Dodaj do ulubionych

Warto studiować!

22.11.06, 22:02
Moja kolezanka studiuję i pochwaliła mi sie że otrzymała stypendium socjalne
420zł oraz naukowe 400zł!Studiuje zaocznie i nie pracuje!Niektórzy muszą
pracować za 650zł (bo chyba taka jest najniższa krajowa), czy nie lepiej by
poszli na studia, przyłożyli sie do nauki i mieli szanse na wyższe
wykształcenie oraz przeszło 800zł na życie a nie 650!Dlaczego tego nie robią?
Koleżanka nie ma wybtnych zdolności, twierdzi nawet ze nie siedzi za dużo
przed ksiazkami, średnia miała jednak wysoką 5,0, ale twierdzi, ze każdy
mógłby taką mieć gdyby sie trochę przyłożył,bo podobno poziom na jej uczelni
nie jest za wysoki.
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:08
      A koleżanka ma rodzinę?
      A pewnie, że lepiej brać socjal i nie pracować- ja na nią zapracuję, spokojna
      głowa....
      Swoją drogą to ciekawa uczelnia- w mojej, zaoczni nie dostawali stypendium.
      • kasssannndra Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:15
        Ma męża, który pracuje ale zarabia bardzo mało, tak mało ze przysługuje jej
        stypendium socjalne.Też byłam zdziwiona że na studiach zaocznych ma stypendium.
        No ale jeśli jej przysługuje to co ma odmówić zebys ty na nią nie pracowała?
        • magda_wojciechowska Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:19
          To pozazdroscic uczelni. Ja za srednia 4.7 dostawalam najpierw 100 zl, a potem
          60 zl - bo uczelnia nie miala dotacji. uncertain
        • monia145 Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:21
          A co to za uczelnia?
          A może gdyby poszukała pracy znalazłaby coś lepszego niż świadczenia z uczelni
          w wysokości 800 zł?
          • magda_wojciechowska Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:23
            Byc moze - ale czy warto, skoro za sama tylko nauke i pare egzaminow w semestrze
            trzaska taka kase?
            • monia145 Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:25
              Jeśli spojrzeć na problem w ten sposób, to rzeczywiście nie wartosmile
              Zwłaszcza, że studia do ciężkich nie należą, jak widaćsmile
      • mathiola Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:37
        bo stypendia dla zaocznych weszły niedawno - dwa czy trzy lata temu.
        • monia145 Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:43
          Aaaaaa...teraz widzę, jaka stara jestemsmile))
    • skubany_kotecek Re: Warto studiować! 22.11.06, 22:53
      ale za zaoczne się płaci prawda? wiec pewnie musi wybulic troche kasy przed
      kazdym semestrem, moze jej sie zwroci za czesne ,moze nawet zostanie cos ale
      nie ma co porownywac tych pieniedzy do jakiejś nawet niskiej pensji.
      • magda_wojciechowska Re: Warto studiować! 22.11.06, 23:06
        Ja placilam za czesne ponad 300 zl miesiecznie, a stypendium naukowego mialam
        100, a pozniej 60 zl. Farsa?
    • karcia85 Re: Warto studiować! 22.11.06, 23:10
      hahaha...moj mąż także studiuje zaocznie, miesięcznie wychodzi 350 zl, a
      stypendium...300zl (!!!). Śmiech na salibig_grin. U mnie na uczelni są dosyć wysokie
      stypendia ale za wysoką średnią a na studiach medycznych nawet 3.0 zadowala:
      (... niestety na socjalne się nie kwalifikujęsad((((((((
    • demarta Re: Warto studiować! 22.11.06, 23:27
      wpienia mnie ten wątek, doprowadza do spazmów wręcz!

      jak ktoś idzie na studia, to po to, żeby studiować uczyć się.... jak się nie
      zda na dzienne, a ma się forsę, to idzie się na zaoczne. a skoro ktoś idzie na
      zaoczne i za nie płaci, to po kiego grzyba wypłacać mu stypendium w ogóle??? to
      jakaś chora zaszłość socjalnych pieszczot czasów PRL-u i należy je w końcu
      przeciąć raz na zawsze. drażni mnie rozdawnictwo, które, wam, studentom nic nie
      da, bo kwoty śmieszne, a z tego tytułu budżet topnieje w skali kraju w znacznym
      stopniu. to równie głupie, jak to całe becikowe. chyba sobie kupię jakąś broń
      na kaczki...uuuch!

      tak naprawdę to rząd zmusza nas do bycia bezradnymi bezrobotnymi, bez
      pieniędzy. wtedy wymyśla chore układy ratujące życie, a one rozleniwiają ludzi
      jeszcze bardziej. jak się chce studiować, to nie dla pieniędzy ale dla wiedzy.
      to jest główny cel studiowania. a rodząc dziecko powinno się chcieć dziecka, a
      nie jedynie tysiąca złotych, co niestety też się zdarza. marzę o tym, żeby w
      tym kraju zaczęli rzadzić ludzie z głową, a nie pustą kieszenią i chorymi
      pomysłami.
      • skubany_kotecek Re: Warto studiować! 22.11.06, 23:56
        demarta nie unoś się tak bo Ci żyłka pęknie....

        IMO pieniadze wydane na ksztalcenie czy poprzez stypendia naukowe czy socjalne
        nie sa pieniedzmi wyrzuconymi w błoto.I nikt tu nie studiuje dla pieniedzy
        chyba nie zrozumialas tego watku , autorka co prawda starala sie tak to
        pokazac ale chyba nikt nie pojdzie na studia zaoczne po to by ewentualnie 50
        zl miesiecznie na czysto zarobić.
        • demarta Re: Warto studiować! 23.11.06, 00:04
          no ale sam styl wypowiedzi mnie doprowadza do szału, ten małomiasteczkowy styl
          myślenia człowieka bez pomysłu na swoje życie. argumenty za, to: nie trzeba się
          dużo uczyć, słaba uczelnia, a kasę płacą lepsza niż najnizsza krajowa, to po co
          pracować? i nie ma w tym mowy, o chęci studiowania i radosci, bo jest się
          docenianym i finansowo dopieszczanym. to tylko prosty przepis, jak niby-
          studiować i wyszarpać trochę grosza, no i do tego ma się lepiej niż ten
          pracujący za najniższą krajową. paranoja. a żyłek to już mi milion pękło przy
          tym wątku. idę na piwo!
    • oxygen100 Re: Warto studiować! 23.11.06, 09:47
      a co to za studia? Wyzsza Szkola Gotowania na Gazie??
      • bunny.tsukino Re: Warto studiować! 23.11.06, 09:55

        Nie warto! Oj nie warto. Głupi ten post jak but. Studiujemy dla siebie, dla
        wykształcenia, bo chcemy coś wiedzieć, coś osiągnąć. Z moejgo doświaczenia
        wiem, że stypendium socjalne najczęściej trafia do tych, co nieźle kombinuja ,a
        nie są wcale najbiedniejsi. Gospodarstwo na dziadka, rodzice pracujący na
        czarno za granicą, student/ka fura, skóra i komóra i socjalne.
        Teraz mogłabym np. rozwieść się z mężem, on przepisałby na mnie jakieś skromne
        alimenty dajmu na to 300 zł i też kosiłabym niezłą kasę, z funduszu socjalnego,
        z mops-ow i innych dropsow. Ale czułabym się jak ZŁODZIEJ.
        • kasssannndra Re: Warto studiować! 23.11.06, 10:30
          Ona poszła na studia bo chciała przede wszystkim zdobyć wykształcenie.Gdy była
          na pierwszym i ddrugim roku nie było takiego stypendium, teraz jest wiec
          korzysta z niego.Czy to cos złego?Powinna zrezygnować?Naprawde tak uważacie?
          Piszac ten wątek miałam na myśli to, ze niektórzy muszą cieżko pracować za
          650zł, a ona ma 800zł wiec uważam, ze warto iść na studia chociażby dlatego
          (wiem że to nieduża kasa ale wieksza niż najniższa krajowa).Ma sie pieniądze i
          tym samym podnosi sie swoje wykształcenie.
          • lila1974 Re: Warto studiować! 23.11.06, 10:53
            Pomyśl rozsądnie - jakie warto???
            Studia zaoczne są płatne, a czesne to nie wszystko, są dodatkowe koszta.
            Trzeba dziewczynie pogratulować, że pragnie coś zmienić w swoim życiu na plus i
            że się na tych studiach mocno stara, bo skoro dostaje 400 zł, to znaczy, że ma
            wysoką średnią. I widać nie kasa była głównym motorem jej poczynań.
            Zdecydowanie wolę, by część moich podatków szła na stypendia dla zdolnych lub
            pracowitych studentów niż na becikowe.
        • moofka Re: Warto studiować! 23.11.06, 11:02
          bunny.tsukino napisała:

          >
          > Nie warto! Oj nie warto. Głupi ten post jak but. Studiujemy dla siebie, dla
          > wykształcenia, bo chcemy coś wiedzieć, coś osiągnąć. Z moejgo doświaczenia
          > wiem, że stypendium socjalne najczęściej trafia do tych, co nieźle
          kombinuja ,a
          >
          > nie są wcale najbiedniejsi. Gospodarstwo na dziadka, rodzice pracujący na
          > czarno za granicą, student/ka fura, skóra i komóra i socjalne.
          > Teraz mogłabym np. rozwieść się z mężem, on przepisałby na mnie jakieś
          skromne
          > alimenty dajmu na to 300 zł i też kosiłabym niezłą kasę, z funduszu
          socjalnego,
          >
          > z mops-ow i innych dropsow. Ale czułabym się jak ZŁODZIEJ.


          ty bys sie czula
          a dziewczyna sie nie czuje i slusznie bo zlodziejem nie jest
          nie ma dochodow, stad stypendium socjalne
          dobrze sie uczy - ma stypendium naukowe
          naprawde dziwi mnie to, ze na tym forum wszyscy uwazają ze trzeba sie
          nazapieprzac na swoje 800 zl i wtedy tylko jest sie uczciwym dobrym czlowiekem
          g - wno prawda
          od zawsze wiadomo, ze od czego jak od czego, ale nie do ciezkiej roboty ludzie
          sie bogacą ;D
          to samo, co jedne w pocie czola na kasie w biedronce wypoci to drugi za nic
          dostanie na konto
          jezeli ten pierwszy sie zżyma, to tylko dlatego, ze sam tak nie moze
          a nie dlatego, ze jest uczciwy i moralnie bez skazy
      • cocollino1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 14:20
        oxygen100 napisała:

        > a co to za studia? Wyzsza Szkola Gotowania na Gazie??
        hehehe, oxy, to ulubione powiedzonko mojego ojca
        Wyższa Szkoła Gotowania na Gazie Wysokometanowym Niezaazotownymsmile
    • martika06 Re: Warto studiować! 23.11.06, 11:08
      Wiesz, nauka to też praca i to baaardzo ciężka.
      a jeśli ktoś dostaje stypendium tzn., że na nie zapracowal, bo za darmo nic nie
      ma
      • monia145 Re: Warto studiować! 23.11.06, 16:03
        Nie do końca....studia studiom nierówne, poziom na tym samym kierunku ale na
        dwóch różnych uczelniach, może być bardzo różny, jeden na stypendium naharuje
        się jak wół, drugi będzie korzystał z niskiego poziomu....coś tam liźnie tej
        wiedzy ale powierzchownie.
    • anik801 Re: Warto studiować! 23.11.06, 11:16
      A gdzie dają takie stypendia?Ja dostaję stypendium specjalne w wysokości 50zł,
      a za studia płacę miesięcznie 280zł.Rzeczywiście bardzo się opłaca!
    • blou1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 11:18
      Poziom na studiach zaocznych jest różny, zależy od uczelni i kierunku. Ale o
      tym wie każdy.
      Niekiedy wystarczy 100% obecność na zajęciach i zaliczenie jest, podejście do
      egzaminu, wyższa ocena.
      Stypendia dla zaocznych, jestem za. Koszty związane z takimi studiami są
      wyższe. A że "rezolutni" kombinują to fakt. Koleżanka studiowała zaocznie,
      mieszkała u rodziców, mąż na czarno za granicą. Dochodów nie wykazywali więc
      socjalne dostała. Mało tego, jako mieszkanka wsi dostawała dodatkowe pieniądze
      w ramach jakiegoś europejskiego funduszu, nie wiem napewno jak i co. Poza tym
      naukowe. Czyli bilans wychodził jej na zero. Studiowała za darmo.
    • bunny.tsukino moofka 23.11.06, 11:34

      Jeżeli ta pani dostała pieniądze, bo rzeczywiście spełniała jakieś tam wymogi,
      to ok. Ale jeśli kombinowała itp. to już nie jets ok. Pieniądze na stypendia
      pochodzą m.in. z dofinansowania Państwa. A skąd Państwo bierze? Z naszych
      podatków-bingo!! Czyli poniekąd jak ktoś wykazuje lewe dochody i pobiera
      nieslusznie stypendium socjalne to okrada MNIE i MOJĄ RODZINĘ.
      Ps. Nie rozumiem tej nawalanki na panie w kasach w biedronce czy w innym Tesco.
      Ktoś to musi wykonywać. Co by było gdyby te wszystkie panie zwolniły się i
      zapisały na studia?
      Ps2. Nie nazywajmy cwaniactwa, krętactwa itp zaradnośćią życiową.
      • moofka Re: moofka 23.11.06, 11:37
        bunny.tsukino napisała:

        >
        > Jeżeli ta pani dostała pieniądze, bo rzeczywiście spełniała jakieś tam
        wymogi,
        > to ok. Ale jeśli kombinowała itp. to już nie jets ok. Pieniądze na stypendia
        > pochodzą m.in. z dofinansowania Państwa. A skąd Państwo bierze? Z naszych
        > podatków-bingo!! Czyli poniekąd jak ktoś wykazuje lewe dochody i pobiera
        > nieslusznie stypendium socjalne to okrada MNIE i MOJĄ RODZINĘ.
        ___________________________
        naprawde wierzysz w to co piszesz? ;DDDDDDD


        • zojkaojka Ale jednak... 23.11.06, 12:01
          polecam młodym by szli na studia i zgarniali stypendia. Polecam zwłaszcza
          dzienne i na dobrych uczelniach. Myślę że w sumie dla państwa wyjdzie i taniej
          i lepiej jeśli przez 6 lat porządnie się na jego koszt wyklształcą , a potem
          zaczną normalnie pracować za przyzwoite pieniądze , niż jeśli pójdą do byle
          pracy na kasie w markecie lub wręcz na bezrobocie i będą też ciągnąć na
          socjalu. A jeśli chodzi o to by pracowali studiując to to się niestety odbija
          na poziomie studiów. Nawet kapitalistyczne USA daje sttypendia , kredyty na
          studia itp , a już szczególnie zdolnym i pilnym.
          • demarta Re: Ale jednak... 23.11.06, 12:41
            a wniemczech są kredyty studenckie dla najlepszych, które później trzeba oddać
            na raty. jak dla mnie pomysł na to żeby wilk był syty i owca cała, a nie
            rozdawnictwo, do którego zaliczam i te stypendia i becikowe.
    • oxygen100 Re: Warto studiować! 23.11.06, 11:52
      no jesli w naszym spoleczenstwie panuje przekonanie ze studiuje sie dla
      pieniedzy bo mozna wydoic uczelnie w trakcie studiow niewazne zaocznych czy
      dziennych, to proponuje spuscic zaslone milczenia i w ogole tego nie
      komentowac. Bo z zalozenia studia czemus sluza. Tak jakby zdobywaniu wiedzy. No
      ale ja sie nie znam
      • mamakasienki1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 13:04
        A mnie nie stać na studia, a chętnie skończyłabym jeszcze jeden kierunek dla
        podniesienia swoich kwalifikacji.
        Dopiero z tego wątku dowiedziałam się, że na studiach zaocznych można dostać
        stypendium socjalne czy naukowe.
        Mam małe dziecko i nie mam czasu na naukę codziennie ale w systemie zaocznym
        bardzo bym chciała. Teraz będę miała możliwość.
        I dziękuję autorce postu, bo nigdy bym się pewnie nie dowiedziała że mam taką
        możliwość. Studia dzienne na państwowej uczelni kończyłam 4 lata temu i wtedy
        nie było takich możliwości żeby na zaocznyc studiach dostawać jakieś pieniądze.
        A uczyć się będę choćby z tego względu żeby opłacić właśnie czesne.
    • jola.1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 13:09
      I bardzo dobrze. Niech bierze jak najwięcej. No bo sorry ci wszyscy poslowie i inni na stołkach sie nie czają i kradną ile wlezie. A ja mam mieć opory dla kilku stów. Będę ciągnęła ile sie da i gdzie sie da.
      • demarta Re: Warto studiować! 23.11.06, 13:26
        jola.1 napisała:


        Będę ciągnęła ile sie da i gdzie sie da.

        a co maż na to??? wink))
        • tyszanka78f45 Re: Warto studiować! 23.11.06, 13:35
          A mnie dziwi tylko jedno:dlaczego ta dziewczyna studiujac zaocznie nie
          pracuje?przeciez po studiach zaocznych bez doswiadczenia zawodowego zadnej pracy
          nie dostanie no chyba ze na kasie w markecie. Wiem to bo jestem rekruterka
          jednej z firm na slasku
        • jola.1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 13:37
          nic cido mojego meza. pilnuj swojego
        • jola.1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 13:40
          bede ciagnela kase rzecz jasna
    • cocollino1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 14:24
      moja bardzo majętna kolezanka ze studiow zaoczjnych dostala stypendium naukowe,
      czyli za srednia wysoka, nie przyjela, poprosila Pania z Dziekanatu o
      wyszukanie skromnej biednej dobrej studentki i kasa zostala przekazana.
      Fajny gest prawda?
      • bunny.tsukino Re: Warto studiować! 23.11.06, 15:40

        Bardzo ładnie. Zgadzam się w całej rozciągłości z demartą. Państwo powinno
        stwarzać warunki do rozwoju, do inwestowania w siebie. A nie rozdwać na prawo i
        lewo. Pomyślcuie, ile pożyczek dla pracowdawców można by dać z pieniędzy
        wyplacanych na becikowe? Ile nowych miejsc pracy? Na dluższa mete bylo by to
        bardziej pozyteczne niz tysiaczek dla kazdego. Gdzies czytalam, ze jakas tam
        babka zrobila sobie dziecko, odebrala becikowe i uciekla z kochankiem, dziecko
        zostawiajac ojcusmile) Wielki pozytek z takiej matki i tych pieniedzy.
        ps1. Niech autorka napisze cos wiecej na temat tych studiow. Gdzie, na jakiej
        uczelni, itp. Bo pachnie mi podpucha. Zeby tyle kosic dziewcze powinno miec na
        mojej uczelni srednia 5,5-6,0 i dochod na osobe nie wyzszy niz 220 zlotych.
        Razy 3 równa się 660 złotych!!! Pachnie przekrętem i to wielkim. Kto się
        utrzyma i rodzinę za 660 złotych?? I jak zapłaci czesne za 1 semestr, które
        nalezy wniesc zeby pomoc otrzymac? Riodzice? Jesli tak, to nie oszukujmy sie ze
        laska jest biedna.
        ps2. tym osobom, ktore beda ciagnac tyle ile sie da, bo panstwo i tak nas robi
        na dudka, wklejam niegdysiejszy post mamy_kotuli (prosze wybaczyc o naruszenie
        praw autorskich)
        To jest ten relatywizm, o którym
        piszę "system jest zły, wszyscy kradną, więc ja też będę kraść, bo system jest
        zły, i nikt nie może mieć do mnie pretensji, tylko do systemu, bo >>on
        zaczął<<".

        To jest tak samo, jak w przypadku alkoholika, który chleje, bo go żona do tego
        prowokuje swoim zachowaniem, i nie można mieć do niego pretensji, tylko do żony,
        albo kieszonkowca, który kradnie, ponieważ nie ma pracy, bo "w tym kraju nie ma
        dla mnie pracy, więc sobie radzę jak mogę".
        Przepraszam za brutalne porównania, ale dla mnie to na jedno wychodzi.

        • cocollino1 Re: Warto studiować! 23.11.06, 16:05
          Gdzies czytalam, ze jakas tam
          > babka zrobila sobie dziecko, odebrala becikowe i uciekla z kochankiem,
          dziecko
          > zostawiajac ojcusmile) Wielki pozytek z takiej matki i tych pieniedzy

          Ostatnio dosc duzy artykul w Polityce na ten temat byl, pieknie opisane jak
          zmarnowane sa pieniadze podarowane patologii.
    • bunny.tsukino Ps3. 23.11.06, 15:46

      Nie jest też tak , że dyplom=lepsza pensja i płaca. W firmie, w której pracuje
      mój mąż, przez pól roku szukano do zatrudnienia technika elektroniki. Nie było
      chętnychsmile a że chcieli wlasnie technika nie inzyniera(inny zakres wiedzy) to
      przyjety gosciu dostaje na lape 1450 zl. Ale dodajmy jest prawdziwym zapalencem
      elektroniki i specem jakich malo.
      Tymczasem laski w sekretariacie, po studiach z tytulami, maja na reke cos kolo
      800-900. I nie moga narzekac, bo absolwentek handlowek, czy zarzadzania w
      Krakowie jest na peczki i czesto przychodza z zerwoym doswiadczeniem.
      Nie deprecjonizuje studiow, ale nie robilabym z tego sposobu na zycie i
      gwaranta lepszej pracy/placy.
      Ja studiuje, uprzedzajac pytania, bo.. kocham nauke i moja przyszlosc wiaze z
      uczelnia.
    • karin.dsi Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 16:30
      Nie podoba mi się wasza nagonka na stypendystów, zwłąszcza twoja Demarto i
      bunny.tsukino.

      Skończyłam najlepszy uniwersytet w Polsce, poziom b. wysoki, kontakt z
      najlepszymi z najlepszych, profesorowie po stażach w ONZ, specjaliści itp.
      Było b. ciężko, bo życie w Warszawie jest generalnie drogie...
      Stypendium?
      Chętnych tłum, socjalne 300 zł, naukowe coś ok. 200. System przyznawania-
      kolejki, dziekanat, full dokumentów a i nie kazdy się łapie.
      Wyjazdy na staże?
      Wysoko średnia, znowu tłum chetnych a najlepiej mieć kontakty ....uff
      skończyłam, jestem magistrem.

      Od tego roku rozpoczęłam studia lingwistyczne w prywatnej szkole, dwa języki
      obce, dużo zajęć, czesne 400 zł, stypendium-200 zł.
      Na początku roku, informacja o możliwościach stypendialnych, skserowane
      wnioski, bez kolejek, panie w dziekanacie milutkie, jak czegoś brakuje s a m e
      wysyłają maila w twojej sprawie itp.
      Dlaczego mam nie korzystać z tego stypendium?
      Chcę podnieść swoje umiejętności a szkoły prywatne bardziej walczą o pieniądze
      dla studentów niż szkoły państwowe.
      często zdobywają fundusze unijne lub z urzędu miasta (gminy, ratusza, od
      sponsorów itp) i co w tym złego, że ja z tego korzystam?
      Nie okradam budżetu, pracowałam przez kilka lat, płaciłąm wysokie podatki,
      teraz jestem na wychowawczym więc łączę studia z wychowaniem dziecka...

      Studia podyplomowe na kierunku zarządzanie zasobami ludzkimi dla mojego męża w
      szkole państwowej (sprawdzaliśmy UW, UJ, UŚ) kosztują w granicach 3000-5000 zł.

      W prywatnej wyższej szkole, która pozyskała fundusze unijne, mąż płaci 350 zl
      bo resztę tzn. 3250 zł dopłaca unia. Dlaczego ma nie korzystać, skoro spełnił
      wymogi?

      Nie rozumiem Was ani tej złości.
      Rozumiem, ze ktoś sie nie uczy a fikcyjnie korzysta ze stypendium albo celowo
      przedłuża studia, ale w takiej sytuacji?
      Podnoszenie kwalifikacji nie jest niczym nagannym a system stypendialny po to
      został stworzony.
      Skrytykowałyście szkołę do której chodzi koleżanka autorki wątku nie wiedząc
      nic co to za szkoła.
      A może włąśnie prężnie działająca i pozyskała sponsorów dla swoich stypendystów?
      • bunny.tsukino Re: Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 16:51

        Karin, źle mnie zrozumiałaś.
        ja sama byłam stypendystką za dobre wyniki w nauce, zarówno w szkole średniej
        jak i na 2 roku studiów.
        Nie rozumiem:
        1.Pójścia na studia, byle tylko iść i mieć kasę.
        2. Depercjonizowania prac za 650 złotych, czy nawet to 800. Bo wyobraźmy sobie
        co by było, gdyby wszyscy, którzy tak zarabiają zrezygnowali z pracy i poszli
        na studia i zaczeli kosic socjalne??
        3. Robienia n-tego fakultetu, gdzie n-zmierza do nieskonczonosci byle by tylko
        robić. Podnoszenie kwalifikacji zawodowych-ok. Ale często-gęsto jest tak, że
        mlody człowiek wyobraża sobie nie wiadomo co, bo jest magistrem tego,
        lincencjatem tamtego, inżynierem owego w jednym. a brak mu po prostu
        doświadczenia zawodowego.Wiem co mówię. W sklepie, gdzie kierowniczką jest moja
        mama pracyje magister polonistyki i licencjat pedagokiki sopecjalnje w jednym.
        Biedne to dziewczę, bo myślała, że po studiach pracodawcy zaczną się o nią
        zabijać, a tu nic, glucha cisza.
        4. Chciałabym poznać nazwę tej uczelni. Chyba można? Wiesz łatwo napisać,
        trudniej zweryfikować. Zważ, że posta napisała koleżanka dziewczyny
        studiującej, a im więcej pośredników, tym bardziej obraz mija się z
        rzeczywistośćią.
        5. Są uczelnie i uczelnie. sama ostatnio widzialam ogloszenie, ze jakas firma
        poszukuje na staz studentow, tylko nie z KSW. tongue_out
        • karin.dsi Re: Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 16:53
          Ok bunny.tsukino !

          Zwracam honor. smile
        • moofka Re: Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 19:42
          2. Depercjonizowania prac za 650 złotych, czy nawet to 800. Bo wyobraźmy sobie
          co by było, gdyby wszyscy, którzy tak zarabiają zrezygnowali z pracy i poszli
          na studia i zaczeli kosic socjalne??

          och, to chyba wielu nie grozi ;P
      • triss_merigold6 Re: Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 16:55
        Ciekawe, studia kończyłam parę lat temu i na moim wydziale najwyższe stypendium
        naukowe za średnią 5,0 wynosiło 400 zł. Osobiście jestem gorąco ZA stypendiami
        naukowymi, sama brałam maksy na dwóch kierunkach dziennych i dzięki temu nie
        musiałam za bardzo kombinować z dorabianiem.
        • oxygen100 Re: Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 17:44
          triss konczylam te samam uczelnie co Ty i na naszym wydziale stypendium naukowe
          wynosilo jakies 150PLN?? fakt byl to jakis 96-97 rok, ale moja siostra w tym
          czasie na akademii medycznej dostawala stypendium naukowe cos kolo 500PLN.
          • e_r_i_n Re: Dziewczyny! Jeśteście niesprawiedliwe!!!! 23.11.06, 19:19
            Na mojej uczelni stypendium naukowe wynosiło nawet 750-800 zł. Socjalne - 700
            zł. Ale naukowe dostawało sie na podstawie sredniej waazonej - czyli nie
            wystarczylo pojsc do wykladowcy rozdajacego 5,5 lekka reka, bo wtedy takie 5,5
            było mnie warte niz 3,4 u wymagajacego wykladowcy.
            Niestety nie dopracowali pomyslu co zrobic, jak na zajeciach jest jedna osoba.
            A ze sporo takich przedmiotow mialam, to i sie na nukowe nigdy nie zalapalam,
            mimo sredniej calkiem, calkiem smile
    • anik801 Re: Warto studiować! 23.11.06, 19:07
      A tak w ogóle to obniżyli stypendia.W tamtym roku dostawałam 80zł, a potem
      stwierdzili,że nie ma kasy i zmniejszyli do 50zł.Śmiać się chce!
      • oxygen100 Re: Warto studiować! 23.11.06, 19:11
        to jedno dobre winosmilemozna zaszalectongue_out
    • gruba-buba Re: Warto studiować! 23.11.06, 19:12
      Ja praktycznie utrzymywałam się sama na studiach: stypendium naukowe i
      korepetycje - wystarczało kasy na życie i szaleństwo. Trzeba tylko lenia z
      tyłka wypędzić i wziąć się do roboty. A studiów lekkich nie miałam, bo w każdym
      semestrze ponad 40 godzin zajęć plus okienka. Ale się dało jeszcze i
      poimprezować, i powyjeżdżać.
      • magda_wojciechowska Re: Warto studiować! 23.11.06, 22:26
        > A studiów lekkich nie miałam, bo w każdym semestrze ponad 40 godzin zajęć

        No, to faktycznie ciezko. ;D
        • gruba-buba tygodniowo! Droga Magdo 24.11.06, 09:30
          Tak uzupełniam co dla niektórych niedomyślnych, którzy nie wiedzą, że
          zwyczajowo ilość tzw roboczo-godzin na studiach dziennych (!), w szkole, w
          pracy itp podaje się tygodniowo. Pomijam studia podyplomowe, wieczorowe,
          zaoczne i inne tego rodzaju rozrywki.
          • magda_wojciechowska Re: tygodniowo! Droga Magdo 24.11.06, 21:42
            Nie uwazam studiow zaocznych za rozrywke, choc sama studiowalam dziennie. Studia
            zaoczne byc moze sa mniejszym obciazeniem, ale pod warunkiem, ze nie pracuje sie
            po 5 dni tygodniowo. A tak swoja droga - 40 godzin tygodniowo to faktycznie
            duzo. Po 8 godzin dziennie? Toz to masakra! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka