadrawiam

Dominika