Dodaj do ulubionych

Wracam do pracy

IP: *.* 28.04.02, 22:01
Nie sądziłam, że tak szybko to nastąpi. Kiedy we wrześniu 1998 roku urodziłam córeczkę wydawało mi się, że macierzyński plus wychowawczy to szmat czasu. Ale jednak minęło. Wykorzystałam cały urlop wychowawczy co do dnia. Zrobiłam sobie przerwę w karierze zawodowej, bo poczułam się wypalona i zmęczona. I wcale nie tęsknię za tamtym życiem. Pozostała jeszcze ta niechęć, a życie w domu jeszcze nie dało się we znaki. Chociaż wcale nie mam zadatków na "kurę domową". Dzisiaj minął ostatni dzień mojego urlopu. Próbuję sobie wyobrazić jak to będzie "po tamtej stronie". Wszak ostatni raz byłam w pracy ponad cztery lata temu. Wiele się pozmieniało, zmieniło się kierownictwo i współpracownicy. Do tej pory sama sobie byłam szefem, teraz muszę się podporządkować. Czuję się jakbym dopiero co podejmowała nową pracę i chyba nie ma w tym przesady. Pamiętam jeszcze niepewność innych ludzi, którzy zaczynali u nas pracę, teraz ja będę ta nowa. Czy dam sobie radę? Na początku będą mnie przecież oceniać. Odchodząc miałam swoją pozycję, teraz ktoś kto mnie wcale nie zna będzie decydował o mojej pensji. To jest właśnie cena długiego urlopu, którą teraz przychodzi zapłacić. Wiem, że powinnam się cieszyć, że ta praca jest, że czeka na mnie etat. I doceniam to. Żal mi jednocześnie tej niezależności, którą z dniem jutrzejszym tracę. Nieraz czytam posty dziewczyn, które wracając do pracy muszą zostawić malutkie dziecko. Ja mam córeczkę już odchowaną. Chodzi do przedszkola, przyjęła się tam. Nie mam tego zmartwienia. Zastanawiam się teraz nad sobą. Jak to będzie. Jak się odnajdę w nowej sytuacji. I tymi właśnie wątpliwościami dzielę się z Wami kochane forumowiczki.
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia22 Re: Wracam do pracy IP: *.* 28.04.02, 22:06
      Na pewno będzie dobrze. A wolność jeszcze odzyskasz - przy kolejnym dziecku albo na emeryturze. Pomyśl sobie, co czuła twoja córeczka idąc pierwszy raz do przedszkola, jej emecje były znacznie silniejsze niż twoje teraz. Poradzisz sobie.Madzia
    • Gość: kinga1 Re: Wracam do pracy IP: *.* 29.04.02, 09:31
      Doskonale Cie rozumiem. Ja wrocilam miesiac temu po roku przerwy i tez niby nie mialam sie czym martwic - praca czeka, maly swietnie czuje sie u opiekunki itp. Ale strasznie to przezylam, nie moglam sie pozbierac. W pracy czulam sie (jeszcze nie calkiem mi przeszlo)jakby mi czesc mozgu zanikla, klopoty z zapamietaniem i ogarnieciem tego, co moi koledzy maja w jednym palcu. Bardzo przezywalam tez rozstania z malym, chociaz przed powrotem do pracy myslalam, ze zwariuje w domu.Mysle, ze mysimy dac sobie czas i prawo do przezycia tych wszystkich uczuc i ze chyba sa one zupelnie naturalne. U mnie po miesiacu jest juz duuużo lepiej i chyba idzie ku lepszemu. Trzeba wziąć pod uwagę, ze życie się znowu "wywraca do góry nogami" i trzeba je od początku poukładać, zarówno w swojej głowie i uczuciach, jak i po prostu organizacyjnie. Życzę Ci dużo optymizmu, teraz będzie już tylko lepiej :)
    • Gość: ikasia Re: Wracam do pracy IP: *.* 29.04.02, 10:01
      Akasiu , opowiadaj więc jak było !!!
    • Gość: Lusia Re: Wracam do pracy IP: *.* 29.04.02, 10:06
      Wszystko będzie dobrze, dasz sobie radę i szybko odzyskasz dawną pozycję, wierzę w ciebie. Powodzenia. :bic:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka