Gość: tatus IP: *.* 20.03.02, 23:58 Kochane Panie, jesli jest wsrod Was jakas zona kibica, to bardzo prosze o podzielenie sie swoimi "doswiadczeniami". Bardzo jestem ciekawy jaki jest Wasz stosunek do naszych slabosci . Z gory dziekuje za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: RybkaKasia Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 08:03 Cześć Tatuś. Nauczyłam się oglądać mecze razem z mężem, chociaż szczerze Ci się przyznam, że nie cierpiałam tego bardzo.. Teraz natomiast, oglądamy razem program Mateusza Borka..." Super Gol "......i coraz bardziej mi się to podoba Jacek wytłumaczył mi po co Ci faceci biegają po boisku........i jest ok. ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesia Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 08:41 U nas , jeśli ktokolwiek kibicuje to raczej ja , a maż się wkurza, że się wtedy dzieckiem nie zajmuję, ani mu w gotwaniu nie pomagam.Na szczęście zdarza mi się to bardzo rzadko, ostatnio głównie przy skokach narciarskich i jeździe figurowej na lodzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aluc Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 09:25 Wasze słabości są naszymi słabościami nasz związek zakwitł w czasie MS"98, ach te mecze przy piwku i dalej rozwijał się z imprezy na imprezę. Czasem tylko wkurzam się, jak mi luby godzinami ogląda niemieckie programy piłkarskie. Jak się nam Maksio napoczął, to ow pierwszej kolejności stwierdziliśmy, że następne MS będziemy oglądać już w trójkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmela Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 09:32 muj maz nie jest kibicem wlasciwie ale kiedys mnie robawil.mamy koege dobrego ktory jest kibicem, ktoregos pieknego niedzielnego poranka muj maz oznajmuj ze musi wyjsc cos waznego zalatwic. no skoro mus to mus. poszedl. za pare minut na icq odzywa sie nasz kolega i sie pyta czy jarek juz wyszedl. ja troche sie zdziwilam ze mi nie mowil ze idzie do pawla. no i okazalo sie ze slubny poszedl na mecz z kolega kibicem a nie powiedzila bo bal sie ze go nie puszcze hahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatus Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 09:40 Dziekuje juz za te wypowiedzi i prosze o wiecej! Prawde powiedziawszy to jestem bardzo zaskoczony Oczywiscie in plus! Nie przypuszczalem ze wsrod mam jest tyle kibicow, no i jeszcze zadna z Was na to nie narzekala (przynakmniej do tej pory) Super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Do mam - zon kibicow- do tatusia IP: *.* 21.03.02, 10:10 narzekac to sie czasami anrzeka. my tu chcemy wypasc dla ciebie bardzo pozytywnie tylko nie wykorzystuj tego przeciwko swojej lubej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 10:22 Kibicujemy razem z mężem. może bez młodzieńczego zapału ( z wiekiem obojgu nam minęło), ale jednak.Z anegdot: spotykałam się kiedyś z pewnym facetem krótki czas i byliśmy w knajpie z jego znajomymi i narzeczona kolegi mówi do mnie, ze skragą w głosie: no bo wyobraź sobie, ty chcesz oglądać klan a on mecz, co bys zrobiła? Na co ja - no jasne, że mecz!Panowie przy stole zwątpili. Wtedy myślałam, że jestem wyjątkiem, ale wygląda, że nie. Nie wiem, co będzie z MŚ w Korei? JAk to oglądać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 11:04 Cześć TatuśkuA ja trochę ponarzekam.Mam męża zapalonego kibica i to wszystkiego rodzaju dyscyplin sportowych,począwszy do piłki nożnej,hokeja, koszykówki,bilarda,itd,itd, kończąc na siatkówce.Jeśli jest to jedna transmisja dziennie to wszystko o.k.ale gdy robi się z tego "maraton" to już lekka przesada.Zaznaczę jednak ,że uwielbiam siatkówkę i dlatego też gramy w nią amatorsko 2 razy w tygoniu.Pozdrawiam wszystkie żony mężów"sportowców-biernych" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 10:01 hahahja jestem zona kibica wybitnego!! szlaik z barwami anrodowymi wisi na wieszaku i jak byly eliminacje do mistrzostw (dobrze mowie) to kazdy mecz byl ogladany! Piwo, okrzyki, a jak weszlismy do mistrzostw sos z pizzy wyladowal na scianach i kanapie!teraz sa 2 problemy- po przeprowadzce nie podlaczylismy ciagle TV wiec od grudnia nie ma ogladania... ale tez meczy (meczow) amlo.. ale drugi problem to powazna sprawa: otoz termin porodu mego przyapda na czerwiec! sami wiecie-Polska-Korea itd!! moj maz niby nic nie mowi ale pyta czy w szpitalach jest TV! ale mowi ze to zarty...korzysc z tego taka ze imponowalam moim nieletnim uczniom wiedza o Dudku, Karwanie, Engelu, itd -8-11 letni chlopcy patrzyli na mnie z uznaniem, gdy czesto wiedzialam wiecej niz oni! pzodrawiam(nauczyalm sie z tym zyc....cleo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatus Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 13:11 A czy jakas emama ma w domu takiego "aktywnego" kibica, tzn takiego co nie tylko oglada w telewizji a i chodzi na mecze??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 888 Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 13:28 Oczywiście, że jest taka mama. To ja! Mój mąż jest fanatykiem(i to moim zdaniem jest jeszcze za delikatne słowo!)sportu! Ogląda wszystkie wiadomości sportowe, nie odpuści żadnego meczu, poza tym chodzi na mecze gdyż kibicuje Odrze-Opole i czy ona spada,czy nie mój mąż jest na każdym meczu! Nie widziałam drugiego takiego zapaleńca! A gdybyście go widzieli gdy pada bramka! Cały dom się trzęsie od jego krzyków!!!Zawsze był taki i taki zostanie! To jest ponoć jego druga miłość(po mnie oczywiście!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania_Rokicinska Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 15:58 Ja może trochę z innej strony...U nas w domu wiszą trzy szaliki Wisły Kraków i jeden Juventusu (moja duma - specjalnie przywieziony z Włoch). Męża nie zaciągnęłabym na stadion końmi - sama kiedyś jeździłam do Krakowa, ale ostatnio niestety już nic z tego nie wychodzi - mamy Emilkę, której nie zostawię na cały dzień (mieszkamy w Warszawie).Mąz patrzy na moje "hobby" przez palce Pozdrawiam,Ania z Emilką (5.5 miesiąca) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 17:02 ha- on chodzi, chodzil i chodzic chce.. troche sie mzoe zmartwil ze mamy miec Michasie bo juz umawial sie z Brzuchem na piwo i mecze a dziewczynki to nie abrdzo chce ciagac.... ja anweet bylam na meczu- z Islandia chyba.. bo ponoc towarzsykie sa bezpieczne...ciekawe jak to bedzie...on w ogole hcial ejchac do Korei i japonii no ale znienacka okazalo sie ze bedzie Michasia !cleo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena_mama_Gaby Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 13:25 Oj tak!Wyobraźcie sobie męża mojej siostry, kibicującego Resovii Rzeszów /nawet nie wiem która to liga /. Jeździ za nimi po najgorszych dziurach /bez obrazy /, moknie w dzeszczu, marznie na mrozie... to się nazywa kibic!Ja natomiast, kiedy jeszcze żużel u nas "kwitł" nie odpuszczałam żadnego meczu. I cały tydzień czekało się na niedzielę. Obiad u rodziców, szybkie mycie naczyń, pakowanie do auta /mama, siostra, jej wtedy jeszcze chłopak, ja i mój mąż/ i już na dwie godziny przed meczem byliśmy na stadionie . Potem to uczniowie zajmowali nam miejsce i obiad można było zjeść na siedząco . Ach... gdzie te czasy!Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aldonia Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 13:31 Mój mąż jest zapalonym kibicem, ale do tego strasznym śpiochem. Wygląda to w ten sposób, że już na kilka dni przed ważną imprezą sportową zapowiada, że będzie oglądał. Ja nie sprzeciwiam się.On siada wygodnie, w ręku trzyma pilota i po dwudziestu minutach zasypia. Ja przychodzę, delikatnie odbieram mu pilota, przełączam i oglądam to, co chcę.Raz w tygodniu w niedzielę mąż chodził swego czasu na jakieś mecze, by samemu pograć. To już budziło mój sprzeciw, bo uważam, że po całym tygodniu pracy, jeden dzień w tygodniu należy się rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatus Re: Do mam - zon kibicow IP: *.* 21.03.02, 17:38 Powtórze się ale naprawdę jestem zaskoczony Oczywiście pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś