IP: *.* 24.10.01, 12:21
jestem mamą siedzącą w domu i wychowującą swoje pociechy i chyba mam tego dosyć serdecznie. Wszystkie moje koleżanki chodzą do pracy, żyją po prostu a zaczynam się czuć jak wegetator taki. Na to żeby wrócić do pracy nie mam na razie szansy, a jeszcze troche to zwariuje. Poradźcie drogie mamy co zrobić zeby nie czuc się jak obywatel gorszej kategorii i uwierzyć że będzie lepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 12:59
      Jakbyś chodzila do pracy to dopiero miałabyś depresję. Wiem, wiem nie ma złotego środka. Takie życie. Trzymaj się jakoś, wykryj czas dla siebie.Ja pracuję, studiuję i w biegu chowam dziecko. Depresije to mam non stop, bo nie mogę sobie z niczym poradzić.Kasia
      • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 26.10.01, 07:59
        Cześc Alicja bardzo, bardzo cię rozumie sama miewam takie depresje . Ja tłumacze to tym ,że nie każdy nadaje się na "kure domowa" niektórym do zycia jest potrzebne troche zamieszania. Gdy ja jestem tylko z dziećmi, nie pracuje /macierzyńskie/ wszystko mnie denerwuje nie wyrabjam się kazdy dzień jest taki sam . Nie potrawie nawet zadbać o siebie. Zdecydowanie jestem za tym żeby znależc sobie jakąś prace na 1/2 etatu, i choć czasami wyrwać sie od codziennosci.buziaczki.
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 12:59
      Jakbyś chodzila do pracy to dopiero miałabyś depresję. Wiem, wiem nie ma złotego środka. Takie życie. Trzymaj się jakoś, wykryj czas dla siebie.Ja pracuję, studiuję i w biegu chowam dziecko. Depresije to mam non stop, bo nie mogę sobie z niczym poradzić.Kasia
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 13:00
      Jakbyś chodzila do pracy to dopiero miałabyś depresję. Wiem, wiem nie ma złotego środka. Takie życie. Trzymaj się jakoś, wykryj czas dla siebie.Ja pracuję, studiuję i w biegu chowam dziecko. Depresije to mam non stop, bo nie mogę sobie z niczym poradzić.Kasia
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 13:20
      Alicja tez siedze w domu juz dziewiec lat. Nie sama praca zyje czlowiek. Moze pomysl co ty moglabys zrobic aby nie czuc sie jak wegetator? Czym one roznia sie od ciebie? Tym ze one ida do pracy na 8 godzin a ty masz prace w domu. Im placa a tobie nie. I koniec roznic. jesli nie masz sily zajac sie czyms siedzac w domu to tym bardziej nie zrobisz tego pracujac. Wykorzystaj szanse zwolnionego tempa ktora dal ci los.Powodzenia!
      • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 13:30
        A ja marzę o tym ,abym mogła choć przez jakiś czas nie pracować i ktoś zapewnił mi w tym czasie byt materialny. Póki co praca w dzień , dziecko i dom po południu i ciągłe zmęczenie.
        • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 13:52
          A wiecie co, mój mąż zaskoczył mnie bardzo ostatnio. Powiedział że gdybym zarabiała 2 razy więcej to on by zrezygnował z pracy i zajął się dzieckiem. Zawsze był bardzo ambitny, więc zaskoczyła mnie jego postawa.Wytłumaczył mi, że gdyby był z dzieckiem w domu to znalazł by sobie czas na swoje hobby na które nie ma czasu od lat.Dłubał by sobie w elektronice jak kiedyś. A kiedy zapytałam czy nie czuł by się niedowartościowany był zdziwiony.Powiedział że przecież wychowywał by dziecko a poza tym pogłębiałby swoją wiedzę. HMMMMMMMMMMMM ..... i chyba to jest to .Właściwie wszystko zależy od podejscia i ustawienia sobie priorytetów.Alicja napewno masz jakieś hobby, napewno mozesz się rozwijać w domu i budować swoje poczucie własnej wartosci poprzez wzbogacanie swojej wiedzy i osobowości. Przecież twoja sytuacja ma również wiele plusów tylko musisz je dostrzec i chcieć zrobić z tego użytek.Wierz mi praca przy biurku przez 9 godzin też potrafi ograniczyć.POzdrawiam Anja
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 14:00
      jejku - wiem jak to jest jaksieziłam z Miśkiem 1,5 roku w domu - to stwierdziłam, że zwariuje i żem głupia jak but !!! teraz pracuję jestem w ciąży i maże o powrocie na stałe do domku. Traz doceniam to co miałam wtedy i wiem co bym robiła żeby nie zwariować :))) Każdy jakieś hobby ma .... I wiem jedno jeśli mężulek bedzie w stanie utrzymac nasza rodzinke samodzielnie 9 narazie sie na to nie zanosi - ale może zdarzy sie cud to nie wracam do PRACY !!!PozdrawiamJoasia z Miśkiem 7,02,97 ibrzusiem synusiem 14,02,02
      • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 14:37
        Alicjo !!!Jestes szczesliwa mama a na dodatek nie musisz pracowac co jest wielkim przywilejem dzisiaj.Korzystaj z kazdej chwili, rozwin swoje zainteresowania, znajdz rzeczy o ktorych zawsze marzylas, zrealizuj najskrytsze pragnienia, rozkoszuj sie Twoim dzieckiem i kontempluj przyrode.Znajdz zrodlo swojej depresji i wyeliminuj je. Przyczyny szukaj w sobie a nie warunkach zewnetrznych jak brak pracy itp.Powodzenia !
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 24.10.01, 14:41
      Widzisz, Alicjo?Kacha odpisała Ci trzy razy, żeby Cię pocieszyć ;-)Nie łam się, każda sytuacja ma swoje dobre i złe strony.Ja siedziałam z Eleonorką 17 miesięcy, a potem wróciłam do pracy. NIedługo znów czeka mnie "domowe przedszkole", gdyż w lutym urodzi się druga pociecha. Z radością zostanę z dziećmi w domu, a gdy już młodsze podrośnie - wrócę do pracy.Wszystko zależy od naszego nastawienia. Przez rok nie chodziłam do kina, kawiarń itp. Nie brakowało mi tego.Dorka
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 26.10.01, 09:43
      Ja też siedzę już rok w domu i też miewam dołki.Z tym rozwojem intelektualnym i hobby to nie takie proste.Gdy tylko mały zaśnie mam teoretycznie wolną chwilę ale praktycznie czeka na mnie sterta garów,prania i innych rzeczy do zrobienia.Mam świadomość że to mój błąd wychowawczy,ale moje maleństwo ani minuty nie zajmie się samo sobą a na dodatek nie mogę sobie poradzić z odzwyczajeniem go od piersi,a to pociąga konsekwencje w postaci "mama musi stale być przy mnie".Ja niegdyś bardzo aktywna dzisiaj nie wiem czy jest piątek czy środa.I nie jest to kwestia samego siedzenia w domu (chociaż nie ukrywam,że marzy mi się kariera zawodowa)ale monotonii.Dlatego świetnie Cię rozumiem Alicjo.
      • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 28.11.01, 23:06
        A ja Ci Alicjo zazdroszcze tego ze masz dzieci i mozesz z nimi byc w domu. Przynajmniej spedzasz z nimi caly czas, widzisz jak rosna itd.... Dobrze, ze maja mame, ktora jest z nimi caly czas - nie musza chodzic do obcej niani czy do przedszkola, a to jest na pewno dla nich wazne.Niektore mamy zapracowane i zabiegane oddaja wychowywanie dzieci w rece nian i przedszkol i same bardzo malu czasu dziennie moga poswiecic swoim pociechom. Ja mysle. ze powinnas sie tym cieszyc - a jesli naprawde nie mozesz wysiedziec moze zajmij sie jakims hobby, albo rozkrec domowy business. Kasia
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 29.11.01, 00:38
      Jeśli nie możesz wrócić do pracy, to daj sobie spokój z tęsknotą za nią i zajmij się czymś innym. Osobiscie siedząc z synkiem w domu nie tęsknię za pracą bo w tym czasie zadbałam o swoją edukację. Zaczęłam szlifować angielski - pięć godzin w tygodniu - pracując nierealne, basen - raz lub dwa razy w tygodniu - pracując również nierealne, robienie obiadów a nie stołówka itp. Koleżanki - owszem dalej pracują, ale nie mają kiedy podciągnąć się z języka a wiem że za kilka lat ja z biegłą znajomością języka będę coś warta na rynku pracy (przynajmniej mam taką nadzieję. Jeśli możesz inwestyj w siebie, to na prawdę niepowtarzalna okacja. Pozdrawiam...
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 30.11.01, 08:18
      hej! wiem, że jest ci ciężko i wydaje ci się, że wszystkie dni mijają tak samo. Ja wróciłam do pracy-bo musiałam. Ale prawda jest taka, ze tylko od ciebie zależy, jakie będzie twoje samopoczucie. Musisz znaleĽć czas tylko!!! dla siebie. Musisz (jeżeli to możliwe) zaangazować babcie,a przede wszystkim tatę w obowiązki. Ja raz w tygodniu wyjeżdzałam na kilka godzin, zeby spotkać się z koleżankami, jeżdzę konno, chodzę na basen. Wiem,że to kosztuje, ale da się wygospodarować kilka złotych. Są książki, trzeba też(choć to ciężko) nauczyć się wychodzić z dziećmi. Sama mieszkam w lesniczówce i naprawdę mam wszędzie daleko. Ale dla chcącego.....!! Pozdrawiam i życze wytrwałosci!! agata
    • Gość: madzia22 Re: depresja IP: *.* 30.11.01, 13:08
      Cóz mogę dodać, chyba już wszystko zostało powiedziane. A jeżeli rzeczywiście masz depresję, to po prostu idź do lekarza. Inaczej nie będziesz w stanie zdobyć się na żadną aktywność i żadna praca, ani hobby nic tu nie pomoże.Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: depresja IP: *.* 02.12.01, 21:25
      Witaj Alicjo,miewam złe nastroje, nie zawsze jestem w stanie sobie poradzić z nimi sama. W Warszawie funkcjonuje przy Fundacji Rodzic po ludzku Telefon Wsparcia dla mam, które mają m.in. takie problemy. Podaję numer może będziesz chciała skorzystać 0 22 6355241. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słoneczka. Dodi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka