Dodaj do ulubionych

Im więcej tym mniej?

25.11.06, 14:02
Karol to straszny egoista!!! sam nie rodzi dzieci, nie chodzi w ciazy co on
moze wiedziec???? i jeszce tesciowa ciagle namawiajaca na kolejna ciaze!!!
dziewczyna powinna sie zbuntowac! zadbac o siebie, podjac prace i cieszyc sie
zyciem. najwidoczniej jej "macierzynski obowiazek" juz zostal spelniony i nie
chce wiecej dzieci. jej maz powinien to uszanowac..
Obserwuj wątek
    • kazek100 Re: Im więcej tym mniej? 04.12.06, 17:03
      W pełni zgadzam sie z przedmówczynią.

      Straszny egoista.

      Najbardziej irytujące są takie teksty typu "że przecież on pomaga żonie". Że
      przecież radzą sobie finansowo... To może on sam zrezygnuje z pracy i zajmie
      się tylko potomstwem, a swoje ambicje (małżonka rozpoczęła studia podyplomowe)
      odłoży do szafy?)

      1. Dzieci to wspaniała sprawa. Ale lepiej mieć ich mniej, a za to zapewnić im
      godny życiowo start, niż gromadkę ze startem utrudnionym. Tylko proszę mi nie
      pisać o przypadkach, że ktoś zna rodzinę wielodzietną, a dzieci są tak samo
      zadbane, jak w tych, gdzie jest jedynak czy dwójka. Takie przypadki są. Ale
      reguły są inne. Pamiętajcie, że w dzisiejszych czasach zadbać o dziecko to nie
      to samo, co je wyżywić...

      2. Tak mi się akurat złożyło w życiu, że popołudniami to ja zajmuję się sam
      dzieckiem, bo moja małżonka pracuje wtedy. I jakkolwiek jestem ultraszczęśliwym
      ojcem, wiem, że to jest wysiłek fizyczny równy pracy w kopalni. Może
      przesadzam, ale niewiele. Więc więcej niż dwójkę polecam tylko tym rodzinom,
      gdzie oboje małżónkowie są mocno zdeterminowani. Jeśli to tylko jedno jest
      zdeterminowane, to nie ma mowy.

      I nawet nieważne, co mówiono przed ślubem. Przed ślubem to każdy jest mądry.
      Nikt nie wie, z jakim wysiłkiem wiąże się wychowanie dziecka, dopóki tego sam
      nie spróbuje (nie da się ukryć, ze straszliwie mnie pod tym względem irytują
      księża). Więc małżonka Karola miała prawo zmienić zdanie. O ile oczywiście w
      ogóle jest prawdą, że godziła się na gromadkę.
      • troll7777 najlepiej: pol tuzina i ojciec pijak- po latynosku 04.12.06, 17:14
        haha haha! - tak jak wkazdej republice bananowej - np. w IV. haha haha! - jak
        rezonowalo echo w filmie o dwoch takich
        • meg303 Re: najlepiej: pol tuzina i ojciec pijak- po laty 04.12.06, 17:33
          A ja mam 13 letnią corkę, dobre warunki finansowe,nie robię kariery tylko
          pracuję i...Nie chce i nie będę miala więcej dzieci.Był czas na dziecko,było
          kochane i akceptowane,ale teraz mam inne priorytety.Taki mój wybór i mam do
          niego prawo.
          Mam 33 lata i chcę zapewnić mojej córce szczęśliwą i zrelaksowaną matkę,nie
          poświęcającą się męczennicę
          • mario-radyja Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 17:49
            Przez takich egoistów jak ty ten kraj schodzi na psy.

            Społeczeństwo, w którym matki rodzą tylko jedno dziecko, jest skazane na
            demograficzną samozagładę.

            Za 30 lat jak pójdziesz na emeryturę, nie będzie się komu tobą zająć. Twoja
            córka też będzie chciała być "szczęśliwa i zrelaksowana" i nie będzie chciała
            przy tobie robić. A gdyby miała rodzeństwo, to jakoś by się z nim podzieliła
            obowiązkami.

            Naprawdę chcesz tak żyć i umierać?
            • scibor3 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 17:57
              Mylisz się. Z taką demografią to żadnej emerytury za 30 lat nie będzie. Będzie
              się musiała "relaksować" w pracy do końca życia.
              • mario-radyja Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 18:07
                Nie mylę się, tylko nie napisałem o wszystkich faktach. Zgadzam się z tobą, że
                demografia decycuje o tym jakie emerytury będą za 30 lat. A przy obecnym
                trendzie:

                a) mała ilość pracujących będzie bardzo opodatkowana żeby utrzymać dużą ilość
                emerytów -> emerytury będą bardzo niskie. Już teraz mamy jeden z najwyższych
                wskaźników transferów emerytalnych (19% PKB ?)

                b) duży popyt na usługi dla starców (opiekunki, lekarze, itp.) nakręci ceny
                tych usług, a więc wielu starców nie będzie na nie stać. Społeczeństwa nie
                będzie fizycznie na to stać żeby utrzymać emerytów.
                • berserk79 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 18:20
                  Tak i jedynym rozwiązaniem jest namnożenie ogromnych ilości dzieci, które
                  traktujemy w kategoriach materialnych.
                  Zlituj się człowieku - chcesz mieć dużo dzieci twoja sprawa. Ale nie namawiaj
                  innych kierujać się tak absurdalnymi przesłankami. A w sprawie emerytur to
                  napisz petycje o rozwiązanie ZUS-u to podpisze Ci ją wszystkimi kończynami
                  • mario-radyja Tak, najłatwiej argument sprowadzić do absurdu. 04.12.06, 19:30
                    Napisałem, że jedno dziecko to za mało.

                    Ty ułatwiasz sobie dyskusję nieuczciwie wkładając mi słowa o "namnożeniu
                    ogromnych ilości dzieci". Nic bardziej mylnego.

                    Ja stwierdzam tylko, że dwoje dzieci na jedną matkę to minimum biologiczne
                    potrzebne do przetrwania danej społeczności. Alternatywy są dwie:

                    1) wymarcie społeczności
                    2) sprowadzenie imigrantów

                    Drugi przypadek to też wymarcie społeczności, która zostaje zastąpiona inną,
                    zaimportowaną. Różni się tym, że nie pojawiają się problemy gospodarcze.
                    • kalendarzowa_wiosna Re: Tak, najłatwiej argument sprowadzić do absurd 04.12.06, 23:16
                      drogie radio-maryja, nigdy nie sądziłam, że użyję takich słów na forum ale jak
                      czytam takie teksty...

                      Drogie radio-maryja pocałuj mnie w dupę! Urodź i wychowaj przynajmniej jedno
                      dziecko, wtedy porozmawiamy!
                      • meg303 Re: Tak, najłatwiej argument sprowadzić do absurd 05.12.06, 08:16
                        Przaśnie ale w samo sednosmileNajwiecej o dzieciach i ile ich powinno być mają
                        mężczyzni.Byłeś w ciązy,karmiłeś piersią,wstawałeś w nocy itp..?
                        Najpierw sprawdz potem się wymądrzajsmile
                        • ylemai Re: Tak, najłatwiej argument sprowadzić do absurd 24.05.07, 17:36
                          po to jesteśmy silniejsi od was, drogie panie, by w razie czego zmusić was do
                          rozrodu.

                          nie ma obawy o przyszłość gatunku. Najwyżej jedno głupie plemię wyginie - inne,
                          dobrze się mnożące je zastąpią.
                • kazek100 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 18:21
                  Ten argument o emeryturach, to jest może trafny z punktu widzenia ekonomii i
                  demografii, ale z puktu widzenia jednostkowej rodziny to już nie. Można sobie
                  wykupić indywidualne ubezpieczenie emerytalne i po kłopocie.

                  Mam nadzieję, że to samo mówicie przy okazji każdej wizyty po kolędzie swojego
                  proboszcza? Bo on zapewne żadnych dzieci nie ma, a emeryturę na koszt podatnika
                  i owszem.
                  • xdevx Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 18:56
                    Wystarczyłoby zmienić ten idiotyczny system emrytalny i już po kłopocie!!!
                    Zamiast chorej sytuacji kiedy większość obciążeń przerzucana jest na przyszłe
                    pokolenia, każdy sam powinien zadbać o swoją przyszłość... Oczywiście jakaś
                    minimalna emerytura państwowa powinna zostać (mam także świadomość, że
                    dzisiejsze emerytury to to minimum do przeżycia, niestety...), ale 80% powinno
                    isć z kieszeni własnej. Każdy powinien sam decydować czy woli "przezrec" swoje
                    zarobki w danej chwili, czy odlozyc na przyszlosc... Wolny wybor, a nie
                    hegemonia ZUSu. Rozumiem, że obecni emeryci nie mieli takiej możliwości, ale
                    zyjemy w panstwie o gospodarce wolnorynkowej (podobno wink) od 17 lat i byl czas,
                    zeby nowe pokolenia wdrozyc w taki system. Niestety zabraklo odwagi
                    politykom...Bo w koncu to ostatnia rzecz, ktora chcialby uslyszec nasz
                    przecietny rodak: wez zycie we wlasne rece.

                    Co do samych dzieci, to wspolczuje kazdej kobiecie, ktorej partner ma takie
                    nastawienie jak Karol. Jemu tez wspolczuje - w zyciu jest sporo innych, znacznie
                    ciekawszych rzeczy niz rodzenie i posiadanie dzieci... Szczegolnie powyzej dwojki!
                • delfina77 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 19:25
                  Kolejny egoista się odezwał - kobieta ma rodzić bo on się boi, że nie będzie
                  komu pracować na jego emeryturę. A zainwestować w 3ci filar nie łaska? Skąd
                  pewność, że jej dzieci, choćby ich było pięcioro, nie wyjadą pracować za
                  granicę, jak coraz więcej młodych ludzi teraz? Gratuluję bystrości umysłu
                  • mario-radyja Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 19:58
                    > Kolejny egoista się odezwał - kobieta ma rodzić bo on się boi, że nie będzie
                    > komu pracować na jego emeryturę.

                    Dla mnie egoistą jest ten kto chce żyć w luksusie i konsumować swoje pieniądze
                    teraz zamiast inwestować w dzieci. Taki egoista liczy na to, że jak pójdzie na
                    emeryturę, to cudze dzieci będą na niego pracować. Tylko że taki egoista obudzi
                    się za 30 lat z ręką w nocniku, którego nie będzie mu kto miał opróżnić.

                    > A zainwestować w 3ci filar nie łaska? Skąd
                    > pewność, że jej dzieci, choćby ich było pięcioro, nie wyjadą pracować za
                    > granicę, jak coraz więcej młodych ludzi teraz? Gratuluję bystrości umysłu

                    Daruję ci tą obelgę na temat moich zdolności intelektualnych, ponieważ myślisz,
                    że masz pełną wiedzę na temat systemów emerytalnych i wydaje ci się, że znasz
                    oczywiste rozwiązanie, którego ja niedostrzegam. Prawda jest inna.

                    Każdy system emerytalny jest transferem między pokoleniem pracującym i
                    niepracującym w danej chwili. To co konsumują emeryci musi zostać wytworzone w
                    roku w którym to konsumują.

                    Klasyczny pierwszy filar, pay-as-you-go opiera się na bieżącym opodatkowaniu
                    płac ludzi pracujących. Drugi i trzeci filar koncepcyjnie polega na
                    wykorzystaniu kanału zysków kapitałowych. Dzisiejsi pracownicy kupują dziś
                    akcje przedsiębiorstw i chcą w przyszłości żyć z dywidendy wypracowywanej przez
                    te przedsiębiorstwa.

                    Niezależnie od tego z którego mechanizmu chcesz skorzystać, zła sytuacja
                    demograficzna uderza w oba typy systemów. Jeżeli w Polsce będzie spadać ilość
                    ludzi pracujących, to nie będzie się opłacało tutaj inwestować. Rentowność
                    przedsiębiorstw musi spaść.

                    Pomimo tego trzeci filar może zapewnić dobrą emeryturę, jeżeli inwestuje za
                    granicą w krajach z dużą ilością młodych ludzi. Ale to jest ominięcie problemu,
                    a nie rozwiązanie jego fundamentalnej przyczyny jaką jest demografia!

                    A co do piątki dzieci, które wyjadą za granicę: tym lepiej dla niej! Jeżeli
                    wyjadą za granicę, to oznacza to, że znalazły lepiej płatną pracę niż w Polsce.
                    Piątce dzieci jest o wiele łatwiej i bez zbytniego obciążenia dla własnego
                    budżetu zrzucić się na prywatne utrzymanie swoich rodziców niż jedynakowi, tym
                    bardziej że tam zarobią więcej.
                    • delfina77 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 20:07
                      Wiesz, ja jednak myślę, że jeżeli kobieta nie chce piątki dzieci tylko jedno, to
                      wie, co lepsze dla niej. Oczywiście patrząc globalnie, lepiej jest, gdyby każde
                      małżeństwo miało 2 dzieci, ale tak nie jest i nie będzie. I bardzo często ci,
                      którzy mają ich wiele, nie są w stanie wykształcić i wychować ich na porządnych
                      obywateli, przez co tworzy się nowe pokolenie zasiłkobiorców. Więc nie zawsze
                      ilość przekłada się na jakość. Nie można też zakładać, że ten, co ma 1 dziecko
                      to egoista. Ważne, że ma chociaż jedno, może rola rodzica po prostu go przerosła
                      i/lub nie stać go na kolejne dzieci. Przy polskich zarobkach chyba nie powinno
                      to być dla ciebie zaskoczeniem. Ja na pewno nie chcę mieć więcej niż dwoje, a
                      tak naprawdę po pierwszym okaże się, co dalej. Znam wiele takich osób, które
                      zarzekały się, że chcą mieć co najmniej trójkę, a tymczasem sytuacja wygląda
                      tak, że on zaiwania na utrzymanie żony i jednego dziecka a ona siedzi sama w
                      domu i ledwo sobie z tą jedną pociechą radzi. A ile ty sam masz dzieci, jeśli
                      wolno zapytać?
                      • delfina77 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 20:10
                        I jeszcze jedno - nie liczyłabym na twoim miejscu na wysokie emerytury w PL,
                        niezależnie od przyrostu naturalnego. Lepiej zainwestuj w jakieś nieruchomości
                        lub już teraz odkładaj na starość, żebyś się nie obudził z ręką w nocniku i nie
                        obwiniał o ten stan rzeczy rzekomych "egoistów". Gdyby to wszystko takie proste
                        było jak myślisz
                        • troll7777 'dziecioroby' w 80 latach rozwalily socjalizm - te 04.12.06, 20:44
                          zasilki i urolpy wychowawcze - na 6 cioro dzieci matka dostawala okolo drugiej
                          pensji - w tym czsie tatus mogl swoja przepic - i cykl sie monetarnie zamykal
                          ...i inflacji nie bylo ( choc pijani tatusiowie dobr po pijaku nie wytwarzali )
                          --
                        • mario-radyja Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 20:52
                          > I jeszcze jedno - nie liczyłabym na twoim miejscu na wysokie emerytury w PL,
                          > niezależnie od przyrostu naturalnego. Lepiej zainwestuj w jakieś nieruchomości

                          Dobrze, że masz zrobiony ten pierwszy krok w zakresie zrozumienia systemów
                          emerytalnych, ale ja chcę cię popchnąć o krok dalej!

                          Powiedzmy, że ja i całe pokolenie zainwestuję dziś w nieruchomości, ale od
                          jutra nie urodzi się w Polsce absolutnie NIKT. Efekt będzie taki, że za 30 lat
                          będziemy mieć mieszkania, ale nie będzie nikogo kto chciałby je od nas kupić
                          lub wynająć! My posiadamy pewien towar, ale nasi potencjalni nabywcy nigdy się
                          nie narodzili. Efekt jest oczywisty: wartość naszych aktywów spada na łeb, na
                          szyję i nasze dochody, które miały nam zapewnić dodatkową emeryturę spadają
                          także.

                          Ten przykład pokazuje, że zła demografia uderza w system emerytalny niezależnie
                          od tego, czy jest on zorganizowany przez państwo, przez ZUS, czy też na
                          zasadzie prywatnych oszczędności i rentierstwa.

                          > lub już teraz odkładaj na starość, żebyś się nie obudził z ręką
                          > w nocniku i nie
                          > obwiniał o ten stan rzeczy rzekomych "egoistów". Gdyby to wszystko
                          > takie proste było jak myślisz

                          Nie jest proste. Ale postulowane przez mnie minimum dzietności jest warunkiem
                          koniecznym, którego nie da się obejść.
                          • delfina77 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 21:05
                            Nieruchomości będą w cenie tak czy owak, zwłaszcza, że wciąż bardzo mało się
                            buduje a ceny galopują w górę. W końcu jeśli Polaków będzie za mało to nadejdą
                            Chińczycy albo Ukraińcy, a ci też muszą gdzieś mieszkać. Do dzietności można
                            namawiać, rzecz jasna, ale myślę, że jej spadek jest nieunikniony. A jak już
                            chcesz namawiać, to rób to bardziej w duchu pozytywnym, dlaczego warto mieć
                            dzieci itp., a nie wyzywając ludzi od egoistów. Bo to daje odwrotny efekt
                            • mario-radyja Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 22:20
                              Dlaczego mamy importować imigrantów? Nie lepiej naprawić podstawowy problem?

                              Pozytywne gadanie da zerowy efekt. Ludzie nie zmienią się bo tak wypada, tylko
                              dlatego że będą mieli odpowiedni interes w posiadaniu dzieci.
                              • delfina77 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 04.12.06, 22:29
                                Na razie go jednak nie mają, a wystarczyłoby chociażby wprowadzić ulgi podatkowe
                                dla osób posiadających dzieci. Ludzie myślą jednostkowo, a nie zbiorowo, wątpię,
                                czy ktoś zacznie się rozmnażać, bo tak jest patriotycznie. Zresztą sami politycy
                                mają często po 1 dziecku lub zero, więc o czym tu mówimy. Idę już spać, życzę
                                owocnej dyskusji. A jeszcze lepiej, owocnej nocysmile Przyczynisz się może do
                                powiększenia liczebności narodu polskiegosmile
                      • mario-radyja ale ja proponuję minimum 2 04.12.06, 20:40
                        > Wiesz, ja jednak myślę, że jeżeli kobieta nie chce piątki dzieci tylko
                        > jedno, to wie, co lepsze dla niej.

                        Nigdy nie napisałem, że chcę żeby kobieta miała piątkę dzieci. Stawiając
                        alternatywę między 5 a 1 dopuszczasz się intelektualnej nieuczciwości. Czy
                        potrafisz mi wytłumaczyć dlaczego jako alternatywę dla jedynaka nie proponujesz
                        2, 3 albo 4 dzieci?

                        Doskonale wiesz jak absurdalnie zabrzmiałoby zdanie: "kobieta nie chce dwójki
                        dzieci tylko jedno, to wie, co lepsze dla niej".

                        > Oczywiście patrząc globalnie, lepiej jest, gdyby każde
                        > małżeństwo miało 2 dzieci, ale tak nie jest i nie będzie.

                        Demografowie uznają średnią 2.1 za minimum konieczne do utrzymania
                        społeczeństwa w równowadze. To 0.1 to rezerwa konieczna do kompensowania
                        wszystkich przypadków losowych (bezpłodność, śmierć rodzica, śmierć dziecka
                        przed osiągnięciem pełnoletności).

                        W praktyce należy od wszystkich oczekiwać przynajmniej dwójki a tym którzy chcą
                        mieć więcej pozostawić taką swobodę.

                        > I bardzo często ci,
                        > którzy mają ich wiele, nie są w stanie wykształcić i wychować ich na
                        porządnych
                        > obywateli, przez co tworzy się nowe pokolenie zasiłkobiorców.
                        > Więc nie zawsze ilość przekłada się na jakość.

                        To jest bezsensowny argument. Ty bierzesz sobie jakiś ekstremalny przypadek i
                        chcesz go uogólnić na wszystkich którzy mają więcej niż jedno dziecko.

                        > Nie można też zakładać, że ten, co ma 1 dziecko
                        > to egoista. Ważne, że ma chociaż jedno, może rola rodzica
                        > po prostu go przerosła i/lub nie stać go na kolejne dzieci.

                        Oczywiście, że można tak zakładać. Co znaczy, że "przerosła go rola"? Jeżeli
                        chodzi o przerośnięcie emocjonalne, to jest to przejaw egoizmu, gdy ktoś
                        przekłada swój brak stresu nad obowiązek.

                        > Przy polskich zarobkach chyba nie powinno
                        > to być dla ciebie zaskoczeniem. Ja na pewno nie chcę mieć więcej niż dwoje, a
                        > tak naprawdę po pierwszym okaże się, co dalej.

                        Zastanawiające jest to, że ludzie mieli więcej dzieci w preszłości gdy mieli
                        niższe zarobki. Zaprzecza to tezie jaką postulujesz, że podwyższenie zarobków
                        spowoduje, że ludzi będzie stać na zwiększenie rodziny.

                        Ale nawet jeżeli tak by się miało stać, to ja sobie bym życzył reakcji państwa,
                        które mogłoby rodzicom w dużej mierze odpuścić jeżeli chodzi o podatki.

                        > Znam wiele takich osób, które
                        > zarzekały się, że chcą mieć co najmniej trójkę, a tymczasem sytuacja wygląda
                        > tak, że on zaiwania na utrzymanie żony i jednego dziecka a ona siedzi sama w
                        > domu i ledwo sobie z tą jedną pociechą radzi. A ile ty sam masz dzieci, jeśli
                        > wolno zapytać?

                        To ile mam dzieci naprawdę nie ma żadnego znaczenia dla prawdziwości moich tez.
                        Chcesz wykazać, że jestem hipokrytą ponieważ mam mniej niż X dzieci?

                        Załóżmy, że mówię, że nie należy kraść, ale sam coś ukradnę. Czy byłby to dowód
                        na to, że należy kraść?
                        • troll7777 coz za racjonalizm!!!! haah haha! 04.12.06, 20:46
                          moze zaloguj sie na www.racjonalista.pl haha hahah!- jak rezonowalo owo echo z
                          filmu o dwoch takich.
                        • delfina77 Re: ale ja proponuję minimum 2 04.12.06, 21:01
                          Dlaczego nie odpowiesz na to proste pytanie? Zapewne nie masz dzieci wcale i
                          tylko sobie tak teoretyzujesz, więc można z tobą porozmawiać mniej więcej w tym
                          stylu, co z księdzem o seksie. Dzieci są bardzo dużym obciążeniem zwłaszcza dla
                          kobiety w związku i z tego powodu, poza oczywistymi powodami materialnymi,
                          kobiety nie chcą mieć tyle dzieci co kiedyś. Zapewne już w zamierzchłych czasach
                          ich nie chciały (poczytaj sobie o rozmaitych sposobach usuwania ciąży domowymi
                          sposobami), ale po pierwsze, nie było jeszcze skutecznej antykoncepcji, a po
                          drugie, nie było alternatywy życiowej dla kobiet: mogły się "realizować" jedynie
                          jako żony i matki. Dziś sytuacja jest inna i nie dziwne, że dla większości
                          kobiet wizja spędzenia życia tylko na rozmnażaniu się jest mało atrakcyjna.
                          Pewnie znowu posądzisz mnie o egoizm ale wyobraź sobie w takiej sytuacji siebie,
                          gdzie musisz zrezygnować ze wszystkich swoich życiowych planów i marzeń, żeby
                          wyprodukować te 2,1. Albo i więcej. Naprawdę nie jest łatwo dobrze wychować
                          dziecko, zwłaszcza jak się trafi jakieś nadpobudliwe, i dlatego wielu ludzi
                          poprzestaje na jednym. Ja bym tak łatwo nikogo nie obwiniała, nie czuję na sobie
                          presji robienia czegoś dla dobra tego państwa, które tak naprawdę bardzo
                          niewiele robi dla swoich obywateli. Nota bene, nawet zasiłki rodzinne trzeba
                          sobie załatwiać z UE. Ale to już osobny topic
                          • karatakus Re: ale ja proponuję minimum 2 04.12.06, 21:48
                            Wiesz doskonale rozumiem twoja argumentację. Opiera się na emocjach bo dotyczy
                            twojej płci. Argumentacja Mario-radyji opiera się na rozumie, bo dotyczy tez
                            twojej płci (a dokładniej nie-jego). Ale fakt, faktem - twój sposób rozumowania
                            wielce popularny oecnie - prowadzi do tego do czego prowadzi, twoja dziewczynka
                            bedzie drżeć przed wyjsciem na ulicę gdzie 90% stanowia muslimi mniej lub
                            bardziej radykalni... Oczywiście to tylko SF. Z poslki ludzie tak czy siak
                            spieprzają i napewno nie wrócą tylko po to, żeby obarczono ich kosztem
                            utrzymania 4 czy 5 tki emeytów. To raz. A dwa, że może twoje dziecko polubi
                            ciemnych panów z podobno duzymi fiutami i/albo czarczaf...
                            • delfina77 Re: ale ja proponuję minimum 2 04.12.06, 21:58
                              Moje dziecko na pewno będzie na tyle ładne i bystre, że będzie mogło wybierać
                              wśród najlepszych... W każdym razie nie będzie mnie to martwić teraz, bardziej
                              zastanawiam się nad kwestią: should I stay or should I go? Nie lubię, gdy ktoś
                              pisze, że urodzenie i wychowanie dzieci to takie proste, a po zapytaniu go, ile
                              sam ma dzieci, miga się od odpowiedzi. Pewnie ten kraj padnie prędzej czy
                              później, pewnie sami się do tego przyczynimy, ale szczerze mówiąc mało mnie to
                              martwi teraz
                          • mario-radyja Re: ale ja proponuję minimum 2 04.12.06, 22:04
                            Widzisz, ty mi mówisz, że są powody dla których ludzie decydują się nie mieć
                            więcej niż jednego dziecka. Nie zaprzeczam.

                            Ja mówię, że społeczeństwo w którym wszyscy podejmują taką indywidualnie
                            racjonalną decyzję przestaje istnieć, ponieważ na poziomie całego społeczeństwa
                            jest ona absolutnie nieracjonalna i prowadzi do zbiorowego opóźnionego
                            samobójstwa. A jeżeli na wyższym poziomie indywidualne decyzje prowadzą do
                            złych rezultatów, to należy zrobić wszystko żeby spowodować podejmowanie innych
                            decyzji.

                            > gdzie musisz zrezygnować ze wszystkich swoich życiowych planów i marzeń, żeby
                            > wyprodukować te 2,1.

                            W Szwecji dobrze sobie radzą z pogodzeniem obu celów. Jest społeczna akceptacja
                            dla zawodowej realizacji kobiet oraz nie mają takich problemów z dziectnością
                            jak my.
                            • delfina77 Re: ale ja proponuję minimum 2 04.12.06, 22:07
                              Ale tam jest prawdziwe równouprawnienie a nie takie mydlenie oczu jak u nas...
                            • troll7777 hoho! w sw R.M. czytuja juz racjonalista.pl ? 04.12.06, 22:29
                              racjonalnie niemozebne? zeby sie masoni z klerem ekierkami i stulami
                              skrzyzowali... a moze jednak? i beda plodzic malych racjonalnie myslacych
                              klerykow... czyli tzw 'cudowne dzieci dwoch rowerowych dzigni noznych' haa haha
                              - jak rezonowalo owo echo z filmu o dwoch takich
                • viking2 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 05.12.06, 04:43
                  mario-radyja napisała:
                  > b) duży popyt na usługi dla starców (opiekunki, lekarze, itp.) nakręci ceny
                  > tych usług, a więc wielu starców nie będzie na nie stać. Społeczeństwa nie
                  > będzie fizycznie na to stać żeby utrzymać emerytów.

                  Mylisz sie. W warunkach wolnego rynku, duzy popyt na jakies szczegolne dobra, w
                  tym przypadku "uslugi dla starcow", spowoduje stopniowy wzrost ich cen, a potem
                  spadek - dlatego, ze sposrod osob zastanawiajacych sie nad wyborem kariery spora
                  grupa dostrzeze zapotrzebowanie na lekarzy, pielegniarki, administratorow domow
                  starcow, terepautykow, producentow wozkow inwalidzkich, lasek i chodzikow,
                  okulistow, technikow/protetykow dentystycznych itd. Wzrastajaca liczba dostawcow
                  uslug spowoduje, ze beda oni miedzy soba konkurowac - jakoscia uslug, szybkoscia
                  uslugi (okulary ekspresowo!), a takze cena. Bardzo predko pojawi sie szyld "u
                  nas aparaty sluchowe za pol ceny!".
                  W miare uplywu czasu mozna tez miec nadzieje na to, ze panstwowy fundusz
                  emerytalny, ktory obecnie jest nie tyle zle zarzadzany ile wprost "balaganiony",
                  a nie "zarzadzany", straci popularnosc na rzecz funduszy prywatnych, oferujacych
                  emerytury na jakims ludzkim poziomie. To "stracenie popularnosci" jest zas
                  zalezne - tak naprawde - tylko od wyborcow, ktorzy zastanowia sie nad wlasna
                  przyszloscia i zaczna zadawac kandydatom pytania typu "co zrobi pan z
                  naduzyciami i marnotrawstwem w NFZ?"
                • 73sebek Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 25.05.07, 12:21
                  To teraz zeby dostac emeryture musze sobie natrzaskac garstke dzieci?I co
                  dalej?Bedziemy mieszkac np w dzisiec osob w jednym pokoju w drugim tesciowie?Kto
                  mi da co roku po 100 zloty na mundurki i po 200 na ksiazki dla dzieciakow?O
                  wykarmieniu takiej gromadki nie wpomne.Nieeee ja dziekuje,mam dwoje i tak jest
                  strasznie ciezko zapewnic im w miare spokojne zycie i troche radosci.Ludzie
                  dajcie pracownikom godziwa zaplate i jakas stabilnosc to pojawia sie
                  dzieci!Tylko to jest recepta.A o emerytow i rencistow to sie nie martwcie z
                  takimi dochodami ze nie starcza ani na jedzenie ani na leki to slabsi wygina,to
                  jest naturalna selekcja albo mozna tez to nazwac "eutanazja".Ten kraj schodzi na
                  psy przez to ze jest tak zarzadzany i nic innego.Milo jest jest zgarnac co
                  misiac jakies nawet 40 tys. zl i powiedziec-Ludzie robcie sobie dzieci!!To jest
                  obluda i zenada!!
            • meg303 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 05.12.06, 08:12
              Wiesz, widywałam matki piątki dzieci umierające w samotności...Rodzinka zjawiała
              się już po, po odbiór renty.
              Wolę być egoistyczną matka jednej córki niż zacharowaną i wiecznie zmęczoną
              kilkorga dzieci,niechcianych dziecismile
            • meg303 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 05.12.06, 08:21
              Młody jesteś, niewiele przeżyłeś ,sam nie masz dzieci,tyle moja intuicjasmile
              • meg303 Re: Przez takich jak ty ten kraj schodzi na psy. 05.12.06, 08:22
                To było oczywiście do radiomaryjasmile
          • girlfrompoland Re: najlepiej: pol tuzina i ojciec pijak- po laty 05.12.06, 04:04
            czas na dziecko w wieku 20 lat. podziwiam. i sie dziwie.
            • meg303 Re: najlepiej: pol tuzina i ojciec pijak- po laty 06.12.06, 22:22
              Dzięki temu mogę teraz mieć odchowaną córkę i czas na inne priorytety.Nie muszę
              myśleć,że zegar biologiczny tykasmile
              Pozdrowionka
    • aimart Re: Im więcej tym mniej? 04.12.06, 17:43
      Co za sposob myslenia: "Nie musi isc do pracy bo powodzi im sie niezle". Jakby
      praca dawala tylko pieniadze. Praca to wiele wiecej niz tylko wyplata na koniec
      miesiaca.
      Niech juz zostawi te biedna dziewczyne w spokoju. Urodzila mu dwojke dzieci, to
      wcale nie tak malo. Jak chce wiecej niech rodzi sam. Albo niech je mam z matka,
      widac, ze zainteresowania macierzynstwem. Co za tyran z tego Karolka!
      • mlot_na_oszolomow Re: Im więcej tym mniej? 04.12.06, 17:47
        Masz 100% racji.
      • the_real_kris Re: Im więcej tym mniej? 04.12.06, 18:23
        A moze po prostu chlopak powinien pojsc po rozum do glowy, zerwac z katolickim
        modelem rodziny i skoro jedna baba nie chce mu urodzic dzieciakow to poprosic o
        to inna??? big_grin
    • glosybaltyku prymitywne modele plemienne 04.12.06, 18:12
      Ufff... nie moge, jak slysze o "duzej, zzytej rodzince". Mentalnosc plemienna, w
      ktorej rola kobiety sprowadza sie do rodzenia dzieci. W takich rodzinkach nikt
      nie ma zycia prywatnego, wszystko jest uzgadniane na plemiennych wiecach. Taka
      mentalnosc skutkuje nepotyzmem. Sa ludzie, dla ktorych rodzina jest dobrem
      absolutnym, sa w stanie bez zadnych skupulow lamac prawo, krzywdzic innych, zeby
      tylko rodzina miala jakas korzysc. Taki model mafijny. Jak mnie to mierzi.
      Zostalem wychowany w bardzo indywidualnej rodzinie. Rodzice sa kochajacymi sie,
      ale bardzo niezaleznymi ludzmi. Nauczyli mnie, ze wiezy krwi nie znacza tak
      naprawde nic, ze najlepsza rodzina sa ludzie o pokrewnych umyslach, najczesciej
      z biologiczna rodzinka nie majacy nic wspolnego.
      • wj_2000 Re: prymitywne modele plemienne 04.12.06, 18:22
        glosybaltyku napisał:
        > Nauczyli mnie, ze wiezy krwi nie znacza tak
        > naprawde nic, ze najlepsza rodzina sa ludzie o pokrewnych umyslach,
        > najczesciej z biologiczna rodzinka nie majacy nic wspolnego.


        Jedno pragnę zauważyć - bez wartościowania.
        Ludzie myślący tak jak Twoi rodzice, mający takie odruchy, najzwyczajniej w
        świecie przepadli bez śladu. Płodzili minimalną liczbę dzieci, popierali
        zamiast swoich genów geny myślących tak jak oni.

        Wszyscy jesteśmy potomkami (w drzewie genealogicznym ciagnącym się jakieś
        skromne 3 miliardy lat) tych, którzy dbali przede wszystkim o rozmnażanie i
        opiekę nad potomstwem. Ani jeden z setek milionów twoich pradziadków (także
        tych w jeszcze nie ludzkiej postaci) "po mieczu" nie mógł pozwolić sobie na
        nieodchowanie (co najmniej jednego) syna!!!! A dowodem jest to, że jesteś na
        tym swiecie.
        Ty możesz przerwać ten łańcuch. Razem z Tobą ubędzie myślących anty
        natalistycznie. To są fakty. Może "korzystne". Ale wbrew naturze.
        • the_real_kris Re: prymitywne modele plemienne 04.12.06, 18:29
          Synku, juz ci tyle razy ludzie pisali zebys usunal ten glupawy komentarz ze
          swojej stopki gdyz zazwyczaj twoje popierdywania maja tyle wspolnego z racja co
          wilk z gwiazdami (tak jak to jest i w przypadku tego miernego komentarza).
        • glosybaltyku Re: prymitywne modele plemienne 04.12.06, 19:05
          > Ty możesz przerwać ten łańcuch. Razem z Tobą ubędzie myślących anty
          > natalistycznie. To są fakty. Może "korzystne". Ale wbrew naturze.

          A gdzie ja napisalem, ze mysle antynatalistycznie? Sam chcialbym miec dwojke lub
          trojke dzieci. Ja pisalem o zachowaniu plemiennym, w ktorym pelno jest
          mniejszych i wiekszych patologii, gdyz "dobro" rodziny, jakkolwiek pojmowane,
          stawia sie nad dobrem jednostki. Kobieta z artykulu jest ofiara takiego systemu.
          Argumenty, ze 10 000 lat temu zylismy gromadami w jaskiniach, wiec i teraz
          musimy, jakos mnie nie przekonuja. Nowoczesne spoleczenstwa skladaja sie z
          niezaleznych jednostek dazacych do swojego prywatnego szczescia. A szczesciem
          jest tez posiadanie potomstwa - natury sie nie oszuka. Natomiast mentalnosc
          plemienna jest atawizmem przynoszacym wiecej szkody niz pozytku. Zreszta cale
          szczescie model taki zanika wraz ze wzrostem zamoznosci i swiadomosci
          spoleczenstwa. Nie oznacza tez definitywnego spadku dzietnosci. Na poczatku,
          kiedy ludzie zachlystuja sie rosnaca zamoznoscia, dzietnosc nieco spada. Potem
          znow wzrasta bo ludzie dochodza do wniosku, ze dorabiabie sie i konsumpcja to
          jednak nie wszystko.
          • w_wasowicz Re: prymitywne modele plemienne 25.05.07, 13:51
            No cóż ... na cale szczęście przedstawiciele 'nowoczesnego społeczeństwa'
            przejawiają naturalna zdolność do wymierania z samego faktu nie posiadania
            dzieci .. już teraz są na przykład w mniejszości w takich Niemczech ..

            A w dalszej kolejności wymrą dzieci z rodzin dzietnych które posłuchają
            tych głupot o 'nowoczesnym społeczeństwie' .. i na koniec będzie ok.

            Mam tylko nadzieję że do tego czasu polacy dalej będą polakami ..
            nie sturczonymi (Niemcy) nie zarabiałymi (Francja) i nie zlatynozywanymi (US)

            I tyle na ten temat.
      • karatakus Re: prymitywne modele plemienne 04.12.06, 21:52
        Ależ na to jest proste rozwiązanie. Zniesienie monogamii. Każdy bedzie mial co
        lubi... Żeby nie było ez ograniczeń w kominacji mężczyzn i kobiet. Personalnie
        ze dwie żony to dla mnie byłoby optimum... wink Odchodzi konieczność (możliwe że
        też mi się zacchce) posiadania kochanki tongue_out
        • titta Re: prymitywne modele plemienne 24.05.07, 17:35
          Każdy bedzie mial co
          > lubi...
          Czyzby? A jak kobieta lubi miec JEDNEGO, oddanego jaj partnera na wylacznosc?
    • telica egoista 04.12.06, 18:28
      dzieci to nie rybki akwariowe im wiecej tym weselej z jednym dzieckiem jest
      wesolo ja mam rocznego chlopaka i powiem zdecydowanie ze zabawa z takim malcem
      wykancza 4 osoby a on ma jeszcze sily na wiecej wiec wyobrazam sobie np 3 dzieci
      nie jestem przeciwnikiem wielodzietnosci tylko ja kiedys mialem takie
      idealistyczne wyobrazenie o gromadce dzieci a realia sa takie ze to
      odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka bezbronnego potrafi przytloczyc nie tylko
      kwestiiam materialna wchodzi w gre jest jeszcze czas jezeli rodzie sa wykonczeni
      po pracy i musza jeszcze miec energie na wychowanie dzieci to ciezka sprawa zeby
      sie nie zalamac ja sie osobiscie wyleczylem z posiadania nawet 2 dzieci jestem
      szcesliwym ojcem wspanialego chlopaka i niech tak zostanie czasu mam
      zdecydowanie mniej niz to sobie wyobrazalem kiedykolwiek o 22 jestem skonany
      wiec namawianie kobiety zeby zrobic sobie 3 dziecko to chyba przesada czy ty
      chcesz miec w domu wykonczona zrzeedzaca na skraju depresji kobiete z 3 dzieci
      • nett1980 Re: egoista 04.12.06, 19:27
        a co to za problem , teraz maja 2 dzieci, niech sobie odpocznie dziewczyna i
        pozyje jak kobieta ,a za te 5 lat moze sie przeciez urodzic 3 , taki beniaminek
        na oslode starosci .Heheheh, no przesadzilam ,ale po jaka cholera co rok to
        prorok , dzieci przedewszystkim powinne byc chciane, a jezeli malzenstwo jest
        udane to sie pojawia taka mala tesknota w kobiecie po jakims czasie(patrz
        Madonna i jej murzynek) , po co tak naciskac bidule?
      • mario-radyja problemem nie jest ilość dzieci 04.12.06, 20:08
        W zurbanizowanej gospodarce dzieci są raczej kłopotem niż pomocą. Niestety.
        Dlatego wiele rodzin decyduje się na jedno dziecko, bo sobie nie wybraża życia
        w ciasnym M-2 z większą ilością.

        Masz też rację, że dziecko to duża odpowiedzialność, także czasowa. Wydaje mi
        się, że brakuje u nas rozwiązań społecznych pozwalających zdjąć z rodziców to
        obciążenie czasowe. Potrzebujemy więcej ludzi zawodowo zajmujących się
        wychowywaniem dzieci. W tej chwili mamy to w postaci świetlic szkolnych, w
        których czekają po szkole na rodziców, ale to jest jakiś półśrodek, a nie pełne
        rozwiązanie.
        • andaba • Re: Im więcej tym mniej? 04.12.06, 21:12
          No to ja napiszę, bez wygłupów i prowokacji. Chciałabym takiego męża jak Karol. No i jego zarobki wystarczające, jak widać, na wszystko. Mój mąż nie chce więcej dzieci, a mnie żal. Gdyby nas było stać i mąż chciałby, mogłabym jeszcze kilkoro urodzić.
        • baqet Re: problemem nie jest ilość dzieci 04.12.06, 21:33
          Wg mnie jak ktoś się strasznie męczy z 1 dzieckiem, to nie znaczy, że z 2 będzie
          2x gorzej. Przecież te dzieci same z sobą się będą bawić, a matka czy tatuś
          usiądzie sobie na ławeczce i będzie im się przyglądać. Poza tym, czy 3 dzieci to
          jest tak strasznie dużo, że wogle się nie da wytrzymać? Czy to możliwe, żeby
          kobieta aż tak się obrzydziła 1 dzieckiem, żeby na myśl o następnych chciało jej
          się rzygać? A tak trochę odchodząc od tematu, to w społeczeństwach
          demokratycznych bardzo często ojciec ma silniejszy instynkt macierzyński a
          biedna, zapracowana kobieta nie odczuwa potrzeby rodzenia, no bo przecież
          kariera!!!(notabene podczas ciąży kobieta faktycznie mocno cierpi, ale trzeba
          też zauważyć, że mąż skaczący wokół niej i wysłuchujący jej ciągłych narzekań,
          wrzasków itd. również jest tym wyczerpany, o czym zazwyczaj kobiety -głównie
          feministki- zapominają ).
          • delfina77 Re: problemem nie jest ilość dzieci 04.12.06, 21:41
            No nie, rozbroiłeś mniesmilesmile

            > Wg mnie jak ktoś się strasznie męczy z 1 dzieckiem, to nie znaczy, że z 2 będzi
            > e
            > 2x gorzej. Przecież te dzieci same z sobą się będą bawić, a matka czy tatuś
            > usiądzie sobie na ławeczce i będzie im się przyglądać.

            Jasne, bo rola rodzica polega tylko na przyglądaniu się dzieciom, a te robią
            swoje: same się ubiorą, wyżywią, umyją...



            Poza tym, czy 3 dzieci t
            > o
            > jest tak strasznie dużo, że wogle się nie da wytrzymać? Czy to możliwe, żeby
            > kobieta aż tak się obrzydziła 1 dzieckiem, żeby na myśl o następnych chciało je
            > j
            > się rzygać?

            Może nie rzygać, ale może po prostu mieć dość macierzyństwa - u nas jest ono
            często opiewane jako coś pięknego a rzeczywistość nieraz weryfikuje te
            oczekiwania i niejedna kobieta zatęskni za wolnością, którą miała wcześniej.
            Poza tym często traumatyczne doświadczenia z porodu sprawiają, że kobiety nie
            chcą mieć więcej dzieci.

            A tak trochę odchodząc od tematu, to w społeczeństwach
            > demokratycznych bardzo często ojciec ma silniejszy instynkt macierzyński a
            > biedna, zapracowana kobieta nie odczuwa potrzeby rodzenia, no bo przecież
            > kariera!!!(notabene podczas ciąży kobieta faktycznie mocno cierpi, ale trzeba
            > też zauważyć, że mąż skaczący wokół niej i wysłuchujący jej ciągłych narzekań,
            > wrzasków itd. również jest tym wyczerpany, o czym zazwyczaj kobiety -głównie
            > feministki- zapominają ).

            Oj, moje ty biedactwo, więc oszczędźcie sobie obydwoje tych cierpień i narzekań.
            Nota bene, jak was 1 dzień boli głowa to jest gadanie bez końcasmileNie jesteś w
            stanie sobie wyobrazić czym jest ciąża, sami dopiero byście narzekalismileA co
            złego jest w robieniu kariery przez kobiety, bo nie do końca rozumiem ten zarzut?
          • mama_kotula Re: problemem nie jest ilość dzieci 05.12.06, 01:41
            baqet napisał:

            > Wg mnie jak ktoś się strasznie męczy z 1 dzieckiem, to nie znaczy, że z 2
            będzie 2x gorzej. Przecież te dzieci same z sobą się będą bawić, a matka czy
            tatuś usiądzie sobie na ławeczce i będzie im się przyglądać.

            Buahahahahahaha.
            Jak moja dwójka dzieci była jeszcze w planach, też na to liczyłam. Na to
            siedzenie na ławeczce podczas wspólnej zabawy dzieci big_grin

            > A tak trochę odchodząc od tematu, to w społeczeństwach
            > demokratycznych bardzo często ojciec ma silniejszy instynkt macierzyński a
            > biedna, zapracowana kobieta nie odczuwa potrzeby rodzenia, no bo przecież
            > kariera!!!

            O matko jedyna. Czy potrzeba rodzenia jest naturalną priorytetową potrzebą
            kobiety? I co do tego mają społeczeństwa demokratyczne?

            > (notabene podczas ciąży kobieta faktycznie mocno cierpi, ale trzeba
            > też zauważyć, że mąż skaczący wokół niej i wysłuchujący jej ciągłych narzekań,
            > wrzasków itd. również jest tym wyczerpany, o czym zazwyczaj kobiety -głównie
            > feministki- zapominają ).

            No biedny, biedny jak cholera ten uciśniony mąż, co musi humory żony przez 9
            miesięcy raz albo 2 razy w życiu znosić. Może mu za to jakąś rentę dożywotnią
            przyznać. A nie, może nie będę ironizować, bo wyjdę na szalejącą feministkę.
            Kobieta do dzieci. Wstawać w nocy, bawić się pół dnia, szykować kaszki, prasować
            ubranka, rodzić, rodzić, rodzić, łazić z ciężarnym brzuchem pod brodą z wózkiem
            z bliźniakami i przedszkolakiem na smyczy. I nie daj Boże pisnąć, że jej ciężko,
            bo szanowny mąż się jeszcze wyczerpie psychicznie ;-PPP
      • rsmtd Re: egoista 04.12.06, 21:33
        Ja jestem jedynakiem i wcale mi się to nie podoba, zawsze marzyłem o
        rodzeństwie. Nie mam pretensji do rodziców, moja mama zachorowała po moim
        urodzeniu i druga ciąża mogłaby być niebezpieczna dla jej życia. Siła wyższa.
        Nie zmienia to jednak faktu, że czasami czuję się okradziony, z czegoś co
        uważam, że mi się nalażało. Bycie jedynakiem nie jest fajne. Tak twierdzi
        większość (nie wszyscy) jedynaków z korymi na ten temat rozmawiałem.
        Co do ilości dzieci w rodzinie to myślę, że dwójka jest OK.
        Pozdrawiam.
        • w_wasowicz Re: egoista 25.05.07, 13:55
          Dwójka nie jest OK .. powoduje naturalną rywalizację, szczególnie
          jeśli jest tej samej płci.
    • aarian fajny tatus 04.12.06, 21:14
      pomaga jak tylko moze. ale ze moze niewiele, bo go prawie caly czas nie ma to
      juz nie zdaje sobie z tego sprawy. najlepiej baba do garow i pieluch, po co sie
      usamodzielnic, rozwijac zawodowo, zrobic cos dla siebie, jak mozna zone w
      kolejna ciaze zlapac, bo przeciez 'jakos dajemy sobie rade finansowo'.
      chlopy to jednak jednotorowo mysla.
      wyobrazam sobie jak sie biedna dziewczyna czuje. zamiast sie cieszyc, ze np
      odzyskala figure po dwoch porodach, znalazla prace i wreszcie robi cos dla
      siebie,to jest osaczona przez meza i jego rodzine, boi sie do domu wrocic, zeby
      na nia nie naskoczyli.
      • delfina77 Re: fajny tatus 04.12.06, 21:21
        Też tak myślę - najlepiej trzymać się z dala od rodzinki, najgorzej mieć nie
        wiadomo ilu doradców, którzy lepiej od ciebie wiedzą, jak ma wyglądać twoje
        życie. Mój mąż też coś przebąkiwał o gromadce przed ślubem, ale mu od razu
        powiedziałam, że więcej niż 2 nie ma się co spodziewać. Żeby później nie było
        nieporozumień
        • karatakus Re: fajny tatus 04.12.06, 22:04
          "Komedia małżeńska"?tongue_out

          Poza tym zawsze można zostawić pierwszą połowicę, zerwać z nią kontakt, ale nie
          koniecznie z dziećmi z pierwszego małżeństwa i znaleźć sobie młodszy model w
          wieku prokreacyjnym (19 - 28 lat)tongue_out. Tylko fakt z utrzymaniem takiej gromadki
          może byc problem... Ale dla chcącego.. wink
          • delfina77 Re: fajny tatus 04.12.06, 22:09
            Jest takie powiedzenie, że "widziały gały co brały". Dwoje dzieci też jest ok,
            zresztą ja wiem, że on nie byłby w stanie sam utrzymać nas wszystkich, gdyby
            było nas, powiedzmy, pięcioro, a ja przy piątce dzieci nie będę się zarzynać
            jeszcze w pracy. O niesmile Zresztą miał takie wizje przed ślubem, teraz
            spodziewamy się naszego pierwszego i zobaczymy, czy już tu nie wymiękniesmile
            Pozdrawiam
          • titta Re: fajny tatus 24.05.07, 17:37
            Czyli pelna odpowiedzialnosc? Poczytaj sobie forum "dorosle dzieci rowosnikow".
          • titta Re: fajny tatus 24.05.07, 17:38
            Tak naprawde kazdy facet, ktory zostawia kobiete ktora urodzila jego dzieci ,
            powinien tez sie od dzieci odczepic. Albo rybki albo akwarium.
    • ylemai poligamia 24.05.07, 17:34
      Jeśli chce się mieć wiele dzieci,
      należy mieć wiele żon.
      Nieprzyzwoicie zmuszać kobiety do rodzenia więcej niż trójki. To jednak
      wycieńcza ich ciała.

      Dobry układ - trzy żony, dziewięcioro dzieci - i można grać wspólnie w parszywą
      trzynastkę smile
      • frusto Re: poligamia 25.05.07, 09:56
        Jestem za! Ale ciii nie mowcie mojej zonie smile

        Uklad, w ktorej jeden facet ma jedna zone i jedna kobieta ma tylko jednego meza
        jest nieludzki. Kobieta powinna miec prawo do kilku mezow, a mezczyzna do kilku
        zon smile
        • twojasasiadka Re: poligamia 25.05.07, 10:02
          frusto napisał:

          > Jestem za! Ale ciii nie mowcie mojej zonie smile
          >
          > Uklad, w ktorej jeden facet ma jedna zone i jedna kobieta ma tylko jednego
          meza
          > jest nieludzki. Kobieta powinna miec prawo do kilku mezow, a mezczyzna do
          kilku
          > zon smile
          ____
          to powiedz to co myślisz swojej żonie-niech korzysta z życia kobiecina póki
          młodawink
    • g.kielak rodzina 2+2 25.05.07, 11:27
      uważam, iż w dziejszych czasach rodzina 2+2 to jest naprawdę wystarczająco.
      Moja rodzina sklada się tylko 2+1.Synek ma 6,5lat jest fantastycznym dzieckiem,
      nie ma żadnych jak narazie problemów.Gdy miał 1-3latka był strasznym
      niejadkiem, ale w tej chwili już się zmieniło.Ja chciałabym mieć jeszczne jedno
      dziecko, ale mój mąż nie.Jak przekonać męża aby się zgodził? Ja nie mam
      rodzeństwa i jest mi żle, natomiast mąż ma brata ale ich stosunki śą
      chłodne.Nie wiem z czego to wynika, może z wychowania....
      Mąż uważa, iż mamy za małe mieszkanie(2pokoje z kuchnią 52m2).Nie jesteśmy już
      bardzo młodzi ,ja mam 37lat,mąż 42.To nie ma co czekać aby mieć drugie dziecko,
      jak mam urobić męża żeby się zgodził na drugie dziecko. Plis !!!!
      GABI
    • m.tarnowska1 Im więcej tym mniej? 25.05.07, 12:03
      Jestem mamą dwóch synków i czuję się spełniona w macierzyństwie,ze starszym
      synem siedziałam przez 3 lata w domu i absolutnie tego nie żałuję, drugi ma
      miesiąc a ja zastanawiam się że za rok chętnie wróciłabym do pracy.Myślałam
      kiedyś o trójce dzieci ale to musi być decyzja obojga partnerów, w moim
      przypadku nie mówię nie ale może za 5lat.Kobieta musi być spełnona również w
      życiu zawodowym, dzieci będą starsze a my poczujemy pustkę bo będą inne
      autorytety w ich życiu, a mąz nie będzie miał ochoty na słuchanie jak bardzo
      nudzi nas bycie kurą domową...
    • czeczot Nienormalne 25.05.07, 13:52
      Powszechnie promowany model rodziny 2+2 oraz 2+1 jest nienormalny - prowadzi do
      zaglady spoleczenstw, bo jest ponizej zastepowalnosci pokolen. Do
      zastepowalnosci pokolen potrzebna jest srednia dzietność kobiet 2,1. Jesli sie
      uwzgledni, ze obecnie 20% par ma olbrzymie problemy z płodnością, a wiele kobiet
      w ogóle nie chce mieć dzieci, model 2+2 jest znacznie poniżej tego co jest
      konieczne dla przetrwania społeczeństwa - dobrobytu, spokoju, opieki na starość.
      Dzietność kobiet w Polsce jest obecnie najniższa w całej Unii Europejskiej.
      Piszcie tak dalej, a obudzicie sie za pare lat w Europie staruszków i z syfem
      naokolo, bo nie bedzie rak do pracy.
      • twojasasiadka czeczot.. 25.05.07, 13:58
        poplakałam się normalnie z wrażenia...
        i w try miga lecę robić kolejne dzieciaki/robić i rodzićwink
        wszystko to w imię słusznych idei jakie przedstawileśwink
        • yadrall Re. :) 22.07.07, 18:07
          Alez polskie kobiety rodza dzieci,tyle,ze poza granicami naszego kraju.
          Mieszkam i pracuje w Anglii, w tej chwili w mojej firmie na oklo 60 polek
          przynajmniej 6 jest w widocznej ciazy. Zakaldajac,ze mieszkaja one tutaj max 2-
          3 lata,a cala antykoncepcja (i aborcja) sa za darmo,wiec sa to ciaze planowane
          i chciane to juz chyba cos znaczy.
          Nasi politycy powinni wziac to pod uwage i pomyslec dlaczego tak sie dzieje.
    • ademska Im więcej tym mniej? 27.05.08, 17:13
      Mogli się wcześniej dogadać - to fakt. Trudno jest tworzyć rodzinę mając odmienne podejście. Wydaje mi się, że oni poprostu nie umieją ze sobą rozmawiać i się słuchać. No ale sami z tą (nie)świadomością wzieli ślub...

      Powinni pójść na jakiś kompromis, np. jeszcze chwilę poczekajmy, nie chcę od razu kolejnego dziecka...
      A przede wszystkim - mieszkać bez teściowej i rozmawiać, rozmawiać, rozmawieć SZCZERZE!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka