Dodaj do ulubionych

Sylwester 2001/2002!

IP: *.* 18.12.01, 23:42
Dziewczyny jak spędzacie tegorocznego Sylwestra?Ja i mój mąż spędzimy go w domu z dziećmi,może przed północą przyjdą do nas znajomi z sąsiedztwa,będzie weselej.Ale wszyscy wokółgzieś idą na prywatke,bal,czyżbym była jedyna mamą ,która powita Nowy Rok w domu?To już drugi taki kolejny Sylwester,w zeszłym roku byłam w żałobie po moim Tacie,teraz przeszkadzaja finanse i to,że mąż w tym dniu pracuje do 18.Jest mi trochę smutno! Dorota z Poznania
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 18.12.01, 23:51
      Ja po raz pierwszy od bardzo dawna spędzę tego Sylwestra w domu - tylko z mężem i moim teraz pięciotygodniowym synkiem. I będzie to mój najszczęsliwszy Sylwester :-)
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 00:32
      E tam, jeszcze się wybierzecie na bal - tyle Sylwestrów przed Wami.Pocieszy Cię wiadomość, że my ani razu nie byliśmy na imprezce poza domem? 5 lat bez balowania. Najpierw chcieliśmy być tylko we dwoje, a potem przyfrunęła Sikora i nie chcieliśmy jej nikomu podrzucać. Zapraszamy do siebie bliskich znajomych i jest przemiło. Może w tym roku my się gdzieś wprosimy?Dorka
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 07:45
      A my mieliśmy taki wspaniały plan: dziecko śpiace na górze, kominek, szampan, świece....:love: - tak jak w ubiegłym roku. Ale moi rodzice zadeklarowali się, że w tym roku jak nigdy chcą zostać w domu, oferują czuwanie przy dziecku (już przesypia noce), i w związku z tym dobrze by było, żebyśmy sobie poszukali jakiejś imprezki. Po krótkich przemyśleniach zdecydowaliśmy się, no i ... ja idę na pierwszą w moim życiu zabawę Sylwestrową (powaznie, dotąd były tylko prywatki, albo schronisko w górach). Z tego wszystkiego kupiłam sobie sukienkę bez pleców i teraz zachodzę w głowę, jak ja się w tym ludziom pokażę....Dziewczyny, życzę wszystkim super zabawy! Nieważne gdzie, ważne z kim, prawda?
      • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 08:05
        Pewnie,że nie ważne gdzie, ważne z kim. My się śmiejemy,że idziemy na kinder bal, bo wybieramy się razem z trzyletnią córką do naszych znajomych,którzy mają dwulatkę, będą tam również inni znajomi z trzymiesięczną Zuzką. Duże mieszkanie więc miejsca starczy dla każdego na noc. Taki schemat już wypróbowaliśmy przy okazji zwykłej imprezy i było super!! Pozdrawiam też z Poznania
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 08:37
      Daj spokój Dorotka ja też będę w domu, w zeszłym roku byliśmy u znajomych i wcale się dobrze nie bawiłam więc w tym roku też siedzę w domku z całą rodzinką, która do nas przyjdzie: 2 siostry, jedna wdowa, dwóch sześciolatków i jedyny mężczyzna mój mąż. Przygotuje coś pysznego i zabawa na całego. Pewnie, że też poszłabym na bal bo kiedyś chodziliśmy co roku ale teraz ciężko znaleźć pary , które zechciałyby wydać około 600 w jedną noc a i my finansowo nie stoimy zbyt stablinie więc głowa do góry nie jesteś sama. Pozdrawiam i życzę miłego Sylwestra. Lusia
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 09:19
      Po raz pierwszy nie idziemy na żadną imprezę, tylko zostajemy we dwoje w domu z naszą dwumiesięczną córeczką. Podobnie jak Kachna. Bardzo się z tego cieszę, bo 1. choć moja mama oferowała się, że z nią zostanie, to moim zdaniem maleństwo jest jeszcze za małe, żeby zostawać beze mnie i bez mleczarni na całą noc, a wyjść z zabawy Sylwestrowej po 12, to chyba lepiej już w ogóle nigdzie nie iść - na bal szkoda wydanej kasy, a znajomi się obrażą.Po drugie - cieszę się, bo mój mąż z błyskiem w oku, zapowiedział, że potańczymy w domu tylko we dwoje!:hello:Kasia R mama Luizy
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 09:25
      My też spedzamy w domu _madzia ma dopiero 2,5 m-ca więc trudno, żebysmy urządzali jakieś bale. Ale w sumie to się cieszę na tego domowo-rodzinnego Sylwestra. Zawsze gdzieś chodziliśmy-w końcu posiedzimy sobie przed telewizorem.Ja, mąż, Kuba i Madzia oraz pies Cezar.
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 09:30
      My spędzimy Sylwestra nie zwyczajnie - może będziemy już z Olkiem, może w bólach porodowych :( a może będziemy jeszcze czekać nie tylko na Nowy Roczek. To będzie nasz pierwszy wspólny Sylwester w domu (może ze znajomymi, którzy też na dniach spodziewają się maluszka). Poprzednie 6 imprez sylwestrowych, to były prawdziwe bale, gdzieś dalej od domu, które czasami przeciągały się na pierwszy, drugi, a nawet trzeci dzień Nowego Roku. Mieliśmy super towarzystwo i zabawa zawsze była super. Teraz trochę odpoczniemy od tych szaleństw, ale za rok może dwa... uda się zebrać starą paczkę sylwestrową i pobawić się do białego rana... :benetton: Pozdrawiam sylwestrowo, z brzuchem powyżej nosa. Mira.
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 09:40
      Dorotko, ja też siedzę w domu i to w dodatku SAMA!!! Tzn z dziećmi, ale bez męża. Otóż mój mąż jest fotoreporterem, w w gazecie w której pracuje jest jeszcze jeden fotoreporter i obydwaj postanowili, że co drugi rok jeden z nich bierze cały świąteczno-sylwestrowy dyżur. A to oznacza, że ten, który ma wolne byczy się prawie dwa tygodnie, a ten który zostaje ma okropny zapiernicz od weekendu przed świętami do Nowego Roku. I tak jest w tym roku z moim mężem. Będę Go mieć jak na lekarstwo... W zeszłym roku, mimo iż miał wolne też niegdzie nie byliśmy właśnie ze względu na finanse. Ale wiesz co? Wcale mnie to nie martwi! Właściwie trochę mnie śmieszą te kolosalne przygotowania na jeden, jedyny wieczór i noc, a później ból głowy i totalne niewyspanie. Chyba jestem trochę zbyt wygodna - po prostu mi się nie chce, szkoda mi tych pieniędzy, które z powodzeniem mogę wykorzystać w zupełnie inny sposób. A Sylwestra spędzę i tak baaaardzo miło - mam w bloku świetnych sąsiadów, na pewno coś wymyślimy!! Życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji świąt i nadchodzącego Nowego Roku Gosia1 mama Ani i Krzysia
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 10:17
      Hej,a ja nie wiem... Tak bym chciala gdzies pojsc, byle nie w domu. A wiecie dlaczego? Całymi dniami siedze w domku, moj maz wraca dopiero wieczorem. Brakuje mi towarzystwa innych ludkow, dlatego tez chcialabym sie wyrwac.Ale dzieki Waszym mailom na pewno bedzie mi latwiej, jesli tak sie nie stanie...Magda
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 10:19
      Ja też zostaję w domu razem z moim mężem i prawie rocznym synkiem. Piotrus jest już na tyle duży, że spokojnie moglibysmy zostawić go z Dziadkami, ale nam się nie chce nigdzie balować i oczekujemy tego Sylwestra z nadzieją, że sobie posiedzimy, wypijemy szampana, drinka, może dwa.... we własnych czterech scianach, przy zapalonym kominku... Odkąd mieszkam w domu i mam ten kominek to nie chce mi się nigdzie łazić wieczorami.... Tym bardziej na sylwestrowe zabawy. Nigdy nie byłam na żadnym porządnym balu i wcale nie rozpaczam z tego powodu. Przed Piotrusiem często chodzilismy na prywatki do naszych przyjaciół, ale odkąd powiększyła się nam rodzina bezczelnie zwalamy wszystko na Młodego i z radoscią zostajemy w domu...Gdzież to podziały się te czasy kiedy człowiek już od listopada główkował co ze sobą zrobić w tę jedną jedyną noc w roku? Minęły bezpowrotnie.
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 11:12
      Ja również tegorocznego Sylwestra spędzę w domu. Dotychczas corocznie wyjeżdżałam w góry, ale teraz jestem w ciąży i byłoby to zbyt forsowne. Zaprosiłam małe grono znajomych i mam zamiar dobrze się bawić.Bo przecież nie ma gwarancji, że na jakimś tam balu, na który wydamy kupę kasy, czy na imprezie u kogoś w chałupie, będziemy się świetnie bawić! Mam przykre doświadczenia z takich właśnie imprez, z reguły jak najszybciej z nich zmykałam.Najważniejsze jest towarzystwo i sam pomysł na imprezę + duża dawka wyobraźni i dobrego humoru. Zawsze można coś fajnego wymyślić!Pozdrawiam wszystkich "domowych" sylwestrowiczów :-)))
      • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 11:19
        cześć dziewczyny, mój mąż jest domatorem, wołami go z domu nie wyciągnie.... więc pewnie spędzimy sylwestra we troje z Olcią naszą dwuletnią, mamy szampana oryginała, upiekę bułeczki z rodzynkami i będzie sympatycznie, domowo i rodzinnie... żadnych propozycji od znajomych na razie nie mamy... ale nawet gdyby to nie mam ochoty nigdzie iść.... chyba jestem zmęczona baaardzo..... cieszę się bo w sylwestra nie pracujemy.... -pozdrawiam wszystkie domowniczki sylwestrowe - maria
        • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 11:41
          My też w domku. Przyjdą znajomi, ale tylko 4 osoby, będzie kameralnie. Zapalimy w kominku i posiedzimy sobie milutko. Mała ma 9 miesięcy i obawiam się, że ta noc nie będzie inna niż pozostałe, tzn bedzie pobudek ho, ho i ho...Moze z nami przywita Nowy Rok i wymuszę na niej postanowienie, że w tym roku to już będzie ładnie spała?Pozdrawiam wszystkie mamusiei szczęśliwego Nowego RokuMagda
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 12:45
      Cześc !nie jesteś sama - ja zmęzem i z 15-miesiecznymSebastianem spędzamy kolejnego sylwestrea w domu - sami !!!!I super! W tamtym roku Bastek mył ma;utki więc siedzieliśmy z rodzicami a teraz sami nie chcieliśmu iśc - my we dwójke,szampan, coś dobrego do jedzenia, Bastek śpi - po prostu ekstra.Chociaż od 10 lat zawsze wyjeżsdzaliśmy w góry z przyjaciómi i to na kilka dni ale teraz jest inaczej i tak jest kolej rzeczy.Za rok mooze pojedziemy już małym.Ciesz się mężem i spędźcie słodkie chwile!!!
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 12:59
      My odkąd pojawiły się dzieci spędzamy sylwestra w gronie "dzieciatych", więc najpierw mamy konder bal, a potem, jak w końcu dzieci usną, to własną imprezę.W ubiegłym roku kinder bal się nieci przedłuzył, bo ostatnie dzieci usnęły dopiero po północy... Zresztą dorośli ( którzy ogólnie byli niedospani, bo z małymi dziećmi) niedługo po nich, ale było bardzo fajnie.W tym roku upychamy dzieci dziadkom i bawimy się sami, ale w tym samym gronie ( no, może dodatkowo kilkoro bezdzietnych ), ma to być bal przebierańców. Może macie jakieś pomysły za co mogą się przebrać dorosłe osoby ( króliczek w moim wydaniu odpada)?Pozdrawiam Gosia
      • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 16:02
        Czesc, a ja w tym roku, mimo 5 miesiaca ciaży wybieram sie na 6 dni do Budapesztu. Mamy tam do dyspozycji mieszkanie znajomych i jedziemy w 7 osób. Mam nadzieję, że będzie super. Gosiu, ja byłam w zeszłym roku na balu przebierańców - przebraliśmy się z mężem za parę dresiarzy - wyglądaliśmy naprawdę nieźle, ja jak pani "na zieleniaku". Ufarbowalismy włosy, dresy pożyczyliśmy od rodziców koleżanki, którzy chodzą w nich na działce, zainwestowałam nawet w piękne lakierowane czarne adidaski, za 9.90 zł. Mój mąż miał "złoty" łańcuch i do dresów obowiązkowo przyczepioną komórkę. I włosy miał zaczesane do tyłu, wyglądał naprawdę obrzydliwie. Było nieźle.
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 20:38
      A ja uważam, że nie ma nic lepszego od domowego Sylwestra!Ale pewnie jak co roku spędzę go w pracy :(
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 19.12.01, 21:05
      Ja pierwszy raz od baaaardzo dawna zostanę w domu, bo jestem w 8 miesiącu ciąży. I ponieważ nie mamy żadnych dzieciatych znajomych, a Ci niedzieciaci pojechali na narty - pewnie będziemy więc siedzieć sami jak paluszki cryingSzkoda mi strasznie, szczególnie nart, ale lekarz powiedział, że na fenoterolu i za szwem nigdzie nie pojadę, chyba, że chcę urodzić w Austrii.Gosia
    • Gość: guest Re: Sylwester 2001/2002! IP: *.* 20.12.01, 23:10
      Dziewczyny pocieszyłyście mnie,jużmyślałam ,że tylko my będziemy wtedy w domu! Życzę Wszystkim Wesołych świąt i spełnienia marzeń w Nowym 2002 roku!Z Wami jak zawsze raźniej! Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka