Gość: guest
IP: *.*
24.04.02, 06:43
Drodzy forumowicze!Pisze bo mam powazny dylemat, ktory spedza mi sen z powiek. Zaraz po ukonczeniu studiow urodzilam dziecko. Obecnie maly ma poltora roku, a moje zycie kreci sie wylacznie wokol niego.Od pewnego czasu zaczelam sie rozgladac za praca.Dlaczego? Bo maz jeszcze studiuje i nie pracuje, bo sie nam nie przelewa, bo mieszkamy w akademiku, wreszcie bo chcialam wykorzystac wyksztalcenie.Bylam na kilku rozmowach ale dopiero teraz pojawla sie realna szansa zatrudnienia w renomowanej miedzynarodowej firmie, na "stworzonym" dla mnie stanowisku za dobre pieniadze.Z tym ze praca ta wiaze sie z niekoniecznie 8h dniem pracy + dojazd w jedna strone 45 min to ozn caly dzien poza domem. Na dodatek maz ma podjac prace od 6 maja.I tu pojawia sie problem bo co z maluszkiem???Nie mamy rodziny w okolicy. Slowo zlobek wywoluje u mnie gesia skorke. Pojawily sie wyrzuty, ze dla wlasnych ambicji pozostawie dziecko.I co ja mam robic??? Opiekunki sa drogie. Na dodatek moj skarbek jest totalnym niejadkiem i jedynie ja jestem w stanie sklonic go do jedzenia. Maly nigdy nie zostawal z nikim bo caly czas mial u boku mame.Co robiccccc???