Dodaj do ulubionych

Książka na niepogodę

IP: *.* 24.09.01, 10:45
Tak się jakos porobiło. Nie chcę komentować ani wyborów, ani rzeczywistosci... Są takie wieczory, kiedy dziecię znużone dziennymi wybrykami zasypia w objęciach Morefeusza, mąż zapracowany zasiada przed kolejnymi aktami kolejnych trudnych i niepojętych dla mnie spraw, a ja wygrzebawszy się z domowego kieraciku choć na moment siadam w fotelu, obok lampka wina, cisza, tylko stukot klawiatury gdzies z głębi domu, siegam po książkę i odpływam w inny swiat, choć na kwadransik, bo zmęczenie daje o sobie znać i jest silniejsze ode mnie, więc chociaż na tych kilkanascie minut jestem gdzies indziej...Co polecacie? Co stawia Was na nogi? Pozwala zapomnieć na moment o rzeczywistosci, bądż skłania do refleksji? Co relaksuje? Smieszy, rozbawia czy inspiruje?Może się powymieniamy naszymi książkami na niepogodę?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 10:55
      Mój typ :Tony Parson "Mężczyzna i chłopiec" na okładce napisano, że jest to odpowiednik "Dziennika Bridget Jones" (jak zresztą na co drugiej wydawanej teraz książce ;) )ale ja nie odnalazłam podobieństw, do przemyślenia, śmiechu, momentami bardzo wzruszająca. Poza tym wszystko Davida Lodge"a ja uwielbiam :)
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 10:59
        Sa ksiazki do ktorych wracam zawsze jak nowe pozycje sie skoncza a mnie ogarnia chcec odwiedzenia starych znajomych. No wiec po pierwsze cala Jezycjada- to do wzruszaniaGdy sil mi braknie na bande urodzonych dzieciakow plus jedno w kolejce- Shirley Johnson- "zycie wsrod dzikusow"Jest jeszcze taki cykl "dzieci ziemi" Jean M.Auel- fabularyzowana opowiesc o ludziach epoki lodowcowej,bardzo milo sie czyta.
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 17.10.01, 22:49
          Gosiu, czy wiesz, że Shirley Jackson napisała jeszcze drugą część - "Poskramianie demonów" ? To coś dla Ciebie, tam już cały czas ma czworo dzieci. Kiedy czytałam to po raz pierwszy jako dorastająca jedynaczka, podziwiałam wyobraźnię tej kobiety. Teraz widzę, że nic nie musiała wymyślać, tylko zapisywać.Podobna w klimacie jest "Parada fiołków" Siesickiej. To jej pierwsze próby literackie, drukowane w formie felietonów w "Kobiecie i życiu". Ona ma piecioro dzieci i po prostu zapisywała ich dialogi. Kocham Mukiego !!! - ich poranna droga do przedszkola to poezja (a zarazem proza, którą przeżywam codziennie). Przeczytajcie to wszystkie Mamy, niezależnie od liczby dzieci !Z "babskich czytadeł" dorzucę jeszcze książki Joanny Trollope - a szczególnie "Hiszpańskiego kochanka" i "Prowincjonalny romans".
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 18.10.01, 07:57
            Wlasnie nie pamietalam jak sie nazywa ta druga czesc, niestety nie mam jej w domu a termin goni. Ta... tez kiedysmyslalam, ze to zmyslila.....
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 10:56
      Witaj Lilly! Masz wspanialy pomysl z ta ksiazka na niepogode . Dla mnie , choc jestem juz "duza " :-) sa to wszystkie ksiazki Malgorzay Musierowicz . Obojetnie po ktora siegne musze sie rozesmiac , wzruszyc . A najnowsza Kalamburka - ciepla , nostalgiczna , ddajaca otuchy . w sam raz na zimne wieczory , kiedy kochane dzieciatka juz spia . Pozdrawiam :-) jabluszko .
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 11:06
      Oj tak, Jeżycjadę przerabiałam zeszłej jesieni kiedy byłam w ciąży na zwolnieniu. Przeczytana po kilku latach jakos tak mnie bardzo optymistycznie nastroiła do swiata i rodzinnego ogniska w szczególnosci. Lodge"a też czytuję, ale mam często takie wrażenie, że się powtarza, ciągle te same srodowiska, podobne problemy, podobni ludzie.Dziennik Bridget Jones - wiadomo: nie wiem czy istnieje kobieta, która przynajmniej o nim nie słyszała. Przy czym ciekawa rzecz - owszem wspaniała lektura na doły psychiczne - ale to jakby inny swiat - na męża już nie poluję, ustabilizowana jestem... Do poczytania.Natomiast polecam bardzo gorąco "Chleb na wody płynący" Irwina Shaw"a. Wspaniała powiesc obyczajowo-psychologiczne. W ogóle wszystkie książki Shawa są wciągające do samego końca. Ale ten "chleb..." - nic tylko czytać.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 11:09
      Mnie pomaga lekka klasyka. Tołstoj, Balzac, Poe.Jak nie mam nastroju na skupienie, to dobry kryminał(coraz ciężej dostać), od bidy Christi.A poza tym wszystko co dobrego w rękę wpadnie.Przerażona jestem faktem, że ostatnio mam potężne zaległości, a na poprawę się nie zanosi. Baaaaaardzo mi tego brakuje.
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 11:19
        Oczywiście przypomniało mi się jeszcze trochę ksiązeczek :Ja też zapisuje się do klubu miłośniczek Jeżycjady, a A.Christie- uwielbiam jej ksiązki to jedna cała półka w mojej przepastnej biblioteczce, warta polecenia jest też jej autobiografia choć omija motyw swojego zaginięcia, Poza tym cały cykl "Zwierzęta małe i duże" uderzająca dawka humoru i jeszcze czegoś mozna się dowiedzieć, książka Mowetta " Nie taki wilk straszny" po lekturze pokochałam te zwierzęta a czytając płakałam zarówno ze śmiechu jak i wzruszenia, a także książki G. Durella "Moje ptaki,zwierzaki i krewni" cudeńko, na totalny brak humoru J.Jerome " Trzech panów w łódce nie licząc psa"Teraz zaczynam lekture "Niebieski rower" pamiętam że to i Collet to dwie ksiązki, przy których czytając za młodu strasznie się rumieniłam , teraz to już pewnie nie będzie to ;)
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 11:19
      polecam moją ukochaną powieść Emila Zoli pt. "wszystko dla Pań" do nabycia tylko w Merlinie bo w księgarniach szukałam ze 3 lata! Jest cudowną uspokajającą książką, wprowadzająca w czar wieku XIX i tamtych emocji i dni. Naprawdę polecam!
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 11:33
        Oj, tak, tak, też uwielbiam Zolę. A "Nanę" czytałaś?Polecam ci pogrzebać w antykwariatach, tam klsyki na pęczki, a w księgarniach nie uświadczysz.A moje babskie perełki to "Anna Karenina" i "Wojna i pokój".Jak ktoś lubi historię, polecam też Stendala.
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę- a może i film? IP: *.* 24.09.01, 11:48
          Nawet nie wiedziałam, że film powstał ja jakoś nie przepadam za przenoszeniem książek na ekran np. "Wichrowe Wzgórza" ksiązkę uwielbiam a nowa wersja filmu dla mnie beznadzieja. Z filmów na deszczowe dni polecam "Piknik pod wiszącą skałą" zarówno film jak i muzyka działają na mnie hipnotyzująco ;) i "Wielki błękit" ale ja w ogóle kocham J.Reno.Chmielewską lubię ta starszą tzn. jej starsze ksiązki , szczególnie "Autobiografię" :)
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 11:27
      Jolu, czekam na recenzję "Niebieskiego roweru". Słyszałam, że to dobra książka. Niedawno TVP pokazywała film. Oglądałas?Dziewczyny, a Chmielewska - ale ta starsza? Czyż "Wszystko czerwone" albo "Romans wszechczasów" to nie wspaniałe odchandracze?
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:11
        Z nowości podobała mi się "Polka" Gretkowskiej.A "Pamiętnik ....Jones" uważam za skrajne zdurnienie literatury. Zwłaszcza porównując te dwie pozycje.:hello:
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:29
        Gorąco polecam "Pachnidło" - Suskund"a, książka na prawdę zaskakująca i trzymająca w niepewności oraz ostatnio przeczytaną "Trąbka do słuchania" - Carrington"a - wyzwala z ponurej rzeczywistości. "Pasja życia" - Stone"a o van Gogh"u. Warto przeczytać. Monika A/P.
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:32
          No nie! Akurat kończę Pachnidło i szukam kolejnej inspiracji - stąd pomysł Książek na niepogodę. Monika - ale zbieg okolicznosci!
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:51
            Zakończenie "Pachnidła" mnie rozwaliło, spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Ciekawa jestem jak zareagujesz?
            • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:52
              Nie omieszkam napisać. 3/4 książki już za mną.
            • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:13
              Pewna żona której mąż pasjami czytał kryminały i tym samym zaniedbywał życie rodzinne, wklejała mu do lektury w połowie książki karteczkę: Zabił Mc Kornik.Została zamordowana. Sprawcy nie odnaleziono.:hello:
              • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:23
                Swietne!
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 25.09.01, 08:58
          A mnie się "Pachnidło" nie podobało.Może dlatego, że czytałam tuż po urodzeniu Eleonory i próg mojej wrażliwości nieco się obniżył. Jakoś nie w smak była mi książka traktująca o obrzydliwych dewiacjach i mordowaniu w imię tęsknoty za doskonałym zapachem.Wrażliwszym, ale lubiącym zdrowe erotyczne, egzotyczne i magiczne (voodoo) smaczki polecam książkę : "Hadriana moich marzeń" Rene Depestre"a. Wyd.Heksagon. :-) Dorka :-)
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 25.09.01, 17:13
            P.S. Polecam Maeve Binchy, zwłaszcza "W kręgu przyjaciół", "Echa", zbiory opowiadań, fajne, bez holyłódzkich zakończeń. Z cyklu "pachnidłopodobnych" skończyłasm własnie "Prestiż", szok, końcówkę czytałam z latarką pod kołdrą. Sapokowski cały. Yenna, twój nick to z niego czy na odwrót? Ciekawość mnie zżera.Z filmów, może wstyd sie przyznawać, ale u nas kultowy cykl to "Obcy", oglądałam kilka(naście) razy, i mnie nie nudzi. Po obejrzeniu supremonstrum to życie już nie takie straszne.No i mnóstwo z tych książkek które już polecałyście. Kocham ksiązki.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:22
      Czesć!!!Fajnie, że powstały te posty, rozwijając listę dorzucę: 1. "Zapach Afryki" -3 autorki (niestety nie pamiętam), wyd. Medium. Fantastyczna opowiesć o przygodach 3 dziewczyn, przemierzających Afrykę.2. Karen Blixen "Zimowe opowiesci"- sliczne opowiadania, po prostu jednym tchem, choć nie jest cieniutka. Po prostu rozgrzewają duszę
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 12:30
      Cieszę się, że pomysł przypadł Wam do gustu. Na długie jesienne wieczory polecam także John"a Fowles"a "Mag". Rewelacyjna książka (wyd. Rebis, albo Kameleon, zawsze mylę) , z akcją dziejącą się na greckiej wysepce gdzie tajemnica goni tajemnicę, a próbuje je rozwiązać młody nauczyciel angielskiego uczący w tamtejszej szkole. Perełka.PS. Żeby tylko mieć trochę więcej czasu!
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:16
        "Mag" i "Pachnidło" - rewelacja.A jeśli ktoś lubi S. Kinga niech nie czyta "Bastionu". Horror, ale grafomański.
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:26
          Widzę Ada, że mamy podobne gusta czytelnicze. Ale mnie wołami nikt nie zaciągnie do SF. Choć Diunę przeczytałam, ale to po pobycie na wędrujących wydmach w Łebie. Ja wolę rozczytywać się w obyczajówce, tudzież babskich czytadłach, ale przez duże C (jesli takowe w ogóle istnieją). Czasem sięgnę po Nurowską, a jej "Listy miłosci (miłosne?)" naprawdę się niezle czyta.
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:29
        A "Kolekcjonera" Johna Fowles"a czytałaś ?
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:42
          Jednych tchem. Super!I "Kochanicę Francuza" też. Zdecydowanie lepsza książka niż film. Ale to już z reguły reguła.
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 14:50
          Jasne. Rewelacja. A od "Milczenia owiec" też nie mogłam się oderwać.
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 14:51
            A druga część taka kicha.
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 14:54
            trzecia część bo pierwsza to "Czerwony Smok" :)
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:33
      A co Wy na "Swiat Dysku" Pratchetta we wszystkich mozliwych odmianach? ;)Albo na "Tkacza iluzji" Białołęckiej?Dla mnie to mistrzostwo...Nie mowie juz o klasycznym Asimovie i popularnym Sapkowskim (ale raczej tym z opowiadan).No i Harry Potter :) Niedlugo premiera nowego tomu :)Juz sie nie moge doczekac :)Pozdrawiam czarodzicielsko YennaM
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:36
      Gorąco i "smakowicie" polecam książkę "Czekolada" Joanne Harris. Baśniowa, sentymentalna opowieść na długie zimowe wieczory.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:39
      Ja równiez uwielbiam ksiązki E. Zoli,a ostatnio zachęcona przez znajoma wziełam się do czytania powiesci "Poczwarka"Trochę psychologiczna dająca do myslenia ale bardzo dobra książka.(zapomiałam autora)Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:46
        Do Potter"a dojrzewam. Ale jak znam życie to kupię te książki choćby dla syna (ma dopiero 8m, ale co tam!). W ogóle to jedną z radosci jaką niesie ze sobą dziecko, jest to, że można bez obaw posądzenia o infantylnosc wrócić do książek z dzieciństwa, prawda?Wiecie co mnie cieszy? Że tyle nas jest - i ciągle nowe propozycje. Pozdrawiam! :)
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:46
      Yenna, fantasy, prachet, bialolecka, Sapkowski, az po Tolkiena.... Im dluzej zaczynam myslec tym wiecej tytulow przewija mi sie przed oczami. Co by tu jeszcze... A Jonatan Carrol? "Kraine chichow" kocham. Lodge oczywiscie, jak na ironie przestaje mi sie podobac jak tylko odchodzi od powiesci uniwersyteckiej :) A "Swait wedlug Garpa"? "Pamietniki gejszy"? I dleczego ja to wszystko juz przeczytalam....... Yenna ty mi sie od razu fantastycznie skojarzylas to bylo oczywiste :))A motylki po brzuchu szaleja na maxa....
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:50
        Jonathan Caroll - uwielbiam, choć uważam, że jego ostanie trzy książki to wielka pomyłka. Ale wszystkie poprzednie. Ach, prawdziwa uczta. Jak mi się podoba to przeplatanie rzeczywistosci z magią i niesamowitoscią. HOlender, a może przekonacie mnie do SF i fantasy?
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 14:07
        no tak Irving, na pewno "Świat według Garpa" , na pewno "Hotel New Hampshpire" ale moja jego ukochana książka to "Regulamin tłoczni win" aż sobie ją jeszcze raz przeczytam w końcu czytałam ją jeszcze jako nie mama ;), a ostatnio chyba na dowód mojego zdziecinnienia przeczytałam "Pożyczalskich" :)
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 13:55
      Polecam "Doktorzy" Segal"a (autora słynnego "Love Story")Wartko napisana, wielowątkowa, świetna na scenariusz flimowy. Niestety następne pozycje już dużo gorsze.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 14:26
      Trochę pewnie powtórzę, ale muszę dołączyć do tych, którzy zaśmiewali się przy "Trzech panach w łódce nie licząc psa", kochają Jeżycjadę, z wypiekami na twarzy pochłaniali "Świat według Garpa" (zamiast uczyć się do matury!!!) i Pasję życia. A Kraina Chichów J.Carolla to było dla mnie prawdziwe objawienie (tylko że ja nie lubię już żadnej po niej książki tego autora). Dodam od siebie trochę różnej literatury, może niekoniecznie rozweselającej. Naprawdę na niepogodę albo na chandrę polecam Błękitny zamek Lucy M.Montgomery. Moim zdaniem fajniejsze, niż wszystkie Anie. Z humoru gorzkiego i wielkich mądrości - Mistrza i Małgorzatę Bułhakowa. Wiem, że to banalne wymieniać tę książkę, ale dla mnie to chyba najlepsza rzezc XX wieku. Polecam też moją wielką fascynację lat 80 - kilka książek Waldemara Łysiaka. Teraz go w ogóle nie trawię (zwariował trochę chyba facet), ale wtedy pisał prześwietnie. Moje ulubione jego książki to MW, Wyspy zaczarowane, Wyspy bezludne, Asfaltowy saloon. No i na koniec (przynajmniej na razie) powieść skandynawska A lasy wiecznie śpiewają. W czasach licealnych wzdychało się do idealnego mężczyzny, którego obraz mozna było spotkać w tej książce.jak mi się coś przypomni, to się odezwę.
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 15:00
        No i proszę jaki przyjemny wątek się zrobił. To ja się pytam gdzie te 1/2 książki rocznie na głowę polaka szaraka???Przyłączam się do gloryfikacji Łysiaka. Zwłaszcza "Dobry", "Lepszy" i "Najlepszy".Idę do domciu a po drodze do księgarni. Tylko kiedy czytać?:what::hello:
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 15:23
          Ja gloryfikuję akurat to, co napisał do czasu Dobrego.
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 25.09.01, 09:15
        Zgadzam się agata, Mistrz i Małgorzata to jedna z moich ulubionych książek (ostatnio znowu po nią sięgnęłam).Co do Łysiaka - czemu go już nie lubisz? Chodzi Ci o zbiory wywiadów-rzek i publicystyki? Ja Łysiaka odkryłam późno, ale pokochałam podwójnie.Niestety nie czytałam Asfaltowego saloon"u, ale szukam wytrwale.:-) Dorka :-)
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 25.09.01, 09:57
          Co do Łysiaka, to głównie zraziła mnie jego publicystyka (już nie pamiętam w jakiej gazecie prawicowej). W każdym razie coraz bardziej facet histeryzuje. W tej kwestii chyba nie będziemy się zgadzać, Dorka, bo chyba nasze ppoglądy się różnią, a Łysiak właśnie wszedł w politykę. Przynajmniej parę lat temu tym się parał, teraz nie śledzę.Przypomniała mi się natomiast książka odlotowa, absurdalna, tylko dla wielbicieli rzeczywiście abstrakcyjnego humoru. nazywa się toto "Wstęp do imagineskopii" autor Śledź Otrębus Podgrobelski (o ile dobrze pamiętam). To jest dopiero książka na niepogodę! No i "W oparach absurdu" Tuwima i Słonimskiego - wesołość nieziemska!
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 09.10.01, 14:24
          1. Mistrz i Małgorzata jak najbardziej - mój number one od lat2. Przygody Harriego Portera dla wszystkich3. z bardziej kiczowatych wszystko Chmielewskiej, Dziennik Briget Jones cz. 1 i 24. ostatnio czytałam "Fatalną Namiętność" Nicci French - psychologiczna, ale wciąga niesamowicie, dla tych co lubią silne emocje podszyte miłoscią i seksemPozdrawiam Anja
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 17:08
      Cóż, przyznaję "Ania z Zielonego wzgórza" cała seria, "Dolores" Kinga i cała półka innych, sprawdzę.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 19:00
      Mogę jeszcze napisać - "Alchemik" i "Weronika postanawia umrzeć" Coelho, a także super hiper jak dla mnie "Miłość w czasach zarazy" Marquez - niezwykła książka o miłości silniejszej od samotności i śmierci. Główna bohaterka - Fermina Daza jest po prostu niesamowita - chciała bym mieć jej charakter...Owocnej lektury :) Monika A/P.
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 19:02
        "Balsam dla duszy" 101 opowieści otwierających serca i kojących duszę. Niektóre wyciskają łzy a inne pomagają żyć.Monika A/P.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 19:03
      pewnie się uśmiejecie, ale moim stałym podręcznym czytadłem jest też cała seria książek Musierowicz... chociaż nie mam już 17 lat tylko 10 więcej - kocham te książki od lat jednakowo i ciągle czekam na nowe pozycje z tej seriismile
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 21:08
      A ja sięgnęłabym po raz kolejny po "Władcę pierścieni" lub "Sylmarylion" Tolkiena, wróciłabym znowu do Sapkowskiego, bo zaczyna mi się powoli zapominać (w oczekiwaniu na kolejne części), odświeżyłabym Asimowa, Herberta, Carda, Zelaznego, Le Guin i dziesiątki czytanych, zwłaszcza podczas oczekiwania na potomków, powwieści sf.A dla tych, co takowych nie lubią, polecam lekką i naprawdę śmieszną, zarazem b. wciągającą ksążkę Tadeusza Perkitnego "Okrążmy świat raz jeszcze".Miśka
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 14.11.01, 10:30
        A co z cudowną Isabel Allende? "Dom duchów" (+ film, całkiem udany),"Paula", "Niezgłebiony zamysł"... I jeszcze Perez-Reverte (swietne tłumaczenia Filipa Łobodzińskiego)- "Ostatnia bitwa templariusza", "Szachownica flamandzka" i "Klub Dumas" oczywiście. I polecam tez bardzo piekna i niestety smutną ksiażkę "Bóg rzeczy małych" Arundathi Roy. Uff, tyle jest cudownych książek tych przeczytanych i tych, które jeszcze na to czekają...Jakie to szczęście, prawda? Gdyby tylko czasu było więcej. Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 24.09.01, 21:56
      Moja ulubiona książka na długie wieczory to "Sto lat samotności" Marqueza. ilekroć sięgam po tą książkę i otwieram na wszystko jedno jakiej stronie natychmiast znajduję się w świecie jak ze snu. Nie ma takiej chandry której ta książka by ze mnie nie wygoniła.jeśli chodzi o Bridget Jones to uważam że "nigdy w życiu" jest lepsza. A może problemy nam po prostu bliższe. generalnie obie do przeczytania i zapomnienia.z czytelniczym pozdrowieniemAgaMi
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 26.09.01, 06:26
      Maeve Binchy jest naprawdę super- szkoda tylko, że jej najlepsza, moim zdaniem książka - Evening Class, nie została jeszcze przetłumaczona na polski. Z irlandzkich pisarek polecam jeszcze Marian Keyes - moim zdaniem humorem, refleksją i pomysłem na fabułę bije panią Fielding. A własnie w księgarni widziałam jej pierwszą książkę po polsku "Lucy Sullivan wychodzi za mąż" - przy czym uwaga - to żadna wielka literatura, po prostu z życia wzięta historia ze szczyptą humoru.Z "Pachnidłem" finiszuję, ale to może być długi finisz - dziecię.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 26.09.01, 11:54
      No cóż, ja też sie przyznam: kocham Anię. Jak jestem chora, albo coś nie tak, to sięgam po któryś z tomów (teraz to nawet oglądam Drogę do Avonlea - to tez w tym stylu). A poza tym Sapkowskiego, Agate Christie i całą mase innych. Ostatnio przeczytana: "Nigdy w życiu" - można sie pośmiać, a teraz czytam "Poczwarkę" - piekna.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 26.09.01, 12:29
      Ja żyję zawsze właśnie przeczytaną książką a autorów "pochłaniam" seryjnie... Właśnie przeczytałam "Bóg Małych Rzeczy" Amurandhi(?) Roy - przepiękna książka, która przypadkowo wpadła mi w ręce a okazało się, że jej uznana przez cały świat literacki (tak też bylo z "Pachnidłem" lub "Miastem Radości" itp.itd, które sama odkryłam, a które pozostawiły niezatarty ślad we mnie). "Bóg Małych Rzeczy" jest o tyle szczególny, że opisuje min. świat i ocenę pewnych wydarzeń w oczach dziecka. Jest super, choć nie należy do optymistycznych (tak jak i "Miasto radości"...). A "Asfaltowy Saloon" obudził we mnie kilkanaście lat temu tęsknotę za obejrzeniem właśnie w taki sposób jak Łysiak Ameryki... I chyba za rok - dwa zrealizuję te plany o ile wojna nie pokrzyżuje tych planów :( ...EWA
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 26.09.01, 13:17
        Wymiana opinii o książkach Łysiaka przypomniała mi, w jaki sposób stałam się "wyznawczynią" jego twórczości kilkanaście lat temu. Podzielę się tym z Wami, jeśli pozwolicie. Pracowałam wtedy w księgarni (księgarz z pierwszego wykształcenia jestem) i właśnie wydano dwie jego książki. Klienci się zabijali za nimi (fakt, że wtedy o każdą książkę szły walki). Jakoś tak z przekory chyba nie ciągnęło mnie to niego, ale wreszcie któregoś dnia pomyślałam, że trzeba poznać gust moich kochanych klientów i wzięłam sobie z księgarni do przejrzenia Wyspy zaczarowane i Asfaltowy saloon. Dojeżdżałam wtedy do pracy w W-wie z Zielonki. Pociąg jechał pół godziny i w Zielonce wysiadłam już ze świętym przekonaniem, że wpadłam całkowicie i po uszy. Tak się zaczęła moja kilkuletnia fascynacja. Zawdzięczam jej m.in wielką miłość do sztuki w ogóle a malarstwa w szczególności, bo naprawdę niewielu potrafi tak wprowadzić czytelnika w świat sztuki, jak Łysiak właśnie. Polecam jeszcze raz.
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 26.09.01, 14:21
          Tak pięknie piszecie o Łysiaku i jego książkach, że chyba nadrobię zaległosci. Aż wstyd przyznać, ale jakos do tej pory omijałam go szerokim łukiem i, zabijce mnie!, nie wiem dlaczego.Swoją drogą jak fajnie jest dowiedzieć się, że jest wsród nas tyle miłosniczek (jak na razie żadnego e-taty) literatury. Optymistyczne!
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 02.10.01, 14:27
          A wiesz, że i ja dokładnie pamiętam jak zainteresowałam się Łysiakiem! Byłam w III czy IV klasie liceum i mieszkałam w pewnym miasteczku na Mzaurach. Poszłam wtedy pierwszy raz do kosmetyczki - dwudziestoparoletniej dziewczyny. Podczas rozmowy opowiedziałam jej, że będę zdawała na Architekturę na Politechnice Warszawskiej. Okazałao się, że ta moja kosmetyczka jest zakochana w Łysiaku i mi starasznie zazdrościła tych studiów. Łysiak wykładał bowiem w tym czasie historię sztuki właśnie na tym wydziale. Nie znałam jeszcze jego książek ani felietonów, ale tak dużo mi o nim opowiedziała, że natychmiast pobiegłam kupić jego książki. Okazało się też, że poprzez jakichś tam znajomych miała z nim nawet spotkanie w kawiarni :what: ! I na mnie miał wpływ w młodości. Do dzisiaj patrząc na Warszawską Starówkę z "mojego" brzegu W-wy (mieszkam na Pradze Płd.) widzę Intraco i to, co napisał o oszpecaniu jednego z najładniejszych panoram miejskich("Łysiak na łamach")...EWA
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 03.10.01, 09:07
            ... i też mieszkam na Pradze Płd.
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 12.11.01, 09:59
        Ewa, właśnie - dzięki Tobie - zaczytuję się w "Bogu małych rzeczy" i smakuję kwżde słowo jak czekoladkę. Piękna, po prostu piękna książka. Dziękuję.Hej, adminie,czemu nie dostają e-maili z tego wątku?
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 03.10.01, 07:15
      Wszystkim fankom "Pachnidła" (i nie tylko) chcę powiedzieć, że książkę skończyłam i mam uczucia co najmniej mieszane. Zaintrygowana Łysiakiem chyba po niego sięgnę. Jaką książkę polecacie na pierwszy ogień?
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 03.10.01, 07:35
        Proponuję MW, czyli Muzeum wyobraźni. To była moja pierwsza książka Łysiaka i przez dłuższy czas byłam nią zauroczona.Politea
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 03.10.01, 09:07
        Też polecam zacząć od MW (tłumaczenie tytułu ma wiele wersji, nie tylko Muzeum Wyobraźni). To jeśli w jakimś stopniu interesuje Cię sztuka. Nieco odmienna jest jego świetna książka Asfaltowy saloon, o podróżach po Ameryce śladami najsłynniejszych postaci i do najciekawszych miejsc. Sama zdecyduj, co Cię może bardziej zainteresować.Dla wielbicieli epoki napoleońskiej jest jeszcze masa książek z tej tematyki, ale ja je omijałam szerokim łukiem. Nie mój "rewir".
        • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 04.10.01, 09:51
          A ja z czystej ciekawości zajrzałam do książek o tematyce napoleońskiej i ... wciągnęło mnie. Może gdyby to pisał kto inny - innym stylem - nie przebrnęłabym.Nie spotkałam się z publikacją Łysiaka, której nie czytałoby się jednym tchem. Ten facet to demiurg słowa.:-) Dorka :-)
          • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 04.10.01, 10:18
            No właśnie... Publicystyka też jest ok. Szczera prawda, a co więcej wiele jego wizji się sprawdza.
    • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 04.10.01, 13:54
      Wspaniale, że padł taki pomysł na ulubioną książkę!!!A oto moje "konie"(wszystkie kocham jednakowo, więc kolejność zupełnie przypadkowa):1."Spóźnieni kochankowie" W.Warton"a i wogóle wszystkie jego książki oprócz "Ptaśka"(nie wiem dlaczego - strasznie mnie męczy!)2. Już wspominany tu "Świat wg. Garpa" J. Irvinga - cudowna rzecz - jednym tchem!!!!3. "Lesio" Chmielewskiej - śmiech do łez!!!!!!!!!!!!!!4. oczywiście "Kraina Chichów" !!!5. "Dom dzienny, dom nocny" O. Tokarczuk - piękna rzecz!6. Cała Musierowicz - czym jestem starsza tym bardziej mi się podoba!7. "Ptaki ciernistych krzewów" - film w zestawieniu z książką leży na obu łopatkach!i jeszcze propozycja mojego szanownego męża - WSZYSTKIE CZĘŚCI MUSZKIETERÓW Dumasa!!!!!(jest ich chyba z 6 nie wiem dokładnie)ale to napewno jego ukochana książka!Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę - życzę miłej lektury i spokoju!!!Pozdrawiam serdecznieEwa mama Filipa(k-ów)
      • Gość: guest Re: Książka na niepogodę IP: *.* 05.10.01, 21:49
        Ewo, właśnie czytam "Dom dzienny, dom nocny" Tokarczuk i też jestem pod wrażeniem... !!!Też Ewa też mama też Filipka ale z W-wy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka