Moi drodzy. Miałam dziś wizytę rachmistrzyni. Odpowiadałam na pytania - nic nie zatajałam. Ale... Otóż, na każde gospodarszto domowe przypada 1 ( jeden) Głowa Rodziny - :sarcastic miałam z określeniem tej głowy problem- pracujemy i zarabiamy we dwoje, razem wychowujemy nasze dzieci. Rachmistrzyni ( sympatyczna dziewczyna, trochę przestraszona) zaproponowała wybrać na głowę rodziny osobę lepiej zarabiającą

. Uśmiałam się w głębi duszy - to chyba pasowało by w 20 wieku ( może wcześniej), ale obecnie - w dobie równouprawnienia ( podobno) - ... no comment. Pozdrawiam L.