Dodaj do ulubionych

biust, biust i... po biuście

IP: *.* 29.10.01, 14:13
Drogie mamy, Matki KarmicielkiJestem nieco załamana. :cry: Karmię syna już prawie 10 miesięcy (on sobie to chwali) a mój biust...Wczoraj zrobiłam sobie test ołówkowy - nie musiałam, bo gołym okiem widać co jest grane - i kredeczka nie wypadła :( zupełnie jak pięć pozostałych i pudełko po nich :(Moja pierś dzielnie zniosła próbę wytrzymałości, za to ja od wczoraj chodzę struta...Czy ćwiczenia coś pomogą na to? Czy już do końca życia będę "obwisła" ? :what:
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 29.10.01, 15:00
      niestety nie moge Cie pocieszyć. Urodziłam troje dzieci i za każdym razem mój biust wyglądał coraz gorzej i gorzej. Najpierw zrobił sie obwisły i brzydki po prostu, a później gdy przestawałam karmić to wyglądał jakby z balona spuszczono powietrze, taka naciągnięta i obwisła skóra. Żadnej jędrności. Niestety żadne ćwiczenia ani kosmetyki nie przyniosły rezultatu, biust nadal jest brzydki i obwisły i też mam z tego powodu doły często.
      • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 29.10.01, 15:07
        Trzeba pogodzić się z faktem ,że nasze ciało się zmienia .Biust i tak w końcu klapnie :) bez względu na to czy karmimy czy nie ,tak jak pojawią się zmarszczki cellulit i inne atrakcje :crazy: Ja osobiście nie poddawałam się w pielęgnacji biustu i po dwójce dzieci odkarmionych mamusinym mleczkiem ,biust jest całkiem niezły ;)Od pięciu już lat codziennie wieczorem używam kremu ujędrniającego ,początkowo po prostu nie chciało mi się ,ale teraz to jak mycię zębów.Metodą znacznie przyjemniejszą jest oczywiście własny mąż ,takie rączki czynią czasem cuda ;) :)Pozdrawiam serdecznie :hello: Gosia
        • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 30.10.01, 21:03
          Gosiu, ja też mam ten problem. Karmię moje pierwsze dzieciątko, a już zauważyłam, że moje piersi nie wyglądają za dobrze. Napisz proszę jakiego kremu ujędrniającego uzywasz, czy możesz jakiś polecić? Kasia W.
      • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 05.11.01, 16:07
        A ja mam problem: biust,biust i.... nie ma biustu ( dopóki karmiłam wszystko było o.k. a teraz.... "deska do prasowania" :lol:
    • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 30.10.01, 21:56
      starszą córkę karmiłam 3 lata , synka karmię 17 miesiąc i mam nadzieję ,że dzięki codziennym ( prawie) ćwiczeniom mój biust będzie jeszcze przez kilka latek wyglądał ładnie ,może nie jak u 18-latki, ale jednak.Dziewczyny, nie załamujcie sie tak szybko i nie poddawajcie , przecież jest kilka mięśni podtrzymujących biust trzeba je tylko wzmacniać i ćwiczyć.A jak? Może poprosić by o instrukcje redakcję "Dziecka"?Mogę opisać kilka ćwiczeń ale to nie to samo co zobaczyć na zdjęciu.Swoją drogą jak to jest z kremami ujędrniającymi???Póki karmię nie stosuję, ale później może warto???Napiszcie.Pozdrowienia Beata
      • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 31.10.01, 14:08
        Moje podejście do kremów jest takie ,że jak nie pomogą to pewnie i nie zaszkodzą :) Używam kremów do pilęgnacji biustu -Vichy ale słyszałam że krem Elancyla jest rewelacyjny tylko te ceny :eek:Pozdrawiam miłego masowania ;) Gosia
        • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 04.11.01, 22:27
          BIUST MAM WIELKI I NIEZBYT JĘDRNY-NIC DZIWNEGO-PRZED CIĄŻA A TERAZ D...CHODZĘ NA BASEN, ĆWICZĘ... ALE TO NIC! MAM SYNKA I TO JEST NAJWAŻNIJSZE!A MĄŻ KOCHA MNIE I Z TAKIM BIUSTEM...
        • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 05.11.01, 16:06
          A mogłabyś napisać ile taki krem kosztuje?Słyszałam, ze ten do biustu Vichy wycofali - to w takim razie nie jest to prawdą - skoro go używasz- czy masz jakieś inne żródło niż polska apteka?Ja już szczerze mówiąc straciłam nadzieję, ale Twój list brzmi obiecująco.....Więc błagam o szczegóły - gdzie się to kupuje i ile kosztuje ( także ten drugi krem jeśli się orientujesz, bo ja nawet nazwę czytam po raz pierwszy - uuuu...pewnie wstyd się przyznać).Mnie orócz tego, ze klapnął biust to jeszcze w dodatku nawet skóra na dekolcie się "rozeszła" mam takie paseczki- zmarszczki czy jaka cholera....Co z tym można zrobic? Czy ktoś wie?Szczerze mówiąc postanowiłam juz isć jedynie w kierunku pozytywnego myślenia i pokochać siebie taką jaką jestem. Ale skoro można coś zrobić.....Proszę o informację....:)
    • Gość: 102 Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 05.11.01, 10:52
      A ja Cie pociesze :lol: !!! Moj biust wygladal dokladnie tak jak opisuja tutaj wszystkie mamy, czyli: :eek: Karmilam przez rok i potem jeszcze bez mala rok nie bylo zbyt duzej poprawy. Chcialam cwiczyc :crazy:, uzywac kremow :hap:, poddawac sie masazom ;), stosowac na przemian zimne i cieple prysznice :ouch: ... Wszystko to z pewnoscia pomaga, ale badzmy szczerzy kiedy znalesc na to czas, sile i checi :what: ??? Czesc z tych rzeczy robilam, wiekszosc odpuscilam, teraz uzywam tylko kremow i jest OK. Po prostu - po mniej wiecej roku wszysztko samo wroci do normy. Zobaczysz. Buzka. :hello:
    • Gość: bastuś Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 05.11.01, 14:37
      Dzięki stokrotne za podtrzymanie na duchu :)Niestety nie należę do osób wytrzymałych w swoim postanowieniu - tak więc przypuszczam że ze smarowaniem może być różnie :(Jeśli chodzi o masaże - mąż nie może się doczekać ;)Jeszce raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam
      • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 08.11.01, 23:21
        a ja po wykarmieniu czwartego dziecka - czyli za jakieś 5-8 miesiecy obiecałam sobie dobrego plastyka. Nie wierzę w kremy ani ćwiczenia. Trudno - pocierpię ale poprawię.
    • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 09.11.01, 00:08
      ...karmilam maluszka przez dwa lata,rzeczywiscie po odstawieniu go od piersimoj biust stracil troche na urodzie,ale jak widac z naszych listow to jest raczej naturalne,wiec nie ma co sie zamartwiac na smierc.Wazne,ze mezowie nadal nas kochaja,a dzieci wogole nie zwracaja uwagi na nasz wyglad,a co dopiero na biust,(oczywiscie,dbac o siebie trzeba!!!)....od czasu do czasu po kapieli smaruje piersi zelem,nie robie tego systematycznie,wiec pewnie nie pomoze,ale chodzi w tym wszystkim o to, by ladnie pachniec i miec dla siebie chwilke relaksu.Tak wiec polecam (za moja siostra kosmetyczka):zel do pielegnacji biustu:z serii kosmetykow AVON BODY,jest bardzo przyjemny w uzyciu,robiony wylacznie na bazie skladnikow biologicznych,przy tym doskonale nadaje sie do pielegnacji dekoltu,W Polsce buteleczka 100ml kosztuje 39.90zl.czasami tez mozna kupic go po promocji,latem placilam za niego 21.90zl.Wazny jest tez dobry biustonosz!pozdrawiam cala piersia :)malgosia.
      • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 09.11.01, 07:21
        Jak przeczytałam zdanie " ważne że mżowie nas kochaja" to az zrobiło mi się niedobrze. Kochają , kochają a potem pzestają kochać - a raczej kochają tylko te młodsze z pięknymi biustami a my zazwyczaj dowiadujemy sie o tym ostatnie. Dobry chirurg plastyczny jest bardziej skuteczny od nawet najcudowniejszego kremu. sprawdziłam i kremy i męża.
        • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 09.11.01, 08:12
          Monika,skąd ten pesymizm?Pozdrawiam serdecznie. Ola
          • Gość: guest Re: biust, biust i... po biuście IP: *.* 09.11.01, 08:38
            Moniko myślę podobnie. Jak już będziesz po to napisz. Też jestem zainteresowana. Nie dla męża czy dzieci ale dla siebie poprostu. Mam 25 lat i nie chce tak wyglądac do końca życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka