Dodaj do ulubionych

czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra?

IP: *.* 13.11.01, 10:54
Kochane mamy!Czy ktoś ma jakiś sprawdzony pomysł na spędzenie Sylwestra, gdy w domu mam małe (dwuletnie) dziecko, którego nie mogę opuścić na całą noc?Brak mi już ciekawych, niekonwencjonalnych pomysłów.Agnieszka Warszawa
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 11:25
      też nie mam pomysłu i też mam dwuletnie dziecko, w zeszłym roku nigdzie nie byliśmy bo Ola miała rok, dwa lata temu ja byłam w tzw rozsypce (urodziłam Olę 5 stycznia), gdzieś coś bym ... ale nie wiem co i jak ... pozdrawiam maria
      • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 11:30
        My rok temu(Ola miała 3 l., Ewa 1 rok) zaprosiliśmy po prostu 2 pary przyjaciół do domu(też z dziećmi).Uśpiliśmy wszystkie dzieci ok. 9.30, sami bawiliśmy się(głównie gadaliśmy, szaleliśmy z rakietami itd)do 0k.3,przespaliśmy się i razem jeszcze zjedliśmy ok. 10 śniadanie. Bardzo miło to wspominamy.
        • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 11:50
          My rok temu Sylwka spędziliśmy w domu z dobrymi znajomymi. Nasze dzieci były malutkie, ale nie sprawiały kłopotu. Nie spały i miały dobre humorki - więc razem z nimi przywitaliśmy Nowy Rok. Po północy zajrzeli do nas inni znajomi, którzy synka zostawili z babcią. Było sympatycznie.Dorka
      • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 11:46
        Ja, ponieważ też nie mogę na całą noc zostawić Młodej (9 miesięcy)więc planuję pójść do teatru, a potem jeśli pogoda pozwoli to może jeszcze na chwilę na Plac Zamkowy.Pozdrawiam,Ludek
        • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 14.11.01, 08:40
          To jest bardzo dobry pomysł, spędzałam tak poprzedniego Sylwestra. Do jakiego teatru się wybierasz? Może coś mi podpowiesz, bo ja obdzwoniłam prawie wszystkie i prócz Komedii w której byłam rok temu nie ma nic ciekawego.Agnieszka
          • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 14.11.01, 08:53
            Ja jeszcze nie obdzwaniałam. W zeszłym roku byliśmy w Kwadracie i było b. miło. Mieli dwa spektakle. My byliśmy na tym późniejszym. Po sztuce był symboliczny szampan, a w ramach upominku parasole przeciwdeszczowe z logo Kwadratu. Minus całej imprezy to cena biletów. Płaciliśmy 120 zł od osoby i to nie były te najdroższe.Pozdrawiam,Ludek
    • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 11:53
      Hmmm...w zeszłym roku, po raz pierwszy od nie wiem kiedy, spędziliśmy Sylwestra w domu. Dzidzia miała niecałe trzy miesiące, więc nie mogliśmy jej zostawić. I taki fajny był ten Sylwester, że chyba w tym roku będzie powtórka smile smile :-) Po co chodzić, marznąć, kombinować, przepłacać, jak można otworzyć winko, włączyć muzyczkę, zapalić kominek.... Cała noc dla Was!Jejku, przeczytałam i sama nie wierzę. Ale się ze mnie zrobiła domatorka! Dawniej - nie do pomyślenia ;-)
    • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 12:03
      Dziewczyny,piszecie że nie możecie zostawić swoich dzieci na całą noc w domu.Czy dlatego,że nie macie z kim ich zostawić?Czy dlatego,że nie chcecie.To chyba dwie różne kwestie.
      • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 12:23
        Nie wiem jak przedmówczynie, ale ja nie chcialam rozstawać się na noc z dziećmi. Malizny budziły się systematycznie, a do tego akurat pod koniec roku zaczęły się u mojego syna napady nocnych płaczy i lęków. Więcej buym się namartwiła niż ubawiła.W efekcie różnych przyczyn przez 4 kolejne Sylwki nie byliśmy w stanie wyjechać ani nawet wyjść. Oto nasza recepta na sympatyczny Nowy Rok w domu: Zaprosić obdzieconych znajomych, rodzinę, przyjaciół (niepotrzebne skreślić) i spędzić wieczór przy founde. Super sprawa. Żarcie na cały wieczór, przyjemne rozmowy przy buzującym kociołku z gorącym np. rosołem, no i pycha jedzonko. Same zalety: większość przygotować można i nawet należy dzień wcześniej, nakrycie jedno na cały wieczór, żadnego wnoszenia nowych talerzy, odgrzewania bigosów itp, zmian zastawy, mycia w pośpiechu sztućców i podobnych uprzykrzaczy życia pani domu. Jedynie dippy trzeba zrobić na świeżo, ale i na to są gotowe mieszanki w sklepach -wypróbowane- bardzo smaczne. Jeden jedyny mały problemik - potrzebny jest zestaw do founde. Ale i to można zastąpić, przy odrobinie zaradności, zwykłą zastawą i ładnym garnkiem na palniczku na denatyrat.Może dla kogoś przepisik?Gocha
        • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 12:35
          Prosimy o przepisik jak najbardziej bo chyba większość z nas spędzi Sylwestra w domu i takie "małozajmująceczasu" specjały pomogą nam miło spędzić czas.
        • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 12:47
          Oj dla mnie, dla mnie przepisik !!!!!!!! :bounce: :bounce: :bounce:PLIZZZZZZZZZZZZ smile smile smile :)MagdaTorun (oblizująca się szeroko)
          • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 14:18
            Obiecuję przepisik (jest dość obfity w słowa) ale dopiero w poniedziałek. Przepraszam bardzo za tak długie trzymanie was w niepewności - da się zjeść czy nie. Teraz szefowa dodała mi pracy i muszę klepać mniej smaczne kawałki, a od jutra aż do poniedziałku w biurze będę jedynie gościem. Internetu w domku niet, więc uzbrójcie się w cierpliwość. Obiecuję, że będzie warto.Podam wam przepis na foude na bazie rosołu - bo to moje ulubione, ale są jeszcze inne chociażby klasyczne francuskie na serze. Jadłam, pyszne, ale tak syte, że można paść trupem z przejedzenia.:crazy:No to aż do poniedziałku niestety tylko slinimy się grupowo lub indywidualnie. Pa pa :hello:Gocha
            • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 15:05
              Gocha...oczywiście zdajesz sobie sprawę, że jesteś okrutna? ;-)Czekamy, czekamy...
            • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? FONDUE ! IP: *.* 14.11.01, 17:53
              Wyobrazam sobie, ze malo jest dziewczyn, ktore posiadaja specjalny garnek na -fondue-, trudno sobie wyobrazic zwykly garnek z palnikiem na sylwestrowym stole... mogloby sie to skonczyc nawet pozarem.Co do skladnikow, zeby zrobic prawdziwe fondue aux fromages, czy fondue chinskie, czy tez fondue bourguignonne...to watpie by mozna bylo fatwo dostac potrzebne skladniki w polskich sklepach. Chyba zeby uproscic niemilosiernie przepis i powiedziec ze fondue aux fromages to kawalki chleba w roztopionym serze, fondue chinskie to mieso gotowane w rosole itd. ale moim zdaniem nie jest to warte zachodu. Takie uproszczenia to jak nazwanie zakalca opera.
              • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? FONDUE ! IP: *.* 14.11.01, 22:13
                Droga Marto! Tu nie chodzi o to czy to będzie prawdziwe fondue czy "po polsku". Z drugiej jednak strony we francuskich hipermarketach dostać już można orgyginalne składniki a nawet jeśli są zbyt drogie nasze produkty też się nadają. Grunt to dobra zabawa. A większosć z nas i tak nie zna oryginalnego smaku takiej potrawy.
                • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? FONDUE ! IP: *.* 14.11.01, 22:45
                  Mam nadzieje ze nie spalisz stolu !A tak wogle to masz racje, moze ktos wymysli polska wersje tego specjalu. Zycze udanych pomyslow.
          • Gość: guest Re: To już przepis. IP: *.* 16.11.01, 14:41
            FondueNa podstawie "Uczta w miłym towarzystwie - Fondue" Michael Spötter, Seria Smakosz, Warszawski Dom Wydawniczy To nie jest posiłek, to wydarzenie. Goście we wspólnym garnku gotują (fondue rosołowe - chińskie) lub smażą (fondue na oleju - niemieckie) przyprawione wcześniej kawałki mięsa, ryb, warzywa itp. W fondue serowym, w garnku pichci się sos na bazie sera żółtego i wina, w którym macza się pieczywo. Jest to o tyle atrakcyjne, że wszystko odbywa się na stole, przeciąga się zwykle na cały wieczór, można niemal dowolnie dobierać zestaw mięs i innych składników oraz dippów co zapewnia różnorodność smaków przez cały wieczór. Jeszcze do tego lampka wina i mamy zajętych gości przez dobre kilka godzin. Przy fondue bardzo dobrze się gawędzi, płomyk pod garnkiem daje miłe ciepełko, do którego doskonale pasują świece na stole. A na koniec jest jeszcze prawdziwy gwóźdź programu - rosół, w którym to wszystko się gotowało. Niezbędny sprzęt: - Naczynie do fondue (około 1,5 - 2 litrów) z nakładką - coś w rodzaju pokrywki z wielką dziurą w ząbki. Ząbki mają zapobiegać przesuwaniu się wzdłuż brzegu garnka wstawionych do niego widelców. Ten sam efekt dają mocno zagięte na brzegu garnka co kawałek metalowe spinacze biurowe. Na każde 6 osób musimy przewidzieć jedno naczynie, bo inaczej goście będą musieli zbyt daleko sięgać do niego.- kuchenka spirytusowa i stojak, - izolująca podstawka na stół - ja stosuję kafelek terakotowy oprawiony w korek, do kupienia w sklepach gospodarstwa domowego.- długie widelce z uchwytem drewnianym lub plastikowym - końce trzonków muszą wystawać z garnka, aby można je wygodnie chwytać ręką. (Nigdy nie próbowałam, ale myślę że w ostateczności mogły by być drewniane patyczki do szaszłyków).- Talerze z przegródkami na dippy, lub zwykłe talerze i zestaw małych miseczek, lub filiżanek dla każdego ucztującego Fondue rosołowe.RosółNie ma jednego przepisu na founde. Jedno co w tym typie fondue jest stałe to rosół. Przyzwoity, mocny rosół taki jak robiły nasze babcie. Z pełnym zestawem jarzyn (opalona cebulka, pietruszka, seler, marchew, kapusta), dobrej jakości mięso rosołowe wołowe lub mieszane drobiowo - wołowe. Koniecznie bez przypraw typu Knorr czy Vegeta, jedynie sól, ziele angielskie i listek laurowy. Rosół gotujemy dzień wcześniej i trzymamy w lodówce. W dzień uczty zdejmujemy tłuszcz, podgrzewamy do wrzenia przelewamy przez sitko do reprezentacyjnego garnka i stawiamy na stole na palniku spirytusowym. Palnik ustawiamy tak, żeby rosół bardzo delikatnie "mrugał". Garnek musi być ustawiony w takim miejscu, aby każdy siedzący sięgał do niego bez problemu.MięsoNa każdego ucztującego trzeba liczyć po 200 - 250 g mięsa. To dość dużo, ale uczta trwa dość długo.Ja zwykle przygotowuję 3 rodzaje mięsa i każde z nich przyprawiam na co najmniej 2 sposoby (to daje już 6 smaków, plus jeszcze ze 3 dippy to już prawdziwa orgia smaków - najbardziej wybredny nie może narzekać). Mięso myjemy, usuwamy wszystkie chrząstki, żyły, błony itp. Kroimy na małe kawałki (tak na jeden mały kęs) i przyprawiamy - zawsze olej i sól a reszta przypraw według uznania. Dla ułatwienia sobie przyprawiania można zastosować gotowe mieszanki do marynowania mięs. Ja sprawdziłam Marynaty firmy Knorr - ziołowa i pikantna - są dobre, ale jeszcze lepsze są marynaty firmy Kamis - staropolska, pikantna, korzenna. Miseczki z mięsem przykrywamy i wstawiamy do lodówki. Mięsa miękkie: drób wystarczy przyprawić dzień przed. Mięsa twardsze - wieprzowina wymaga 4 dni dojrzewania, cielęcina 5 dni, wołowina aż 10 dni. Przy użyciu soli zmiękczającej mięso np. firmy Kotanyi czasy te można zmniejszyć do 1 dnia, ale smak przypraw nie jest już taki wyraźny.Rodzaje mięs: Kurczak lub indyk - najlepiej pierś lub mięso z udka, podstawowe przyprawy: papryka, czosnek, ewentualnie, tymianek, curry.Wieprzowina - polędwica, karczek, schab. Podstawowe przyprawy: pieprz, ziele angielskie, listek laurowy, ew. papryka, kminek.Cielęcina - polędwica, udziec, górka. Podstawowe przyprawy: czosnek, ew. papryka, kminek, majeranek.Wołowina - polędwica ewentualnie rostbef. Wyłącznie chude i młode mięso. Tutaj jakość jest wyjątkowo ważna. Przyprawy: ziele angielskie, listek laurowy, pieprz, ew. papryka może być nawet ostra.Ja zwykle ograniczam się do powyższego składu, ale można i warto też spróbować baraniny (polędwica, comber), dziczyzny (np. polędwica z zająca), dzikiego ptactwa (bażanty, kaczki, gęsi, kuropatwy).Jarzyny: dowolnie wybrane, wymagają wcześniejszego podgotowania (na półmiękko), aby nie gotowały się zbyt długo na stole. Również kroimy na małe kawałki i razem z różnymi rodzajami mięsa układamy na talerzach to fondue.Dippy:Gotowe można kupić w słoiczkach, również "torebkowe" mieszanki do sosów na zimno są godne uwagi np. Knorr - musztardowy, czosnkowy, pikantny, ziołowy. W dippach jest ważne, aby były gęste - muszą dać się nabrać na kawałek ugotowanego mięsa. W przepisach z opakowania, zawsze można zastąpić olej czy majonez gęstą śmietaną lub wręcz serkiem. Każdy z nich można wzbogacić odrobinką wina, ziołami choćby szczypiorkiem lub pietruszka, czy też jajkiem na twardo.Dippy również nakładamy na talerze lub do oddzielnych miseczek, tak aby każdy gość miał przy nakryciu wszystkie rodzaje dippów.Stół dobrze jest nakryć obrusem nieplamiącym, albo przynajmniej zabezpieczyć go podkładkami pod nakrycia. Poplamienie jest niemal nieuchronne. No a teraz na stół garnek z rosołem, do tego talerze pełne mięs i jarzyn, dippy, pieczywo - mogą być różnych rodzajów, ale białe obowiązkowo (ziemniaki raczej nie, bo zbyt szybko wystygną i będą niesmaczne) dobre winko i to już koniec jazdy obowiązkowej. Reszta zależy od ilości czasu i chęci przygotowującego np. surówka, ciasto. Ale wierzcie mi nikt nie zauważy jeśli tego nie będzie.Gdy wszyscy goscie uporają się z mięsem i warzywami nalewany rosół z kociołka do barszczówek i zadziwiamy gości wyszukanym jego smakiem. Jeśli chcecie powalić ich na kolana, proponuję rosół dogrzać na piecu do pełnego wrzenia, nalać bardzo gorący przez gęste siteczko do barszczówek i do każdej porcji wbić żółtko z jajka - koniecznie całe z nienaruszoną błonką i szybko na stół. Niezbędne dokładne umycie jajek przed rozbiciem! Do takiego rosołu z żółtkiem podajemy łyżeczki jak do herbaty. Do czystego nie są wymagane sztućce.Życzę miłego Sylwestra i smacznego fondue.Gocha.P.S.Jeśli jeszcze nie macie fachowego zestawu do fondue, a zobaczycie taki w sklepie, to kupcie. Nie warto czekać na degustację. Jestem pewna, że wykorzystacie go jeszcze przy wielu rodzinnych, czy koleżeńskich okazjach. No i nie zrażajcie się uwagami Marty. Z książki dzięki której ja poznałam smak fondue wynika jasno, że wszelkie innowacje są dozwolone i nic nie jest traktowane jak szarganie świętości. Natomiast co do składników zaledwie 2 i to nieobowiąskowe są u nas niedostępne.MARTO!! Trzymaj brodę nieco niżej, bo niechybnie zacznie boleć cię szyja i nie psuj innym zabawy.
            • Gość: guest Re: To już przepis. IP: *.* 16.11.01, 14:47
              Gocha, jestem pod wrażeniem...naprawdę chciało Ci się to wszystko przepisywać? :-)Dzięki serdeczne i pozdrawiam. Na pewno wykorzystam, niekoniecznie ortodoksyjnie ;-)
              • Gość: guest Re: To już przepis. IP: *.* 19.11.01, 14:35
                Przecież ostrzegałam, że przepis jest obfity w słowa.Życzę smacznego i miłego SylwestraGocha
    • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 13.11.01, 16:28
      Ja w zeszłym roku zostawiłam swoje maleństwo (wtedy 2 miesięczne...) i poszliśmy do znajomych. Zabawa była super, bo wstęp tylko w strojach z lat 60!!!KIKA
    • Gość: guest Re: czy ktoś ma pomysł na tegorocznego Sylwestra? IP: *.* 17.11.01, 14:35
      Ja myślę, że Sylwestra nie ma co spędzać. To całkiem miła dziewczyna. Trzeba jej złożyć życzenia i już, a można nawet zaprosić na imprezkę ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka