Dodaj do ulubionych

kobieca intuicja

IP: *.* 22.03.02, 09:39
od pewnego czasu dręczy mnie pytanie - czy Wy też tak macie? Mianowicie chodzi mi o tzw. kobiecą intuicję. Przykład - wsiadam do samochodu, na parkingu i czuję, że coś bedzie nie tak. Za pół godziny jakiś palant wymusza pierwszeństwo i cudem unikamy skasowania samochodu.Albo idę na egzamin ważną rozmowę itp. i czuję, że bedzie OK i jest. Albo budzę się chwilkę przed obudzeniem się mojego dziecięcia i hamuję przy łóżeczku dokładnie w momencie kiedy otwiera oczy...Tysiące takich przykładów mogę podać. Pamiętacie pewnie, jak wyżymałam sie na temat choroby teścia, że gdybym się nie zaparła i nie pokłóciła na śmierć z teściową i mężem, to teść byłby już w krainie wiecznych łowów...Albo sny, które się spełniają i których się boję.Czy Wy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • Gość: malanda Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 09:53
      Ja natomiast myślę o mojej szwagierce i za 5 minut albo ona dzwoni albo puka do naszych drzwi. Ostatnio w niedziele chodziła mi stale po głowie dawna bliska kolezanka ze studiów (obecnie widujemy się raz na rok), i dzwonię do niej w środę - okazało się, że w niedziele urodziła córeczkę. Kiedyś gdy szukałam pracy, przypominały mi się nagle jakieś wysłane dawniej oferty i tego dnia miałm telefon z tej firmy lub przychodził list. Ciekawe, prawda?
    • Gość: feratu Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 10:13
      Usia.. Wszystko w normie ;-) Ja też mam coś w stylu intuicji, heh i bardzo mi się to podoba. Zdarzyło się bowiem, że takie wewnętrzne uczucie uratowało mnie od jakiejś nieprzyjemnej sytuacji :D Zdarzyło mi się także dziwnym trafem, dziwnymi przemyśleniami ominąć wypadek samochodowy. Szłam jak co dzień tę samą trasą do pracy i nagle pojawił się we mnie dziwny strach, nie wiedziałam skąd.. W domu zostawiałam wszystko w porządku, do pracy również jestem przygotowana, mam wszystkie materiały, które były potrzebne - idę do przodu i z każdym krokiem coraz bardziej się boję. Przystanęłam i choć bardzo się śpieszyłam (byłam już spóźniona już od 15 minut na zebranie w firmie) weszłam do kawiarni i zamówiłam kawę i ciastko. Kelnerka ledwo zdążyła podać mi kawę.. Nagle hałas, pękające szkło i krzyk ludzi. Obejrzałam się i zobaczyłam wypadek na skrzyżowaniu. Tego dnia zginęła młoda kobieta, która w momencie mojego wejścia do kawiarni minęła mnie w drodze do świateł :-( Hm.. To mogłam być ja, ale dziwnym trafem nagle musiałam się napić kawy.. i zjeść ciastko.. :what: Są też inne sytuację bardziej humorystyczne: No więc, jakoś tak dziwnie zawsze potrafiłam przewidzieć klasówkę w szkole, więc mogłam poniekąd „wybierać” kiedy wezmę się ostro do nauki, a kiedy wybiorę extra kreskówki w telewizji :bounce: Także po przebudzeniu się mam czasami takie dziwne uczucie w serduszku, że przydarzy się coś dobrego i przyjemnego.. Myślę sobie wtedy, że to będzie dobry dzień, a tuż za rogiem jakiś obcy facet wręcza mi kwiat i mówi dziś jest pierwszy dzień wiosny.. :crazy: Tak było w ubiegłym roku). Nie wiem jak to wszystko wytłumaczyć, ale od jakiegoś czasu ufam swojej intuicji, swoim uczuciom.. Nie zapominam jednak że również i ona może się pomylić ;-) Pozdrawiam Feratu :-)
    • Gość: Misiek Re: kobieca intuicja - czy aby na pewno? IP: *.* 22.03.02, 11:44
      No właśnie - czy aby na pewno kobieca? U nas to mąż jest takim medium. Jak ma się coś złego stać w naszej rodzinie, to on ma jakieś sny, coś stłucze. Szkoda tylko, że nie kupiliśmy do tej pory sennika ( ;) ), bo chociaż ja w to nie wierzę, to kiedyś u znajomych skorzystałam z takowego i tam: wypisz wymaluj dokładna interpretacja snu i tego, co się później zdarzyło. Ale mój mąż wcale nie cieszy się z tych swoich "zdolności", może dlatego, że nie potrafi z nich skorzystać? Może gdyby kiedyś udało mu się czemuś zapobiec byłoby inaczej, ale na razie mówi mi, żebym się cieszyła, że mnie nie nawiedzają żadne prorocze sny.
    • Gość: MARtula_m_Maksa Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 12:05
      A mi się zdarzyło coś podobnego 2 razy:1. Pewnego dnia jadąc do pracy nagle pomyślałam o pewnej koleżance ze studiów, której nie widziałam od ukończenia studiów (czyli 9 lat) i nigdy spacjalnie o niej nie myślałam, bo nie była to żadna dobra koleżanka - taka po prostu raczej znajoma. Przez chwilę przypominałam sobie nawet kilka wydarzeń z nią związanych. Tak po prostu, nie wiem czemu. Tego dnia wieczorem byłam umówiona na spotkanie z kobitką z agencji nieruchomości, bo chciałam wynająć swoje mieszkanie. Wieczorem - dzwonek do drzwi. Otwieram - a tu ona. Myślałam, że padnę.2. Druga sprawa to sen. Śniło mi się, że jadę do pracy samochodem. Przed przejazdem kolejowym, który zwykle przejeżdżam próbuję hamować (szlaban zamknięty), ale niestety hamulec po prostu nie działa (czy jak to tam się mówi), przelatuję przez tory łamiąc szlabany i zatrzymuję się dopiero za przejazdem dzięku hamowaniu skrzynią biegów. Bardzo dokładny i szczegółówy sen tu się urwał. Tego samego dnia ok. południa dzwoni do mnie mąż i mówi, że właśnie cudem uniknął wypadku, po przed ruchliwym skrzyżowaniem (tu pojawiła się nieścisłość - bo u mnie był przejazd kolejowy), wyjeżdżał z podporządkowanej i niestety hamulec nie zadziałał (poźniej okazało się, że to była dość częsta usterka w nowym modelu samochodu pewnej marki). Przeleciał przez skrzyżowanie i zahamował skrzynią. Nie mam pojęcia do dzisiaj co to i dlaczego mi się przydarzyło.A może po prostu niesamowity zbieg okoliczności? Też możliwe.A może za jakieś 1000 albo nie wiem ile lat, przy wykorzystaniu niezbadanych aktualnie możliwośći naszego mózgu takie wydarzenia będą dziać się codziennie?Na razie nie wiemy.
    • Gość: Ania1 Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 12:37
      Aż mnie dreszcz przechodzi, kiedy czytam o takich wypadkach , prawie jak „Z archiwum X” :)Ja mam często złe przeczucia, ale na szczęście się nie sprawdzają, a może po prostu wtedy zmieniam plany i nie wiem , co by się zdarzyło? Jedynie , kiedy dzwonię do mojego męża , a w zasadzie kiedy już biorę telefon – on właśnie dzwoni. Czasami nawet bywa tak, że oboje dzwonimy do siebie z komórek w tym samym momencie i włącza się poczta głosowa, co nas bardzo denerwuje.
    • Gość: joannaz Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 14:11
      Zazdroszczę wam- ja nie wiem co to kobieca intuicja- nic nie jestem w stanie przewidzieć, niczemu nie zdałałam zapobiec. Joanna
    • Gość: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 17:03
      A mi sie udało przewidzieć temat pisemnej matury z polskiego. W przeddzień wieczorem, już leżąc w łóżku myślałam o egzaminie. Wymyśliłam sobie temat "Moje ulubione utwory literackie" i ułożyłam całe wypracowanie. Nastepnego dnia omal z krzesła nie spadłam, kiedy odczytywali tematy, bo był dokladnie taki, na dodatek jako drugi wolny, czego się nikt nie spodziewał.To było 19 lat temu (o rany!) i nigdy potem nie miałam takiego przebłysku intuicji.:hello: Agnieszka
    • Gość: JolaS Re: kobieca intuicja IP: *.* 22.03.02, 21:36
      Cześć dziewczyny, trochę mi lżej na sercu, bo nie chwaliłam się nikomu z tych moich różnych przewidzeń i zachowań. Najbardziej mnie męczy sprawa mojej koleżanki, z która nie utrzymywałam kontaktu, ale w pewnym momencie jak mi weszła w moje wnętrze, to nie mogłam przestać o niej rozmyślać. Nie utrzymywałyśmy kontaktu od 10 lat - kiedyś pracowałysmy w tej samej firmie. Tak mnie "meczyła" ta Ania, że w końcu, też zresztą po latach, zadzwoniłam do naszej wspólnej koleżanki. I tu horror... Okazało się, że Ania była jedną z tych trzech kasjerek zamordowanych w Kredyt Banku. Nie wiem, nie potrafię tego wytłumaczyć. Jako osoba wierząca w życie po smierci, brałam też pod uwagę to, że to może ona, Ania, tam z nieba dawała mi znaki, że coś się stało.Inna sprawa: mój strach przed wypadkami samochodowymi. Minęło mi... kiedy po tygodniu odzyskalam przytomność po tym jak trzepnął mnie na pasach 17-latek.
    • Gość: marzenna Re: kobieca intuicja IP: *.* 24.03.02, 10:45
      Intuicja to część mojego życia od zawsze. Mam prorocze sny, uparte myśli i głos, który mi zawsze mówi co powinnam zrobić i czy postępuję dobrze. Polecam książkę Penny Peirce "Intuicja". Autorka nigdy nie doświadczała takich przebłysków, ale poprzez pracę nad sobą rozwinęła intuicję aż do jasnowidzenia.
    • Gość: usia Re: kobieca intuicja IP: *.* 25.03.02, 12:28
      Czyli nie jestem osamotniona...............Acha, zupełnie zapomniałam o przypadkach egzaminów (trochę tego zdawałam), kiedy ZAWSZE dostaję pytania, na które najlepiej potrafię odpowiedzieć, a kiedyś zasugerowałam panu od filozofii (patrząc mu tylko głęboko w oczy)o co ma mnie zapytać. Trafił 3 na 3!!!!!!!Generalnie jest to bardzo dobre, to znaczy kobieca intuicja, tylko okropnie męczą złe przeczucia, których nie można zlokalizować (czuję, że coś się stanie złego, ale nie wiem komu).Acha, tez tak miałam, że kilka razy coś mi kazało zawrócić albo pójśc inną drogą bez racjonalnych przyczyn. Ale nigdy nie dowiedziałam się , dlaczego.Acha, a ostatnio miałam sen, w którym mój nieżyjący Ojciec dał mi pierścionek i powiedział - nie myśl, że o Tobie nie pamietam i nie cieszę się, z tego co robisz. Aż mnie dreszcz przeszedł, zwłaszcza, że było to w 3 rocznicę jego śmierci...
    • Gość: kayak Re: kobieca intuicja IP: *.* 25.03.02, 12:42
      Ufff, temat przerabiany przeze mnie od pewnego czasu. Ja niestety mam sny ostrzegajace przed tym co sie zdarzy, ale raczej dotycza one smierci moich bliskich. Jest to okropne i czasami boje sie ze znow cos takiego mi sie przysni. Najgorsze jest to ze nie wiem dokladnie co sie stanie tylko czuje ze z dana osoba stanie sie cos zlego. PozdrMarta
    • Gość: sawlb Re: kobieca intuicja IP: *.* 25.03.02, 13:09
      Ooooooo jak milo,ze Was tu tyle z ta przypadloscia.;)Bywaly czasy,ze takie rzeczy zdarzaly mi sie nagminnie i dotyczyly nawet drobiazgow. Wiedzialam np ,ze w skrzynce na listy jest cos i nawet co konkretnie. Ktos nalewal sok do szklanki a mnie nagle olsnilo ze przeleje-no i stalo sie. Wychodzilam z domu i cos mi mowilo,ze mam jeszcze raz zajrzec do kieszeni czy aby napewno mam klucze choc kilka razy juz wkladalam tam reke i wyraznie wyczuwalam klucze.Po wyciagnieciu ich z kieszeni jednak okazywalo sie,ze to nie te!!! No i bym sie zatrzasnela od zewnatrz. Czasem w jakims nieziemskim terminie przychodzilo mi do glowy by wrzucic indeks do torby choc do zaliczen daleko i zadne znaki na niebie i ziemii nie wskazywaly,ze lektorka bedzie musiala nagle wracac do Francjii i albo dzis albo kiedys tak w czasie wakacji.A ile razy plulam sobie w brode, bo przeczucie wydawalo mi sie tak absurdalne,ze je najzwyczajniej zlekcewazylam.Najgorsze bylo chyba wtedy gdy przez kilka kolejnych dni chodzila mi po glowie pewna kolezanka a wlasciwie to kolezanka kolezanki-swego czasu chodzaca do tego samego liceum ale znalysmy sie tylko tak sobie-zadnych zazylosci. A pozniej tylko slyszalam cos o niej raz na rok moze. Nagle przyszla mi do glowy i nie moglam sobie poradzic z tymi myslami. W koncu przysnila mi sie kiedys i powiedziala,ze koniecznie musi sie ze mna spotkac(nigdy sie nie spotykalysmy) i ze nie ma czasu dluzej czekac. W jakim bylam szoku gdy tydzien pozniej pojechalam do rodzicow i dowiedzialam sie,ze Asia zginela w wypadku dzien przed moim przyjazdem!!!!:what:A wracajac do powszechnosci zjawiska...pamietam jak na studiach nasza lacinniczka przerwala nagle zajecia i ni z gruszki ni z pietruszki mowi:No powiedzcie mi co to jest!!!!!!I tu zaczela opowiadac jak to ma przeczucia, jak przed kazda mala czy wieksza katastrofa (kiedy kot mial spasc z balkonu, kiedy miala zlamac reke....) sni jej sie jej zmarly ojciec)i inne takie historie. A ze w grupie same baby to posypaly sie opowiesci.:lol:No i fakt,ze to chyba nie jest ekskluzywnie kobieca intuicja. Moj malzonek kochany ma to w stopniu o wiele bardziej zaawansowanym i,co najwazniejsze,wie jak z tego korzystac. Wyjezdzamy np z domu. On nagle jak nawiedzony.:lol:,gasi silnik i mowi proroczym glosem.:crazy: `COS JEST NIE TAK`!!!! W chwile pozniej biegnie do domu i wraca z karta ktorej zapomnial itp.Ale on jest w polowie Szkotem a szkoccy gorale byli ponoc znani z takich `olsnien`.Pamietacie opowiadania Montgomery? A moze ktos czytal jej `Biala magie`?Moje przeblyski intuicji nadal sa ale na tym etapie raczej dotycza spraw zw z dziecmi. Nagle mnie cos porywa z krzesla i `kaze` sprawdzic co tam porabia to czy inne dziecie. No i okazuje sie,ze trafiam w dziesiatke.:lol:Kiedy nie mozna miec oczu dookola glowy czlowiek jest wdzieczny za takie podpowiedzi-zwlaszcza,ze dziecieca pomyslowosc nie zna granic.Moze dlatego wlasnie natura obdarzyla nas darem intuicji.Moja mama byla w tym mistrzynia. Nic sie nie dalo przy niej `przemycic`.A zdarza wam sie,ze malenstwo spi a Wam nagle przychodzi do glowy,ze spi juz dlugo albo,ze za chwile sie pewnie obudzi.Pare sekund pozniej- jak w zegarku...slyszycia,ze rzeczywiscie.Najpierw myslalam,ze to jakis przypadek. Pozniej zaczelam podejrzewac,ze swoimi myslami budze dziecko. W koncu nie wiem jak to jest ale pocieszyl mnie fakt,ze jakas mama napisala o tym do `Practical Parenting` i posypaly sie listy od innych `nawiedzonych.`;)Z telepatycznym pozdrowieniem.:" border=0 align=absmiddle>.:)B

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka