Gość edziecko: cela
IP: *.*
15.01.02, 14:38
Od jakiegoś czasu mój mąz pracuje w nowej firmie. No i tak się składa, że jest jedynym facetem - tam na miejscu w biurze. A reszta to same kobitki (chyba ze 30).No i teraz to mam sporo do myślenia.Niby nic sie nie dzieje, ale główka pracuje.przecież nie zrezygnuje z pracy z powodu mojej wydumanej zazdrości. Teraz wydumanej ale kto wie... (beeeee!!)Już kiedyś nadużył moje zaufanie, ale ta było dawno, obiecał poprawe i dotrzymuje słowa, ale.. Teraz znowu powracają te ALE.A już najbardziej (tylko w tym przypadku) denerwuje mnie jego charakter. Tzn. on jest taki dobry, zawsze chętny do pomocy, wyrozumiały, potrafi pocieszać. (beeee, bbeee... podwieść koleżankę do domu -oczywiście bo taka jest zmęczona, coś jej się popsuło - chętnie to naprawi, potem może zostanie na kawę w ramach sympatii...beee ale głupie myśli mi przychodzą do głowy)