Gość: guest
IP: *.*
20.02.02, 12:32
Piszę tutaj, bo temat jest dyskretny, chodzi o seks oralny. Wiem, że nie ma norm w tym względzie, wszystko jest w porządku, tak długo jak długo obie strony są zadowolone. A ja zastanawiam się czy jestem normalna - bo wręcz kocham jak mój mąż mnie tam piesci oralnie i nie wyobrażam sobie stosunku bez tego typu pieszczot. Napiszę więcej - w zasadzie szczytuję tylko w ten sposób i bez oralu sam stosunek jest dla mnie nieudany. Czy Wy też tak macie?