Dodaj do ulubionych

czy można mieć dość?

IP: *.* 24.10.01, 20:45
powiem szczerze- mam chyba dość. Od dwóch miesięcy karmiąc synka jestem na diecie . WIęcej jest rzeczy których nie jem niż jem. I mam jakiś ...kryzys? O ile normalnie nie spojrzałabym na ciastko, batona albo drożdzówke, tak teraz...lepiej nie mówić. I nic innego nie robię, tylko myślę o jedzeniu. Fakt, odżywiam się teraz tak,jak chyba powinnam, ale to tak jakby nie to.... A taka pizza to śni mi się już po nocach . (Cholera, mam chyba dość tej całej diety!!!!!!!)Czy ktoś ma podobne "przeżycia "?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 24.10.01, 21:47
      Ja przez kilka początkowych miesięcy zapobiegawczo narzuciłam sobie dietę. Nie była ona na pewno tak restrykcyjna , jak Twoja, dlatego nie było mi ciężko.Jeśli to u Ciebie chwilowy kryzys, pomyśl, że robisz to dla dobra dzieciątka.Na pocieszenie metodą "inni mają gorzej" pomyśl o cukrzykach, którzy przez całe życie muszą uważać co jedzą.;-) Dorka
      • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 24.10.01, 22:18
        No wlasnie, Dorka ma racje, w niektorych chorobach diete trzeba miec cale zycie. Troche samolubne pocieszenie, ale w ciezkich chwilach dziala. A z alergii pokarmowych zazwyczaj sie wyrasta i za jakis czas zaczniesz swoja diete rozszerzac o nowe skladniki i juz bedzie lepiej. :-) Jest jeszcze jedna zaleta Twojej diety, na pewno na niej nie przytyjesz. Jak mialam te najscislejsza (bez glutenu) to waga szybko leciala w dol. Druga sprawa, ze boje sie teraz isc zrobic badanie krwi, bo mimo staran, jadlospis nie byl urozmaicony usciskionka
    • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 24.10.01, 21:54
      Anuszkaja na diecie jestem od... niech policze... od 6 miesiecy. Oprócz "popularnych akergenów", których unikam od narodzin malego, czyli od poczatku roku, mialam rozne warianty diety. Prawie caly czas byla bezjajeczna, bezmleczna, przez dluzszy czas bezglutenowa. I kilka miesiecy jadlam tylko mieso z indyka, pilam tylko wode mineralna,zadnych nowych warzyw (nawozy), zadnych wedlin i wiele jeszcze innych "zadnych".Po prostu dieta zalosna. Lekarka zapisala mi Nutramigen na uzupelnianie wapnia, ale jak sie domyslasz, nie bylo to mile urozmaicenie. Od dwoch miesiecy powoli i baaaaaaaaaardzo ostroznie dodaje do diety mojej i synka nowe skladniki i caly czas drze, czy mu nowa wysypka nie wyskoczy. :-(Nie wiem, czy Twoja dieta przynosi efekty, moja na szczescie tak i wtedy naprawde jest latwiej, jesli widzisz, ze trud nie idzie na marne.Wiadomo, ze najlepiej karmic piersia przy alergii (przeciwciala IgA, ktorych dziecko znikad nie wezmie, jesli nie wyssie z Ciebie, swoje wyprodukuje duzo pozniej). Dieta to jest rzecz, dzieki ktorej mozesz kochanej kruszynce pomoc najpewniej, bo karmienie i Twoje mleko daje mu sile i wszystko co potrzebne do zycia, daje mu bliskosc, poczucie bezpieczenstwa. W najtrudniejszych chwilach tlumaczylam sobie, ze gdybym zrezygnowala z diety i poszla na latwizne, czyli Nutramigen w butelce, pozniej wyrzucalabym sobie, ze nie zrobilam wszystkiego, co moglam, zeby synkowi pomoc.Jak mi bylo bardzo ciezko, myslalam sobie, ze ja w kazdej chwili moge wrocic do normalnego jedzenia, a co z malym? Alergolodzy twierdza, ze im maly alergik dluzej na piersi, tym lepiej, im pozniej obce bialka trafia do jego niedojrzalego przewodu pokarmowego, tym mniejsza szansa, ze uczulą. Wedlug mnie warto pocierpiec kilka miesiecy, zeby dziecku zwiekszyc szanse na normalne zycie, normalne jedzenie.W pewnym momencie dostalam takiej lokady na zakazane jedzenie jak chyba maja anorektyczki - po prostu mnie nie interesowalo, na kazda potrawe patrzylam w taki sposo, ze bezwiednie analizowalam jej sklad, przyprawy, mozliwe dodatki i prawie zawsze :-( wychodzilo, ze nie dla mnie. Ale jakos bez zalu, raczej z rezygnacja do tego podchodzilam. Kilk adni temu mialam taki dolek dotyczacy jedzenia, strasznie chodzilo za mna coś normalnego, ale to chyba z powodu corocznej depresji jesienno-zimowej.I wiesz co? Okazuje się, ze wiekszosc potraw ma za duzo skladnikow ;-). Na przyklad placki ziemniaczane, ktore zrobi sie bez maki, cebuli, jajek (czyli po prostu ziemniaki+sol smazone na oliwie) smakuja tak samo! Sporo przepisow zmodyfikowalam w ten sposob: np zamiast schab z ziolami, duszony z jablkami i ananasem zastapilam piersia z indyka z jablkami - b. dobry. Itd itp. Wiadomo, jajecznicy sobie nie zrobie, ani biszkopta, ale sporo rzeczy, prznajmniej dla urozmaicenia nudnej diety, mozna. Niedawno slyszalam nawet, ze ktos wydal ksiazke, w ktorej wszystkie potrawy skladaja sie z najwyzej 3 skladnikow. Cos dla nas!Moze Ci pomoglam. Jak chcesz, to pisz na priv.pozdrawiam, zycze wytrwaloscionkaPS Na forum w roznych watkach pojawialy sie przepisy na slodkosci dla alergikow, bez jajek, nabialu, poszukaj i upiecz, slodkie poprawia humor.
    • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 25.10.01, 16:12
      Anuszko !Rozumiem Cie doskonale, bo ja tez bylam na diecie przez prawie 9 miesiecy - na szczescie to juz za mna, poniewaz poszlam do pracy i nie zdolalam utrzymac karmienia - moj synek Michalek ma teraz 10 miesiecy ( nie karmie od 2 tygodni. Ta dieta po prostu mnie wykanczala i nie zwariowalam tylko dlatego,bo wiedzialam, ze to najlepsze co moge zrobic dla dziecka. Teraz Michalek jest na slawetnym nutramigenie a ja moge do woli jesc jogurty i sery (chyba Cie nie zdenerwowalam za bardzo). Mam nadzieje, ze wytrwasz ale moim zdaniem samopoczucie matki jest tez bardzo wazne i jak dziecko ma 8-9-10 misiecy to mozna przestac karmic. Wiem, ze pokarm jest niezastapiony i moge kogos oburzyc tym zdaniem ale ile jest dzieci, ktore byly i sa wychowane tylko na butelce - i zyja i sa zdrowe - ja jestem tego doskonalym przykladem, bo bylam karmiona piersia dokladnie przez tydzien. Nie zachecam Cie do odstawienia dziecka ale mysle, ze jak sobie pomyslisz, ze w kazdej chwili mozesz z tego zrezygnowac - to dluzej wytrzymasz na tej paskudnej diecie.Goraca Cie pozdrawiam - Iwon
      • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 26.10.01, 10:25
        Iwon,dlaczego przestałaś karmić?Ja też niedawno wróciłam do pracy, ale chciałabym nadal karmić. Boję się właśnie, że może Myszor nie będzie chciała ssać , albo zaniknie mi laktacja, albo coś jeszcze iinegi i będę musiała przestać. Stąd moje pytaniePytanie trochę nie na temat więc może odpisz mi na priva, żeby nie zanudzać innych. Mój mail: ljaworowska@sampo.pl (na początku jest L)Pozdrawiam,Ludek
    • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 25.10.01, 21:02
      Ja też jestem na diecie od dwóch miesięcy. Przez miesiąc Mlekosys wyglądał jak podsmażana jaszczurka :( i nawet najbardziej zakochana babcia nie mogła powiedzieć, że jest ładny. Polepszyło się na trzy tygodnie, a dziś mam niesamowity wyrzut sumienia - małego znów obsypało. I nie mam pojęcia po czym. Z apetytami jakoś sobie radzę, nawet na uroczystym obiedzie w pracy zjadłam tylko suche ziemniaczki, niespecjalnie żałując frykasów. Za to kiedy ostatnio zobaczyłam śledzie...(przepraszam). Chudnę, wchodzę w dżinsy sprzed ciąży bez problemów, ale włosy lecą... Za to Mlekosys rośnie jak na drożdżach (7 kg) i mimo tej wagi (no i alergii) jest raczej zdrowy. Ma rację Dorka - robi to się dla dzieciaczka, mam nadzieję, że mój będzie mógł kiedyś ten jogurcik jadać..Pozdrawiam i wytrwałości !Maglena.
    • Gość: guest Re: czy moz˙na miec´ dos´c´? IP: *.* 25.10.01, 21:10
      ja przez caly cas karnienia piersia nie myslalam o niczym innym niz o jedzeniu... nie martw sie... nie jestes sama. dla pocieszenia dodam, ze kolezanka kolezanki mogla jesc tylko ryz i dla dobra swojego dziecka wcinala ten ryz przez kilka miesiecy. wiec mozna, jak sie bardzo chce...pozdro.j.
    • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 26.10.01, 04:13
      ...Anuszko,wszystko powoli sie unormuje, a maly brzuszek nie bedzie juz taki wymagajacy i bedziesz mogla najesc sie do syta,potrzeba wam tylko jeszcze troszke czasu.Napisze ci na pocieszenie, ze ja swojego glodomorka karmilam przez 2 lata, i zawsze trzeba sie bylo czegos wyrzekac...,ale to przygoda nie do opisania!!!Zycze cierpliwosci, a kryzysy zawsze sa, to normalne.pozdrawiam serdecznie, ciebie i dzidziusia,malgosia z mateuszkiem (2,3mies),a ta trojeczka w nawiasie to juz bez cycusia :)
      • Gość: guest Re: czy można mieć dość? IP: *.* 26.10.01, 08:22
        Ja karmiłam 7 miesięcy i troszkę, ale przez cały czas gotowne warzywa, mięsko, żadnych jajek, jogurtów, serów, owoców, warzyw (lato, jesień...), że nie wspomnę o mineralnej gazowanej i coli, o której marzyłam...Po czym kiedy przestałam karmić nie miałam nawet odruchu sięgania po rzeczy zakazane i mój chłop musiał mi przypominać, że mogę sobie kupić tonic...Nie wiem, co kogo pocieszy, mnie ta dieta irytowała i czasem dołowała, ale z perspektywy - jak ładnie schudłam, wchodziłam w rzeczy sprzed ciąży. A teraz mam z powrotem wszystko na tyłeczku i gdzie indziej...Trzymaj się, ładnie chudnij, a jeśli będziesz już zmęczona, to przestań karmić. Podobno pół roku jest tą magiczną granicą, której potrzebuje dziecko, bo wtedy je wyłącznie pierś, potem mu się urozmaica, więc nie głodzisz dziecka...Natomiast mam koleżankę, która miała taką awersję do karmienia, że po dwóch tygodniach dała dziecku bebilon i omal go nie zabiła (moja baśka dostała raz, gdy miałam zapelenie piersi i omal się nie wściekła), bo okazał się kosmicznym alergikiem, ale i tak była zadowolona, że już nie musi karmić. Więc co kto lubi.Ale trzymaj się i pomyśl, że maluch potrzebuje nie tylko twojego mleka ale i twojego ciepła - oraz, że jesteś piękna i zgrabnaruda kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka