Dodaj do ulubionych

CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI

IP: *.* 08.11.01, 08:07
Dziewczyny, napiszcie, ile czasu dziennie siedzicie w Internecie i co na to wasi mężowie. Mój twierdzi, że chyba jestem maniaczką, bo jak się dorwę do komputera, to zapominam o całym świecie (on jest informatykiem i ma kompa na okrągło).
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 08.11.01, 08:38
      ...chyba jestesmy,Basiu,u nas w Nowym Jorku dochodzi godz.3.00 nad ranem,a ja jeszcze siedze przy komputerze.Moj maz spi,i tylko przez sen powtarza: ty jeszcze siedzisz,jutro bedziesz niewyspana,moze sie juz rozlacz,a ja nie moge.. :).To sie nazywa wspanialy mezczyzna - taka troska o zone! :)pozdrawiam Cie,Basiu w srodku nocy,czy jak kto woli...z poczatkiem dnia,malgosia.
      • Gość: Monika_A/P. Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 08.11.01, 11:45
        Oj tak :)mamy już wszystkie części do drugiego komputera, tylko czeka na złożenie, a mój mąż - informatyk nie ma po prostu na to czasu, wiecznie zabiegany, ale w końcu Go dopadnę!Na 28m2 dwa komputery, wszyscy znajomi się z nas śmieją.Stałe łącze mamy od 1,5 roku i nie wyobrażam sobie dnia bez sieci.Z pozdrowieniami,Maniaczka Monika A/P.
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 08.11.01, 11:45
      Ja też ! Ale mój mąż jest raczej z tego dumny. Koledzy męża z pracy są zdziwieni, bo ich żony absolutnie nie widzą pożytku z tego sprzętu, a już wykupienie stałego łącza to dla nich herezja. Mąż się śmieje, że jak tylko komputer coś się zawiesza to sprawdza czy ja nie ściągnęłam jakiegoś dziadostwa. Szaleję na punkcie papeterii do Outlooka i Incredimail. Jesteśmy dwa wariaty. Mąż używa Outklooka a ja Icredimail. Pozdrowienia Kruszynka
      • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 10.11.01, 01:23
        O,ja jestem!!!Choć głównie za pośrednictwem subskrybcji...Mam prośbę,uświadomcie mnie-gdzie można znaleźć te papeterie do Outlooka???JA TEŻ CHCĘ!!!Z góry dziękuje. agaradziewinska@wp.pl
        • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 10.11.01, 11:06
          Cześć podaje Ci kilka adresów z super papeteriami. Najlepiej kiedy zapisują sie jako zip. Potem trzeba je wyładować do folder Microsoft Shared/stationery. Znajdziesz go w Program Files/Commnon Files. Zresztą pewnie sama dobrzewiesz. Są to linki, a tam hulaj dusza. http://www.daisybaxter.com/stationery_links.htm. http://stationery.pagina.nl/ Te drugie linki odnoszą się do holenderskich stron. Są tam takie bloki jak Stationery sites Nederlands talig, Stationery sites Engels talig, Stationery gesorteerd op thema. Na tych stronach są wspaniałe papeterie, zwłaszcza holenderskich. Życzę przyjemnego szperania i zabawy przy pisaniu listów.Karuszynka
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 08.11.01, 22:18
      My mamy stałe łącze od prawie roku, a drugi komputer chyba od wakacji. Powolutku mi przechodzi maniactwo, ale czasami są takie dni, że siedzę do 4 nad ranem, ale rzadko... i nauczyłam sie naciskać p[rzycisk "disconnect", a potem kolejno WIN, K, OK :) W sieci siedze kilak godzin dziennie, ale myślę, ze gdy miną nam kłopoty, to znów rozejrzymy sie za innymi rozrywkami. Teraz po prostu łatwiej w sieci, niż w realu.
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 09.11.01, 10:47
      Od kiedy mamy stałe łącze -(od 7 mies.)wiszę w necie codziennie.Najczęściej wieczorami po "pacyfikacji" ;) dzieciaczków lub do południa gdy młodsze śpi a starsze w przedszkolu,ale zdarzały się już i takie sytuacje że Justynka siedziała przed jednym komputerem bawiąc się jakimś programem edu ,a mamusia przed drugim z małym na kolanach pociągającym cycy :lol: :lol:Drugiego kompa mój miły zmontował mi b. szybko,jak tylko zrozumiał że dostęp do własnego mocno mu się ograniczył :p: Wcześniej komputer był dla mnie raczej bezużytecznym sprzętem zwłaszcza gdy " na stałe" zainstalowany był przy nim mąż.A teraz zgodnie ,wieczorami stukamy każdy w swoją klawiaturkę często do głębokiej nocy. :crazy:
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 09.11.01, 22:37
      Mój twierdzi, że jestem uzależniona i niedługo trzeba będzie mnie leczyć. A odkąd jestem w ciąży to wciąż śledzę wypowiedzi innych kobiet na forum - ale dzieki temu dowiedziałam sie wielu pożytecznych rzeczy! Na szczęście w domu nie mam konkurencji bo szanowny małżonek wiecznie pracuje ... a ja surfuję...:))
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 10.11.01, 10:24
      Jestem uzalezniona odkad w sierpniu zalozyli nam stale łacze. Mezus myslał o tym, zebym na macierzyńskim miała dostęp do sieci, pismiennictwa itp... Tymczasem w ciaży uzalezniłam sie od edziecka, a teraz siedze z Luizka przy cycu i stukam jednym paluszkiem w klawiature... Z mojego dziecka to dopiero bedzie e-Dziecko...:hello:Kasia R mama LuizyPS. Czy promieniowanie od monitora moze szkodzić Luizie? Skadinad wiem, ze nie jestem jedyna e-mama z dzieckiem u piersi przy kompie...
      • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 10.11.01, 13:25
        U nas w domu zdecydowaliśmy przenieść komputer do innego pokoju. W sieci siedzę przeważnie gdy mała śpi, albo teściowie się nią zajmują. Czasami leży sobie na tapczanie, a ja buszuje po sieci. Nie chciałam żeby komputer był w pokoju gdzie mała śpi. Przyjemnego surfowania.Kruszynka
    • Gość: guest Re: CZY JESTEŚMY MANIACZKAMI IP: *.* 11.11.01, 22:40
      Oj jestem i to nie tylko ja ale wszyscy w domu(ja,mąż i dwójka dzieci).Przy komputerze u chłopców jest zasada kto pierwszy ten leprzy.Doszło do tego,że starszy chcąc sobie pograć na komputerze pyta mnie tak"mamo mogę,wiesz co?".Inaczej nie może,bo jak pytał mamo mogę pograć to zanim ja mu odpowiedziałam to młodszy słysząc to już był przy komputerze i go włączał.:spookie:A ma dopiero 2 lata i 4 miesiące to co będzie później?Bo ja to zupełnie inny temat,jak miałam tylko Łukaszka to zdarzało mi się siedzieć i do 3 w nocy ale wtedy to tylko grałam,bo nie mieliśmy jeszcze wtedy internetu.Jak urodziłam Bartka to już mniej czasu spędzałam przy komputerze wiadomo więcej obowiązków.:bounce:A teraz znowu coraz więcej czasu spędzam przy komputerze,tymbardziej,że mamy teraz stałe łącze z internetem.Ale to też zależy kiedy,no bo tak:w dzień to mały by siedział zamiast mnie ,bo jak zobaczy,że mama siedzi przy komputerze to on też chce.Więc wolę wcale nie włączać no bo ile może dziecko siedzieć przed ekranem.Później to starszy siedzi jak przyjdzie ze szkoły,więc mamie zostają popołudnia(o ile dzieci się razem bawią)albo wieczory,jak mężuś skończy pracować przy swoim.:p:No i wtedy wkraczam ja no ale ile można siedzieć po nocach wiedząc,że rano trzeba wcześnie wstać.Pozdrawiam wszystkich.:hello:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka